czwartek, 10 marca 2016

Baton Corny Big czekolada-orzechy

Ostatni dzień rekolekcji minął, a już dziś niestety normalne lekcje po 45 minut :/ W sumie nie obraziłabym się gdybym miała już tak cały czas zajęcia po 30 min i mogłabym wracać po 12 do domu :D Nawet te 5 minutowe przerwy bym przebolała. Wiecie ile w tedy miałaby czasu na naukę, lekcje i inne przyjemniejsze rzeczy?! A tak to gnije tam do 15-16...eh :/

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Już baaaaaardzo dawno temu, chłopak mojej najukochańszej kuzynki (pozdrawiam Cię Tomek :D) nakupił mi słodyczy z Niemczech. Długo zwlekałam by ich nie otwierać bo po prostu było mi szkoda (wiem, wiem dziwne). Gdy jednak zaczęłam już je otwierać, robić zdjęcia i powoli zjadać...zapisałam je gdzieś w folderze i zapomniałam! Zatem dziś mam dla Was recenzje cuda, które jadłam dość dawno, ale...kto by się tam przejmował? Zapraszam! ;)


Skład:


Wygląd: Corny jak corny, kultowy baton musli, którego zna prawie każdy. Grafika tych batoników jest uboga niczym papierki czekolad RS, ale mają w sobie coś przyciągającego i kuszącego oko. Każdy smak batona ma swój własny kolor, a nasz orzechowy odpowiednik jest pomarańczowy jak mandarynka. W sumie to spodziewałam się odcieniu brązu, ale jak widać Niemiecki producent miał inne wyobrażenia ;)

W środku batonik wygląda bardzo apetycznie. Widać w nim wiele zlepek kulek ryżowych, różnych chrupek i całych (!) połówek orzeszków ziemnych. Od dołu naszego musli koleżkę pokrywa czekoladowa polewa. 

Smaczne?



Smak: Zapach jest po prostu OBŁĘDNY. Pachnie niczym masło orzechowe wymieszane z czekoladą i nutką jakiegoś słodkiego syropu. Orzeszki oczywiście są podprażone, co powoduje, że aromat jest jeszcze silniejszy i dominuje nad całością. Batonik, jak to na musli przystało, jest bardzo plastyczny i łatwo go przełamać. Każdy płatek, chrupek i inne zbożowe cuda w nim zawarte, bogato oblepione zostały cukrem i syropem. Jak na mój gust, jest tu go zdecydowanie za dużo, bo baton jest przez to po prostu za słodki i za lepki. Polewy czekoladowej nie jest zbyt dużo, ale to i lepiej, bo nie jest górnolotna i nie sprawia mi najmniejszej czekoladowej przyjemności. Baza ''musli'' jest pyszna, intensywna i te orzeszki...yum! Strasznie podoba mi się to, że nie znajdziemy to małych drobinek dodatków, a całe połówki orzechów! I nie, nie było ich mało, wręcz przeciwnie! Nie wiem czy tylko na Niemiecki rynek wpuszczają takie udane i bogate sztuki? ;) Oby nie! Smak ten widziałam w PiP jak się nie mylę i raczej dostępny jest w Polsce. Warto się porozglądać, bo to miła i słodka orzechowa przekąska :)


Podsumowując:
8/10
Cena - ok. 2-3 zł
Czy kupię ponownie? - Tak

18 komentarzy:

  1. Tak to już jest ze szkołą.... a co do większej ilości czasu to nawet gdyby lekcje były krótsze to by go brakowało bo człowiek chciałby zrobić wiele rzeczy na raz :)

    Batoników tej firmy nie jadłam - trochę przypominają mi te z Biedronki :)Te połówki orzeszków kuszą ale dla mnie (osoby która kocha orzechy) i tak jest ich o wiele za mało :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w szkole nigdy nie lubiłam przerw. Co mi po kilkunastu minutach "nie-w-domu", jak i tak nie mogłam się zająć tym, co chciałam? 5 minut i takie krótkie lekcje wydają się lepiej zorganizowane, ale... No niestety, na pewne przedmioty to stanowczo za mało według mnie. :P Ale pociesz się, że niedługo święta!
    Co do batona... no nie dla mnie, no. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przerw też nie lubię, szczególnie tych 20 minutowych! :/ Dokładnie, niektóre lekcje jednak w 30 minut nie da rady poprowadzić ;)

      Usuń
  3. Wyróżnia się spośród całej serii, zdecydowanie. Po niego mogę sięgnąć ponownie. Co, jako miłośnika masła orzechowego, dziwić nie może. Milk traktuję jako osobną linię, ale nawet z nim, jest najlepszym Corny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszym Corny z tych dużych, bo te małe biją na głowę wszystkie!

      Usuń
  4. Ja, alles klar. Dobrze, że znam niemiecki. Tych batonów nigdy nie jadłem, ale bardzo lubię przekąski muesli. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spodziewałam się smaku takiego jak w pozostałych batonach tego typu, czyli nic nadzwyczajnego. Hmm, zapach masła orzechowego to coś co mnie może przyciągnąć do produktu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Łooo matko, ślinka napływa od samego czytania! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam go. Jak mnie głód przyciśnie na mieście czasem sięgam po ten, albo inną jego wersję. Generalnie lubię, chociaż jakoś szczególnie nie przepadam, mimo, że nie ma się czego czepiać :) Faktycznie, zapach jest ładny i bardzo intensywny :) Serdeczne pozdrowionka. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko co ma w sobie orzeszki zjemy z przyjemnością :) Jakoś specjalnie nie rozglądamy się za tymi batonami ale tego będziemy szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tam 45 minut, ja na studiach mam jedne zajęcia zbite z dwóch takich 45-minutówek i nie ma przerw ;) Więc nie narzekamy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, tylko na studiach ma się to, co się wybrało, a nie to co się każą uczyć :P

      Usuń
  10. Wcale nie dziwne, mi też często szkoda otwierać słodyczy :DD
    A batona mam w pudełku, Twoja recenzja mnie uspokoiła, bo miałam pewne obawy, jedyne co mnie nie cieszy to ta ilość syropu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie Ci smakować :)

      Usuń
  11. Jakoś nie szaleję za corny, za tyle kalorii wolę zjeść coś co ma więcej prawdziwej czekolady :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Corny'iaki to jedne z ulubionych batonów mojej mamy. ;> Ja się przekonać nie mogę, chociaż akurat ten smak mógłby to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za batonami musli, ale na tego i na Brownie akurat mam ochotę i na pewno kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.