czwartek, 3 marca 2016

Deserowa czekolada belgijska z wiśniami biozona.pl

Muszę Wam powiedzieć, że czas jednak leci mi dość szybko i szkolne dni na całe szczęście się tak nie dłużą. W sumie to nie ma czasu na myślenie o tym, ile potrwa jeszcze lekcja, bo nadmiar pracy i obowiązków po prostu wypełnia całe moje życie. Ciężko jest, ale nie wolno się zniechęcać, prawa? ;)

Wybrałam się w tą ''piękną'' pogodę na obchód sklepów w poszukiwaniu nowych ciasteczkowych Schogetten. Byłam w 3 miejscach, nieźle oddalonych od siebie (nie powiem jak zmarznięta wróciłam do domu :/), ale dorwałam tylko 1 smak z całej serii - buu! I to jeszcze nie ten, który chciałam. Wszędzie szukam tej o smaku ciastek i masła orzechowego, woła mnie już od dobrego tygodnia, a na sklepowych półkach pustki! Przynajmniej znalazłam nowe Fantasie, nowe michałki z solonymi orzeszkami i nowe Monte z pandami ;)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Już dawno na blogu nie publikowałam nic od firmy biozona.pl, a więc stwierdziłam, że trzeba ruszyć pudełko z produktami od tej firmy. W moje ciapki wpadła ostatnia już z otrzymanych tabliczek czekolady - deserowa z wiśniami. Jak wiadomo, wiśnie i kakao to połączenie, które nie może się nie udać. Wyrazisty smak kakao, lekko cierpka wiśnia...a jak wyszło tutaj? Zapraszam! :)

Przy okazji zapraszam na poprzednie recenzje czekolad - mleczną z chipsami bananowymi i deserową z orzechami laskowymi i rodzynkami.


Skład:


Wygląd: Kartonik w, który zapakowana jest czekolada to po prostu fenomen. Uwielbiam tak urocze grafiki, a wszystkie czekolady z tej serii mają takie i absolutnie podbijają moje serce. Opisywana dziś wersja wiśniowa ma uroczego jelonka. Kartonik posiada okienko, przez które możemy zajrzeć do naszej czekolady i zobaczyć ileż to wiśni się w niej skrywa. Lubię taki ''zabieg'', ale łatwo można na nim oszukać ;) Czekolada w środku standardowo zawinięta jest w folię, która jest kompletną porażką, bo po prostu nie da się jej otworzyć bez rozwalania całości.

Po otworzeniu nieźle się zawiodłam i moje przypuszczenia o ''ogromnej'' ilości wiśni się sprawdziły - tylko kilka marnych sztuk.


Smak: Zapach czekolady wyraźnie dawał znać, że jest to czekolada bogatsza w kakao niż tradycyjna mleczna tabliczka. Jej kolor też to zdradzał, więc tylko bardziej nakręciło to moje ślinianki do pracy. Tabliczka posiada przyjemny smak kakao, ale nie jest typowo gorzka.Jej smak to coś pomiędzy czekoladą deserową, a gorzką, czyli dla mnie w sam raz. Kostki są cienkie, ale twarde i chrupiące. Czekolada łamie się ślicznie, a jeszcze lepiej rozpuszcza się w ciepłej misce owsianki ;)

Wiśni jest mało, co już pisałam, ale są one bardzo dobrej jakości. Soczyste, mięsiste i idealnie komponujące się ze smakiem kakao. Bardzo ubolewam nad tym, że nie ma ich więcej. Dodałyby więcej słodyczy i kwaśności, a tak to wyszło biednie i drogo co do ilości dodatku. Sama z siebie nie kupiłabym jej ponownie, ale na prawdę nie pogniewałabym się gdybym ją dostała ponownie.


Podsumowując:
7/10
Czy kupię ponownie? - Nie

27 komentarzy:

  1. Ilość wiśni faktycznie może zawieść człowieka...
    Naszło mnie teraz na owsiankę z dodatkiem czekolady :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że ta czekolada wpisała by się w moje smaki. Dawno nie jadłam słodyczy o pysznym, wiśniowym posmaku. Także właściwie z chęcią bym jej zasmakowała.
    Super, że dni w szkole Ci się nie dłużą. Nie ma nic gorszego niż gdy minuta za minutą wydają się być wiecznością, zwłaszcza w szkole.
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem jakąś specjalną miłośniczką czekolady, ale tę bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem przyjemna, ale jak deserowa to jeszcze nie dla mnie. :<

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście ilość wiśni nie powala, szkoda :{ Połączenie wiśni i czekolady nigdy mi się nie znudzi jest po prostu pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Można je jeść nieskończenie wiele razy :D

      Usuń
  6. Skład na pierwszy rzut oka jest całkiem niezły. Tylko rzeczywiście trochę tych wiśni mało.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiśni mało... hah, tu są trzy owocki na krzyż! :P Ja też w tym miesiącu będę jadła dwie kolejne, ale tej akurat nie dostałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale mało wiśni! a zapowiadała się tak fajnie. :) ale jelonek uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam gorzkie czekolady, ale specjalnym miłośnikiem wiśni nie jestem. Chyba że są one w formie soku. Symetria dodatku tego owocu poraża. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie w netto są te nowe czekolady, nawet miałam w rękach tę z masłem orzechowym, ale jakoś zrezygnowałam. Tobie coś zawsze nowości płatają figla. A raczej sklepy, w których powinny być dostępne, co? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ale to pewnie zasługa tego, że mieszkam w lipnym mieście ;)

      Usuń
  11. Widzisz. A u mnie wyjątkowo dużo nowych S, ale zero Michałków - w przyrodzie musi być równowaga ;)

    W kwestii czekolady mam mieszane uczucia. Nie ufam tabliczkom z dodatkami na zewnątrz. Tzn. może wystawać jakiś orzech itp, ale pod warunkiem, że główna cześć jest w środku. Tu - jak i w innych, z wyższej półki - tabliczka wygląda na obsypaną. Kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie oddam Ci te Michałki za Schogetteny :D
      Ja też nie ufam, po przeważnie tych dodatków jest tyle co kot napłakał. Chyba już wolałabym gdyby w kostkach był mus wiśniowy.

      Usuń
  12. Mimo, że uwielbiamy połączenie wiśni z czekoladą to nie kupiłybyśmy tej tabliczki, bo ilość owoców jest aż śmieszna...
    Schogetten o smaku masła orzechowego? To nawet nie wiedziałyśmy, że taka nowość się pojawiła :D Mimo, że za tą firmą nie przepadamy to jednak ten wariant kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam Schogetteny nawet lubię ;) Nie odpuszczę póki ich nie znajdę!

      Usuń
    2. To w miarę możliwości liczymy na szybką recenzję abyśmy wiedziały czy ich szukać :D

      Usuń
  13. To chyba jakiś żart z tą ilością wiśni! No i odtłuszczone kakao w proszku... Podziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale wiśni poskąpili. Wstyd normalnie. :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Jednak pod względem wiśni spodziewałam się czegoś bardziej takiego: https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xal1/v/t1.0-9/12299213_1110921538918299_4056649197997328_n.png?oh=fb30228c15c14849614499959bbcd14b&oe=574E9406 ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj taką to bym chciała! Marzenie ;)

      Usuń
  16. Super post. :-) Bardzo lubię taką czekoladę, więc chętnie ją wypróbuję. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj biednie z tymi wiśniami, choć dla mnie to lepiej - mniej do wydłubywania :D

    OdpowiedzUsuń
  18. nie powiem, że bym się nie poczestowała

    OdpowiedzUsuń
  19. Nienawidzę pisać kilka razy tego samego komentarza... -,-
    Wiśni pożałowali, ale nie pogardziłabym, gdybym taką dostała.
    Mi też się trudno otwiera te folie. Łatwo je zniszczyć.
    Jak ja to kiedyś mówiłam - nigdy się nie podawaj.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ilość dodatków naprawdę marna, bardzo marna. Ale i tak bym spróbowała. ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.