czwartek, 17 marca 2016

Fig Bar figowy Gluten Free Nature's Bakery

Plan wypalił, a ja szczęśliwa zaliczyłam dziś niemiecki. Musiałam tylko ubłagać mamę aby mi odpuściła 2 pierwsze lekcje, bo się prawie całą noc uczyłam. Muszę znaleźć inny ''złoty środek'', bo to uczenie po nocach wcale nie daje mi dobrych efektów, a wręcz przeciwnie. Wszystko zapominam i brak mi kompletnie koncentracji! :/
Trzymajcie kciuki baaardzo mocno aby była dobra ocena z niemieckiego i za dzisiejszą kartkówkę z matematyki. Muszę ją napisać na przynajmniej 2 - kciuki trzymać!

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Fig Bary to moje absolutne odkrycie roku 2015, a to, że mogłam przetestować większą gammę smaków, które są niedostępne w Polsce, jeszcze bardziej utwierdziło mi w przekonaniu, że je KOCHAM. Na blogu opisałam już prawie wszystkie smaki, a jedyne, które pozostały to Mango i bezglutenowa figa. Dziś właśnie o niej, bo najlepszego zostawiam na koniec ;)
Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Piękne opakowanie, piękny kolor i ładnie zrobiona grafika. Opakowanie ma na sobie informację o jego ''pro zdrowotności'', co ma działać kusząco na konsumenta.

W środku znajdują się 2 zbite kwadraciki, wypełnione po brzegi pastą figową. W wersji bezglutenowej te ciasta są dużo jaśniejsze, a i ich konsystencja jest zupełnie inna.



Smak: Zapach był bardzo intensywny i bardzo słodki. Z samego początku ta słodycz zagłuszała nawet zapach zbożowego ciasteczka, co nieźle mnie zdziwiło ponieważ w wersji klasycznej wydawał mi się dużo mniej ulepkowy. Od razu wywnioskowałam, że jeżeli pachnie bardziej cukrowo to i będzie słodszy. Czy się pomyliłam?

Ciastko było identyczne jak we wszystkich Fig Barach z serii ''Gluten Free''. Bardziej plastyczne, lekko sypiące się i z nutą zbożowego posmaku. Przykleja się do podniebienia, ale mnie to nie drażni, bo fajnie się potem rozpuszcza. Nadzienie niestety okazało się słodsze więc mój nos nie zawiódł, a moje przypuszczenia się sprawdziły. Zamiast wrażenia jedzenia pasty z suszonych fig czułam, że jem przesłodzoną figową galaretkę z pestkami. Nie wiem, czy to ja trafiłam na taki egzemplarz, czy co, ale ten Fig Bar średnio mi smakował...ba, był chyba nawet gorszy niż wersja Lemon, której się tak bałam. Na pewno do niego nie wrócę, ale resztę smaków zjem jeszcze nie raz z ogromną przyjemnością.


Podsumowując:
7-/10
Cena - niedostępne w Polsce
Czy kupię ponownie? - Nie ten smak

28 komentarzy:

  1. Wszystko co niedostępne w Polsce od razu wydaje się smaczniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. GRATULUJĘ :) Wiedziałam, że dasz radę - trochę wiary w siebie ;)

    Co do batonika - myślalam, że gluten free nie są aż tak słodkie jak tradycyjne FigBary (czytajac recenzje) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem są, niestety :/

      Usuń
    2. Tradycyjne FigBary gdyby nie ten cukier to byłyby lepsze - niby zdrowe a jednak do końca nie jest w porządku... w składzie cukier, syropy... ale i tak jest lepiej od niejednego batona :)

      Usuń
  3. Brawo! Nigdy w szkole nie przepadałam za niemieckim, także tym bardziej gratuluję. A co do tych fig barów to ja mam mieszane uczucia. Zależy od smaku - jedne podchodzą mi bardziej, a drugie mniej. Ciekawa jestem tej figi, bo nie zawsze figowe posmaki mi leżą. Musiałabym spróbować. Pozdrowionka. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszy jest ten o smaku mango i jabłka z cynamonem :)

      Usuń
  4. Będę trzymać kciuki jak zawsze :)
    Szkoda, że tak mało smaków tych batoników jest dostępnych w Polsce :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ale trzeba być dobrej myśli!

      Usuń
  5. Myszeczko! Nie przemęczaj się tak. Wiem że "łatwo mówić", zwłaszcza że sama zarywam kolejne noce.. Ale to nie jest tego warte. Trzeba o siebie dbać. Oceny to sprawa drugorzędna. Ale kciukasy będę trzymać! I to mocno!
    Widzę że wiele mnie ominęło. Ta współpraca to wspaniała sprawa musiała być! :) Wow! Normalnie szacun. Ale wiesz, prowadzisz fajnego blogaska więc Cię docenili :)
    Wszystkie FigBary wyglądają smakowicie. Ten prezentuje się wręcz cudownie. Szkoda, że coś poszło nie tak jak powinno :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są niesmaczne, może Tobie posmakują :)

      Usuń
  6. No cóż, trudno oczekiwać by wszystkie produkty były na tip top. I tak większość była świetna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fig bary chociaż znam tylko podstawowy wariant są moją miłością. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. O nieee, dla mnie to rewelacja. Bezglutenowy chlebek jest bezkonkurencyjny, a figowe nadzienie na drugim miejscu zaraz po jagodzie. Tylko fakt, tu nic nie przełamuje słodyczy, więc jest mocccno sssłodko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie rewelacją był ten o smaku granatu :D Zdecydowanie mój faworyt z wersji bezglutenowych.

      Usuń
  9. Wykończysz się, odpuść trochę!
    Nie ubolewam nad tym, że nie ma ich w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Łe a my właśnie narzekałyśmy, że nie dane nam było spróbować tej wersji :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że i tak osoby chore na nietolerancję, są z niego zadowolone. My - jednak szczęśliwcy - możemy jeść coś dosładzanego jęczmiennie, pszennego... przez co pewnie łatwiej jest wydobyć konkretny smak. Ale i tak 7/10 to wysoka nota jak na coś "gorszego od oryginału".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ważne, że można dostać zamiennik.

      Usuń
  12. Trzymałam, mam nadzieje że poszło dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Korzystając z czyjegoś polecenia - wypróbowałam. Jak dla mnie super słodkie, ale takie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. są dostępne w Polsce - w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są, bo to wersja bezglutenowa.

      Usuń
  15. Mam nadzieję, że kartkówka poszła super!
    Fig Bary - Yummm! Ale wszystkie smakują mi 10x mocniej podgrzane, to zdecydowanie. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja bym spróbowała, ale niestety.. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy jeszcze nie jadłam tych batoników :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. fig bary juz mi sie przejadły i totalnie oparzyły...

    OdpowiedzUsuń
  19. Dorwałam ostatnio w rossmanie kilka smaków tych batoników. Najbardziej spodobała mi się konsystencja, którą opisujesz - takie kruche, ale klejące się w buzi:D Najbardziej smakował mi chyba malinowy :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.