poniedziałek, 28 marca 2016

Fig Bar mango Nature's Bakery

Szczerze powiedziawszy to nie chce mi się wierzyć, że już poniedziałek. Dopiero co była środa wieczór, kiedy moje myśli były spokojne o wolne dni, a teraz? Jutro już niestety książki :( No, ale nic!Taka kolej rzeczy i pogodzić się trzeba, bo każdy szkołę miał i musiał się uczyć. Na szczęście wracamy tylko na 3 dni, a potem weekend :) Dziś lany poniedziałek i mam nadzieję, że oblejecie go słusznie :D Oczywiście nie lejmy sobie wiader na głowę, ale symboliczne zmoczenie wodą wskazane! Mam nadzieję, że w tym roku to ja zleję wszystkich pierwsza, a nie na odwrót :)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ostatni już z Fig Barów, jaki pojawi się teraz na blogu. Wyczerpałam wszystkie smaki i mam nadzieję, że jako tako Wam je przybliżyłam :) Mam taką dziwną manię zostawiania sobie tego co najlepsze na koniec i tak też zrobiłam z tym batonem. Mango? Oh yeeees!


Skład:


Wygląd: Nie będę się powtarzać, bo jedyne co tu się zmienia to kolor. Jak na dojrzałe, soczyste i cudowne mango przystało, jest on w odcieniu jasnej pomarańczy. Uwielbiam grafikę tych batonów i na prawdę pomysłodawca ma u mnie ogromnego plusa ;)
W środku tradycyjnie 2 ciastka po brzegi wypełnione pastą figowo-mangową. 



Smak: Zapach obłędny, słodki, ale z wyraźnym akcentem na mango. Kocham ten owoc i po prostu mogłabym go jeść ciągle ;) Tutaj w połączenie z lekko zbożowym aromatem ciasta dawał czystą przyjemność z samego wąchania. Nie wiem czy tylko ja tak trafiłam, czy ma to do siebie ten smak, ale batony w wersji mango wydały mi się najbardziej bogate w nadzienie.
Ciastka w smaku jak zawsze poprawne, lekko zbożowe, miękkie i plastyczne. Nie stawia oporu przed zębami i rozpływa się w buzi po każdym gryzie. Nadzienie bardzo lepkie, słodkie (może nawet zbyt słodkie) i intensywnie owocowe! Na całe szczęście mango miało tu przewagę i nie czułam pasty z figi. Pyszne i różnie bardzo lepkie co dawało efekt przyklejania się do podniebienia. Gdyby ktoś mi opatentował taki dżem do słoika to byłabym w niebie :D Zdecydowanie najlepszy smak z tropikalnym akcentem, którego będę wspominać najmilej ze wszystkich wariantów, które miałam okazję kosztować. Chcę więcej!


Podsumowując:
10/10
Cena - ok. 3-4 zł (tego smaku nie ma w PL)
Czy kupię ponownie? - Jak najbardziej!

24 komentarze:

  1. Nie dobijaj mnie, dobrze? Ja jeszcze wolnym żyję. Martwić zacznę się jutro. Czasami zastanawiam się czy Ty naprawdę piszesz posty po północy. Kiedy Ty śpisz?
    Kolejny smak, którego z chęcią bym spróbowała. *,*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja śpię różnie...mam bardzo zaburzony tryb funkcjonowania :P

      Usuń
  2. Tak to już jest, że czas leci szybko zwłaszcza kiedy ma się wole :)

    Jestem ciekawa czy ten smak przypadłby mi do gustu - nie lubię mango ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że na początku marca w McDonaldzie były ciastka z mango, Podobno dobre, ale ja osobiście za mango nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Mc nie chadzam, ale tym ciastkiem mnie zaciekawiłaś.

      Usuń
  4. Uwielbiam mango, ale wyjątkowo nie widzi mi się w takiej formie. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak - zdecydowanie ten z mango może być wspaniały. Uwielbiam posmak tego owocu zarówno solo, jak i w słodyczach czy innych wspaniałościach. Jeszcze jak zapach zachęca intensywnie to już w ogóle nie można się nie skusić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo, właśnie trochę się obawiałam, że będzie za słodkie, bo figi + słodkie mango to ryzykowne połączenie, ale pewnie musi być mega, skoro tak się zachwycasz. ;)
    Ps. A żebyś wiedziała, że spróbuję opatentować taki dżem! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę czytać tych recenzji bo mi się serce kraje, że u nas tego nie ma, bu! :< :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że i mango trafi do Polski ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jacie, a ja właśnie nie jestem pewna, czy mango próbowałam, czy nie. > .<
    Tak, czy inaczej - szkoda, że tych smaków w Polsce nie ma. ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mango jako marmoladkę lubie wiec tego Fig Bara nie spisalabym chyba na strate...

    OdpowiedzUsuń
  11. A my nadal uwielbiamy mango - to zdecydowanie coś dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety taka kolej rzeczy. Dni uciekają jak szalone.. :(

    Co do batoników.. No zazdro. Brzmią pysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale Ci zazdroszczę tego smaku! Sama kocham mango ;) A fig-bary też bardzo mi smakują, więc myślę, że ten smak byłby dla mnie idealny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi wystarczą te dostępne w Polsce :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko co dobre kiedyś się musi skończyć i to dotyczy się zarówno świąt jak i fig barów :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie pogardziłabym tym fig barem, tym bardziej, że nie ma go w Polsce - od razu bardziej chce się coś niedostępnego :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że nie ma ich w Polsce, wyglądają nieziemsko :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Smak po którym oczekiwałbym najwięcej... Szkoda, że nie 1/10. Chyba przymknę oko i tak go przeczytam. Wtedy mniejszy żal z niedostępnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam mango, a Ty mnie na końcu taką wiadomością bombardujesz, że nie ma ich w Polsce? Cóż za niesprawiedliwość!

    OdpowiedzUsuń
  20. O ile pamiętam, nie smakował jak mango, ale był rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.