środa, 16 marca 2016

Kinder Czekolada

Brak czasu, brak snu, ale pociesza mnie fakt, że niedługo święta. Chciałabym już je teraz, zaraz, dla wytchnienia w rodzinnej atmosferze, ale na swoje poczekać jeszcze muszę. W sumie to jakoś tak te dni szybko lecą, ale mijają na tak beznadziejnej masie obowiązków, że szkoda gadać. Wychodzę jest koło 7.30, a wracam po 15-16 i ledwo co znajdę czas na swoje przyjemności, które notabene trzeba mieć codziennie chociaż w minimalnej ilości...prawda?

Jutro zrobię bardzo głupią rzecz, ale muszę...cóż, mam nadzieję, że mnie los za do nie ukarze.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kinder czekolada to klasyk, który zna dosłownie KAŻDY, a jak mówi, że nie jadł, bo prawdopodobnie kłamie. Czemu? Bo nie znam dzieciaka, który nie dostałby tego w prezencie od babci, rodziców czy innych członków rodziny. To taki banalny, ale jednocześnie sprawdzony i bezpieczny produkt, który zadowoli przeważnie każde dziecko. Ostatnio wpadła mi w łapki ta paczka, leżała samotnie w szafie i czekała aż ktoś ją ruszy. Uznałam, że dawno nie jadłam Kinder czekolady i w sumie chciałabym sobie przypomnieć jej smak. Czy nadal mnie zachwyca? Zapraszam!


Skład: Czekolada mleczna 40% (cukier, mleko pełne w proszku, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, emulgator: lecytyny (soja); wanilina), cukier, mleko odtłuszczone w proszku, olej palmowy*, masło odwodnione, emulgator: lecytyny (soja); wanilina.
Składniki mleka: 33% - Składniki kakao: 13%. 

Wygląd: Opakowanie, które ja posiadam, jest w wersji Bożonarodzeniowej, ponieważ dostałam je już kupę czasu na mikołajki. Powiem jedno - jest piękne, a Kinder dla mnie to guru jeśli chodzi o sezonowe słodycze. Zawsze dopracowane, śliczne i takie wywołujące ciepło na sercu ;) Nie dość, że opakowanie jest pięknie ozdobione, to i czekoladki w środku mają przepiękne nadruki - misia polarnego, misia zwykłego, Mikołaja i bałwanka.
Po odwinięciu papierka od razu widać, że czekolada będzie z wręcz zerowym poziomem kakao - czysta mleczna!


Smak: Zapach jest mocno mleczny, piekielnie słodki, ale i też strasznie kojarzący się z dzieciństwem. Wystarczył mi tylko jeden niuch a wiedziałam, że to jest właśnie smak przedszkola i paczek od Mikołaja. Szybko zabrałam się do pałaszowania, bo chciałam sprawdzić, czy smak nadal jest ten sam i...no nie do końca. Pyszna czekolada, ale zdecydowanie za słodka. Gdy dłużej potrzymałam ją w ustach, miałam wrażenie, że wypadną mi wszystkie zęby od nadmiaru cukru. Czuć tu wyraźnie słodką śmietankę i wanilię, które dodatkowo potęgują słodycz. Jogurtowe nadzienie jest bardziej śmietankowe niż jogurtowe, ale nie zmienia to faktu, że jest cudownej konsystencji i błogo rozpuszcza się w buzi w połączeniu z cieniutka warstwą czekolady. Niestety stwierdzić muszę, że wyrosłam z tych czekoladek, bo nie jest to już dla mnie żaden fenomen smakowy. Po prostu jest słodko, kremowo i śmietankowo, ale bez większych polotów. Na pewno Kinder czekolada jest smaczniejsza niż Milka Yoghurt (klik), ale i tak sama z siebie nie kupiłabym ich ponownie. Czar prysł, ale z sentymentu nie jestem w stanie dać niższej oceny ;)


Podsumowując:
8/10
Cena - prezent
Czy kupię ponownie? - Nie, ale pewnie dostanę ;)

24 komentarze:

  1. Rozumiem Cię doskonale.. Sama mam taki kocioł że tylko marzę o chwili odpoczynku, takiej tylko dla siebie!..
    Kinder to klasa sama w sobie i racja Twoja - nie ma człowieka który nie oszamał kinderka! Nie ma :)
    Sama bym chętnie do niego wróciła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja starsza siostra mówi, że za szybko Święta w tym roku :)
    Odnośnie głupoty - zastanawiam się czy czasem troszeczkę nie przesadzasz ale trzymam kciuki by było dobrze :) Jestem z Tobą ♥

    No dobra będę pierwsza - w mojej rodzinie na Święta itp. nikt nikomu nie kupował w prezencie Kinder Czekolady a czekoladę Wedel Truskawkową :P Ale z tego co sobie przypominam to taką czekoladę w formie batoników jadłam z dwa razy i kilka razy (niewiele) takie same ale od Alpen Gold... Już nawet nie pamiętam jak smakują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tam nie są za szybko ;) Byleby szybciej wolne do szkoły :D
      U mnie było takie trio prezentowe - Kinder, Truskawkowa Wedla i Ptasie Mleczko

      Usuń
  3. Już zaraz Wielkanoc, a ty z Mikołajami i bałwankami wyskakujesz :D Kinder doskonale się u mnie sprawdza, jak mam ochotę na coś słodkiego a nie chce otwierać rzeczy do recenzji. Taki słodki zapychacz

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie okejkowo!
    Kinderki - wszelkie - to taki fajny smak dzieciństwa, achhh!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka dni temu skończyłam ostatnie opakowanie tych świątecznych, a mam jeszcze 2 zwykłe i kinder mikołaje :) W biedrze wczoraj widziałam wersję wielkanocną, ale nie kupowałam - tak jak piszesz - są pyszne i jeśli dostanę to się ucieszę, ale sama nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też widziałam te Wielkanocne :) Śliczne, ale ze względu na opakowanie nie będę kupować :P

      Usuń
  6. O te kinder czekoladki bardzo lubię! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. klasyk :) super, ale ja takich nigdzie nie widzialam na święta. :) Urocze figurki.

    Co głupiego Ci po głowie chodzi, wagary?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wagary ;) W każdym razie wypaliło :D

      Usuń
  8. Też byśmy same z siebie ich nie kupiły ale jakby ktoś nas taką czekoladką poczęstował to byśmy nie odmówiły :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też wystawiam serii Kinder ocenę za sentyment, bo w obecnej chwilii jest dla mnie zbyt cukrowa i przez to mało atrakcyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to po prostu cukier w cukrze.

      Usuń
  10. Wielkanoc tuż za rogiem, a Ty nam tutaj z bałwankami wyskakujesz :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zjadła bym wszystkie, uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja daję 10 z zamkniętymi oczami i pełną buzią :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Smak dzieciństwa bez dwóch zdań. Lubię, choć jak byłam mała wydawały mi się to najlepsze słodycze na świecie, teraz życie troszkę zweryfikowało tę moją opinię, jednak powracam z sentymentem. I zjadłabym nawet z Mikołajkiem i bałwankiem w marcu :D Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Co to za głupia rzecz?
    Podkreślasz, że każdy... A dzieci w Afryce? Mam focha na Kinder.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie to ładne, szkoda, że już nie smakuje jak kiedyś, ale mimo wszytko narobiłaś mi ochoty na kinderki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam wszystko co z kinder! ^^
    To prawdziwy smak (i zapach) dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje dziecko byłoby zachwycone tymi smakołykami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. "Nie, ale pewnie dostanę" - wyobraziłam sobie to z taką rezygnacją w głosie, haha. Taak, są takie rzeczy, które na pewno dostanie się jeszcze w życiu nie raz i nie dwa razy. ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. Pocieszę Cię, że ja w tym tygodniu pracowałam po 12-14 godzin ;).

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.