sobota, 5 marca 2016

Kremowa pasta kanapkowa z gruszkami Valsoia

Nie wiem co jest grane, ale ten sprawdzian z matematyki mnie chyba unika, bo co pójdę na godzinę ''zaliczeń'' u mojej matematyczki to albo nie ma tego testu, albo pani idzie sobie szybciej do domu :P Cóż...czyli zaliczam za tydzień, znowu. Nie lubię tego ciągłego odkładania i zwlekania, ale tak widocznie miało być...może los daje mi czas na lepsze przygotowanie się? Kto wie.

Zapowiada się cudowna sobota! Wybywam na zakupy z przyjaciółką, którą ostatni raz widziałam w czerwcu - serio! Tak bardzo się za nią stęskniłam! Coś czuję, że to będą bardzo długie zakupy :D

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiele razy o tym już pisałam, ale przypomnę jeszcze raz - kocham wegańskie nowinki! Nie macie pojęcia jak człowiek cieszy się, gdy widzi coraz to więcej roślinnych mlek, serków, jogurtów, tofu czy innych pyszności na zwykłych marketowych półkach. Tesco już się popisało, Lidl też, a teraz Piotr i Paweł (u mnie w mieście zrobili takie przemeblowanie, że kopara opada! Tyle wegańskich dobroci, że chyba zbankrutuję! Poszłam wczoraj tylko po bułkę sojową, a wróciłam z 2 daniami wegańskimi, mlekiem kokosowo-ananasowym i kokosowo-czekoladowym...30 zł poszło! :P)!

W Tesco na promocji mama specjalnie kupiła mi ''serek'', który kusił mnie przez dobre 2 miesiące. Zawsze chciałam spróbować i sprawdzić czy chociaż trochę zastąpi mi smak twarożku, którego po prostu kocham i nie wyobrażam sobie bez niego funkcjonowania. Padło na smak gruszkowy, bo pozostałe wydały mi się zbyt nudne. Jak wyszło? Czy jestem w stanie zrezygnować z nabiału z takimi zamiennikami? Zapraszam! :)


Skład:


Wygląd: Ładne i zgrabne opakowanie, które niczym nie różni się od zwykłych pudełeczek z mlecznymi pastami kanapkowymi. Grafika jest ładna, dopracowana i przejrzysta.  Jest to produkt importowany, dlatego też nie znajdziemy na nim nic po polsku, a jedynie nalepkę z polskim tłumaczeniem składu. Gdy pierwszy raz je zobaczyłam, to strasznie się na nie napaliłam ponieważ konsystencja ''serka'' prezentowana na opakowaniu wydała mi się idealnie kremowa i wręcz identyczna jak w wyrobach mlecznych.

Po zerwaniu wieczka moje oczy ujrzały kremową taflę serka, która wydawała się tak delikatna, że chciało się wbić łyżeczkę i wyjeść zawartość prosto z pudełka!


Smak: Zawsze zaczynam od niuchania i tak też było w tym przypadku. Jeden głęboki wdech i...mmm, gruszki! Zapach rzeczywiście był intensywny i mocno owocowy, więc to producentowi się chwali - nie robi nas w konia.  Szybko wzięłam nóż, wafla ryżowego i zabrałam się za smakowanie. 
I tu się zaczyna porażka... nie tego się spodziewałam. Konsystencja serka jest okropna i zamiast kremowej przyjemności dostajemy tłuszczowy chłam. Nie wiem jak to nazwać, ale po prostu miałam wrażenie, jakby ktoś pakował mi margarynę do buzi. Okropne! Ze smakiem wcale nie jest lepiej, bo to po prosu nijaka breja z lekko słodkim posmakiem, który nijak ma się do zapachu. Nie smakowało mi to ani na naleśnikach, ani w owsiance, a o chlebie już nie wspomnę, bo tu było najgorzej. Nie smakowało to mi, moim domownikom więc musiałam coś z tym wykombinować, bo szkoda było mi wyrzucać 6 zł. Okazało się, że nieźle sprawdziła się w plackach, bo ów pasta nadała słodyczy, gruszkowego aromatu i delikatności. Tak jak lubię wegański ser, wegańskie desery, roślinne mleka i jogurty, tak to było po prosu niesmaczne. Nie kupię więcej i Wam też nie polecam!


Podsumowując:
4/10
Cena - 5,99 Tesco (promocja) 125 g
Czy kupię ponownie? - Nie

23 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że właśnie tak jest :) Pan Bóg daje Ci czas abyś na 100% przygotowała się i tym razem na spokojnie podeszła do testu ;) Na pewno wszystko ładnie i świetnie zaliczysz tylko BEZ NERWÓW :)Będę trzymać kciuki ♥

    Co do twarożku - sama z siebie bym go nie kupiła, gdyż jestem przeciwna soi i nie mogę jeść produktów sojowych ale spróbować to z chęcią bym spróbowała :)

    PS Udanych zakupów z przyjaciółką :) O przyjaźń trzeba dbać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie dziś wykończyłam ten serek do placków i mam kompletnie inne zdanie... Bardzo mi smakował, tak przyjaźnie gruszkowo, a przy smarowaniu zyskiwał strukturę pulchnego twarożku - żadnego tłuszczu i margaryny w nim nie wyczułam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Struktura pulchnego twarożku? Chyba jadłyśmy inne rzeczy :P

      Usuń
  3. Od tej firmy to nawet jogurty nam nie smakują za bardzo, ale na serki już trafiłyśmy nie raz. Także szczególnie dziękujemy za tą recenzję, bo wiemy, żeby jednak się nie skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jogurty jeszcze przede mną, ale mam już pewne obawy :D

      Usuń
  4. Ojej szkoda, bo też się czaiłam na tą pastę. Czyli zostaje wierna Polsoji. Ta francuska jest geniaaalna, aż człowiek wyjada łyżeczką. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przekonują mnie do siebie tego typu produkty. Ps. Udanych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałem je - powiem szczerze, że nie kuszą mnie. Skład bardzo przeciętny, mało wartości odżywczych, no i cena też wysoka. Ewentualnie na potrzeby bloga. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam innej wersji, coś a'la śmietankowa chyba miała być? Jak dla mnie nieco niezjadliwe…. Kupić więcej - raczej też nie kupię. ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Te produkty dają po kieszeni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Błe, tłuszczowa konsystencja jest w takich produktach najgorsza. Co za rozczarowanie, zwłaszcza, że jak pisałaś z początku o tym pięknym zapachu gruszek to nie tego się spodziewałam. Ja czasem jak mam ochotę na takie smaki wybieram Almette chyba smak gruszki i jabłuszka. Całkiem ok. Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z twarożków i serków chyba też nie jestem w stanie zrezygnować... :( Pochwal się koniecznie łupami zakupowymi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. i tak dużo 4 na 10 :) czyżby za skład? Dzięki za bycie królikiem doświadczalnym kolejny raz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pocieszenie powiem, że i pełnoprawny odpowiednik - firmy na A - mi nie smakuje. Gruszki nie nadają się do serka. Przynajmniej nie tak jak papryka, pomidor, czy chrzan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za to Almette gruszkowe bardzo lubię ;)

      Usuń
  13. Chce mi się tylko śmiać. Nie ma to jak Valsoia :D

    OdpowiedzUsuń
  14. a miałam już się zachwycić, bo Almette jest smaczne, a tu widać, coś nie zgrało :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O koleżance napisałaś, a o mnie to nie ? xD :)P.S Udanych zakupów!

    OdpowiedzUsuń
  16. A, o mnie to już nie napisałaś xD P.S. - Udanych zakupów

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.