środa, 9 marca 2016

Wegańska pasta farmerska Lunter

Cudownie spędzony dzień kobiet z bardzo oryginalnymi prezentami ;) Nie ma to jak wrócić do domu po szkole i rekolekcjach i dostać od tatusia w ramach prezentu wegańskie nuggetsy :D Prezent bardzo smaczny, praktyczny i w 100% trafiony! Dzięki tato :*

Przeprasza za poniedziałkową nieobecność, ale było trochę zamieszania i po prostu nie miałam czasu na napisanie posta...mam nadzieję, że się nikt nie gniewa? ;) Babcia spokojnie i bezpiecznie wyleciała. Już sobie siedzi w Anglii i jest z malutkim Oskarem! Jaki on ogrooomny! Rośnie chłopak jak na drożdżach :)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pamiętacie jak niedawno na blogu pisałam o wegańskiej paście skwarkowej (klik)? Zachwyciła mnie ona swoim smakiem i kupiłam ją już przynajmniej 3 razy. Pyszny smak, fana konsystencja, ale...są przecież inne wersje smakowe! Więc trzeba spróbować ;) Jako kolejna poszła farmerska - zapraszam!


Skład:


Wygląd: Opakowanie znów jakby teleportowane z czasów PRL i komuny. Smutne kolory, kijowo dobrana czcionka i te kwadraty...jak bym oglądała podręcznik od WOS'u! Nie wiem jak do Was, ale do mnie to opakowanie nie przemawia i jak już wcześniej pisałam, nie kupiłabym tego gdyby nie posty na wegańskiej grupie na FB.

Po otwarciu miałam bardziej pozytywne odczucia niż co do pasty skwarkowej. Czemu? Jak widać, mamy tu przyjemniejszą konsystencję i brak wylewającego się i brudzącego wszystko dookoła oleju. 
Jest plus? Jest! Czas na test smaku.


Smak: Zapach jest wręcz identyczny, co w paście skwarkowej. Nieźle mnie to zdziwiło, bo kurczę, czyżby pomylone etykietki? Nie. Tutaj po dłuższym wąchaniu wyczułam ''serową'' nutę, ale wiecie, takiego wege sera, który pachnie drożdżami, a nie tego mlecznego ;)

Konsystencja nawet przyjemna, lekko grudkowa, a to za sprawą kawałków tofu, które nie do końca zostały zmielone. Trochę mnie to drażniło, ale nie aż tak, aby wpłynęło na smak i ogólne odczucia.
Właśnie...smak, jaki on jest? PYSZNY! Rzeczy typu ''farmerskie'' czy ''wiejskie'' przeważnie kojarzą mi się z wędzonką, kiełbą i wszystkim tym, co dawniej jedzono na swojskiej wsi. Właśnie z tych względów bałam się smaku tej pasty, ale pozytywnie się zaskoczyłam! Wędzona nuta, coś a'la dym wędzarniczy, aromat sera i lekki posmak musztardy? Chcę więcej! Pyszna, szczególnie na tostach z warzywami, albo kapustką kiszoną (Serio polecam to combo! Ciepły chleb, pasta, a na to kiszona...raj!). Warto spróbować tych past, bo nie dość, że tanie to i pyszne. Domownicy znów zachwalali smak, a nie mieli bladego pojęcia, że to cudo jest wegańskie ;) Nareszcie zaczynam ich przekonywać, że wegańskie nie znaczy nudne, niesmaczne i bezsmakowe. Dzięki takim produktom jest to możliwe - polecam!


Podsumowując:
10/10
Cena - ok. 4 zł Tesco
Czy kupię ponownie? - Absolutnie!

26 komentarzy:

  1. Nie przepraszaj - blog jest Twój i pisz kiedy tylko masz ochotę :) Nie musi to być codziennie ;) Cieszę się, że miło spędziłaś dzień :) A koledzy z klasy coś Wam dali? ;)

    Jeśli o pastę chodzi to do mnie nie przemawia a co do słowa "wiejskie" itp. to mi kojarzy się ze smalcem :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy produkt, uwielbiam domowe, wegańskie pasty, ale kupne produkty wegańskie często mnie zawodzą. Chętnie bym spróbowała po takiej rekomendacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłaś mnie kombinacją z kiszoną kaupstą <3 Tak się cieszę, że tyle się pojawia nowych wegańskich produktów, dostępnych na każdą kieszeń c:

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jej. Lubię takie wegańskie eksperymenty i z chęcią bym jej skosztowała. Jedyne do czego mogę się przyczepić, choć w sumie nie koniecznie to jej wygląd, nie jest zbyt apetyczna, choć na pewno smaczna :) A opakowanie faktycznie PRL-owskie ;) Pozdrawiam cieplutko. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super, moze je gdzies znajde. ide dzisiaj do mojego eko sklepiku bo weganskie smalczyki (prosilam zeby mi sprowadzili kilku firm) na razie jestem zachwycona smakowita pajda z cebulka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wygląda aaaaale brzmi ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomina trochę humus klasyczny Sante, ale z wędzonym tofu może nie jest taka najgorsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego hummusu jeszcze nie jadłam, jakoś opinie mnie zniechęcają :/

      Usuń
    2. U mnie też będzie niedługo recenzja o nich, otworzyłem na razie dwa z trzech i mi nie smakują. :/

      Usuń
    3. Jakoś nie kuszą, bo właśnie wiele osób się na nie uskarża. Wolę kupić hummus z Biedry <3

      Usuń
  8. Mi te opakowanie tak się skandynawsko kojarzy, nie wiem czemu. Chyba z czystej ciekawości kiedyś kupię.

    OdpowiedzUsuń
  9. To super, że ten dzień spędziłaś tak miło :) właśnie jedziemy do domu rodzinnego i ciekawe co nasz tatuś nam kupił :D
    Kusisz tymi pastami, jest motywacja żeby odwiedzić Tesco ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda tak, że jestem na nie.
    Oskar? Bardzo ładne imię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wygląd nie jest ciekawy, ale smak boski ;)
      Oskar dziękuje :)

      Usuń
  11. idę do tesco w sobotę i wezmę kilka smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! Opakowanie faktycznie nie przyciąga, ale po Twojej recenzji z pewnością spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja to już u kogoś widziałem. I co najlepsze opinia była także pozytywna :)

    Mięsożerczyni smakowało, Tobie też (choć akurat jesteś targetem), to może rzeczywiście jest warta uwagi/ ceny. Sojowego nie tykam, ale cholera, kolejne dobre zdanie o tym smaku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe, że Ty masz napis "z wędzoną nutą", a ja miałam po prostu "z wędzonym tofu". W każdym razie to jest absolutne pierwsze miejsce wśród past kupionych w Tesco. 11/10!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście ciekawe, może ja wzięłam inna partię?

      Usuń
  15. Ach ci tatusiowie lubią rozpieszczać swoje córki :D Pasta wygląda ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie widziałam u siebie takich past. A prezent dostałaś fajny :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.