środa, 6 kwietnia 2016

Asia Cracker Peanut

Wtorek minął bardzo szybciutko, bo gdy słońce świeci za oknem, a temperatura dochodzi do 25 stopni (serio!) to jakoś tak wakacyjnie się robi i lekcje się tak nie dłużą ;) Osiem godzin zleciało jak ''z bicza strzelił'' i mogłam sobie odespać nockę zarwaną na chemię. Nie ukrywam, że test był bardzo trudny. Wiele osób oddało puste kartki, ale ja zrobiłam wszystko (oby dobrze!). Wczoraj moja siostra pisała egzaminy i chyba ja bardziej denerwowałam się tym od niej :D Nie chce mi się wierzyć, że to już, że moja mała siostra będzie w gimnazjum...ten czas tak szybko sunie.

Dziś proszę o kciuki na kulturze - przyda się!

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czasami mam dni, że mogłabym jeść tylko pikantne i lekko słone rzeczy. W takie dni nie mogę patrzeć na ciastka, czekoladę, cukierki czy słodkie mazidła. Co się w tedy dla mnie najlepiej sprawdza? Orzeszki! Kocham, po prostu kocham chrupać orzeszki! Czy Wy też? Jeżeli tak to zapraszam Was na dzisiejszą recenzję ;)


Skład:


Wygląd i skład: Przyznać trzeba, że opakowanie kompletnie nie przyciąga do siebie konsumenta. Nudne kolory, niezbyt ciekawa szata graficzna i mało mówiąca nam nazwa...
Kupienie ich to była totalna improwizacja, bo po prostu potrzebowałam orzeszków w cieście. Skład wydał mi się NAWET przyzwoity więc szybko zabrałam je do kasy i czym prędzej popędziłam do domu na degustację. Po otworzeniu paczuszki moim oczom ukazały się 4 rodzaje skorupek i to w różnych rozmiarach. Znalazłam wersję z sezamem, wersję białą, czerwoną i lekko karmelową (?). Ich apetyczny wygląd wywołał u mnie ogromny ślinotok więc zabrałam się do pałaszowania.

Zapach? Bardzo słodki i kompletnie nie mający nic wspólnego z dobrze znanymi solonymi/pikantnymi orzeszkami. Pachniały trochę jak syrop ryżowy z nutą prażonych orzechów - yum!
Szybko wgryzłam się w jednego orzeszka i na początku o mało nie straciłam zęba - kurde, ale to było twarde! Jednak jeden solidny gryz i dostałam się do wnętrza, które skrywało całego orzeszka ziemnego. Otoczki nie różnią się smakiem, no może ta z sezamem ma jego charakterystyczny aromat, ale i tak smakuje bardzo podobnie. Skorupka była lekko słona i lekko słodka, takie idealnie wyważenie i harmonia. Orzeszek w środku był świeży, chrupiący i podprażony. Całość tworzyła cudowne combo, które zaczarowało moje kubki smakowe i prawie zjadłam całe opakowanie sama :D Na następny tydzień azjatycki w Lidlu nie zastanawiajcie się i kupcie! Są przecudowne. 


Podsumowując:
10/10!!
Cena - ok. 5 zł Lidl
Czy kupię ponownie? - Ba i to nie jedno opakowanie!

31 komentarzy:

  1. Uwielbiam orzerzszki! Niestety nie mogę sobie pozwolić na dużo bo mają wiele kalorii ale za to są bardzo zdrowe!
    Mój blog KLIK

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię fistaszki, ale taka forma mnie nie przekonuje. Jakoś to takie... "nie moje".

    OdpowiedzUsuń
  3. Pogoda śliczna ale jak to mówi przysłowie "Kwiecień plecień poprzeplata trochę zimy, trochę lata" :P Mam jednak nadzieję, że będzie to lato ;)

    Mam nadzieję, ze wczoraj poradziłaś sobie na medal - dzisiaj też też radę ;) Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. o zjadłabym takie chrupacze :)

    PS czemu moich komentarzy nie ma? wez zajrzyj do spamu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzyłam i nic :( Nie wiem co jest grane! Serio wszystko zatwierdzam...

      Usuń
  5. Smakowały mi one, ale całego opakowania na raz nie byłabym w stanie zjeść :D No i mimo wszystko wolę naturalne orzeszki bez dodatków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale czasami mam ochotę na coś innego :)

      Usuń
  6. Nie mogę takich rzeczy kupować, bo tak jak przy czekoladzie jakieś hamulce mam tak przy orzeszkach dostaje małpiego rozumu i potrafię całą paczkę zjeść na jedno posiedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piona ;) Czekolada bardziej muli, a to wchodzi jak sałata :D

      Usuń
  7. To ciekawe, bo ich wygląd zawsze mnie odstrasza. Myślałam, że są ze styropianu albo plastiku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wyglądają jak plastikowe kulki :D

      Usuń
  8. Ja akurat za tego typu orzeszkami nie przepadam :) Chyba wolę już przekąsić sobie suszone owoce albo czekoladkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaaaa.... U nas te mieszanki są zawsze dostępne w każdym sklepie ;) Lubie ale ograniczam do minimum, może raz e roku kupuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy one są w stałej ofercie czy tylko podczas azjatyckiego tygodnia? :-) Muszę je mieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tylko podczas tego tygodnia :)

      Usuń
  11. My całą paczuszkę zeżarłyśmy na raz choć mówiłyśmy sobie, że będziemy dawkować przyjemności :D Ale najlepsze są te krakersy z rurek ryżowych wypełnionych masłem orzechowym! To jest dopiero ambrozja choć dawno już ich nie było :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby puścili je na ten azjatycki tydzień! Chyba wykupię pół sklepu :D

      Usuń
  12. Mam jakieś problemy z dodaniem komentarza :( Uwielbiam takie smaki i się zakochałam w nich po samym wyglądzie. Muszę kupić jak będę w Lidlu. Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem co może być powodem :(

      Usuń
  13. Przekąska nie moja, orzechy najlepsze w czekoladzie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. KOOOOCHAM takie chrupki - orzeszki! ... super ze okazaly sie strzalem w 10!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam chrupać orzeszki, następnym razem na pewno się skusze :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Śmieszne wyglądają, jak jajeczka na Wielkanoc :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mniam, uwielbiam orzeszki. ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy ich nie widziałam ;O A przecież byłam w Lidlu pierwszego dnia ostatniego tygodnia azjatyckiego... Chętnie bym ich spróbowała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są zawsze koło chipsów z krewetek :D

      Usuń
  19. Czuję się zdecydowanie przekonana. :D Kupię przy następnym tygodniu azjatyckim. :D
    Z tygodnia azjatyckiego u mnie obowiązkowo nerkowce w wasabi. Mniam :DD

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.