sobota, 16 kwietnia 2016

Cadbury Dairy Milk Snowman Vanilla Mousse

Kolejna nieobecność, ale nie wyrabiałam z nauką i musiałam niestety odpuścić bloga :( Jestem na siebie trochę zła, bo bardzo nie lubię takiej niesystematyczności, ale cóż...przynajmniej mam 5 z chemii - JEEEJ :D I z biologii też więc możecie uwierzyć mi jaki mam teraz ogromny zaciesz :D Biologia napisana na maksimum punktów i to bez ściągania jak inni. Nawet Pani powiedziała, że wie kto brał odpowiedzi z internetu, bo w jednym zadaniu jest zła odpowiedź i tylko dwie osoby miały to zadanie dobrze w tym...ja! :D Może wyda Wam się dziecinne teraz to, co tutaj piszę, ta cała ekscytacja tymi ocenami, ale dla mnie one są bardzo, ale to bardzo ważne, szczególnie z tych przedmiotów i bardzo mi zależy aby Pani widziała, że to dla mnie najukochańsze przedmioty i to moja pasja. Może w tedy będę miała większe szanse na zmianę klasy na profil biologiczny :(

Dobra, już Wam nie truję! Zapraszam na recenzję :)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cóż, Mikołaj już dawno odszedł w zapomnienie, ale ja jeszcze (niestety) mam troszkę bożonarodzeniowych słodyczy. Jakiś czas temu na blogu pojawiła się czekoladowa wersja tego bałwanka (klik), a dziś mam dla Was wersję waniliową. Oczywiście też od kochanej Patrycji :) Czyżby ten smak był lepszy? Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Taka sama grafika jak w przypadku czekoladowej wersji bałwanka. Przeurocza, słodka i zachęcająca do kupna (szczególnie najmłodszych ;)). Ten bałwanek niestety przyleciał do mnie lekko zmasakrowany, ale takie już uroki poczty są i nie zawsze da się uniknąć zmiażdżenia czy połamania (szczególnie w naszej kochanej poczcie polskiej </3).


Smak: Zapach jest ultra słodki i wyjątkowo mleczny. Cóż się dziwić, przecież to Cadbury, które właśnie ze swojej wyjątkowej mleczności słynie. Ja osobiście wolę czekoladę, w której to kakao jednak czuć, ale za tak uroczą czekoladkę jestem w stanie się poświęcić. Czekolada, która oblewa mus to zwykła mleczna Cadbury, ale mus w środku to już coś, co powinniśmy znać, a dlaczego? Bo smakuje praktycznie IDENTYCZNIE jak jajeczka Loffel Ei z Milki. Puchaty, lekko piankowy i mleczno-waniliowy, ot co pyszny, zapychający, mulący i słodki na maksa. Jednak tutaj to wszystko smakuje mi bardziej, bo jednak jest mniej słodkie i lepiej wyważone. W jajeczkach jest zdecydowanie zbyt gruba czekolada i krem jest bardziej mulący, a tutaj bardziej zwarty i piankowy. W każdym razie łatwiej wchodzi, ale cukrowego kopa też daje :D Jeśli będziecie mieli okazję spróbować takiego bałwanka to na prawdę polecam, ale czy warto zamawiać go przez strony internetowe i cudować? Nieeee ;)


Podsumowując:
8++/10
Cena - prezent z wymiany
Czy kupię ponownie? - Tak


39 komentarzy:

  1. Pamiętaj blog to przyjemność, wiem że go lubisz go prowadzić ale poza blogiem są jeszcze domowe obowiązki i prawdziwe życie wierni czytelnicy bloga poczekają na post, wiec spokojnie ;) 5 z chemii i biologii z całego serca Ci gratuluję - BRAWO! ♥ Kiedyś w komentarzach chyba wspominałaś coś o tym, że marzysz o studiować medycynę, dietetykę lub studia farmaceutycznie... Zgadza się? ;) Jesteś sumienna, dużo od siebie wymagasz i dlatego oceny są dla Ciebie ważne ale pamiętaj, ze one nie są najważniejsze... nie są wyznacznikiem naszej wiedzy - czasem stres, nerwy powoduje to, że o czymś zapominamy, czasem coś wiemy ale machniemy się i źle napiszemy itp. na studiach oceny, które mieliśmy w LO nie mają najniejszego znaczenia... czasem okazuje się, że Ci którzy mieli 5 tak na prawde niewiele wiedzą a Ci, którzy dostawali 3 odnoszą sukcesy :) Oczywiście nie mam na myśli Ciebie czy innej jakiejś konkretnej osoby - pisze tak ogólnie :) Bardzo dobrze, że masz marzenia, plany, dbasz o swoje wykształcenie ale to życie i doświadczenie, które przychodzi z czasem daje nam największą i najważniejszą wiedzę :) Dbaj o siebie ♥

    A czekoladowy bałwanek??? Widzę, że o bałwanek po przejściach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, bałwanek po przejściach :P

      Dziękuję Ci kochana za wszystkie słowa! To na prawdę motywuje do dalszej pracy i choć trochę podbudowuje :) Tak, marzy mi się medycyna, a dokładniej dermatologia, diabetologia ew. dietetyka. Studia farmaceutyczne też brzmią nieźle i chyba też je wezmę pod uwagę :) W każdym razie chciałabym w przyszłości robić coś z wiązane ze zdrowiem lub biologią :) W każdy razie bardzo dziękuję jeszcze raz! Staram się o siebie dbać, ale i tak refluksy powracają. Mój tato ma to samo i to u nas dziedziczne...

      Usuń
    2. Nie musisz mi dziękować - bardzo cieszę się, że chociaż słowami mogę Cię wesprzeć... Gdybym była Twoją sąsiadką mocno przytuliłabym Cię do serducha jak starsza siostra ♥ To wspaniale, że masz marzenia, dążysz do ich zrealizowania ale pamiętaj, ze nic kosztem zdrowia. Aby mieć siłe do pokonywania przeciwności, realizowania marzeń, powoli zdobywania szczytu potrzebne jest zdrowie :) Ja cały czas w Ciebie wierzę i wierzę, że uda Ci się zrealizować te marzenia, że będziesz z siebie zadowolona. Po części cały ten stres i refluksy z nim związane siedzą w głowie i w Twoim myśleniu - musisz je troszeczkę zmienić i zmienić swoje nastawienie do szkoły, ocen... nie przejmować się aż tak bo za jakiś czas zwariujesz i osiwiejesz (nie żartuję - moja młodsza siostra będąc w klasie maturalnej znalazła u siebie kilka siwych włosów). Pamiętam jak ja sama się tak przejmowałam i z tego całego stresu dużo schudłam bo nie mogłam a czasem nie miałam czasu zjeść (ze stresu zaciska mi się żołądek). Poradzisz sobie bo jesteś silna, pracowita i wytrwała ale musisz pracować nad tym tak na 100% a nie 90-99% :) Troszeczkę wyluzuj a będzie dobrze również ze zdrowiem :)♥

      Usuń
    3. A co do studiów to kiedyś jakaś dziewczyna gdzieś napisała (chyba w komentarzu na czyimś lub swoim blogu), że studia dietetyczne są nudne i całkowicie nie tego się po nich spodziewała... zrezygnowała ;)

      Usuń
    4. Dobrze, postaram się! Jutro idę z tatą zapisać się na korepetycje z matematyki i może coś to pomoże :) Kochana jesteś :***
      Co do studiów, moja kuzynka jest na dietetyce i ona jest zachwycona. Jesteśmy podobne więc coś czuję, że i to są studia dla mnie :)

      Usuń
    5. Nie przesadzaj z tym kochaniem :) Po prostu przykro mi czytać o tym co piszesz - na prawdę chciałabym Ci jakoś pomóc, byś lepiej sobie z tym wszystkim radziła bo jesteś na prawdę wspaniałą i mądrą osobą - szkoda Twojego zdrowia :)
      W sumie racja - każdy ma inne gusta, pasje i upodobania, więc rzeczywiscie dietetyka może Ci się spodobać :) Masz jeszcze czas by podjąć decyzję ;)

      Usuń
  2. O, chyba właśnie tą wersję jadłam. Smaczne, ale jak dla mnie tylko na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, to Twój blog i piszesz o tym co dla Ciebie ważne, a ja choć rzadko komentuję, to zawsze czytam, kibicuję Ci i cieszę z Twoich sukcesów! Gratulacje :) Z perspektywy czasu wiem, że nauczyciele bardzo doceniają wkład, zaangażowanie i uczciwą pracę, a nie ,,zwalanie'' z internetów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie lubię niesystematyczności, ale czasem trzeba wyznaczyć priorytety. W końcu blog ma nam dawać radość, a nie wyłącznie poczucie obowiązku :) Gratuluję 5!
    Lubię nadzienie waniliowe. Z chęcią bym się skusiła, pomimo, że za oknem wiosna, a tu pan Bałwan ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurka, fajny ten bałwanek. :D Szczególnie z tym musem. :D

    ____
    Super z tą biologią i chemią! Wszystko się poukłada, zobaczysz! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki sam jest/był w wariancie od Milki w PiP jeszcze niedawno, ale w formie... zająca bodajże? :D Teraz nawet przecenili go na 3zł to się opłacało. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurdę, a u mnie takich nie było :(

      Usuń
  7. Tak jak się spodziewałam, to Loffel Ei w innym kształcie. Dla mnie mniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też, ale za słodkie mniam.

      Usuń
  8. Już ostatnio nam się ten bałwanek spodobał ale najchętniej sięgnęłybyśmy po wersję czekoladową :)
    I gratulujemy :) Takie małe sukcesy naprawdę potrafią dodać pozytywnego kopa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda genialnie, a ta czekolada tak fajnie oddziela się od wnętrza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupowałaś moze pastę tahini z kakao z Lidla z tyg. greckiego? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, kupiłam tylko te długaśne paluchy z ciasta drożdżowego (?), bo je kooocham <3 Te z sezamem są the best!

      Usuń
  11. Ooo jak fajnie, zjadłabym takiego batonika, nawet jesli miałabym się nim zasłodzić! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję piąteczki :) Bardzo fajny bałwanek ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak by mnie bardzo dopadło cukrzenie to z chęcią bym sięgnęła po takie coś :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A miałam je kupić w tym roku.. Jak tylko będę miała okazję to spróbuję, brzmią i wyglądają pysznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam takiego królika wielkanocnego z Piotra i Pawła i faktycznie obawiam się że będzie smakował jak jajko milka z musem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Piotrze i Pawle nie było takich króliczków :(

      Usuń
  16. Firmę Cadbury uwielbiam! :D Smakuje mi dosłownie wszystko! Aż narobiłaś mi smaka. Na szczęście w Polsce te produkty są ciężko dostępne, a do Anglii póki co się nie wybieram. Na szczęście, bo lato idzie i dodatkowe kilogramy niemile widziane!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może nie uwielbiam, ale bardzo lubię :) Haha, no rzeczywiście, lato idzie,a ja niedługo chyba nie będę mieścić się w drzwiach od tych słodyczy :/

      Usuń
  17. Ej, bardzo fajne ma to nadzienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesteś strasznie męczącą osobą nawet przez bloga a co dopiero Ci,którzy muszą Cię znosić na żywo

    OdpowiedzUsuń
  19. fajnie że w środku jest wypchany :)

    OdpowiedzUsuń
  20. o rety, uwielbiam takie słodycze, wygląda przepysznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oh no! This looks absolutely amazing! Mniam mniam mniam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluje i życzę dalszych sukcesów :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój ulubiony, I nie waż się przestać pisać, nawet jak będziesz to robić raz w tygodniu <3 Są rzeczy ważne i ważniejsze. Blog jest waży, ale życie ważniejsze.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.