poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Haul zakupowy (1) - moje wegetariańskie i wegańskie zakupy

Wybaczcie znów brak posta wczoraj, ale kompletnie nie mogłam znaleźć na nic czasu. Cała jakaś rozlazła byłam i nie mogłam się zebrać do roboty. Trochę nauki, lekcji, znów nauka...takie niby nic, a jednak coś, co pochłania czas ;) Przynajmniej w końcu znalazłam czas na długą kąpiel i zrobienie sobie paznokci! Nowy kolorek na pazurkach wypróbowany i jestem zakochana ♥

Obiecałam Wam post z serii ''haul zakupowy''. Nie ukrywam, że bardzo lubię czytać takie rzeczy i sama mam w planach wprowadzić taki rodzaj postów na moim blogu. Czy interesuje Was takie coś? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! Jeśli będzie zainteresowanie to przy każdych większych zakupach będę robić zdjęcia i wstawiać na bloga z cenami i opisami.

Nie przedłużając już zaczynamy - mój wegański i wegetariański haul zakupowy!
Zakupy robiłam w czterech sklepach, a mianowicie w Biedronce, Lidlu, Tesco i Kauflandzie. Niestety nie zachowałam paragonów, ale całość wyniosła mnie coś koło 100 zł, więc nie było źle.


Kupiłam 4 kartony mleka roślinnego, które teraz na stałe zawitało w moim menu. Staram się unikać już tego krowiego. W Lidlu zaopatrzyłam się w 2 kartony mleka od Joya - migdałowo-ryżowe i kokosowo-ryżowe. Oba warianty smakowe uwielbiam (to migdałowe bardziej) i oba będą recenzowane. W Biedronce kupiłam 2 kartony mleka, ale tym razem mleka smakowego ze soji. Nigdy ich jeszcze nie próbowałam więc postawiłam na dwa smaki - waniliowy i czekoladowy. Jestem ciekawa jak przypadną mi do gustu, oczywiście recenzja się pojawi. W Tesco natomiast, zaopatrzyłam się 2 opakowania deserków sojowych w dwóch wariantach smakowych - wanilia i czekolada. Oba są marki Joya.
Za mleka zapłaciłam:
Joja (Lidl) - 7,99 zł sztuka
Vitanella (Biedronka) - 4,99 zł sztuka

Za deserki zapłaciłam:
5,99 zł sztuka


Tutaj bardziej na wytrawnie i już nie na wegańsko, a wegetariańsko.
W Lidlu zaopatrzyłam się w pasztet sojowy pieczarkowy marki Sante, pasty marki BIO Kania w trzech wariantach smakowych (Curry-Tropic, Paprika Cashew i Pastasciutta) oraz 2 paczki wegetariańskich parówek marki Balcerzak (brokułowe i paprykowe). W Biedronce kupiłam 2 sałatki z hummusem (paprykowe) marki Perla , którą bardzo, ale to bardzo lubię.

Za pasty zapłaciłam:
4,99 zł sztuka
Za pasztet zapłaciłam:
2,49 zł
Za parówki zapłaciłam:
6,29 zł opakowanie
Za sałatki zapłaciłam:
4,49 zł opakowanie


Teraz czas na ''słodką'' stronę moich zakupów. W Tesco zakupiłam batony - kakaowego Raw Bite i dwa batony orzechowe (z nerkowcami i z pistacjami). Do tego wpadła też malutka paczka wafli ryżowych cynamonowych Sante. W Lidlu kupiłam 2 wiaderka moich ukochanych twarożków - tutaj w wersji orzechowej i waniliowej. W Kauflandzie kupiłam ogrom winogrona (do zdjęcia tylko symbolicznie), było ich bodajże 5-6 kg (?).

Za wafle zapłaciłam:
0,99zł
Za batony zapłaciłam:
Raw Energy - 4,49 zł
Emco orzechowe - 1,69 zł sztuka
Za twarożki zapłaciłam:
3,59 zł opakowanie
Za winogrono zapłaciłam:
6,99 zł/kg


I na koniec suszone owoce, które szukałam już od świąt Bożego Narodzenia, a mianowicie bakalie z nutką alkoholu ;) W Kafulandzie dorwałam mix jagodowy z rumem i suszone śliwki z likierem cynamonowym. Ponad to w Tesco kupiłam 1 małego batata, bo były bardzo brzydkie i tylko taką małą sztukę udało się dorwać w przyzwoitym stanie :(

Za bakalie zapłaciłam:
9,99 zł opakowanie
Za batata zapłaciłam:
ok. 2 zł


Jestem z tych zakupów bardzo zadowolona i na pewno większość z tych rzeczy zrecenzuję dla Was i niedługo opublikuję.



49 komentarzy:

  1. Bardzo cieszę się, że znalazłaś czas na zasłużony relaks - Tobie też się należy :)

    A taki cykl postów to REWELACYJNY pomysł :) Jestem za - jak najbardziej za :)
    Z produktów, które kupiłaś najbardziej interesują mnie te sałatki z Biedronki. Już trochę się

    o nich naczytałam - jednym smakują, innym nie ;) Wątpie bym samą taką sałatką się najadła ale

    może stanowić fajny dodatek do obiadu, dodatek do czegoś ;)

    Pasztet z Sante mnie odstrasza - kiedys jadłam pomidorowy i mi w ogóle nie smakował ale te

    pasty BIO mogą być smaczne chociaż nie wiem jak z solą - czekam na recenzję ;)

    Batony RawBite kuszą mnie od jakiegoś czasu - niestety w moim Tesco ich nie widziałam :(

    Twarożek z Lidla kiedyś jadłam.... wersję orzechową i była dla mnie za słodka... Jestem

    ciekawa Twojego zdania :)

    Nie mogę się doczekać recenzji i kolejnych postów z serii :) A moze pomyślisz o filmikach? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja samą sałatką tez się nie najadam, bo jadłam już jedną z bułką :) PYSZOTKA! Ale mega piekielna aż język wypala :D Batonów Raw Bite poszukaj też w Auchan ;) Twarożki już przewijały się na blogu nie raz i ja je KOCHAM. Pożeram jedno wiaderko na jeden raz :D Filmiki nie wchodzą w grę.

      Usuń
    2. To już wiem o którą sałatkę chodzi :D Właśnie gdzieś przeczytałam, że podobno ostra ale też tak jak wspominałam niektórzy pisali, że te sałatki są bez smaku ;P Co człowiek to opinia :) Szkoda, że cena taka wysoka - według mnie i nie tylko mnie jest trochę zawyżona :P Mogłyby kosztować 2,99zł :P a do tego mieć trochę lepszy skład bo ze względu na niego niektórych produktów nie mogę jeść chociaż chciałabym spróbować ;/

      Auchan nie ma w moim mieście... szkoda, że nie wiedziałam o tym wcześniej - wczoraj moja siostra, która studiuje w Lublinie była w Auchan i mogłaby zerknąć ;/ Nie prędko tam będzie bo ma bardzo daleko ale dziękuję za informację - będę pamiętać :)

      Wstydzisz się z tymi filmikami? ;)

      Usuń
    3. Nie wstydzę się, ale montowanie filmów to dla mnie czarna magia.

      Usuń
  2. Interesowały mnie pasty z Lidla, ale jak wzięłam do ręki i oglądałam, w każdej znalazłam paprykę. Po chwili zaś spostrzegłam cenę i już całkiem przestały mnie interesować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, skąd ja to znam. ;D
      Wypiłabym te mleka roślinne.

      Usuń
  3. życzę smacznego i czekam na recenzję bakali bo nigdy takichnie jadłam a Kaufland mam blisko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Recenzja już niedługo!

      Usuń

  4. Twarożek? Nie żebym się czepiała ale kiedys chyba wspominałaś, ze powoli przechodzisz na weganizm i wykluczasz nabiał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że wykluczam mleko i jajka (je już wykluczyłam w ''czystej'' postaci), ale z twarogu nie jestem w stanie.

      Usuń
  5. wreszcie coś sama kupiła a nie tylko sponsoring

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ale ból dupy widzę :) 90% produktów na moim blogu jest za MOJE PIENIĄDZE

      Usuń
    2. Czemu odrazu ból dupy ?? , każdy ma prawo do zdania nie twoje a twoich rodziców 😄 ale fakt masz duży procent przez rożne sponsoringi XD i napewno jest to więcej niż 10 bo nawet patrząc na posty co chwile SA od jakieś nowej współpracy. Wiec nie uważam to za bol dupy . czekam na winogronaaa

      Usuń
    3. Kultura jest taka, na jaką zasługujesz Mam dosyć tych komentarzy pełnych zawiści, że udaje nawiązać mi się współprace.

      Usuń
    4. @Anonim, może i jest dużo, ale to świadczy o tym, że blog się rozwija. Mam dosyć już tych komentarzy przepełnionych wręcz złością, że coś mi się udaje.

      Usuń
    5. Czemu zloscia ??? Odrazu ja nie napisalam, ze ci za zdroszcze ! Baa nawet to nie trudne uzyskac wspolprace ... Nie o to sie rozchodzi mi nawet . kazdy ma swoje zdanie jak slyszysz w szkole ze cos ktos mowi na twoj temat to tez walisz tekst mass bol dupy? Ze mi sie udalo ? Chyba niee... ???

      Usuń
    6. Rozumiem, wierzę, że mi nie zazdrościsz, bo nie ma czego. Reaguję już tak nerwowo, bo dostaję średnio 5 takich komentarzy na dzień, które kasuję, bo są przeważnie wulgarne wobec mnie. Obecnie w szkole nikt mnie nie obgaduje i nikt nic nie mówi złego na mój temat więc...

      Mniej swoje zdanie, szanuję je i skończmy tą dyskusję, bo ona nic mądrego nie wnosi.

      Usuń
  6. NIE PATRZĘ BO USCHNĘ Z ZAZDROŚCI. :< Ale widze moje ukochane wafelki z Sante! One są dla mnie tak genialne, że jak tylko trafiają do Netto raz na ruski rok to wykupuję całymi kartonami. :D Teraz jak były ze dwa tygodnie temu to zrobiłam rundę po 3 Netto i kupiłam około 30 sztuk hahahaha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapasy zawsze spoko :D Nie masz co zazdrościć, bo to jest przecież ogólnodostępne :P

      Usuń
  7. Te sojowe mleka z Biedry mi jakoś nie podeszły, ale za to muszę wypróbować te z Lidla, bo mnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe produkty. Czekam na recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Suszone owoce, mleczka sojowe i inne wspaniałości. Też muszę się wybrać na takie zaopatrzenie! Koniecznie i to niebawem, bo mam jedynie ostatnie mleko ryżowo-kokosowe. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszne zakupy ;) Mam te mleka Joya oraz "wędliny" i pasty z Lidla. Mam nadzieję, że jutro uda mi się jeszcze kupić kilka rzeczy w promocji w Almie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również lubię tego typu posty, także poproszę, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo jestem ciekawa tych sałatek z kaszą bulgur. Pasztet pieczarkowy rządzi :D Rodzice wspierają cię finansowo w takich zakupach czy sama musisz kupować? Ja próbuję mamę rozsmakować w tego typu produktach żeby częściej je kupowała bo ja z kasą nie wyrobię xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sałatkę już jadłam i - ostro! Jest mega pikantna, ale PRZEPYSZNA ♥ Za wszelkie moje ''fanaberie'' płacę sama, ale za podstawowe produkty (warzywa, owoce, nabiał, kasze, pieczywo...) płacą rodzice :)

      Usuń
    2. O panie <3 Kupuję gdy będzie okazja!
      No to mam podobnie, ale nie mogłabym wydać 100zł na 'swoje' żarcie. Na tofu np. mi szkoda, temu jem strączki xD Kurcze przydałoby się pozarabiać...

      Usuń
    3. Przecież tofu jest tanie XD

      Usuń
  13. Ile ja się od Cibie dowiedziałam !!!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. To wszystko za Twoje własne pieniądze czy rodziców? ;) Pytam z ciekawości bo to nie są tanie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół na pół, bo owoce, warzywa i nabiał kupują mi rodzice.

      Usuń
    2. Czyli za swoje pieniądze kupujesz taki typowe produkty wege? :) To fajnie, że trochę "odciążasz" domowy budżet :)

      Usuń
    3. Tak, za swoje :) Staram się jak najmniej ciążyć rodzicom :)

      Usuń
    4. Oj na pewno im nie ciążysz ;) Kochają Cię ;)

      Usuń
  15. Gdzie kupiłaś cynamonowe Sante, mi udało się je kupić tylko raz... :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa jestem jak posmakuje Ci mleko z Bieronki, bo ja mimo, że jem normalnie to lubię mleko sojowe, ale jak dla mnie od Vitanelli było znacznie gorsze od Alpro.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny post :) Niech wszystko smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Natalko seria super! Podoba mi się, sama myślę o czymś takim bo tak jak Ty też lubię czytać takie post. Biedronkowe mleko sojowe kupuje zwykle i robie z niego wege majonez. A joya migdalowe kocham, ale kokosowe tez kupilam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Te twarożki z Lidla kiedyś mogłyśmy jeść codziennie :) ananasowy i orzechowy po prostu boski :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Również lubię oglądać haule zakupowe, także będę czekała na następny u Ciebie :)
    Zakupy bardzo ciekawe. Szczególnie te mleczka, szkoda jednak, że chyba każde zawiera w składzie dodatek cukru :( Wege pastami bym nie pogardziła :D Czekoladowy baton z Tesco jest na mojej liście zakupowej :) A wafelki ryżowe z cynamonem i stewią są przepyszne - kupowałam je zawsze w Netto, ale zniknęły, poszukam więc w Tesco, przy najbliższej okazji :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Oja! Ile pyszności. :DDD Dzisiaj próbowałam od mamy tej sałatki z hummusem - w sumie to mniam. :D Bardzo lubię hummusy z Perly :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.