poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Haul zakupowy (3) - moje wegetariańskie zakupy

Miałam się trzymać postów zakupowych co niedzielę, ale wczoraj wypadł mi dzień ''poza domem'' i nie miałam czasu, ochoty i ogólnie chęci na jakiekolwiek wchodzenie na bloga i pisanie kilka słów od siebie. Jednak już dziś nadrabiam wszystko i prezentuję Wam łowy z całego tygodnia :)

Oprócz owoców i warzyw oraz 3 past z Sante, wszystko kupiłam sama i za swoje pieniądze. Oczywiście na zdjęciach nie ma wszystkich owoców i warzyw, bo jakoś nie widziałam sensu fotografowania marchewek, kalarepy, brokuła i 12 kilogramów jabłek :D W każdym razie zapraszam do przeglądania, a nóż Wy coś kupicie? ;) Dodam od siebie jeszcze, że zakupy robione były w Biedronce, Netto, Lidlu i Kauflandzie + owoce i warzywa z ryneczku od Pani Małgosi :*


Pasty słonecznikowe, które widzicie na zdjęciu dorwałam w Netto i bardzo mnie zaciekawiły. Nigdy jeszcze nie miałam okazji próbować pasty z pestek słonecznika więc skusiłam się na 2 warianty smakowe (i tylko te były dostępne). Co prawda próbowałam już jednej pasty z tej firmy i była dla mnie niejadalna, ale wybaczam jej, bo była z selera, a jak wiadomo dla mnie to jest OKROPNE warzywo. Za pasty zapłaciłam coś koło 4 zł za sztukę. W Lidlu kupiłam 2 pudełka hummusu (i już żałuję, że nie więcej) w wariancie żurawinowym. Niedługo będzie recenzja, a ja prawdopodobnie jeszcze kupię go więcej w tym tygodniu. Pisałam do Lidla w jego sprawie i podobno ma być na stałe - Natalia się cieszy! :D Ich cena to 3,99 zł za pudełko.
Serek, który tutaj widzicie, to jakaś Wiedeńska Ricotta. Pierwszy raz spotkałam się z takim serem, a i cena nie była masakryczna (coś koło 4 zł) to się skusiłam. Zobaczymy czy mi będzie odpowiadać.

Pasty Sante kupił mi tata za co bardzo mu dziękuję, bo takich jeszcze nie jadłam. Jest to pasta warzywna tatarska i meksykańska oraz paprykarz warzywny. Z tego co pamiętam to kosztowały coś koło 3-4 zł, ale ręki nie dam sobie uciąć.


Tutaj mamy mix zakupów z Kauflanda, Biedronki i Netto. W Biedronce standardowo kupiłam mój ukochany twarożek grani z Piątnicy, który jem codziennie - serio :D Z Biedronki jest jeszcze Ricotta w wersji mini (jej cena to 1,99) i mozzarellę z mleka bawolego (4,89) bo takiej jeszcze nigdy nie jadłam. Jestem strasznie ciekawa różnicy w smaku, bo mozzarellę bardzo lubię! W Netto kupiłam po raz pierwszy twarożek ''Emilki'', który w internecie cieszy się dużym entuzjazmem i ogólnie ma dobra opinię. W Kauflandzie kupiłam płatki owsiane górski do granoli (tak, w sobotę chyba robię <3) i standardowo leczo pieczarkowe Bonduelle, które recenzowałam już na blogu :) Nie mogłam się powstrzymać i musiałam pokazać Wam chociaż 3 jabłka, które kupujemy od Pani Małgosi na rynku - jedna sztuka waży 470-500 gramów! :O Takie to ja mogę jeść, a nie jakieś małe gówienka :D


Mam nadzieję, że zakupy Wam się podobają, czekam na komentarze i opinie ;) Widzimy się z takim postem w kolejną niedzielę! Mam nadzieję, że następne zakupy będą równie smaczne i w końcu uda mi się dorwać ładne winogrono!

31 komentarzy:

  1. Emilki !jak.jeszcze MOglam jesc.nabial.to w mojej lodowce staly zawsze 3~4 sztuki.czekam.na.recenzje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego twarożku recenzować nie będę ;)

      Usuń
  2. Bardzo lubię wszystkie Twoje posty ale te z zakupami najbardziej ;) Kusisz tymi pastami ze słonecznika i chciałabym ich spróbować ale niestety nie ma ich w sklepach w moim mieście :( Wiem, że można taką zrobić w domu ale fajnie też próbować nowości (o czym wiesz), zwłaszcza jeśli mają dobry skład :) Moze kiedyś zobaczę je w jakimś sklepie i kupię o ile nie będą miały za dużo soli w składzie bo wtedy będą dla mnie niezjadliwe :P Ten z pomidorami może być słony ale liczę, że z papryką jest ostry ;)

    Co do hummusów to pierwszy raz spotkałam się z hummusem, który nie miałby w składzie benzoesanu sodu - to fajnie :) Jednak słyszałam wiele opinii, że to sam ocet w smaku i rzeczywiście ten ocet w składzie jest... Jestem ciekawa Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja jednak wolę pisać recenzje, ale cieszę się, że takie posty lubisz :) Tak jak pisałam - będzie taki co niedzielę. Myślę, że taki pasty śmiało da sie kupić w internecie ;)

      Powiem Ci, że ten hummus jest mega <3

      Usuń
    2. To Twój blog i składają się na niego zarówno recenzje, przepisy a teraz posty z zakupami :) Nie można zapomnieć o Tobie :) To dzięki temu wszystkiemu miło tu zaglądać :)

      Usuń
  3. Prawdziwa mozzarella jest właśnie z mleka bawolego :).

    Też mam tą pastę słonecznikową, jestem ciekawa smaku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zakupy, zwłaszcza te pasty !!:)
    Niestety u mnie w mieście jabłka ważące 500g często są tak pędzone, że aż chemicznie smakują, a szkoda, bo duże są praktyczniejsze - jak jem małe, zazwyczaj jem 2.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jem 3 duże, własnie takie 400-500 g. Nie wiem czy te są pędzone i nie chcę wiedzieć...grunt, że są obłędnie dobre, twarde i soczyste! :)

      Usuń
    2. Na raz 3 takie wielkie jabłka ?? Wow ;) Ja jem zazwyczaj 2x po 2 (ważą po ok 180 - 200g każde) i raz lub 2 razy po jednym :)

      Usuń
  5. Jaki jest skład hummusu z Lidla?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W środę recenzja to wrzucę fotki :)

      Usuń
  6. Już mi się przejadło do leczo Bonduelle. Myślę o nim jak o karze :P W tej chwili zasuwam sosy Aspiro (Łowicz) z Biedry: słodko-kwaśny i meksykański.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się nigdy nie przeje <3

      Usuń
    2. Ja też jadłam to leczo, ale dla mnie za bardzo czuć tam ocet..

      Usuń
  7. Bardzo jestem ciekawa tych past słonecznikowych, bo lubię tę firmę i ma ciekawy asortyment. :-) Twarożek Grani od piątnicy jest najlepszy na świecie. :D Czekam też na humusy oczywiście. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale nas ucieszyłaś wiadomością, że te hummusy z Lidla mają być na stałe, bo właśnie kupiłyśmy wersję z czarnuszką ale z żurawiną też nas mega zaciekawił :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za czarnuszką, ale chyba ten wariant tez spróbuję :)

      Usuń
    2. Wczoraj go jadłyśmy i bardzo się rozczarowałyśmy faktem, że ma w sobie ocet i to dosyć sporo, bo hummus jest bardzo kwaśny :/ Szkoda, bo raczej nie będziemy jego fankami :/

      Usuń
    3. Cóż, mnie akurat nie przeszkadza posmak octu, ale nie przebije tego z Biedronki :)

      Usuń
  9. Moja ukochana pasta meksykańska. Jak ja ją lubię :) Po prostu pyszna :) Same dobrości nakupiłaś. A jaki zapas hummusu ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz częściej widzę, że w Netto są ciekawe rzeczy. ;>

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem oczarowana tymi jabłkami *.* Czyżby przyszedł czas na to żeby wybrać się do Łodzi? :D
    (nie machnęłam się z miastem prawda? :'))
    Ić mi od selera :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłka z mojego miasta, nie Łodzi ;) Bo ja mieszkam koło Łodzi.

      Usuń
  12. Biedronki są wszędzie. ;___; Masz Netto? A jest tam coś ciekawego? Bo słyszałam (albo widziałam u kogoś), że można tam choćby czasami dostać fajne limitki.
    Pasztet sojowy od Sante i się kończy, a mogłam kupić dziś w Kauflandzie, bo chyba promocja była...
    Mozzarellę również bardzo lubię, a najlepiej smakuje z pomidorem i bazylią w bajglu posmarowanym masłem. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Netto, ale bardzo zacofane i mało co tam jest.

      Usuń
  13. Z pierwsze zdjęcia nie jadłam tak na prawdę nic :D Ciekawią mnie te pasty ze słonecznika oraz hummus.
    Serek grani od Piątnicy to też mój ulubieniec, którego kupuję bardzo często, jednak faworytem zostaniem serek wiejski lekki tej samej firmy :P Serek Emilka również jest mi dobrze znany. Ciekawi mnie ta ricotta, tym bardziej że od dawna chciałam jej już spróbować, a tu widzę że można kupić ją w mini wersji. NA pewno poszukam u siebie w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niestety w swojej okolicy nie mam Netto (w moim rodzinnym województwie w ogóle nie ma, a tam, gdzie studiuję, jest mi nie po drodze :P), a też czytałam, że ten twarożek "Emilki" jest świetny :( Hummus miałam kupić, ale w ostatniej chwili zrezygnowałam - stwierdziłam, że zrobię swój :P Ale może jak będzie okazja, to się szarpnę.
    Ricotty nigdy nie jadłam, a twarożek grani z Piątnicy to cud <3 Dobra jest także wersja z ogórkiem i szczypiorkiem (albo ziołami, nie pamiętam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam też wielu sklepów i bardzo ubolewam :( Przydał by się E.Leclerc, Auchan, Alma...ale nie można mieć wszystkiego ;)

      Mnie domowy hummus niezbyt smakuje i wole kupny - serio :D
      Tak, tak, ten twarożek z Piątnicy to poezja! Na wytrawnie wolę sama doprawić :) A Ricotte mini bardzo polecam.

      Usuń
  15. A mozarella nie zawiera przypadkiem podpuszczki? Z tego, co mi wiadomo, to jesteś wegetarianką, a nawet i o weganizm się ocierasz... Jeśli się mylę, to przepraszam. Zakupy świetne-tylko czekać na recenzje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myślisz źle, ale na wszelkie sery sobie pozwalam (byleby bez żelatyny).

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.