niedziela, 24 kwietnia 2016

Haul zakupowy (4) - moje wegetariańskie zakupy

Jest niedziela to i haul zakupowy! Starałam się w tym tygodniu zrobić bardziej interesujące ''łowy'' więc zahaczyłam o sklep ekologiczny w moim mieście. Niestety połowy rzeczy tam nie było, a ceny z kosmosu (masło orzechowe z Primaviki za 30 zł?!) więc wyszłam tylko z 2 rzeczami. Przynajmniej Żabka mnie rozpieściła i znalazłam tam rzeczy, których już bardzo długo szukałam.

Nie rozpisują się już zbytnio zapraszam do przeglądania! Mam nadzieję, że Wam  się spodoba i coś Was zainteresuje :) Zakupy robiłam pół na pół z rodzicami, bo oczywiście wszystkiego mi oni nie kupują. Wszelkie ''fanaberie'' w postaci wege żywności czy słodyczy kupuję sobie przeważnie sama za swoje ''zaskórniaki'', jak to mawia moja babcia ;)



Zacznę od  łowów z Żabki, a mianowicie 2 nowe czekolady Milki z serii ''Triple''. Już jutro na blogu pojawi się recenzja karmelowej, bo familia szybko się do niej dobrała i przyspieszyła moje spróbowanie jej. Kosztowały one coś koło 4 zł za sztukę więc tanio to nie jest, ale dla nowości warto ;) Dodatkowo upatrzyłam 2 batoniki, które kusiły mnie już na blogu Olgi, a mianowicie Heidi ChocoVenture. Będzie to mój ''pierwszy raz'' z ta marką i mam nadzieję, że mi zasmakuje. Ceny batoników nie pamiętam, ale myślę, że zapłaciłam coś koło 2 zł za sztukę. Ostatnią rzeczą, którą dorwałam w Żabce, były nowe wafelki familijne w wersji mini. Jestem trochę zła, bo teraz są w promocji za bodajże 79 groszy, a ja dałam 1,79 więc o złotówkę przepłaciłam :/ No nic.

W Kauflandzie tata kupił mi moje ukochane płatki CiniMinis (♥) za 6,95, a w Tesco mam sprezentowała mi płatki Gold Flakes za 7,99 (bo sama je bardzo lubi hehe) :)


Tutaj zakupy typowo moje, czyli trochę z Biedronki i trochę z eko sklepu ;) Zacznę od rzeczy, które kupiłam w sklepie ekologicznym. W końcu udało mi się dorwać płatki drożdżowe, ale na razie tylko małą paczkę (na spróbowanie). Zapłaciłam za nie 7 zł i myślę, że to nawet niezła cena. Kolejna i już ostatnią rzeczą, którą tam nabyłam, był pasztet dyniowy z suszonymi pomidorami. Był strasznie drogi,b o aż 7 zł za taką malutką kostkę, ale Pani bardzo polecała, to wzięłam. W Biedronce udało mi się kupić mój ulubiony hummus za 6,99, twarożek grani z Piątnicy (obowiązkowo♥), bardzo ładnego brokuła (coś w granicach 3 zł) i trochę marchewek. Kalarepkę wypatrzyła mi mama w Tesco za niecałe 2 zł ;)


Na koniec zakupy od taty, czyli winogrona (oczywiście więcej niż na zdjęciu), jabłka (też więcej) i leczo pieczarkowe 2 wariantach smakowych - łagodne i pikantne. Jabłka tradycyjnie z ryneczku, a reszta z Kauflanda. Niestety nie wiem ile kosztowało winogrono (myślę, że coś koło 8 zł), a lecza po 5 zł za sztukę. 


Mam nadzieję, że kolejna ''tygodniówka'' moim zakupów Wam się spodobała ;) Życzę udanej niedzieli i do jutra!

26 komentarzy:

  1. O jakim maśle z Primaviki piszesz? Takim BIO czy Active?
    Wafelki familijne - takie malutkie chyba 30g opakowanie w piekarni widziałam po 0,90zł w standardowej cenie, podobno w Carrefourze również w takiej można znaleźć, więc u Ciebie jest drogo... W ogóle moja siostra mówiła, że Żabka to drogi sklep ;/ ale tym, że przepłaciłaś to w ogóle się nie przejmuj - rozumiem, że każdy chcę oszczędzać ale człowiek nie jest w stanie przewidzieć każdej promocji, głupio jes też cały czas latać po sklepach w ich wypatrywaniu... przepłaciłaś na tym ale na innym zaoszczędziłaś - poza tym to tylko 1z a nie 10zł ;)

    Płatki - teraz są nowe Corne Flakes czekoladowe - chyba w Carrefourze na promocji :)

    Rany... popatrzyłam na drugie zdjęcie i w pierwszej chwili co zobaczyłam to kiełbasa :P ale po chwili dojrzałam marchewkę ;P Dobrze wiem, że jesteś wege i nie wrzuciłabyś tak hardrokowego zdjęcia :) Jestem ciekawa tego pasztetu - szkoda, że w moim mieście nie ma takich i czekam na receznję :)

    Chciałabym kiedyś spróbować tego lecza tak z czystej ciekawości ale w wersji pikantnej, której nie ma w moim mieście - w kauflandzie jest tylko wersja łagodna a w innych sklepach nie ma :P Ale może kiedyś się pojawi :)

    Co do zakupów to w moim mieście ludzie na potęgę zaczęli jeść buraki - o ile w piątek można było kupić je bez problemu, to wczoraj zjeździłam praktycznie wszystkie sklepy i buraków nie kupiłam :P

    A Twój post??? Jak zwykle rewelacja :) Dziękuję za życzenia :) Ja życzę Tobie nie tylko udanej i spokojnej niedzieli ale całego weekendu majowego i mniej stresu w szkole ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówię o zwykłym maśle z Primaviki, który ma zwykłym markecie można kupić za 12 zł :') Cóż, raz nie zawsze, ale mam nadzieję, że następnym razem nie przepłacę :D Ten pasztet powinien być dostępny w różnych sklepach internetowych, bo szukałam producenta i coś mi się migło między oczami. Nie masz co szukać tego lecza w wersji pikantnej, bo właściwie nie różni się kompletnie smakiem od tego łagodnego - serio ;) Tata po prostu kupił przez przypadek 2 rodzaje :)

      Usuń
    2. Rozbój w biały dzień... ja kiedyś w Tesco widziałam masło orzechowe Primavika po 8zł a po paru dniach cena wzrosła do 13zł...
      Czyli nie czuć, że leczo jest pikantne??? Dobrze wiedzieć :P

      Usuń
  2. Wszystko pyszne :) Najbardziej mnie ciekawi pasztet dyniowy. I muszę kupić kalarepkę koniecznie, tak dawno nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musisz mi to robić? :< Kupiłaś wszystko co sama bym chciała! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawaj te Milki! Dziś taki smętny, szarawy dzień, że uratować od tego wszystkiego może mnie tylko dobra czekolada ;) W ostateczności mogą być te winogronka :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hummus z Biedry musi być! :D A masz zamiar spróbować nowe kakaowe Corn Flakes ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm, taak... Zjadłabym leczo :D

    OdpowiedzUsuń
  7. mi ten hummus z biedry nie smakuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem recenzji Milki, moje czekają, więc się trozkę zorientuję co i jak, znaczy czy smaczne :D
    Batoniki Heidi natomiast mocno mnie ciekawią, ale nigdzie nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Milkę skonsumwąłam a ne leczo mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czyli to był dobry dzień :D Teraz pozostała tylko pyszna wyżerka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Narobiłaś mi ochoty na Cini Minis. ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. A już myślałem, że upolujesz CF z czekoladą ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie ostatnio króluje kalarepa!!! Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Płatki drożdżowe i pasztet dyniowy to produkty, które koniecznie chciałabym spróbować! :) Wydają się bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ostatnio kupiłam masło orzechowe NaturAvena chyba, 100%, za 10,99 zł w E. Leclerc. I jest pyszne <3 A 30 zł to przesada :O
    Gold flakes i Cini Minis też uwielbiałam :) Teraz w weekend majowy będę próbować zrobić zdrowsze wersje.

    A co będziesz robić z kalarepki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalarepkę wcinam na surowo, a z hummusem czy masłem orzechowym jest pyszna :)

      Usuń
  16. moje ulubione cornflaksy! niedługo u mnie pojawi się coś podobnego, ale z całego miesiąca, co by się nie rozdrabniać :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejku tych Core Flaksów szukam już dłuższy czas ale do tad nie widziałam .Masz świetnego i bardzo ciekawgo bloga. Obserwuje.Zapraszam do mnie mam wielką nadzieje ze wpadniesz .http://wszystkoiiiinic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio trafilam na fb na nowy profil sklepu VegePaka https://www.facebook.com/VegePaka-623509751171718/?fref=ts i z tego co wyczytałam to będą sprzedawać burgery, miesa, wedliny i wogole wszytsko i dodatkowo procent ze sprzedazy bedzie szedl na wolontariaty do zwierzat. czad!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.