czwartek, 21 kwietnia 2016

Hummus z żurawiną Apposta Maditerraneo

Od początku tygodnia nie mówiłam Wam co u mnie słychać, ale powiem tylko, że siedzę w domu, bo umierałam na zatrucie pokarmowe. I to nie tylko ja, bo moją siostrę też złapało. Przypuszczamy, że to po naszym niedzielnym wypadzie na lody z, którymi było coś nie tak :/ Cóż...na razie już jest dobrze, przy okazji załapałam się na dentystę. Dziura zaklejona, ale ząb był już w takim stanie, że masakra.

Jutro czeka mnie bardzo ważny dzień, bowiem idę na moje pierwsze korepetycje z matematyki. Bardzo się boję, już wczoraj śniło mi się to po nocach, ale jak to mówią - trzeba iść na przód! Trzymajcie za mnie kciuki, a by było okej :)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hummus z Biedronki zna każdy i chyba każdy roślinożerca (ale nie tylko!) przynajmniej raz się na niego skusił. Ukrywać nie będę - jest to moja ulubiona wersja hummusu z dostępnych na rynku i nawet ten robiony samodzielnie w domu nie jest w stanie go pobić. Ostatnio jednak zaskoczył mnie Lidl i jako promocję puścił hummusy marki Apposta Maditerraneo w 3 wariantach smakowych - żurawina, czarnuszka i klasyczny. Ja skusiłam się na wersję z żurawiną...czy było warto? Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim smakiem hummusu. Na rynku dostępne są przeważnie klasyczne warianty smakowe, takie jak paprykowy, klasyczny, pomidorowy czy oliwkowy. Strasznie się na niego napaliłam, bo nawet nie wiedziałam jak to wszystkie będzie wyglądać. W sklepie od razu zauważyłam, że na samym wierzchu znajduje się kilka sztuk suszonej żurawiny, mogliby dać więcej, ale nie czepami się. Kolorek był lekko różowy, a skład...brak benzoesanu sodu! Biorę.


Smak: Po kilku dniach w lodówce, w końcu przyszedł na niego czas. Zerwałam wieczko, powąchałam i nieźle się zdziwiłam. Zapach był kwaskowy i już przestraszyłam się, że hummus jest po terminie. Wszystko było jednak jak najbardziej w porządku i szybko sobie przypomniałam, że w składzie ma ocet. Wzięłam łyżeczkę, nabrałam go i spróbowałam. Hummus ten to taki bardziej hummus-twarożek. Jest bardzo puszysty, lekko napowietrzony, zbity i słodkawy. Nie czuć w nim prawie w ogóle tahini przez co jest też dużo mniej kremowy.  Osobiście nie przepadam za octem, ale tutaj jakoś szczególnie mi nie wadził. Owszem, daje kwaśny posmak, ale słodycz żurawiny go ''ucisza'' i wypada nawet nieźle. Nie wiem tylko czemu ów żurawina jest dodatkowo słodzona, bo to po prostu bez sensu. Powoduje tylko to, że te marne kilka sztuk jest słodkim ulepkiem oblanym syropem cukrowym. W całym hummusie jest pełno drobinek zmielonej żurawiny, która jednak za dużo do smaku nie daje. Ogólnie fajny jest to wynalazek, ale nie tak dobry, jak zakładałam. Nie podoba mi się kwaśny posmak octu przełamany słodyczą kandyzowanej żurawiny. Konsystencja niestety też nie jest fajna, bo jednak wolę kremowy i lekko tłustawy hummus niż a'la roślinny twarożek. Czy wrócę do niego? Tak, bo jest dość tani i w niespotykanym smaku. Jednak wersji klasycznej czy z czarnuszką już nie kupię.


Podsumowując:
8-/10
Cena - 3,99 Lidl (ma być w stałej ofercie)
Czy kupie ponownie? - Tak

38 komentarzy:

  1. Przy najbliższej wizycie w Lidlu się im pryjrzę, na pewno smakował ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam gdzies o tych hummusach, ale u siebie ich jeszcze nie widziałam. Ja własnie chyba bym się teraz na Twoim miejscu skusiła na klasyczny. Ja tak na pewno zrobię. Zawsze tak robię na początek :)

    OdpowiedzUsuń

  3. Kochana szybciutko wracaj do pełnego zdrowia ale tak na 100% ♥ Korepetycjami się nie przejmuj... nie musisz się ich bać - to nie szkoła i nie będzie tak źle :) Poradzisz sobie tylko zero stresu - na spokojnie i bez nerów. Korepetycje są po to być pytała, uzupełniłą braki - to nie wstyd i nic złego pytać, dopytywać się.... po to te korepetycje są :)

    Jeśli chodzi o hummus to nie dziwię się, że ma kwaskowaty zapach - już wiele osób mówiło mi, że octu tutaj nie pożałowali, więc zapach nie jest bez postawny :P Mieszanka kwaśnego i słodkiego smaku to coś co by mi nie posmakowało i czego nie lubię - kiedyś kupiłam takie suszone pomidory i ledwo co zjadłam ;/ Na plus na pewno skład bo nie ma w nim benzoesanu sodu, jednak dla mnie liczy się również smak... ale dziękuję za recenzję i Twoją opinię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochana, zdradzę, że było SUPER! :)


      Myślę, że hummus kompletnie nie jest dla Ciebie, bo masz bardzo wyczulony smak na przyprawy - prawda? Jest bardzo intensywny i wątpię aby podszedł Ci do gustu.

      Usuń
    2. No to bardzo się cieszę :)

      Mój smak na pewno jest wyczulony na sól, ocet i cukier - za to pikantne lubię, więc ostrość mi nie przeszkadza, jednak tutaj tego nie ma :)

      Usuń
  4. oo w takiej cenie to i ja chętnie spróbuję! musze kupić. z czarnuszką bym też wzięła (chociaż wczoraj w curry przesadziłam z jej ilością), ale przynajmniej odetkało mi zatoki :D

    Apropo korków z matmy, to nie stresuj się idz, z doświadczenia wiem, że dobry korepetytor to skarb. Przykład? Na poczatku liceum miałam z matematyki same 1,2 jak była 3 to był już jakiś cud. Ale miałam matematyczkę potwora... a my byliśmy klasą humanistyczno-artystyczną więc specjalnie dali nam taką kosę. Doszło do tego, że powtarzałam 2 liceum (naprawdę miałam poprawkę w sierpniu) więc przez wakacje chodziłam do korepetytorki, żeby potórzyć materiał, dobra nie oszukujmy się PRZEROBIĆ materiał, bo byłam całkowicie ciemna z tych wszystkich funkcji, wyrażeń algebraicznych, wielomianów, ciągów,k rachunku prawdopodobieństwa i co tam jeszcze było.
    W każdym razie u korepetytorki po tym jak wytłumaczyła mi temat robiłam zadania na poziomie zaawansowanym za przeproszeniem z palcem w nosie. Poprawkę zdałam na maxa (naprawdę ani jednego błedu nie zrobiłam). Komisja była w szoku, co ja tam w ogóle robię :D A na matematyce pózniej miałam najniższą ocenę 4. A matematyczka była wściekła, bo wiedziała, że to nie jej zasługa. Nawet korepetytorka mnie namawiała na rozszerzoną maturę z matematyki, ale sobie odpuściłam, bo miałam już kilka innych rozszerzeń, teraz w sumie żałuję, ale może jeszcze kiedyś podejdę.

    Także wracając do tematu bo się rozpisałam, trzymam kciuki, wierzę w Ciebie, jestes bardzo mądrą, ambitną dziewczyną, a korepetytorka tylko Ci pomoże! Daj znać jak poszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czarnuszki nie lubię więc podchodzę do rzeczy z jej udziałem z dystansem :D Co do korków - było SUPER, a pan jest przesympatyczny! Twój komentarz nieźle mnie podbudował i wierzę, że DA RADĘ :D Muszę, bo poprawki jeszcze nikt w rodzinie nie miał i nie chcę być tą ''czarną owcą''. Próbowałam się kochana uczyć z te stronki co mi wysłałaś, ale jednak samemu się do końca nie da tego ogarnąć. Cóż, ważne, że już pierwszy krok zrobiony - teraz czas na kolejne ;)

      Usuń
    2. ale patrzyłaś na filmiki na yt?
      no nic w każdym razie ciesze się, że było tak fajnie! Trzymam kciuki za matematykę! :)

      Usuń
    3. Tak, tak, oglądałam :)

      Usuń
  5. Fajny pomysł na smakowy hummus, chyba spróbuję zrobić taki w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. heh.. nigdy nie próbowałam jak smakuje hummus. Ale cena jest ok i z ciekawości chyba do tego lidla polecę :) http://maryski.uchwycone-chwile.p

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję z powodu perturbacji związanych z chorobami żołądkowymi :( A korków z matmy się nie bój, zawsze coś Ci dadzą, rozjaśnią :) A co do hummusu z żurawiną to niezłego smaka mi narobiłaś, nawet pomimo lekko kwaskowego zapachu! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieee, tylko nie ocet. Produkt nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam ocet lubię nawet, ale zależy w czym go jem.

      Usuń
  9. Dzięki za ten wpis, bo ostatnio zastanawiałam się nad jego kupnem. Nie podobał mi się cukier i ocet w składzie.Jednak dobrze, ze go nie wzięłam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie lubię octu w tych kupnych hummusach - dlatego do swojego domowego daję sok z cytryny :) Pewnie gdyby nie przesadzili z tym docukrzeniem żurawiny, to idealnie zrównoważyłaby słoność i nie trzeba by było dawać octu. Ale ma potencjał - trzeba w domu wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojego robię tylko z tahiną i tona przypraw, ale i tak nie jest tak dobry jak te kupne :P

      Usuń
  11. fajowy, ciekawe zestawienie smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dość dziwaczne... trzeba będzie się zainteresować, jak mi się w sklepie rzuci w oczy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest dziwny, i myślę, że to coś dla Ciebie :D

      Usuń
  13. Przyznam, że nigdy nie jadłam hummusu. Jakoś tak mi dziwnie wygląda... Musiałabym się przełamywać ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego się przełamywać! Hummusy są pyszne :)

      Usuń
  14. Widziałam je w Lidlu! Ale ostatecznie nie wzięłam, ale tylko dlatego, że w domu mam zapasik i najpierw muszę je zjeść, a nie tak chomikować.:DD

    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak jak już wcześniej pisałyśmy, nam ocet w takich produktach bardzo przeszkadza i nasze żołądki nie najlepiej to znoszą także jednak zostaniemy przy Biedronkowym jak będziemy miały okazję kupić :) U nas w Carrefourze jest jeszcze hummus ale bardzo drogi bo aż 12 zł kosztuje a jest go niespełna 200g. Jednak czasem są na niego spore promocje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niema co się przejmować to tylko korepetycje. Na pewno szybciej ogarniesz zadania jak ktoś ci poświęci czas i porządnie wytłumaczy. Muszę spróbować humus z biedry :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Hummus z biedry to życie :D

      Usuń
  17. Będzie dobrze, korepetycje mają Ci pomóc, więc nie ma się czym stresować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wygląda ciekawnie! nigdy nie jadlam hummusu z zurawina!

    OdpowiedzUsuń
  19. Najlepszy humus to jednak domowej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Spróbowałabym ten z żurawiną, jak nie zapomnę poszukam w B. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ocet użyli jako konserwant w Biedronkowym jest Benzoesan sodu i chyba jednak wolę ten ocet bo np w papryce jest dużo witaminy C,a witamina C w połączeniu z benzoesanem sodu tworzy rakotwórczy benzen. Jednak jest on na ostatnim miejscu w składzie więc pewnie malutkie ilości.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.