czwartek, 7 kwietnia 2016

Konfitura Malinowa Babuni Stovit

Ciężka środa już na całe szczęście za mną, a dzisiejszy dzień zapowiada się w miarę na luzie (gdyby tylko nie było tych 2 matematyk...). Oczywiście luz tylko w szkole, bo po powrocie do domu czeka mnie tona, DOSŁOWNIE TONA nauki na sprawdzian i 2 kartkówki...uda się? Musi. W piątek prawdopodobnie post się nie pojawi, ale wynagrodzę Wam to kolejnym haulem spożywczym! Tak, tak, znowu wydałam kupę kasy, ale warto było ;) Tym razem wegańskie i wegetariańskie dobroci z Piotra i Pawła i...no dobra, nie zdradzam! Dowiecie się w sobotę ;)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Totalnym guru wśród kupnych dżemów jest dla mnie marka Łowicz. Pyszne dżemy, duże, a wręcz ogromne kawałki owoców i brak galaretkowatej konsystencji. No po prostu cud, miód i orzeszki, jak to mawiają. Jednak czasami mam ochotę na jakąś odmianę, a promocje tylko podkręcają moją chcicę na coś ''innego''. Tym razem postawiłam na markę Stovit i ich konfiturę malinową. Czy wypadnie podobnie do tej z Łowicza (klik!)? Zapraszam :)


Skład:


Wygląd: Głównym powodem, dla którego wzięłam tą konfiturę, był jej słoiczek. Piękny, w idealnym kształcie (tak, tak, będzie na pieczarki taty :D) i z ładną grafiką. Wszystko jest takie...''domowe'' i utrzymane w czystości/przejrzystości. Jednak jak spojrzymy na skład to ten domowy akcent ucieka ;) Cukier razy 2, substancje żelujące, guma guari ksantanowa...masakra.

Dżem w środku wygląda bardzo podobnie do tego z Łowicz, ale brak tu całych owoców. Różni się też konsystencja, bo ta bardziej przypomina galaretkę.



Smak: Zapach to czysty ulepek i moim zdaniem bliżej mu do malinowej mamby niż świeżych owoców. Konsystencja, jak już wspomniałam, jest strasznie galaretkowata i zbyt zbita jak na konfiturę. Owoców całych tu nie uświadczymy, a jedynie ogrom małych i wnerwiających pesteczek, które tylko czekają aby wejść ci między zęby. Smak? Cuuuuukier i jeszcze raz cukier. Konfitura jest ewidentnie przesłodzona i smakuje jak wielka landryna, a nie jakikolwiek produkt owocowy. Zawartość owoców jest żałosna, jak na wysoką (normalnie bez promocji) cenę tych konfitur, co niestety przekłada się na smak. Niby ma o 10 g więcej niż konkurencja, ale jest to co najmniej 3 zł różnicy! Konfitura bardziej zachowuje się jak dżem i denerwuje mnie swoją teksturą. Pestki włażą między zęby i są bezsmakowe. Nie czuję tu tego malinowego ''kopa'', a jedynie pestki z cukrem. Bardzo się na niej zawiodłam, bo kiedyś firmę sobie bardzo ceniłam. Czyżby cięcie w kosztach? Kto wie, ale szybko nie wrócę do ich dżemów/konfitur.


Podsumowując:
4/10
Cena - 3,99 zł Netto (przecena)
Czy kupię ponownie? - Nie

24 komentarze:

  1. Dżemu na pewno nie kupię, ale czekam na haul - wyobrażam sobie jakie pyszności musiałaś kupić w Piotrze i Pawle :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie orzeszki jak wczoraj tylko inne smaki maja byc na tygodniu greckim od 11.04 w lidlu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, bo tamte mają inną skorupkę i są okropnie słone.

      Usuń
  3. Uda się uda :) Pamiętaj tylko o spokoju, opanowaniu - zero stresu bo wszystko pozapominasz :)Powodzenia ♥

    Może zabrzmi to brutalnie ale jeśli ma się pojawić kolejny Haul zakupowy to w piątek nie musisz pisać postu - oczywiście wolałabym i to i to ale jesli wybierać to wolę post z zakupami;) To jakieś kolejne zakupy, czy może ciąg dalszy poprzednich ? ;)

    Z produktami spożywczymi jest jak z książkami - kuszą szatą graficzną a potem często rozczarowują :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejne zakupy, ale jednak będą w niedzielę :)

      Usuń
    2. Poczekam :)

      A jak tam w szkole? Wszystko w porządku i na spokojnie? ;)

      Usuń
    3. Napisze o tym we wpisie ;)

      Usuń
  4. zgadzamy się że dżemy z łowicza są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, świetnie. Brak smaku i darmowe plomby <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ufff na malinową to byśmy się nigdy nie nadziały, na szczęście :P Najgorzej jest kiedy dżem czy konfitura smakuje jak sam cukier i nie da się wyczuć owoców.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyny skąd Ty masz tyle kasy na wegetariańskie zakupy? :P Bank obrabowałaś? ;)

    Dżemów nie jem - nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam nic do malinowej mamby nie mam, ale nie w konfiturze. Najlepsze są domowe jednak, bo jest 100% pewności co się je. Rzadko sięgam po sklepowe, chyba, że po jakiś sprawdzony hit. Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio chodzi właśnie za mną jakiś dobry dżem. Ten niestety nie dla mnie chociaż malinowy lubię!

    OdpowiedzUsuń
  10. Skąd Ty masz tyle kasy? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba mój interes? ;) Zbieram i oszczędzam.

      Usuń
  11. U mnie dżemik malinowy robi Mama, więc nie mam kłopotu z kupnym. ;) Szkoda, że niektóre kupne tak odstają z jakością, bo czasem mam ochotę na jakiś dżem w sklepie. Wygląda na tą, że tylko Łowicz się nadaje do zakupu. :) Ostatnio zastanawiam się nad tym ekstra gładkim z mango, więc czekam na Twoją recenzję, aby się dowiedzieć czy warto, Kochana! :*
    Współczuję nawału pracy w szkole i łącze się w bólu, bo jak się domyślasz u mnie na miesiąc przed maturą również nie jest łatwo. :( Nie rozumiem, dlaczego w szkole lekcje muszą być takie długie i w większości mało interesujące, skoro po powrocie do domu, aby dobrze umieć na sprawdziany trzeba wszystkiego samemu się nauczyć poświęcając na to prawie drugie tyle. Wygląda na to, że liceum nie pomaga zdobywać wiedzy, a ją od ucznia egzekwuje. Bardzo smutne. :( Trzymam kciuki, aby udało Ci się przetrwać te dwie matmy, mnie też jutro czekają akurat dwie z tym cudownym przedmiotem. ;) Z nauką na klasowki musi się udać! Nie przejmuj się tym za bardzo, tylko zrób swoje! Tyle ile możesz to się przygotuj, a reszta niech się dzieje, bo nie możesz przewidzieć przecież wszystkiego, Kochana. ;)
    Trzymam kciuki jak zawsze i życzę przede wszystkim: jak najmniej nerwów, a jak najwięcej optymizmu i radości z życia! :* Niech szkoła nie odbierze Ci najlepszych, młodzieńczych lat, a będzie jedynie etapem drogi do spełnienia marzeń w przyszłości! :)
    Buziaki!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Top z mango bierz i się nie zastanawiaj! Jest boskie i miałam je nawet na recenzję, ale tak szybko zjadłam, że nie mam zdjęć :D Co do matury, to na pewno przeżywasz jeszcze większy stres niż ja. Trzymam kciuki za przygotowania i pamiętaj, pójdzie Ci na pewno dobrze! :* Trzymam za nas kciuki :)
      Całusy!

      Usuń
  12. Ojojoj, ja i tak bym nie chciała spróbować, a jak jeszcze widzę tą ocenę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie, ładnie wygląda, ale… chyba nic poza tym. > . <

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ze sklepowych toleruję jedynie te 100% owoców, a tak to własna produkcja :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Tez kupiłam to kiedyś w promocji, smakuje mi tylko do kanapek z masłem orzechowym, w innych wariantach nie

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam również możliwość wypróbowania Stovit naturalnie owocowe (owoce w żelu) i muszę przyznać , że są bardzo smaczne i co najważniejsze bez żadnych sztucznych barwników , konserwantów i aromatów. Stwierdzenie z wieczka ” cukru ciut , owoców , że ho ho ” jest w 100% prawdziwe zawartość owoców jest duża , a przy tym bardzo pyszne .
    zapraszam do siebie : moje-testy.blog.pl

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.