piątek, 29 kwietnia 2016

Legal Cakes - Szyszka

Dzień cudowny i bardzo pozytywny więc energia mnie rozpiera i strzela ode mnie z każdej strony - serio! Po raz pierwszy zgrałam się z moją klasą i świetnie się bawiłam :) Organizowaliśmy apel z okazji Konstytucji 3 maja i wszystko poszło prawie, że idealnie :) Mona? Można, tylko trzeba znaleźć wspólny język! Jutro znów piszę masę rzeczy, więc trzymajcie za mnie kciuki! Angielski, informatyka i matematyka, oby się udało na ładne ocenki :)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Szyszka to taki deser z czasów PRL, który ciągle przewija się w rozmowach moich rodziców i dziadków, gdy prawią mi wykłady z serii ''Gdy ja byłem w Twoim wieku...'' czy ''Za moich czasów to...'' ;) Zawsze mnie ciekawiły, ale jakoś nigdy nie miała okazji ich skosztować. Jeśli nie wiecie, co to za deser, to już mówię. Szyszka to nic innego jak ryż preparowany zlepiony masą kajmakową albo rozpuszczoną czekoladą - ot co, proste, szybkie, słodkie i tanie, tak jak to w PRL wszystko wyglądało ;) Legal Cakes stworzyło batona o takiej nazwie, ale ta Szyszka jest trochę inna - zdrowa i pełna cudownych składników! Kasza jaglana, miód, kakao i ekspandowany ryż? Zobaczcie jak wyszła ta wariacja w smaku! :)


Skład: Tak cudowny, że aż chce się piszczeć z radości :D


Wygląd: Opakowania tych batonów są cudowne, a szyszka jest chyba najpiękniejsza ze wszystkich! Wszystko tak starannie zrobione, a sznureczek zabezpieczający batona przed otwarciem, dodaje mu stylu i klimatu. Chyba nie muszę mówić, że wiewiórka skradła moje serce? :D No cóż, ja mam po prostu słabość do takich uroczych opakowań!

Baton w środku nie wygląda zbyt smacznie i zachęcająco, ale po przeczytaniu składu wiedziałam, ŻE TO MUSI BYĆ COŚ DOBREGO! No to jemy? ;)


Smak: Zapach to coś wspaniałego. Intensywna woń kakao, które dominuje nad wszystkim i sprawia, że mamy do czynienia ze zdrową wersja a'la brownie. Jak widać, batonik przepełniony jest ekspandowaną kaszą jaglaną i ryżem, bo to właśnie głównie z nich się składa. Jego konsystencja przypomina bardziej murzynka niż brownie, bo jest puchate, leciutkie i mięciutkie, niczym świeżo wyjęte z piekarnika ;) Po pierwszym gryzie poczułam tylko i wyłącznie smak dużej ilości kakao, ale później pojawiła się słodycz banana i jego charakterystyczny posmak. Miód też daje się we znaki, ale nie jest to zbyt nachalne i dodaje po prostu subtelnej słodyczy. Wszystko jest po prostu WSPANIAŁE, niczym kakaowy obłoczek rozpływający się w ustach. Dawno nie jadłam tak dobrego ciasto-batona (?) i ze smutkiem muszę stwierdzić, że moje domowe bananowe brownie się do niego nie umywa :P Pyszne, wielkie brawa dla właścicieli - dobra robota ;)

Jeśli jesteście z okolic Warszawy to koniecznie wpadnijcie do Legal Cakes :)


Podsumowując:
11/10 - zakochałam się! ♥
Cena - 7,50 zł
Czy kupię ponownie? - Tak, tak, czekam jak będą u mnie w mieście! :)

25 komentarzy:

  1. Cieszę się, że wszystko się układa - kciuki oczywiscie trzymam... POWODZENIA :) ♥

    A batonik??? Nie mój klimat :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Tiruriru.... pierwsze koty o oceny, identyczne, za płoty ;) Dla mnie to był istny - stary - bananowo-czekoladowy Chupa-Chups ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety takie Chupa-Chups'a nie jadłam, więc sie nie wypowiem :)

      Usuń
  3. Mi szyszka kojarzy się ze zwykłym ryżem preparowanym kupowanym w gimnazjum w szkolnym sklepiku. DO Warszawy mam daleko niestety, ale przysmak wygląda fenomenalnie! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A będą u Ciebie w mieście? albo wgl gdzieś indziej niż w Warszawie?

    Szyszkę to nawet ja pamiętam, kiedyś w sklepiku szkolnym się to kupowało za grosze, coś jak rozpuszczona krówka sklejająca preparowany ryż :)
    Cena trochę wysoka, ale w sumie wszystkie raw produkty takie są, a tu taka króciutka data to w sumie zasadne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie, ale spytałam się cy można zamawiać poprzez pocztę.
      Cena jak za ZmianyZmiany czy inne zdrowe batony - dla mnie jak najbardziej ok :)

      Usuń
  5. Nawet nie wiesz jak dobrze wiedzieć,że czujesz się pozytywne i energicznie :) I jak to? Szyszki nigdy nie jadłaś??? oO Znowu poczułam się antycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja jako mały dzieciak jadłam bardzo dużo przetworzonych słodyczy, bo moja mam nie tyka się kuchni :P Pewnie dlatego.

      Usuń
  6. Widać, że smakowała świetnie, już skład na to wskazuje :)
    Pamiętam szyszki z czasów podstawówki - z ryżu preparowanego i krówek, wyglądały zupełnie inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak się świeci, jakby glazurą pokryty :) Prezentuje się super i wierzymy na słowo, że równie genialnie smakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mm IDE płakać w poduszkę ja mogę tylko patrzeć i nie ma jak uczulenie na czekoladę, kakao i wszystko podobne inne sa bez czekolady bez kakao ? Czemu takie batoniki wyglądem nie zachęcają? Siostra mówi ze to wielka płaska kupa i on tego by nie zjadła xd by zezerla to jest zjadacz wszystkiego he

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi :( Nie wiem czemu, ale moim zdaniem inne batony od Legal Cakes wyglądają przednio :)

      Usuń
  9. O rety! Czekam na inne recenzje, robię listę, zbieram kasę i lecę! Brzmi obłędnie, skład cudowny - nic, tylko brać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten właśnie mam w planach jako pierwszy do zakupienia. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szyszki w latach 90 też były słodyczami dzieciństwa. Doskonale je pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hmmm cikawy okaz, ale myslalam ze bedzie to replika szyszki ryzowej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miło wreszcie czytać, że tak dobrze się bawiłaś. :)

    Najpierw pomyślałam (widząc tytuł) "łee, i tak nigdy nie lubiłam szyszek" (myśląc o tych takich z ryżu), a tu... takie zaskoczenie. Z wielkim zainteresowaniem bym ten twór przechwyciła. :D Chyba kupię, jeśli gdzieś stacjonarnie w znośnej cenie znajdę.

    OdpowiedzUsuń
  14. W PRL-u "proste, szybkie, słodkie i tanie" musiało być kombinatorstwo ludzi, bo ze strony państwa "proste, szybkie, słodkie i tanie" nie było nic. W ogóle nie było wówczas niczego ;) A szyszka to nie tylko słodycz PRL-u, bo i całych lat 90. (czyli dziesięciolecie po PRL-u).

    Ciacho bym zjadła, Marcin już mi zaszczepił miłość do Legal Cakes swoimi recenzjami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale w tedy jakoś nie miałam okazji ich próbować ;)

      Usuń
  15. Uwielbiam domowe szyszki i choć baton ich nie przypomina, to tak jak napisałam pod poprzednim postem - jak będę miała okazje to z chęcią spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak się do niego przymierzam bo kilka osób mi polecało tak jak brownie. Brownie jadłam a gdybyś mogła porówać słodycz tego do brownie to który jest słodszy? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brownie dla mnie słodszy i lepszy, bo bardzo kremowy <3

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.