poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Milka Triple Carmel

Po tygodniowej przerwie od szkoły spowodowanej chorobą wracam do życia pełna energii i lekko zmęczona po całym tygodniu urzędowania z moją siostrą w domu. Kocham ją, ale im jest starsza tym bardziej pyskata i ciężko trochę z nią wytrzymać ;) Cóż, najważniejsze, że jesteśmy już obie zdrowe, a tamto miejsce z lodami już nigdy nie zostanie przez nas odwiedzone, bo takiego zatrucia dawno nie miałyśmy (nawet ja). Dziś tylko wizyta kontrolna u lekarki, potem korepetycje z matematyki i na wieczorek trening + nauka. Oby wszystko wypaliło! Trzymać kciuki, bo to będzie bardzo intensywny dzień :)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Milka coraz częściej mnie zaskakuje i wprowadza na rynek produkty, które kiedyś śniły mi się po nocach.  Mogłam tylko przeglądać zagraniczne strony i wzdychać do tamtejszych wyrobów fioletowej krowy, ale teraz nastał przełom - rynek Polski zaczyna się rozwijać! Nowe czekolady, ciastka sezonowe łakocie...żyć nie umierać ;) Ostatnio jako nowość pojawiła się Milka z serii Triple. Jest ona w 2 wariantach smakowych - karmel i czekolada. W jednym rządku czekolady mamy 3 kosteczki, a każda z nich ma inne nadzienie. Sprytne? Bardzo! Zaciekawiona tym genialnym rozwiązaniem od razu poleciałam po te czekolady i kupiłam obie.  Dziś na parkiet wpada Milka Triple Carmel, czy mnie oczaruje? Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Bardzo podoba mi się wygląd nowej tabliczki, i nie mówię tu o opakowaniu, a pomyśle na kostki. Każda ma inną tekturę, która zdradza nam, co kryje się w środku. Kostki przypominają bardziej kapsułki (jak w Milce Caramel) lub pralinki z bombonierki, a nie takie, jak w klasycznej tabliczce. Wszystko est bardzo ładne, dopracowane i w moim odczuciu - wręcz sztuczne :D Serio, serio! Bo tylko mnie ta tabliczka wygląda jak zrobiona z plastiku? ;)



Smak:


Płynny karmel - To druga najlepsza kostka ze wszystkich, choć płynnego karmelu nie lubię. Ciągnie się brudzi wszystko, ale swoją delikatnością i konsystencją sprawia nawet przyjemność podczas jedzenia. Jest bardzo słodka, ale nawet przyjemnie i lekko zaklejająca. Fajna sprawa dla wielbicieli karmelu, ale mnie niestety serca nie skradła. Miłośnikiem jej został za to mój tato - fan karmelu :)



Daim - zdecydowanie jest to najgorsza kostka z całego zestawu, bo dla mnie (i moich zębów) Daim to zło wcielone. Przeraźliwy ulepek, który nie dość, że powoduje zasłodzenie, to i jeszcze ból zębów oraz pełno karmelków między nimi. Nic przyjemnego nic smacznego i na 100% nie w moim typie.



Krem karmelowy - No i oto czas na moją faworytkę z całej 3! Co mnie w niej najbardziej zauroczyło? Niezwykła delikatność i lekko śmietankowy smak. Nie jest tak piekielnie słodka jak jej poprzedniczki i zdecydowanie mniej muli. Co prawda nadzienie podchodzi trochę pod margarynowy twór, ale i tak mi smakuje. Na samym początku martwiłam się, że środek będzie smakował, jak karmelowy wkład w Milce Toffee Cream, ale jednak się myliłam. Tutaj zdecydowanie smak jest lepszy i mniej przypominający lukier. Ogólnie smaczna, ale nie do końca w moim klimacie i nie wiem czy chciałabym ją zjeść jeszcze raz - z resztą tak samo, jak pozostałe smaki.


Ogólnie - Nie jest to udana Milka i na pewno do niej nie wrócę. To zdecydowanie gratka dla OGROMNYCH łasuchów, którzy cukru się nie boją, albo dla zatwardziałych wielbicieli karmelu. Ja ani pierwszym typem osoby, ani też drugim nie jestem więc dla mnie ta nowość odpada. Mój tato jest nią zachwycony, siostra też, ale ja z mamą stwierdziłyśmy, że nie jest to ''wow'' i ''ach'', a o prostu przeciętna i za słodka Milka. Jestem ciekawa czy czekoladowa bardziej przypadnie mi do gustu ;)



Podsumowując:
Z płynnym karmelem - 6/10
Z Daim'em - 3/10
Z kremem karmelowym - 7/10

Ogólnie - 6/10

Cena - 3,95 zł Żabka
Czy kupię ponownie? - Nie



47 komentarzy:

  1. Ja to raczej w pierwszej kolejności zabiorę się za czekoladową wersję. Nie przepadam z karmelową milką, a tej z daimem nigdy nie jadłam. Za to czekalodowa, gdzie są pokruszone ciasteczka, bardziej mi chyba będzie odpowiadałą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za tę recenzję! bo się właśnie zastanawiałam czy kupić ale skoro to powtórka z milki caramel i milki daim to chyba nie ma sensu :) jaka jest wersja czekoladowa? Uda Ci się zrobić jak najszybciej recenzję? ;) proszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niestety teraz nie będzie otwierana :(

      Usuń
  3. Kombinują, jak mogą z tego co widzę. :P Ja to podsumuję tylko jednym: meh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie w szczególności byłoby meh ;)

      Usuń
  4. Cieszę się, ze już jesteście zdrowe :) Wiesz chyba z większością rodzeństwa tak już jest, że na dłuższą metę zaczyna irytować a my irytujemy je, dlatego dobrze od siebie trochę "odpocząć". Ja tak mam z moją młodszą siostrą a ona może to samo powiedzieć o mnie :P Czasem ja z moją mamą po rozmowie z nią czujemy się jakbyśmy przebiegły maraton :P Ma troszkę ciężki charakter ale każdy jest inny i to jest fajne :)

    Czekolada na bank by mnie zasłodziła, przesłodziła itp ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, jednak bez rodzeństwa byłoby ciężko :)

      Usuń
  5. Muszę ją kupić! Uwielbiam każdą Milkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy wariant, pewnie bym sie skusila.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki, aby wszystkie plany na dzisiejszy dzień się udały. Świetnie, że trafiłaś na takiego fajnego korepetytora z matmy, z pewnością dzięki temu będziesz miała większy zapał do nauki tego przedmiotu i myślę, że już niedługo się z nią polubisz. :) Po zajęciach dodatkowych przedmiot wydaje się dużo przyjemniejszy i wcale nie tak trudny jak przedstawiają go w szkole. Szkoda, że nie można mieć w ramach szkoły zapewnionych ciekawych lekcji i dobrego wytłumaczenia materiału i za wszystko trzeba płacić. :( Zatrucia pokarmowego współczuje bardzo i cieszę się, że już po wszystkim.. Ja tak miałam po 18stce przyjaciółki - dwa dni w plecy, bo coś mi musiało na imprezie zaszkodzić. Co do rodzeństwa - i tak cudownie, że masz siostrę, nawet młodszą, która czasem Cię irytuje. Zawsze lepiej mieć przy sobie kogoś bliskiego oprócz rodziców, z którym możesz o wszystkim porozmawiać. Myślę, że jeszcze trochę i różnica wieku między Wami zaniknie i będziesz miała świetną przyjaciółkę, Kochana. :*
    Co do czekolady, to kupiłam ją Bratu ostatnio i w ciągu godziny wsunął całą, więc domyślam się, że smakowała. Tyle, że on pochłania wszystko, co słodkie w ilościach kosmicznych. ;)
    Przepraszam Cię bardzo, że się nie odzywam, ale na dwa tygodnie przed maturą nawet nie mam kiedy spać. :) Wszystkie posty czytam z uwagą i mam nadzieję, że kiedyś będę mogła poznać ich autorkę osobiście. :*
    Tymczasem ściskam Cię mocno i wierzę, że ze wszystkimi zaleglosciami sobie świetnie poradzisz! ;) Może aż tak dużo Cię przez ten tydzień nie uminelo. ;)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja trzymam kochana kciuki za Twoje matury! a pewno wszystko nam się uda, i Tobie i mnie :) Oby tak było, bo matematyka jednak w życiu się przydaje i jej znajomość jest zawsze mile widziana :) A zatrucie obarczyło też moją siostrę więc przynajmniej nie chorowałam sama :D To prawda, im człowiek starszy tym różnica wieku się bardziej zaciera, ale ja muszę jeszcze trochę poczekać :D Moja siostra wsunęła pół tej tabliczki, bo jej też słodkie niestraszne :D J też strasznie chciałabym się z Tobą poznać! Buziaki <3

      Usuń
  8. Do zakupu mnie one nie zachęcają, choć wygladają smacznie - zwłaszcza ta z kremem karmelowym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha, specjalnie czekałam aż ktoś ją zrecenzuje, bo spodziewałam się ataku cukru i nie chciałam "na darmo" wydawać pieniądze na dwie słabe czekolady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta czekoladowa jednak jest warta uwagi :)

      Usuń
  10. Ja byłabym zachwycona - tyle dobra w jednej tabliczce. Ja jestem fanką smaków karmelowych więc wiele mi do szczęścia nie trzeba. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Perspektywa wypróbowania aż trzech kostek aby móc ocenić tabliczkę nas trochę zniechęca. Może przy okazji kiedy spróbujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Co dziś ćwiczysz? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele razy już o tym pisałam w komentarzach :)

      Usuń
  13. Jako nowość, kusi. Ale tylko jako nowość. Z przeszłości pamiętam jak bardzo zawiodłem się Kit Katem, który miał serwować takie same wnętrza (tj. u nas dwa, za granicą właśnie trzy) i w gruncie rzeczy nie było między nimi aż tak wielkiej różnicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie jadłam tego KitKat'a podzielonego na 3, ale wersja w 2 smakach była bardzo fajna ;)

      Usuń
  14. Krem karmelowy- musiał być najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Z jednej strony nieco wypoczęłaś, z drugiej jednak choroba dała Ci się we znaki. Ale dobrze, że wracasz z nową energią. Co do Milki to zaskoczyło mnie, że z Daimem jest słaba. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja Daim'a bardzo nie lubię ;)

      Usuń
  16. Ja i tak cieszę się, że ją mam, na pewno posmakuje mi bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. No myślę, że byłoby to dla Ciebie lekko traumatyczne :D

      Usuń
  18. W sumie, jestem pewna, że kiedyś spróbuję. Kiedy to nie wiem. :DD Zależy, kiedy dostanę pozwolenie na cheat'a, bo zaczynam w najbliższym czasie współpracę z trenerką. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi zdecydowanie bardziej odpowiadała ta druga tabliczka. Dziwi mnie taka słaba ocena Milki, ale różne gusta. Niemniej jednak całość okazała się być całkiem niezła.
    Nawet o Tobie wspomniałam.
    http://kwintesencja-smaku.blogspot.com/2016/04/mondelez-milka-triple.html

    OdpowiedzUsuń
  20. W sumie jestem ciekawa tylko trzeciej kostki, dlatego zakup sobie odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mniam! Smakuje zdecydowanie lepiej niż jabłuszko, które gryzę w tej chwili :D

    OdpowiedzUsuń
  22. o kurka! Miałaś tygodniowe zatrucie?! gdzieś ty się tego nabawiła?
    Ja zamiast milki wybieram gorzkie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lodziarni chyba, bo tylko ja i moja siostra tam jadłyśmy desery lodowe i potem obie chore :(

      Usuń
  23. Za płynnym karmelem nie przepadam, ale kostka z Daimem wymiata! Bardzo lubiłam tę Milkę :P No i ciekawa jestem kremu karmelowego - myślę, że też przypadłby mi do gustu. Ale cukier... :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Czyli w sumie dobrze, że chciałam wziąć tą z kremem karmelowym :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze takiej nie widziałam, ale nieszczególnie śledzę nowości. Fajny pomysł na czekoladę, mnie mogłaby posmakować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znałam tych czekolad po twojej ocenie widzę że nic nie straciłam :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzisiaj jadłam wersje czekoladową, która była naprawdę dobra :D A karmelowa ciągle jeszcze na mnie czeka, chociaż z tego co tutaj czytam wnioskuję, że nie powinnam się nastawiać na zbyt wiele.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.