wtorek, 24 maja 2016

Aloha ZmianyZmiany

Uf, w końcu ten dzień minął! Dziś jeszcze większy maraton, ale pociesza mnie fakt, że tylko 2 dni :) Trzymać kciuki ;)
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na blogu pojawiły się już 2 recenzje batonów od ekipy ZmianyZmiany i jak do tej pory jeden mnie oczarował, a drugi okazał się niezjadliwy. Mowa tu o przepysznym Kosmosie (klik!) i mniej dobrej Petardzie (klik!). Dziś mam dla Was wersję ultra kokosową i idealnie pasującą na wakacyjne klimaty ;) Jesteście ciekawi jak w moich odczuciach wypadła Aloha? Zapraszam :)


Skład:


Wygląd: Ukrywać nie będę, że Aloha opakowanie bardzo ma smutne i mało zwracające uwagę. Brak tu kolorów i czegoś żywego, ale firma ma u mnie i tak wielgaśny plus za ekologiczne opakowanie. W środku baton wyglądał już bardziej zachęcająco, ale jakoś tak mało kokosowo. Wiórek praktycznie nie widać, a myślałam, że baton będzie nimi pokryty. Kolorek jednak przyjemny i lekko karmelowy od daktyli. Dodatkowo zaskoczyła mnie ilość słonecznika, którą tutaj na zdjęciu świetnie widać - jest moc! :)


Smak: Jak zawsze, moją degustację zaczęłam od wąchania. Niestety na tym etapie bardzo się zawiodłam, bo moja obiecana ''kokosowość'' jakoś zniknęła i nie czułam absolutnie nic kokosowego. Ani olej kokosowy, ani wiórki nie nadały tego charakterystycznego zapachu, a szkoda. Jednak zapach to nie wszystko, a smak liczy się najbardziej więc szybko zabrałam się za kosztowanie. Baton jest niezwykle miękki, nawet bardziej niż opisywane na blogu pozostałe smaki. Jego karmelowa słodycz od daktyli jest CUDOWNA i mogłabym przez to jeść takich batoników tony. Może kokosa w zapachu nie dostała, ale smak...rajku, tropiki! Pyszne kokosowy i wyraźnie daktylowy. Co prawda przewija się tu też aromat fig, ale to właśnie daktylowo-kokosowe combo przejęło pałeczkę. Jak widać, słonecznika i innych orzechów (nerkowce i migdały) są tu naprawdę w słusznej ilości i nadają idealnego, chrupiącego akcentu. Pyszna sprawa - powiadam :D Jeśli jeszcze nie mieliście okazji jeść batonika Aloha, to nie zwlekajcie! Ja osobiście stawiam go na równi z Kosmosem i już wypatruję sklepy, gdzie mogę je u siebie kupić - mniam!


Podsumowując:
11/10, a co! ;)
Czy kupię ponownie? - Tak!

22 komentarze:

  1. Opakowanie faktycznie smutne, ale wnętrze już cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ''Nie oceniaj książki po okładce'' ;)

      Usuń
  2. DLa mnie najlepszy Kosmos - ten za słodki i czegoś w nim brakuje ale każdy ma inny gust :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kokos i nerkowce - to nie mogło się nie udać! Ciekawa jestem, gdzie je można w mojej okolicy kupić stacjonarnie - będę musiała się porozglądać. Ale to dopiero jak wykończę zapasy (koniec chomikowania!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się je dorwać :)

      Usuń
  4. Po Twojej rekomendacji bardzo, ale to bardzo bym chciała skosztować tego batonika :) Szkoda, że pierwszy zapach nie był przesączony kokosem, ale ważne, że smak nie zawiódł :) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jak już wiele razy pisałam: dla mnie Kosmos jest lepszy, aczkolwiek i Aloha zdobyła moje uznanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uuu, to zupełnie inne odczucia miałyśmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te batony, a słodycz daktyli kruszy moją silną wolę bez wysiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A my nadal będziemy wszędzie szukać Petardy, bo zachwyciła nas swoją oryginalnością :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ale swietnmuie wygląda już po samym opakowaniu mi się podobalo, a po twoim opisie to już wogole! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciężko go szukać w moich okolicach, a kokosowe uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też niestety nie jest łatwo :(

      Usuń
  11. Dla mnie właśnie wygląd opakowań to strzał w dziesiątkę :D Recenzja zachęciła mnie do poszukiwania tych batoników, narobiłaś mi smaka na słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że go spróbujesz :)

      Usuń
  12. Miałam go i baaaaardzo mi smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda przepysznie! :) Chyba przerzuce się na zdrowsze odżywianie, bo jak widzę takie cuda, to myślę, że ograniczenie cukru wcale nie byłoby takie straszne. :) Sądząc po składzie -z pewnością ten batonik by mi smakował. Pyszności. ;) Mam nadzieję, że wizyta u Babci Ci się udała i z nauką również sobie poradzilas. ;) Pamiętaj, że jesteś bardzo inteligentną osobą i dasz radę ze wszystkim! Wszystko zaczyna się w głowie. :*
    Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki z całych sił za wstrzymanie tego dwudniowego maratonu - na szczęście w czwartek masz wolne przez święto i trochę odetchniesz. ;)
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana, po Tobie to widać, że się zdrowo odżywiasz :D Chudzielec!
      Babcia była bardzo zadowolona i myślę, że jej smakowało :) Z nauką poszło jako-tako, ale najważniejsze, że już zaczęłam ''długi weekend'' - co prawda mam duuużo na głowie, ale dam radę - muszę!

      Usuń
  14. Genialny! Nie dziwię się, że dałaś 11 :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.