sobota, 14 maja 2016

Baton Bakaliowy Malaika Oho Idea Natura (wegan)

Ostatnio mało było tu notek dotyczących mojego prywatnego życia, ale chyba niewiele osób chciałoby je słuchać ;) Powiem tylko, że na razie dobrze się wiedzie i mimo, że wczoraj był przeklęty piątek 13-tego, to i tak mi się miło w szkole siedziało. Pochwalę się tylko, że korepetycje jednak coś dają, a ja dumna ze sprawdzianu przyniosłam 3! Jednak potrafię i nie jestem takim skończonym osłem, jak myślałam.

Miłej soboty kochani, a w niedzielę obiecany haul zakupowy :)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dawno już można było przeczytać tu o Mauro, który totalnie skradł moje serce i dostał magiczne 10/10! :) Oczywiście do testów dostałam jeszcze inny wariant smakowy, a mianowicie Malikę, która dzięki dodatku jagód goji i wiórek kokosowych, miała wprowadzić wakacyjny i plażowy klimat. Czy im się to udało? Czy Malaika też otrzyma 10/10? Zapraszam :)


Skład:


Wygląd: Opakowanie batonika ponownie powala pomysłem, wykonaniem i kolorami. Wszystko jest takie żywe i bardzo przemawiające do konsumenta (a przynajmniej do mnie). Tropikalne rośliny, jakieś liście i tukan...czy na myśl nie przychodzą Wam tropiki? ;)

W środku baton również wygląda atrakcyjnie. Jasny kolor, drobinki pestek fig i widoczne nasionka chia. Na moje szczęście nie było zbyt mocno widać jagód goji (których nie lubię), co tylko powiększyło moją ciekawość do tego uroczego zlepka bakalii.


Smak: Zacznę od zapachu, który również charakteryzował się nutą słodkich daktyli i fig, jak to było w przypadku Mauro (klik). Oczekiwałam kokosowych nut i aromatów, ale niestety za chiny nie mogłam ich odnaleźć moim nosem. Konsystencja jednak pozostawała taka sama, jak w przypadku poprzednika, więc długo się nie zastanawiałam i czym prędzej zabrałam do kosztowania. Pierwszy gryz - słodko, karmelowo i chrupiąco (od pesteczek fig). Wszystko pysznie, słodko, bakaliowowo, ale zaraz...gdzie kokos? Gdzie były obiecane wiórki kokosowe i tropikalny smak? Niestety tego tu zabrakło, a szkoda :( Jagód goji jednak nie pożałowano i śmiało można było odnaleźć nawet całe owoce (!), a nie tylko zmielone szczątki. Ponad to w batoniku roiło się od słonecznika oraz ziaren chia, które tylko popsuły smak. Jak wiadomo, chia są specyficzne, niby smaku nie mają, ale wydzielają według mnie taki oleisty aromat. Tutaj niestety on się udzielał i psuł efekt końcowy. Ogólnie Malaika Mauro może całować po przysłowiowych piętach, ale i tak nie jest zła. Nie skuszę się na nią ponownie, ale Mauro już w 100% tak :)


Podsumowując:
7+/10
Czy kupię ponownie? - Nie - moje serce należy do Mauro

24 komentarze:

  1. Wczoraj był piątek 13-nastego??? Dziękuję, że mnie uświadomiłaś :) Cieszę się, że korepetycje przynoszą rezultaty.. zobaczysz że będzie coraz lepiej ;)

    Batonik smaczny ale również wolę Mauro :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana nie oleisty tylko galaretowata konsystencje. Cos nie wiem ale nie umiem przekonać sie di tych batonów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Galaretkowata mi nie przeszkadzała, ale ten olejny smak chia, meh :(

      Usuń
  3. Ty Dziewczyno tak sobie powtarzasz, że jesteś tym ,,osłem", że aż w tę bzdurę uwierzyłaś! Mam nadzieję, że te wszystkie kolejne drobne sukcesy pomogą Ci wymazać to błędne przekonanie i uwierzysz w siebie i swoje możliwości :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jestem osłem i tyle! Jak bym nie była to przynajmniej miałabym dobre oceny :(

      Usuń
  4. nie trzeba w sklepie internetowym, we Wroclaiu normalnie w sklepaxh, podanych na ich stronie

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie próbowałam batonów tej firmy, ale ciekawa jestem połączenia chia i goji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, Malaika im się raczej mało udała :( a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za jagodami goji, więc nie wiem czy by mi smakował, skoro je czuć, no i szkoda, że kokosa nie czuć :/ Ale i tak coś mi się wydaje, że by mi smakował ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tej wersji jeszcze nie jadłyśmy ale mamy chęć żeby kiedyś kupić :)
    Cieszymy się, że w końcu wszystko się jakoś układa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tych batonów inne bardziej przypadły mi do gustu, przynajmniej tak mi się wydaje, bo żadnego jeszcze nie miałam okazji próbować. Raczej też najpierw wybrałabym Mauro :D Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie oleistość chia nie przeszkadzała, za to smak kokosa z oleju nadal uważam, że był wyraźny i nieco odpychający. Tak czy inaczej, w ocenie zgoda - Mauro lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Całkiem niezła ocena.Wyglądają nie za ciekawie ,ale smakować mogą niezle;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda całkiem przyzwoicie. Nie wątpię też w smak, choć bakalie nie kojarzę mi się zawsze za dobrze. Te kropeczki wyglądają jak gorczyca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, w sumie rzeczywiście trochę ją przypominają ;)

      Usuń
  13. Bleh, goji ;-; Takie ładne te jagódki i takie zdrowe, a tak bardzo potrafią zepsuć smak.. czegokolwiek xd Chia za to mi niestraszne, spróbwałabym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, chociaż w jednym produkcie mi bardzo smakowały :O

      Usuń
  14. Skład wydaje się całkiem przyzwoity :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przypomina mi batoniki z Zmiany Zmiany :) Nawet je lubię, skład mają genialny, ale średnio przepadam za daktylami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tego co piszesz, może po prostu zapomnieli dosypać kokos, pasowałby doskonale. Dobrze, że testujesz za nas te wszystkie rzeczy, idąc do sklepu nie wkładam już tak wiele niepewnych świństw do koszyka.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.