poniedziałek, 16 maja 2016

Faslafele Yummy Yams BIO Florentin

Bardzo trudny dzień mnie dziś czeka, bo 9 godzin w szkole i do tego korepetycje...trzeba wytrwać! Pociesza mnie fakt, że matematyka idzie mi coraz lepiej, a na lekcjach ogarniam to, co dzieje się na tablicy. Jeszcze tylko poprawić 3 sprawdziany i papa zagrożenie! :D Trzymajcie kciuki ;)

Aparat udało się załączyć, ale tylko na chwilę i znowu nic nie reaguje. Nie wiem co jest grane, bo sprawdzałam na 2 komputerach i nadal nic. Leżał przy oknie więc może nabawił się wilgoci, więc dzisiejszy dzień poleży sobie w ciepłym miejscu i zobaczymy jak to będzie.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Uwielbiam falafele i miałam okazję jadać je już od różnych firm. Raz nawet jadłam je w restauracji, ale niestety nie pamiętam czy mi smakowały. Dawno nie wrzucałam nic od firmy Florentin, która wysłała mi do testów parę swoich przysmaków - więc oto są, falafele z batatem - zapraszam :)


Skład:


Wygląd i smak: Falafele te przypominają mi bardzo te od naszej polskiej firmy Polsoja, ale oczywiście są jaśniejsze za sprawą batata. Nigdy nie spotkałam się jeszcze z takimi falafelami, więc moja ciekawość była ogromna! Bataty kocham i czułam, że te malutkie kuleczki muszą mi smakować! 
Niestety...

Zacznę od zapachu, który był bardzo mdły i nijaki. Batata kompletnie nie czułam, a jedynie lekką nutkę papryki. Wszystko dodatkowo było strasznie tłuste, co jeszcze bardziej zniechęciło mnie do próbowania. Usmażyłam je (oczywiście już bez dodatku oleju) i szybko, ale niechętnie zabrałam się za konsumowanie. Konsystencja przypomina rozgotowanego pieczonego kartofla, który ma lekko chrupiąca skórkę, a w środku jest totalna breją. Smak? Mdło, mdło i jeszcze raz mdło! Mimo dużej ilości przypraw, całość jest nudna i nic nie pozostawia na języku. Smaki a strasznie nierównomiernie rozłożone, bo jedne falafele są totalnie nieprzyprawione, a inne aż nadto. Ogólnie spodziewałam się czegoś nowego, pysznego i niebanalnego, a dostałam kotlety ziemniaczane :/ 

Zjeść się dało, ale bez większej przyjemności - nie warto.


Podsumowując:
5/10
Cena - dostałam ze współpracy, ale bodajże 17 zł w Almie
Czy kupię ponownie - Nie

20 komentarzy:

  1. Uwielbiam cieciorkę, ale nie jadłam nigdy falafeli - musiałabym je upiec, bo takie smażone są niezdrowe bardzo. Dobrze wiedzieć, że nie warto czaić się na kupne :)
    Powodzenia w szkole!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie pieczone są nawet lepsze :)

      Usuń
  2. Kciuki trzymam cały czas i nadal będę trzymać :) Poradzisz sobie - jesteś inteligenta :)

    Co do falafeli te z primaviki kompletnie mi nie smakowały - były przesolone i jak dla mnie niezjadliwe, nie jestem pewna, czy te odebrałabym inaczej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba polsoji ;) Mnie baardzo smakowały.

      Usuń
  3. Ja też bardzo lubię falafele i muszę w końcu sama zrobić ;D Tych nie jadłam i po Twojej recenzji na pewno nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem ogromną fanką falafeli i tego typu gotowych dań. Jeśli już to pewnie zrobiłabym je sama :) Szkoda by mi było 17 zł. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I to jeszcze taka cena :/ może lepiej by smakowały z jakimś sosem

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, bo tym razem - mimo iż garmażeryjne - wyglądają apetycznie. Co do godzin w szkole, jak u mnie przekraczały magiczną ósemkę, miałam ochotę umrzeć. A już 7h to sporo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w szkole mam ochotę skoczyć z okna, gdy mam tyle godzin :P

      Usuń
  7. Co do Almy, to może już wiesz, ale na wszelki wypadek: http://www.almamarket.pl/dla-klienta/promocje-i-prezenty/aktualne-promocje/wielkie-otwarcie-delikatesow-alma-w-galerii-matejki/38642

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, to kawał drogi i jeszcze dalej niż Alma do, której obecnie jeżdżę.

      Usuń
    2. Szkoda :( Trzymam kciuki za kolejne otwarcia, bliżej Ciebie :)

      Usuń
  8. U mnie w moim mieście wreszcie można udać się do kebabowni i dostać falafele zamiast mięsa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Falafele nas bardzo ciekawią ale jak już to spróbujemy zrobić własne domowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluje, byle do przodu :D Trzymam kciuki żeby aparat udało się naprawić :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Za taką cenę bym nje chciała jak tak kiepsko... naaprawde batatow nie czuć?

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie ostatnio Alma wkurzyła. Nie dość, że jestem tam raz na ruski rok, bo jest w innym mieście, więc zakupy spożywcze robię u siebie na miejscu, to ostatni raz jak byłam wycofali (?) swoją półkę z wege żarełkiem. ; / Tzn. tę taką przy chłodniach. No szlak mnie trafił. > . < Mam nadzieję, że coś się zmieniło od tamtego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie fajnie :/ Dawno nie byłam, ciekawe jak u mnie.

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.