niedziela, 22 maja 2016

Haul zakupowy (7) - moje wegetariańskie zakupy

Dziś już niedziela, a więc czas na haul zakupowy! ;) W tym tygodniu trochę poszalałam, ale nie żałuję swoich zakupów, bo wiem, że będą obłędnie pyszne, zdrowe i 90% wegańskie :) Znajdą się tu głównie produkty z Biedronki, do której teraz zaglądam najczęściej, a dlaczego? Bo mam ją zaraz koło szkoły więc bywam w niej prawie codziennie :D To bardzo plusuje, bo nie muszę robić zapasów tylko idę sobie każdego dnia i donoszę świeże :)

Pozwolę sobie jeszcze na taką małą  dygresję - zdjęcia da się zgrywać! To wina kabla, bo się popsuł i muszę się z nim bardzo ostrożnie obchodzić. Najważniejsze jest to, że mogę dalej cykać fotki :)

Nie przedłużając - zapraszam!


Zacznę od cudów natury, czyli owoców i warzyw! Tato zrobił mi w czwartek ogromną niespodziankę i upolował mi 3 mięciutkie, soczyste i OGROMNE mango! Do tego jeszcze kupił mi winogrono, którego nie jadłam już ponad miesiąc i tęskniła z anim cholernie - dziękuję tato :* Dodatkowo wpadły jabłka z ryneczku, które niestety już są maluteńkie (niecałe 150 g sztuka:/)  i strasznie poobijane. Widać, że sprzedają już resztki i dobre, jesienne jabłka już się skończyły. Coś czuję, że będę musiała przejść na te marketowe, bo one jeszcze jako-tako są twarde. Marchewki to u mnie obowiązek, tak samo jak brokuły! Jem ich ogromne ilości i aż wstyd się przyznać, że brokuł idzie prawie codziennie ;) No i ogromny hit - mój pierwszy kalafior w tym roku! Ten tutaj jest (niestety) na spółę z rodzicami, ale myślę że jakoś podzielimy się jego kwiatem :)


Tutaj już głównie zakupy z Biedronki i tylko batoniki twarogowe są z Lidla. Męczyły mnie one strasznie więc musiałam je kupić! Specjalnie jechałam po nie na drugi koniec miasta (no dobra, po twarożki w wiaderkach też :P), bo jak chyba już mówiłam, mojego Lidla zburzyli :O
W Biedronce standardowo kupiłam kiełki (4 paczki) bez, których teraz nie mogę żyć :D Dodatkowo skusiłam się na musy owocowe - gruszkowy i jabłkowy. Już nie mogę się doczekać kosztowania. Do moich Biedronek W KOŃCU dotarły mleka migdałowe! Od razu kupiłam na spróbowanie, bo tego jeszcze nie piłam. Była też przecena na deserki dziecięce, a że one są wyjątkowo dobre jako dodatek do miseczkowego śniadania, to kupiłam sobie 3 sztuki. Kusiły mnie też nowości ciasteczkowe od Kubusia i uległam 3 paluszkom biskzoptowym z owocowym nadzieniem. Jestem ciekawa czy będą smaczne, bo na herbatnikach się bardzo zawiodłam. 

Były też 3 banany i twarożek grani oraz wiejski, ale one nie dotrwały do zdjęć ;)


No i wszystko! Mam nadzieję, że haul znów się podoba :) Jeśli jesteście ciekawi cen produktów - śmiało pytajcie w komentarzach.

Miłej niedzieli!


21 komentarzy:

  1. Pocieszę Cię: U mnie też brokuł na dzień :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Te ciasteczka biszkoptowe od Kubusia kojarzą mi się z FigBarami :P Coś mi się wydaje, że będą bardzo słodkie tak jak większość produktów dla dzieci - jak wiadomo dzieci lubią słodkie i producenci muszą uzależniać je od tego smaku :P No ale zobaczymy - bardzo jestem ciekawa Twojej opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dlatego też je wzięłam :) Mam nadzieję, że jednak nie będą zbyt słodkie :)

      Usuń
  3. Też muszę zakupić kiełki w Biedronce. Dawno ich nie jadłam, a są takie smaczne :) Mniam, mniam :) Super. Uwielbiam haule z zakupami spożywczymi. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba przyznać, że jabłka już są kiepskie. I w sumie szare renety dają radę, a reszta już mi jakoś nie wchodzi. Przejadło mi się :P Ale dobrze, że pojawiły się truskawki! Zajadam się nimi, że hoho :D
    Zawsze mnie te deserki kusiły, ale dziwnie bym się czuła, kupując je :P Ale faktycznie, do owsianki albo jogurtu muszą być super.
    Z Alpro piłam tylko mleko z orzechów laskowych (kiedyś, kiedyś, kiedy jeszcze nie miałam takiego fioła na punkcie cukru ;D) i było bardzo dobre. Migdałowe mleko robiłam sama i ciekawa jestem, jak takie kupne ma się do domowego.

    I dobrze, że to tylko kwestia kabla - zawsze łatwiej go dokupić/wymienić niż cały aparat :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! U mnie truskawki jeszcze drogie i czekam jak ceny opadną :( Te deserki są super, ale ceny niestety powalają i zawsze szukam ich na promocjach :D

      Usuń
  5. Te deserki i ja bardzo lubię, kiedyś moja koleżanka ciągle je kupowała, to i mi czasami się zdarzyło :D I jak zawsze udane zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka je ciągle jadła, jak jej aparat na zęby zakładali :D

      Usuń
  6. Oooo, muszę wybrać się do Lidla po batoniki twarogowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te batoniki z Lidla aż tak nie przypadły do gustu. Za mało serowe a za bardzo serkiem homo smakują ;) Szczególnie ten w białej czekoladzie z malinami skojarzył nam się z syropem malinowym, takim mega sztucznym :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, szkoda :/ Mam nadzieję, że mnie tak nie rozczarują :(

      Usuń
  8. Ja planuję spróbować kalafiora pieczonego w całości, bo zainteresował mnie przepis na jednym z blogów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję zrobić coś podobnego :)

      Usuń
  9. Super zakupy,uwiebiam tez takie musy dla dzieci(tylko te owocowe ;)) i tez musze sobie kupic to mleko migdałowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tyko te owocowe da się jeść :D

      Usuń
  10. mniam wszystko pyszne :) próbowałam już musów owocowych z biedronki i są całkiem niezłe!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa mleka migdałowego, też nigdy go nie piłam, a wydaje się być w porządku i nie ma cukru w składzie :) Pyszne zakupy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale mi narobiłaś ochoty na mango... które z resztą uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Batoniki z lidla słodkie ale mi smakowaly. Fajne jak masz ochote na cos mega słodkiego. Tych kiełków u mnie nie widze.. a mleko kupiłam już cały karton

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.