poniedziałek, 23 maja 2016

Rawnello Migdały Pod Palmą - Alfa-koszyk.pl

Bardzo pracowity i męczący dzień mnie dziś czeka, ale niestety muszę spiąć pośladki i dać z siebie wszystko. Siedzę w szkole znów 8 godzin, potem korki z matematyki, nauka do chemii i odwiedziny u babci, bo ma dziś urodziny <3 Idę do niej na pieszo, bo ma być ładnie, a ja cholernie jestem spragniona tej zieleni, która ostatnio wyjątkowo soczysta i bujna :) Mam nadzieję, że babcia z prezentu będzie zadowolona, bo zrobiłam jej wegańskie bananowe babeczki z morwą i czekoladą, a na przepis zapraszam w sobotę :)

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pamiętacie o tym, jak pisałam o współpracy ze sklepem Alfa-koszyk i jego właścicielką Panią Magdą? (kilk!) Pani Magda naprawdę mnie rozpieściła i wysłała mi paczkę pełną cudowności! Dostałam same wegańskie cudowności, które już zaczynam testować :) Oczywiście zaczęłam od rzeczy, która kusiła mnie najbardziej, a mianowicie od wegańskich kuleczek/pralinek Rawnello! Jest ich więcej wariantów smakowych, ale Pani Magda wysłała mi 3 na testy :) Dziś wersja ''Migdały Pod Palmą'' - czy spadnie mi kokos na głowę z zachwytu? Zapraszam! :)


Skład:


Wygląd: Opakowanie jest prześliczne i wykonane z pomysłem. Bardzo podoba mi się forma pudełka, bo nie dość, że jest to kartonik, to i jeszcze przypomina pudełka słodyczy ''klasycznych'' ;) Kuleczki w środku przypominają troszeczkę Raffaello, ale ja osobiście wolałabym dostać takie cuda niż tamten popularny słodycz ;) Pralinki są różnych kształtów i rozmiarów więc widać, że to ręczna robota! Widać, że niczego tu nie żałowano, a kuleczki przez to prezentują się wybornie.


Smak: Zacznę od zapachu, który jest wyjątkowo intensywny i bardzo słodki. Czuć tu głównie kokos i uwaga...rodzynki! Spodziewałam się, że dostanę karmelową nutę daktyli, jak to w wszelkich ''raw'' słodyczach bywa, ale tu zdecydowanie dominują rodzynki. Migdałów może nie czuć, ale już po przekrojeniu wiedziałam, że jest ich dużo i są w ogromnych kawałkach. Kokosowe wiórki nie podpadają i posłusznie trzymają się bakaliowej masy. Kuleczki są miękkie, ale można się w nie wgryźć. Ich konsystencja jest typowa dla łakoci z samych bakalii, ale ja ją ubóstwiam i takie słodycze mogłabym jeść na okrągło :D Rodzynki zdominowały zapach, ale i też smak, bo po pierwszym gryzie czułam tylko je. Kokos nikł, daktyle nikły i migdały też odchodziły w zapomnienie - to właśnie one dominowały nad całością i powaliły mnie swoją naturalną słodyczą. Po drugim gryzie i dłuższym przeżuwaniu wyłaniają się pozostałe aromaty, a dominuje w nich kokos. 
Całość jest ultra słodka, ale pyszna! Byłby maks punktów, ale niestety zabrakło mi tutaj tego kokosowego ''pazura'' ;)


Podsumowując:
9+/10
Czy kupię ponownie? - Raczej inny smak :)

25 komentarzy:

  1. Ciężki poniedziałek, ale babcia z pewnością będzie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś pracowita i dasz radę... trzymam kciuki ♥ A jeśli chodzi o "Migdały..." coś mi się wydaje, że dla mnie byłyby za słodkie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam radę, ale czy ja jestem pracowita? Nieee :D
      Myślę, że byłyby dla Ciebie za słodkie :)

      Usuń
  3. Fajne. Mimo, że daktyle na początku listy, to 20% migdałów mogłoby zrobić (dla mnie) swoją robotę, spychając je w cień. Szkoda, że mocno czuć rodzynki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszne są te kulki! Koniecznie muszę spróbować wszystkie dostępne warianty :P

    OdpowiedzUsuń
  5. W takim razie życzę ci udanego dnia, choć wydaje się być ciężki ;)
    A te kuleczki z pewnością są pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś czuję, że są w Twoich klimatach ;)

      Usuń
  6. Mimo wiórków są na mojej chcę-liście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na Twoją opinię, mam nadzieję, że uda Ci się je dorwać :)

      Usuń
  7. Rozumiem, że to nie są słodycze dla osób nienawidzących rodzynki. Tym więcej dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Współczuję ciężkiego dnia. U mnie dziś też nie lekko, ale na szczęście mam pyszne posiłki na cały dzionek, mnóstwo truskawek i nawet borówki :) A co do tych kulek to chyba i tak wolałabym Rafaello ;) Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja jednak wolę takie ;) Ale rozumiem, każdy ma swoje upodobania.

      Usuń
  9. dobre są :) zdrowia dla babci :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie ich pralinki są mega pyszne i świetnie sprawdzają się jako prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie pracowity poniedziałek! Oby potem było z górki :) A babcia na pewno się z babeczek ucieszy :)

    Pomysł ciekawy, ale po recenzji Ervishy innej wersji smakowej podejrzewam, że strasznie by mnie zasłodziły :P Chociaż migdały i wiórki to mega połączenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy dla kogo, mnie nie przesłodził :)

      Usuń
  12. ulala.. ja jak mam takie dni to mnie jedynie siłowni odstresuje :D
    widziałam już tyle razy te kulki na blogach, a nie w żadnym sklepie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie mam czasu na siłkę :(
      Powinny być w sklepach ze zdrową żywnością.

      Usuń
  13. wciągnęłabym wszystkie ;D znów sama :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czeka w szafce na degustacje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak chodziłam do szkoły to moje poniedziałki też były hardcorowe :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.