sobota, 4 czerwca 2016

Co jada wegetarianka na obiady? (2)

Męczący tydzień za mną, ale przyszły zapowiada się jeszcze gorzej. Cóż, trzeba pracować więc zaciskam zęby! Nie macie pojęcia jak bardzo chciałabym mieć już wybronione wszystkie zagrożenia :( Niestety jeszcze trochę zostało, ale wychodzę na prostą...
Dziś na szczęście będzie trochę oderwania się od nauki i szkoły w postaci zakupów z mamą! Tydzień temu nie wypaliło to może teraz :) Oby znaleźć tą kieckę na wesele - trzymać kciuki za naukę i łowy zakupowe ;)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Na blogu pojawił się już jeden post odnośnie moich obiadów, które od czasu do czasu fotografuję. 
Dziś kolejna dawka inspiracji, którą chciałabym Wam pokazać, a nóż ktoś się skusi na moje dziwne aczkolwiek smaczne połączenia? Zapraszam! :)

Obowiązkowo pojawiają się tutaj kiełki, które są moim totalnym uzależnieniem od dobrego miesiąca :D Nie chcę was skłamać, ale jem je prawie codziennie! Oczywiście nie mogło tez zabraknąć moich ukochanych warzyw - brokuła i marchewki :) Pojawiają się tutaj też falafele klasyczne od Florentin, które nieługo pojawią się na blogu :) Tak samo możecie zaobserwować tu pastę ''Caponata'' od tejże firmy, której recenzję zaplanowałam na środę :) Bułka to również obowiązek ;) (vegan)

Tutaj mamy wręcz identyczną kombinację, ale w wersji wegetariańskiej. Kiełki, marchew, falafele i brokuły, a do tego pyszny twarożek o smaku pizzy (czyli z przyprawą do pizzy marki SKWORCU) (vegetarian)


Tutaj znów mamy wersję wegańską, a mianowicie NAJLEPSZE tofu, czyli tofu wędzone, smażone do chrupkiej skórki z brokułami, kiełkami i chipsami marchewkowymi, które są GENIALNE! I czemu takie drogie? :( Jako dip miałam domową pastę z groszku i oczywiście bułkę ;) (vegan)

Tutaj równie pysznie, ale już mniej kolorowo ;) Na tym talerzu wylądował kalafior, kiełki w nowej przyprawie (do indyka :P) oraz 2 placuszki warzywne marki Vivera, które pojawiły się w ostatnim poście z moimi zakupami. Oczywiście bułki też nie mogło zabraknąć, a dip stanowił ponownie mój twór z groszku :) Nie zabrakło też moich ukochanych orzeszków w cieście ;) (vegetarian)

Mam nadzieję, że i te propozycje przypadną Wam do gustu ;) Oczywiście w następnym tygodniu też będę starała się cykać systematycznie fotki! A jeśli nie w następnym to za 2 tygodnie ;) Na pewno takich postów będzie więcej i mam nadzieję, że cieszycie się z tego powodu :)

Trzymajcie się i do jutra!

40 komentarzy:

  1. Falafele mnie zaciekawiły, mają nietypowy wygląd :) Kiełki z cieciorki i soczewicy też uwielbiam, przyznam się,że to jedyne kiełki, które mi smakują. Dania bogate w smaku, to lubię! Powodzenia w szkole ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mają fajny kształt :) Dziękuję!

      Usuń
    2. Chyba nie recenzowałaś tych falafeli? Widziałam tylko z batatem od florentin

      Usuń
    3. Tak, jeszcze nie recenzowałam. Będą one w przyszłym tygodniu, bo post już zaplanowany ;)

      Usuń
  2. Oj musi być dobrze z tymi ocenami.. nie ma innej możliwości! :) Kciuki trzymam z całych sił, Kochana! Dasz radę jeszcze ten tydzień lub dwa do wystawienia ocen.. wierzę w Ciebie! :*
    Jutro również czekają mnie zakupy z Mamą! :) Mam nadzieję, że u Ciebie będą one udane - koniecznie pochwal się sukienką na wesele. :)
    Propozycje obiadów wegetariańskich bardzo smakowite! Praktycznie wszystkie przypadają mi do gustu. Także ja cieszę się z takich wpisów. Dzięki nim pokazujesz jak cudowne jest roślinne jedzenie i jak smacznie może być podane. :) Genialne propozycje!
    Pozdrawiam Cię Słońce i czekam na relację z zakupów oraz wieści na temat szkoły (z pewnością pozytywne).
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję słońce, bo taka motywacja i wsparcie teraz dużo mi daje! Są chwile załamania, ale ciągle się staram i walczę :( Oczywiście o wszystkim będę informować - dziękuję i również ślę buziaki :***

      Usuń
  3. Bardzo dobrze, że w szkole wychodzisz na prostą - cały czas trzymam kciuki ♥

    Obiadki jak zwykle smaczne i inspirujące ;)Na czym smażysz tofu?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na teflonie albo na maśle orzechowym :)

      Usuń
    2. Czekam na więcej obiadowych inspiracji :)

      Usuń
  4. Bardzo podobaja mi sie te obiady,swietne,takie duze,jakimi bym sie w koncu najadła XD Wiecej fakich postow! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bogato na tych talerzach, czyli tak, jak lubię. :D Niby jestem typowym mięsożercą, ale i na takie połączenia nie raz mnie nachodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogato, bo na to pozwala dieta roślinna <3 Warzyw nigdy dość :D

      Usuń
  6. Ja za tymi chipsami marchewkowymi akurat nie przepadam :P Ale tak to bardzo mi się podobają Twoje obiady :)
    Wybronisz ładnie zagrożenia, zobaczysz :) Troszkę trzeba popracować (chociaż wiem, że się nie chce... znam ten ból, przede mną w przyszłym tygodniu 5 egzaminów :( A pogoda taka cudowna!), ale potem będą cudowne wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razi damy radę! 5 egzaminów to też kupa nauk :(

      Usuń
  7. Propozycje obiadowe w moim guście :) Właśnie szukam inspiracji na dzisiejszy obiad i w sumie to naszło mnie na kiełki, ale akurat nie mam :/ A na chipsy marchewkowe ostatnio ciągle nachodzi mnie ochota :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz kiełków robię ogromne zapasy, bo nie może ich zabraknąć ;)

      Usuń
    2. te kiełki to życie <3 uwielbiam je i dnia sobie bez nich nie wyobrażam! a jaka byłam smutna, jak pewnego razu ich w Biedrze nie zastałam, przeszukałam wszystkie i tych nie było, no to poszłam do drugiej...:D

      Usuń
    3. Haha, ja też tak potrafię :D

      Usuń
  8. Ogród na talerzu :) Pięknie wyglądają te dania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak tak na to patrze to mam ochote przejść na wegetarianizm :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A kiedy recenzja hummusów VegaUp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już w środę leci pierwsza recenzja! Zapraszam :)

      Usuń
  11. Mniam! Ile pysznych inspiracji *o*

    OdpowiedzUsuń
  12. Brokuły i kalafior gotowane ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzeba się było uczyć. Eh, nawet mi nie mów o poprawach...
    *kłamać
    Musze kiedyś spróbować wędzonego tofu. Zwykłe mi nie podchodzi. Wyjątkiem jest krem.Olbrzymie te Twoje obiady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jem takie porcje :D Lepiej michę brokułów zjeść niż michę nutelli ;)

      Usuń
    2. Przecież to normalne porcje i większość z nich to warzywa ;) To nie jest olbrzymia porcja :) Jest też zdrowo i smacznie ;)

      Usuń
  14. Wpadamy koniecznie do Ciebie na obiad, bo raz - jadasz nasze ulubione kiełki, dwa - ostatnio mamy mega ochotę na wędzone tofu, trzy - brokuły to byśmy mogły wcinać codziennie :D Aaa i cztery - chipsy marchewkowe to nasze ulubione warzywne chipsy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam! Dla Was zawsze znajdę miejsce <3

      Usuń
  15. Obfite obiadki. Nie narzekałabym na takie porcje. Super. Wszystko smaczne i bardzo zdrowe. Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie podane obiadki, wszystko takie kolorowe i zbilansowane :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Duuuże porcje - ktoś sobie nieźle dogadza:P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mogę jeść takie obiady, ale pozostała część mojej rodziny, wznosi głośny protest :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.