środa, 1 czerwca 2016

Czekolada Dumle Original

Jako, że dziś mamy dzień dziecka, to postanowiłam opublikować coś, co wyjątkowo kojarzy mi się z moim dzieciństwem. Słodyczy w nim było dużo, ale najbardziej w pamięć wpadły mi takie rzeczy jak krem Snickers i MilkiWay (tęsknię :<), smakowe mleczka, mleczka z tubki, czeko tubki od Wedla, cukierki pudrowe na rękę (takie w kształcie zegarka), chrupki duszki, wafelki ''Grześki'', draże kokosowe Kosarz i takie śmietankowe, babeczki z budyniem i inne cukrowe dobra ;) W tych słodyczowych wspomnieniach nie mogę oczywiście zapomnieć o cukierkach Dumle! Oj tak, tych ciągutek najadłam się bardzo dużo. Lubiłam ich smak, więc kiedy zobaczyłam tą czekoladę w moim Piotrze i Pawle, to wiedziałam, że muszę ją mieć...czy mi smakowała? Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Typowa grafika dla Dumle - czerwone tło i pomarańczowy napis. Nic wielkiego, maksymalny minimalizm, ale ma coś w sobie, że zapada w pamięć. Oczywiście ze względów estetycznych jest tu dodana kostka czekolada ukazująca swoje wnętrze, ale i tak mamy tu na prawdę mało wybujałą prezentację. Czasami trzeba tak zrobić, a w przypadku Dumle sprawdza się to wyśmienicie ;)
Może i opakowanie bardzo klasyczne, ale czekolada w środku wygląda bajecznie! Kostki są oryginalne i takie hm...z klimatem? W każdym razie wyglądają ślicznie i ślinka aż cieknie na sam widok :)


Smak: Zapach tej czekolady nieźle mnie przeraził, bo momentalnie wyczułam alkohol. Nie lubię zestawienia czekolady z alkoholem więc mój entuzjazm szybko zmalał. Karmel, czekolada i jakiś  procentowy napój? O nie, to nie dla mnie. Jednak zniechęcona zapachem dałam szansę tejże czekoladce ze względu na sentyment do marki...i jak? Powiem Wam, że wielkie zaskoczenie! Mleczna czekolada, która otacza płynny karmel jest bardzo dobra, mocno mleczna, ale i też z lekkim kakaowym posmakiem. Nie jest to wyrób czekoladopodobny i czuć to wyraźnie. Podoba mi się w niej to, że jest wyjątkowo aksamitna i kremowa, ale przy tym wszystkim pozostaje też chrupiąca i trochę twarda - pysznie! Nadzienie co prawda lekko trąci alkoholem, ale w przyjemny sposób. Nie ma nic wspólnego z wódką, a raczej z ajerkoniakiem czy jakimś karmelowym likierem. Karmel nie jest też wkurzająco płynny, a przyjemnie ciągliwy i wyjątkowo gęsty. Powiem Wam, że jestem w ogromnym szoku i na pewno wrócę jeszcze do tego cuda! Polecam :)


Podsumowując:
8/10
Cena - ok. 7 zł Piotr i Paweł
Czy kupię ponownie? - Tak

31 komentarzy:

  1. Sklepowe słodycze, które kojarzą mi się z dzieciństwem... niewiele ich jest, ponieważ rodzice często nie kupowali nam łakoci ale na pewno Prince Polo, Sułtanki (rodzynki w czekoladzie - jak to mówiłyśmy z z siostrą Alladynem na opakowaniu ;P), Pawełki, Wedel Truskawkowa, takie pyszne korzenne ciasteczka w kształcie gwiazdki, księżyca i płatka śniegu, od spodu podlewane czekoladą i sprzedawane na wagę, Grześki również się przewinęły.... Dumle pamiętam ale ich nie jadłam... lubiłam za to starą reklamę Dumli :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, to mam kompletnie inne smaki dzieciństwa (prócz Grześków):)

      Usuń
  2. Twój opis brzmi dobrze, ale nie wiem, czy by mi smakowała - śmiem wątpić. Mimo, że wizja takiego gęstego, lekko alkoholowego karmelu jest dość kusząca. Jakby ktoś częstował - nie odmówiłabym, kupić nie kupiłabym. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie bym Cię poczęstowała, ale wszystko już zjadłam ;)

      Usuń
  3. Czekolady jeszcze nie jadlam, ale Dumle to moj smak dziecinstwa :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Dumle także lubiłam, ale nie był to smak mojego dzieciństwa, choć nie wątpię, że czekolada jest smaczna ;)
    Z moim dzieciństwem najbardziej kojarzą mi się kinderki, kinder bueno, danonki, monte, wszelakie lody i pewnie wiele innych rzeczy, o których teraz nie pamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kinder, Monte i Danonki to również moje dzieciństwo :)

      Usuń
  5. Jejku, jak ja kiedyś uwielbiam cukierki Dumle! Najlepsza słodycz dzieciństwa! Już tak dawno ich nie jadłam, a tu proszę - dowiaduję się, że powstała czekolada dumle. I choć nie przepadam za takowymi czekoladami, nadziewanymi, mocno słodkimi to tą z chęcią bym spróbowała :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe skąd się wziął aromat alkoholu. Patrząc na skład raczej nie powinno go być. Ale w końcu, nie takie rzeczy można w czekoladzie wyczuć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zdziwiło, ale jednak jest :)

      Usuń
  7. W moim dzieciństwie Dumli nie było, podobnie jak smarowideł MARSa. Czekolada nie kusi, zaoszczędzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, żałuj, że nie jadłaś tych smarowideł :'(

      Usuń
    2. Jakoś nie żałuję :P

      Usuń
  8. Dumle znam tylko z tych bardzo słodkich, klasycznych cukierków. Lubiłam za dziecka ;) Pamiętam, że jak byłam na Majorce to mieli tam nawet dumlowe likierki ;) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te cukierki były takim słodkim cudem w dzieciństwie ;D Jak już dawno się ich nie jadło to taką tabliczką warto przypomnieć sobie ten smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jadłam tylko cukierki z tej serii :) będę musiała się skusić i na to :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardziej przekonuje mnie wersja cukierkowa tudzież batonik, ale i czekoladą bym nie pogardziła, cukru nigdy za wiele :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie najlepsza forma Dumli ;)

      Usuń
  12. czy jadlas moze krem sympathica Peanua z lidla?: )
    jesli tak, to moze zrecenzowalabys ?;) bede wdzieczna :) zawsze twoje opinie co do produktow sie sprawdzaja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam i powiem Ci, że jest zjadliwy :) Choć mało ma w sobie smaku orzeszków. To takie karmelowo-orzechowe mazidło :)

      Usuń
  13. Mimo że jesteś troszkę młodsza ode mnie, to ja mam takie same słodyczowe wspomnienia :D Jeszcze galaretka w czekoladzie (pakowana w kolorowe folijki) i taka z galaretka z pianką w czekoladzie (granatowo-złota folijka) <3 I jeszcze karmelki Cadbury z czekoladą w środku!
    Dumle oczywiście także królowały. Próbuję sobie przypomnieć ich smak i jak dobrze pamiętam, to żadna milka karmelowa ani inne tego typu toffi w czekoladzie nie smakowały jak Dumle... Magia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, też znam te galaretki! Albo takie w cukrze w kształcie cytryn ;)

      Usuń
  14. boźku.. sama bym zjadła taki krem Snickers! Do dzisiaj go pamiętam i mam ślinotok na jego wspomnienie <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Wysoka ta oceną, dla mnie Dumle są zbyt słodki, zbyt klejące i nie przepadam za nimi

    OdpowiedzUsuń
  16. Dumle jadłam jakiś czas temu, ale były bardzo twarde... Chyba nieco podstarzałe. :( Tę czekoladę widzę pierwszy raz w życiu, ale jestem pewna, że by mi posmakowała. Na pewno kupię jak tylko będę miała okazje. :D
    Smarowideł, o których piszesz nigdy jeszcze nie widziałam na własne oczy, ale nie jestem fanką słodyczy w tej formie, więc raczej nie żałuję. :P
    A z dzieciństwem najbardziej kojarzą mi się hmmm chyba "ciepłe lody", mleczny Wedel, Marsy, Kinder Pingui, jogurty fantazja z dodatkami, lody Danonki i ciasteczka 7 days. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jesteś młodsza ode mnie dlatego też ich nie znasz :) Ja uwielbiałam!

      Usuń
  17. Cukierki Dumle, to jedne z ulubionych smaków z dzieciństwa - środek zawsze smakował najlepiej i chciało się je jeść i jeść, bez końca. Muszę w najbliższym czasie spróbować je w formie czekolady, bo wyglądają równie smakowicie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.