wtorek, 21 czerwca 2016

Eko Taste - pasztet z eko ciecierzycy (biogo.pl)

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj na blogu pojawił się post o mojej nowej współpracy z firmą biogo.pl, a już dziś pierwsza recenzja! Jako pierwszy produkt zdecydowałam się na ten pasztet, bo kusił mnie jego skład i sam wygląd. Jeszcze nigdy nie miałam okazji próbować nic z tej firmy, a i też nigdy nie jadłam pasztetu z ciecierzycy. Ciecierzyca to mój najukochańszy strączek więc przeczuwałam, ze to musi być coś pysznego! Jak wypadło? Zapraszam do czytania ;)


Skład:


Wygląd: Pomarańczowy pasztet? Tu musi być marchewka! I jest, bo daje o sobie znać i w składzie i po otworzeniu naszego pasztetu ;) Opakowanie niezbyt mnie kusiło, szczególnie szata graficzna, która jest delikatnie mówiąc...słaba, ale to co było w środku - u'lala, próbuję i to zaraz!

Pasztecik w środku wygląda ślicznie i ma cudowny kolor. Po przekrojeniu widać w nim każdy składnik , a ilość słonecznika powala.


Smak: Zapach jest delikatny, ale nie mdły. Czuć wszystkie przyprawy, a w szczególności czosnek i cebulkę. Pasztet jest kruchy więc trochę rozwala się przy krojeniu, ale mnie to nie przeszkadzało, bo zjadłam od razu cały do obiadu :D Smak? POEZJA! WEGAŃSKA POEZJA! Ciecierzyca zdecydowanie wyłania się jako pierwsza, a jej charakterystyczny orzechowy smaczek powoduje, że moje kubki smakowe wariują. Nigdy nie pomyślałam, że połączenie tego strączka z marchewką jest takie genialne! Marchew jest w postaci tartej, co oczywiście spowodowało, że pasztet ma taki piękny kolor ;) Jej kawałki oczywiście też widać, ale nie chrupią. Ziaren słonecznika również nie żałowano i przy każdym gryzie coś chrupało mi między zębiskami ;) Pyszne połączenie! W składzie jest jeszcze korzeń pietruszki, którego bardzo nie lubię, ale tu kompletnie nie było go czuć - uff ;)
Dodam jeszcze, że pasztet nie jest ani suchy ani tłusty, a dodatek oleju jest wyważony w sam raz :) Czy chciałabym go zjeść ponownie? Oj tak! Przepyszny i na pewno nie raz się na niego skuszę.


Podsumowując:
11/10 ;)
Czy kupię ponownie? - Tak!

22 komentarze:

  1. 200 gram za 6.50 zł takiego pysznego pasztetu to nie dużo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Ja na pewno kupię go nie raz :)

      Usuń
  2. W przekroju wygląda super, a skład wskazuje na pyszny smak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda naprawdę super! Ciecierzycę także lubię najbardziej ze wszystkich strączków :D Muszę spróbować ją z marchewką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabawnie wygląda, jak kawał ciasta

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za pasztetami. Jakoś mam awersję do ich konsystencji. Ale taki z ciecierzycy to co innego. Na taki miałabym ochotę do kanapeczek. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubiłam, ale gdy spróbowałam tych warzywnych...przepadłam ;)

      Usuń
  7. Podziwiam Cię za to, że jesz takie wynalazki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czujemy wewnętrznie, że wkrojone kosteczki tego pasztetu do sałatki byłyby cudownym dodatkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz co… sama nie wiem. Nie wiem, czy wzięłabym go, gdyby leżał na półce w sklepie, ale po takiej recenzji… hmhm, sama się chyba przekonuję, że nie ocenia się zawsze książek po okładce. :D Bo to akurat, jest wyjątkowo paskudne i przypomina mi zamarynowane coś, co spleśniało. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. OOoo :) kuszą mnie pasztety ale nigdy nie zjadłabym mięsnego :) zawsze myslalam ze muszą być dobre w smaku, fajnie że teraz można bez trudu znaleźć odpowiednik :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A jak z solą? Mocno słony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie, jest bardzo delikatny. Bardziej czuć w nim dużą zawartość ciecierzycy niż jakieś przyprawy :) Ta sól jest lekko wyczuwalna i przy jedzeniu nie szczypie w język, jak to z niektórymi rzeczami bywa.

      Usuń
    2. Soli nie mogę jeść (wskazania lekarza) i dlatego unikam.. zdążyłam już odzwyczaić kubki smakowe dlatego zastanawiam się czy tuta bym poczuła

      Usuń
    3. Rozumiem, ja niestety Ci nie powiem dokładnie, bo jednak solone rzeczy jadam.

      Usuń
  12. Uwielbiam pasztety, zwłaszcza te domowe mięsne (przynajmniej wiem, co w nich jest), a taki jako ciekawostka bym zjadła (bo ciecierzycę bardzo, ale to bardzo lubię) i z chęcią skorzystałabym z propozycji Pand, ale niestety, stacjonarnie go nie dostanę, a jeszcze nie zwariowałam, by zamawiać pasztety. :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.