sobota, 2 lipca 2016

Co je wegetarianka na obiady? (4)

Jak mija sobota? Bo mi na razie bardzo przyjemnie :) Zbieram właśnie się do kupy i staram napisać posta z zakupami na jutro ;) Dużo tych zakupów nie było, serio, ale postaram się coś tam zlepić z tych drobnych wydatków w tym tygodniu :) Dziś mam jednak dla Was post z przeglądem moich obiadów! Znów całość na weganie i jestem z siebie bardzo zadowolona :) Jem już czysto wegańsko od 3 tygodni :) Mam nadzieję, że wytrzymam tydzień i jako zapieczętowanie tego wstawię post z całym moim menu ;)
Teraz już nie przedłużam i zapraszam - miłego przeglądania :)


Kotleciki z Ikea to moja nowa miłość i niedługo wybieram się na uzupełnienie zapasów, bo nic już prawie nie zostało :( Oczywiście nie mogło zabraknąć kiełków! Jem je praktycznie codziennie i nie wiem co jest grane, ale mam ciągle niedosyt :D Do tego marchewka, bułka i pyszne chispy z Lidla o, których można przeczytać recenzję na blogu :)


Tutaj kolejna wariacja z kiełkami i kotlecikami z Ikea ;) Pyszne połączenie z gotowanym na parze brokułem, chipsami warzywnymi i standardowo bułą u boku! Pyszności :)


Miałam ostatnio ochotę na batata, a więc sobie jednego kupiłam, ugotowałam i usmażyłam. Fajna sprawa, bo bataty mi trochę smakują dynią, a za nią już tęsknię i nie mogę się doczekać tych pomarańczowych cudeniek jesienią :) Do tego miksu wpadły jeszcze kiełki i fasolka szparagowa oraz buła, ale to już standart ;)


W ten dzień akurat było mi straaasznie duszno i gorąco, a więc apetyt nie doskwierał ;) Zjadłam sobie w tedy sałatkę curry z mango  hummusem z lidla, marchewki, hummus naturalnego i całą paczkę mini wafelków zbożowo-ryżowych, które są najcudowniejszymi waflami na świecie :D
Te sałatki są pyszne i strasznie polecam! 


Tutaj mamy kiełki, brokuła i marchewki, a do tego hummus z Lidla o smaku kolendry, który był tak okropny, że zjadłam tylko to co na zdjęciu, a resztę pudełka wywaliłam - nie polecam! Tylko mnie po tym brzuch bolał i nie mogłam zrobić treningu :/ Do tego hummusu dołączone były nachos, które widać na górze marchewek - pyszna sprawa i muszę takich poszukać oddzielnie :) No i buła.


Mam nadzieję, że propozycje się podobają - miłej soboty!

27 komentarzy:

  1. Mi również przyjemnie mija sobota. 😉 Właśnie czekam przy barierce na koncert Dawida Podsiadło na Openerze, który ma się zacząć za jakieś 30 minut. Wzięłam z Ciebie przykład i przez ostatnie dni eksperymentuje z weganskimi wypiekami w domu, jak wyjdzie z tego coś sensownego i ciekawego to z pewnością się pochwalę. Propozycje bardzo ciekawe i różnorodne - znowu pokazujesz, jak bardzo zróżnicowana i ciekawa może być dieta weganska czy wegetariańska. Co do spotkania - oczywiście pisz do mnie na FB, jak najbardziej. Również z chęcią popisalabym z Tobą, bo czuję czasem jak byś była już moją dobrą znajomą. ;) Mam nadzieję, że plany wypala, bo mogłabym Cię wtedy zabrać w ciekawą miejscowke weganska, upiec coś i pogadać. W każdym razie mam nadzieję, że dobrze wypoczywasz i cieszysz się w końcu wakacjami! :*
    Pozdrawiam Cię Kochana i życzę równie udanej niedzieli! ;)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana, zazdroszczę Ci strasznie! Szkoda, że w moim mieście mało co się dzieje, a i w Łodzi nie ma za dużo takich akcji :( A do Gdańska jadę na 80% więc na pewno się do Ciebie odezwę :* Na pewno będziesz wspaniałą panią przewodnik! :D Całuski słońce :)

      Usuń
    2. Kochana, jestem teraz opiekunem na obozie dla dzieci niepełnosprawnych, ale w przedostatni tydzień lipca będę wolna. 😉 Dawaj znać koniecznie!

      Usuń
    3. Na pewno sie odezwę! Jednak mój wyjazd jest teraz pod wielkim znakiem zapytania (finanse...)

      Usuń
    4. Oczywiście źle to ujęłam - od przedostatniego tygodnia do końca wakacji będę wolna. 😉 Trzymam kciuki za plany wakacyjne! :***

      Usuń
  2. Pysznie jak zawsze!A ten hummus z Lidla pilkarski to mi smakowal.Nie byl jakos najlepszy,ale zly tez nie XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję kolejnego tygodnia weganizmu:) Pamiętasz jak pisałaś, że jest Ci smutno, gdyż w Światowym Tygodniu weganizmu nie podołałaś? Wówczas pisałam Ci, że nie ma co się martwić i jak nie ten tydzień to inny i że życzę aby Ci się udało ;) No i udało się ;) Wspaniale ;) A takie całodniowe menu to fajna sprawa - nie mogę się doczekać :)

    I przykro mi z powodu dolegliwości żołądkowych - niestety czasem cos potraf zaszkodzić ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy jeszcze dojdzie do skutku, ale postaram się wrzucić :)

      Usuń
  4. To świetnie, że udaje Ci się jeść wegańsko!!! Trzymam kciuki, żebyś wytrwała i już czekam na jadłospis tygodniowy. Kiełki to samo zdrowie, więc chyba nie trzeba się za bardzo ograniczać. ;) Najbardziej lubię z lucerny i soczewicy. Ja z kolei nie potrafię sobie odmówić paczki wafli ryżowych :D Jadłam podobne wafelki z netto tylko kukurydziane, ale były twarde i jakoś mnie nie porwały, skąd Twoje pochodzą? Bardzo fajnie skomponowane posiłki, pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię kiełki z ciecierzycy :) Są takie fajne i chrupiące! A co do wafelków, to kukurydzianych nie jadłam, ale te mogę śmiało porównać do mniej słonych i tłustych prażynek :)

      Usuń
  5. pysznie te Twe posiłki wyglądają:) aż ekran bym zjeść chciała;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne obiadki, apetycznie podane. A przede wszystkim wartościowe, smaczne. Nie miałabym nic przeciw, aby tak jeść :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Same pyszności :) Czekam na menu zwiększające miesiąc weganizmu :)
    Mi się nie udaje jeść w 100% wegańsko - bez produktów mlecznych spokojnie mogę żyć (nawet mam minimalny wstręt do nich ostatnio), bez jajek też, ale muszę jeść słodycze, którym kończy się termin ważności :/ Ale ostatnio udaje mi się tkwić w postanowieniu nie dokupywania zapasów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie gratuluję! U mnie na szczęście łakocie wyjadają rodzice i siostra więc nie mam problemu aby je jakoś szybko wyjeść :D

      Usuń
  8. Podasz linka do tych kotlecików z Ikea? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90309660/

      Usuń
  9. Zapomniałam o kiełkach, a przecież dodają tyle smaku!

    OdpowiedzUsuń
  10. a co to za tajemnicza bułeczka ze taka pyszna?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to paluch fitness piccolo z Piotra i Pawła :)

      Usuń
  11. Sobotę spędziłam u babci na wsi - pojadłam czerwonych porzeczek, wiśni, poganiałam z dzieciakami (rodzeństwo cioteczne) koty... :)

    Nie jadłam nigdy tych sławetnych klopsików z Ikei :D Jedz kiełki, bo są zdrowe - widocznie czegoś Ci brakuje i tak organizm daje o tym znać :) A czego nie jesz kasz na obiad, tylko bułki? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach takie chwile u babci są najfajniejsze! Moja bidulka jest chora i wolę do niej nie jechać, bo ma tak paskudnego wirusa, że wszystkich zaraża :(

      Klopsiki Ikea musisz zatem spróbować! Sa boskie :) Wolę bułki bo kasze jem na śniadanie :)

      Usuń
  12. Jeśli musiałabym to pewnie przeszłabym na wegetarianizm, okropnie trzeba się pilnować, więc to nie dla mnie. Oczywiści Twoje obiadki pysznie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czysta bzdura! Tu nie ma żadnego pilnowania :)

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.