środa, 6 lipca 2016

Czekolada Schogetten Blueberry Muffin

Ostatnio mało jadam niewegańskich słodkości, a te, które mam oddaję rodzinie próbując tylko troszeczkę, bo jednak mi szkoda no i ciekawość jednak trochę zżera ;) Jednak skutecznie opróżniam czekoladowe i ciasteczkowe zapasy na rzecz wegańskich cudeniek i mojej nowej manii - wafli ryżowych! No, ale do sedna...ta było w tą czekoladą. Udało mi się upolować wszystkie 3 smaki, dwa sympatycznie się sprawdziły i zjadłam je z dużą przyjemnością, a jeden totalnie obrzydził i spowodował wstręt do marki. Które to były smaki? Czy malinowy sernik? Czy może szarlotka? A może opisywana dziś jagodowa muffinka? Zapraszam! :)


Skład:


Wygląd: To co spowodowało, że skusiłam się na wszystkie tabliczki, to oczywiście opakowania i bardzo fajna szata graficzna. To głównie ona powoduje, że kupuję coś pod impulsem ''O ładne i kolorowe! Chcę to mieć!'' ;) Zdarza się tak często, ale nie zawsze to ''cudeńko'' okazuje się dobre czy nawet zjadliwe. 

Wygląd Schogetten chyba każdy zna - fajna czekolada podzielona w osobne mini kosteczki.  Ja lubię ten sposób dzielenia tabliczek, ale wiem, że mają one też sowich przeciwników. Oczywiście nie mogło zabraknąć w tych czekoladach sreberka, które zawsze skutecznie mnie irytuje.


Smak: Zacznę od zapachu, który na prawdę przywołał mi do głowy myśl o muffinkach. Jest bardzo słodki, ale w przyjemny, jagodowo-ciasteczkowy sposób. W sumie to trochę też mi przypomina zapach pierogów jagodowych, ale takich kupnych, a nie tych wspaniałych roboty mojej babci ;)
Czekolada jest bardzo tłusta i szybko niestety się topiła, a dodatkowo upały też robiły swoje i trzymanie kostki w ręku dłużej niż minutę, skutkowało całymi brudnymi palcami. Smak? Słodko i jeszcze raz słodko, ale ponownie w przyjemny sposób. Ma w sobie coś wciągającego, co spowodowało, że zjadłam pół zupełnie sama. Nie wiem co w niej było, ale skutecznie mnie do siebie przyciągała ;) Czekolada oblewająca kostkę przeciętna, ale smaczna - typowa dla tej marki. Nadzienie, jak widać, intensywnie zabarwione w odcieniu wrzosu z drobinkami chrupek/ciastek i gumowych kawałków żelków nasączonych sokiem owocowym. Tych żelków mogłoby tam nie być ponieważ tylko psuły efekt i podczas jedzenia przylepiały się do zębów, ale reszta kompozycjo bardzo udana. Ciasteczka chrupiące, lekko maślane, a krem intensywnie cukrowo-jagodowy. Nie jest to jakiś fenomen smakowy, ale przyjemna słodycz jak na takie pieniądze ;) Na prawdę polecam, bo ma w sobie coś, co mnie urzekło - słodkie mniam!


Podsumowując:
9/10
Cena - 3,99 Netto
Czy kupię ponownie? - Nie

21 komentarzy:

  1. Ani razu się na nie nie skusiłam, chociaż chyba była jakaś z PB i się zastanawiałąm :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widząc skład utwierdzam się w przekonaniu, że nie mam co się interesować tymi czekoladami. ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jagodowe słodycze często mają taki dziwny aromat - jakby bardziej borówkowy, niż jagodowy (prócz jogurtów). A jak jest tutaj? Jagoda czy borówka? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm...jednak borówki :D

      Usuń
    2. Aaa, to nie dla mnie :D Lubię same borówki, ale nie lubię słodyczy z ich posmakiem :( Zraziłam się po Blueberry Muffins z Anglii, jakie mi kiedyś siostra przywiozła :p

      Usuń
  4. To raczej nie jest mój smak, choć wygląda zachęcająco, jednak nie na tyle, żebym sama ją kupiła :P

    OdpowiedzUsuń
  5. O dziwo i Schogetten potrafi zrobić od czasu do czasu coś smacznego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ommm... Zjadła bym... Haha ale nie można bo dup* bedzie duża ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie jestem jakoś przekonana do owocowych czekolad :/ ale na ta bym się skusiła ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Stawiam, że to malinowa była pomyłką, bo ją właśnie jadłam, no nie powiem, że przypadła mi do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tych Schogettenowych nowości próbowałam tylko o smaku masła orzechowego. Lipa trochę. Nawet w sumie mnie ni kusi, żeby spróbować innych. :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego z masłem orzechowym nigdzie nie znalazłam :(

      Usuń
  10. Nigdy nie próbowałam czekolad Schogetten. Nie ukrywam, że te mini kosteczki od jakiegoś czasu przyciągają moją uwagę :)Wygląd, smak, nazwa , Twoja recenzja - wszystko to doprowadziło do tego, że teraz ja ,,chcę ją mieć" ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nigdy nie jadłaś to polecam zacząć przygodę od marcepanowej albo nugatowej :)

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.