czwartek, 7 lipca 2016

Jogurt sojowy Sojade mango-brzoskwinia

Już czwartek? Wierzyć się nie chce! Co prawda dużo się u mnie nie działo, ale i tak cieszę się z każdego dnia :) Przynajmniej mam czas dla siebie i rodzinki w domu. Prawdopodobnie szykuje się jeszcze wyjazd do Gdańska oraz parę wypadów w głąb Łodzi (a jeden z nich już w sobotę - jupi!) :)
Szkoda, że tylko tym miesiącem będę mogła się cieszyć, ale lepsze to niż nic!

Mój weganizm idzie bardzo fajnie,  już w tym tygodniu kończy się miesiąc na weganiźmie! :) Oczywiście uczczę to kubłem twarożku z Lidla :D A jak na razie zaspokajam swoją wielką chcicę na jogurty/deserki/twarożki? A tak! Jogurtami sojowymi - zapraszam :)


Skład:


Wygląd i smak: Jogurty marki Sojade mają wyjątkowo śliczne opakowania. Pokazane na nich jest wszystko co powinno bez zbędnego przeładowania informacjami typu ''jaki on to nie jest wspaniały i działa cuda, bo wegański'' ;) Przejrzyste, ładne i jak dla mnie bardzo zachęcające do kupna.

W środku jogurt bardzo mnie zaskoczył, bo niczym nie różni się od tradycyjnej Jogobelli czy Danona Ale Owoc! Kremowa i gęstawa konsystencja, kawałki owoców - kurde, wszystko tak jak w ''normalnym'' jogurcie. Zapach też na plus, bo silnie czuć było mango, które UWIELBIAM.  Gorzej było z jego smakiem, bo tu akurat dominowała brzoskwinia. Własnie...smak? Jak już napisałam, bardziej czuć brzoskwinię niż mango, ale tak się ma chyba zawsze, niezależnie od tego czy jogurt jest wegański czy też nie. Mango jest stosunkowo drogim owocem i producenci oszczędzają jak mogą. Jogurt jest bardzo przyjemny, lekko gęsty i kremowy. Niestety podczas jedzenia go solo czuć jednak ten posmak soi i nie jest to rzecz przyjemna ( a przynajmniej dla mnie), jednak gdy wymiesza się go z płatkami/kaszą/ryżem/plackami to smakuje WYBORNIE! Szkoda, że cena jest dosyć zaporowa, ale na pewno będzie to stały zakup w PiP :) Polecam!


Podsumowując:
10/10
Cena - ok. 4,85-4,89 Piotr i Paweł
Czy kupię ponownie? - TAAAAK!

20 komentarzy:

  1. Miesiaz weganizmu? I nie wpadła żadna czekolada, żaden wafelek ani inna słodkosć, która nie jest wega? Jeśli tak to gratuluję ♥ :) Mam również nadzieję, że wyjazd o którym piszesz wypali i że miło spędzisz czas - jak najlepiej :)

    Jogurtów nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na nic się nie nacięłam i wytrzymałam równy miesiąc :)

      Usuń
  2. Tego smaku nie jadłam, ale w tych co jadłam też czułam lekko soję, ale mi to nie przeszadza. Ten wygląda zachęcająco :) Szkoda, że nie mam PiP w pobliżu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byśmy się spotkały to mogłabym Ci kupić, ale nie wiem czy by wytrzymały temperaturę :(

      Usuń
  3. Dobrze, że kombinują w takich produktach ze smakami innymi niż wanilia i czekolada. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzoskwiniowe jogurty lubiłam, a ten wygląda bardzo apetycznie - w życiu bym nie powiedziała, że jest z soi :)

    Gratuluję samozaparcia z weganizmem! Ja się nie mogę przemóc, żeby zrobić sobie chociaż jeden dzień w tygodniu wegański - ale może spróbuję :D Na pewno zwiększa to różnorodność posiłków i... kreatywność :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ok. 4,85-4,89

    gdyby było 4.85 to bym kupiła
    ale przegięcie 4.89

    OdpowiedzUsuń
  6. Może i jest to dobra rzecz dla osób, które kochają deserki i jogurty, ale chcą przejść na weganizm. Dobrze, ze przynajmniej z tym nie mam kłopotów i spokojnie mogę nie jeść jogurtów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie umiem się obejść ;)

      Usuń
  7. Jest niesamowicie smaczny, ale też bardzo ale to bardzo słodki. Niemniej smakował mi bardzo. Mój faworyt to malina z marakują :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten też będzie na blogu, ale nie smakował mi tak bardzo jak inne smaki.

      Usuń
  8. Łołoło! Miesiąc wegański to należą się ogromne brawa! Z jogurtami i twarożkiem nie miałabym problemu, gorzej z jajkami, mlekiem i żółtym serem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Takiego jogurtu jeszcze nie jadłam.
    Planujesz kiedyś przejść na weganizm całkowicie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Wolałabym naturalny, bo nie przepadam za słodzonymi jogurtami, aczkolwiek ten powyższy spróbowałabym jeżeli miałabym taką okazję, tym bardziej, że jest tam jeden z moich ulubionych owoców - MANGO :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy produkt chyba bede musiała wypróbować.
    Pozdrawiam
    muuooaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.