środa, 13 lipca 2016

Lewy Sierpowy ZmianyZmiany

Dziś na blogu czwarty i już ostatni z gigantów od firmy Zmiany Zmiany! Na blogu był już cudowny i kakaowy Kosmos (klik!), tropikalny i kokosowy Aloha (klik!) oraz Petarda, która przez spirulinę mi niezbyt smakowała i rozczarowała (klik!). Miał tu też swoje pięć minut jeden ze smaków batoników Urwis, a mianowicie jabłkowy maluch, który również mnie nie powalił, ale nie zawiódł tak, jak Petarda (klik!).

Jednak dziś coś innego, coś co powinno zwalić mnie z nóg jak słynny cios ''lewy sierpowy'' ;) Czy tak też było z tym batonikiem? Czy oczarował mnie równie mocno, jak Kosmos czy Aloha? Przekonajcie się sami - zapraszam! ;)


Skład:


Wygląd: Tego batonika zostawiłam sobie na koniec testów wszystkich ''gigantów'' od ZmianyZmiany. Czemu? Bo nawa tak mi się podobałam, że uznałam batonika za najbardziej ciekawego. Jak już kiedyś wspominałam tu na blogu, należę do grona osób, które najlepsze zostawiają na koniec, więc tak też było w tym przypadku - czy słusznie? ;)

Opakowanie samo w sobie nie jest szczególnie rzucające się w oczyska, ale już po zerwaniu papierka wiedziałam, że to będzie coś!  Pomarańczowa, spora bryłka z mnóstwem drobinek kuleczek fig, słonecznika i orzechów (nerkowca i migdałów). Bardzo zdziwił mnie dodatek jagód goji, bo na pierwszy rzut oka kompletnie ich nie wychwyciłam. Po przekrojeniu jednak dały o sobie znać, ale na szczęście jako zmielone owoce, a nie całe sztuki ;) Ogólnie chyba trafiła mi się jakaś super partia, bo orzechy były w bardzo dużych kawałkach!

A jak smak?


Smak: Zapachu szczególnego nie miał, a po prostu lekko pachniał karmelowymi daktylami. Był bardzo ciągutkowy, ale mnie się to podobało, bo lubię taką konsystencję w batonach tego typu. Jego pomarańczowy kolor jest sprawką daktyli i jagód goji, które po zmieszaniu puściły taką barwę i przy okazji nadały bardzo ciekawych nutek smakowych. Po pierwszym gryzie czuć najpierw słodycz i karmel, ale już po chwili uderza w nas (DOSŁOWNIE!) świeżość jagód goji i fig. Te dwa smaki tak dziwnie się łączą, ale bardzo przyjemnie i zaskakująco. Dodatkowo chrupiącą teksturę nadają liczne kawałki orzechów i słonecznika, które wydają się być lekko podprażone i dzięki temu intensywne w smaku. Batonik jest przepyszny, ale nie mogę stwierdzić czy lepszy od Kosmosa czy Aloha! - wszystkie są na równi na pewno skuszę się na nie ponownie ;) Polecam!


Podsumowując:
11/10
Cena - ok. 7-10 zł (zależy od sklepu)
Czy kupię ponownie? - Absolutnie tak

18 komentarzy:

  1. Ja w nim jakoś specjalnie jagód goji nie wyczułam ale zauwazyłam, że baton batonowi trochę nie równy.. miałam dwie sztuki batona Kosmos w pierwszym nie znalazłam kawałków orzechów a w drugim owszem :) Z kolei baton Lewy Sierpowy uważam za smaczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Batoniki strasznie się różnią! Widać, że to domowa robota ;)

      Usuń
  2. Jak czuc tu te jagody goji,tak jak napisalas,to raczej nie dla mnie.Ale duzo ludzi mowi,ze ich nie czuc,wiec chyba musze sie sama przekonac XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba by mnie zasłodził, bo brak mu takiej kontrastowej, aromatycznej nuty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam ;) Mnie nie zasłodził to i Ciebie by nie powalił ilością cukru!

      Usuń
  4. Też udało mi się nawiązać współpracę z tą firmą i mam wszystkie batony :D Wcześniej jadłam jakieś 2, ale nie pamiętam jakie. Ostatnio próbowałam Alohę (jutro recenzja) i okazała się przepyszna - Lewy Sierpowy jeszcze przede mną (być może jadłam go kiedyś, ale nie skupiałam się na smaku tak jak teraz :P)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musę w końcu spróbować tej wersji, ciągle zapominam ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nadal ich nie upolowałam. >. <

    OdpowiedzUsuń
  7. Konsystencja ciągutkowa, daktyle. Mniam - czego chcieć więcej. A w dodatku opakowanie świetne. Muszę go dorwać. Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra rzecz, z tym się muszę zgodzić. :D Chociaż akurat ja wolę inne smaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na równi z Kosmosem i Alohą - są mega :)

      Usuń
  9. Musiałybyśmy sobie na nowo wszystkie batoniki przypomnieć w smaku, bo już pozapominałyśmy co nas najbardziej w nich urzekło :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Z taką oceną to i ja muszę go wypróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi najbardziej smakuje Petarda, chociaż jeszcze nie próbowałam ich najnowszego dzieła, chyba z jabłkiem?
    Tak czy siak, batony są świetne i bardzo sycące, nawet ja - największy łasuch- nie jestem w stanie zjeść całego na raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Petarda przez spirulinę jest bleee :( A te nowe batoniki to Urwisy. Podlinkowałam je we wstępie...

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.