wtorek, 19 lipca 2016

Pasta warzywna z czerwonej fasoli z prażonym słonecznikiem Apposta Maditerraneo (Lidl)

Po korepetycjach czuję się super i na całe szczęście pewniej w zagadnieniach, które otrzymałam. Przerobiłam już cały jeden podpunkt i na prawdę nie jest źle! Jeszcze oczywiście kupa nauki została, ale ważne jest to pierwsze światełko w tunelu - prawda? W każdym razie siedzę już w papierach z zadaniami od wczoraj i się uczę, oby efektywnie :)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio chwaliłam Lidla, jakie to cudowne pasty z fasoli wprowadził do swojego asortymentu. Jedna na blogu już się pojawiła (klik), a teraz czas na drugą, moim zdaniem ciekawszą. Własnie na samym początku miałam od niej zaczynać, ale w końcu zostawiłam ją na koniec wszystkich testów. Jak wypadła? Czy spełniła moje oczekiwania i była najlepszym wariantem? Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Nieprzyjemnie szary kolor nie wydawał mi się zbyt kuszący, ale jednak propozycja smaku (słonecznik!) wygrał z moimi wątpliwościami i pastę wzięłam z półki. Skład czytałam chyba z dziesięć razy, bo za nic w świecie nie mogłam uwierzyć, że jest tu aż 6% słonecznika (a to na prawdę dużo jak na kupna pastę). Cóż...kolor zobowiązuje, bo słonecznik taki puszcza, ale czy fasola tak łatwo straciła swoją czerwień? Moje domowe pasty  czerwonej fasolki są bardziej różowe niż takie biało-szare, ale wiadomo, że domowe to zawsze coś innego.

Po zerwaniu wieczka, w masie gołym okiem można było wypatrzeć pestki słonecznika - super! Czy jednak przełożyły się one na smak? 


Smak: Zapach bardzo delikatny, lekko ziołowy i taki ''świeży''. Aromatu prażonego słonecznika nie wyczułam, ale nadal nie traciłam nadziei na jego smak. Pastę jadłam na kilka sposobów, tak jak poprzedniczkę. Solo wydawała mi się za słona i aż piekąca w usta od soli, ale tylko przez chwilę, bo później pojawiała się chrupkość od słonecznika i smak fasoli. Na chlebie/waflu ryżowym słoność zniknęła, a jedyne co czułam to przepyszny słonecznik i kremowa fasola. Przyprawy też dawały o sobie znać, ale nie były nachalne i ustępowały miejsca pestkom słonecznika. Pasta jednak zyskała najlepszy smak na ciepło! Grzanka z jej udziałem i wegańskim serem to poezja! Chrupiący słonecznik w tedy jeszcze bardziej zyskuje na intensywności, a kremowa i muląca konsystencja pasty staje się bardziej przyjazna dla podniebienia. Ogólnie jest to pasta, która ponownie mnie zachwyciła i zdecydowanie zasłużyła na 10! Lidl na prawdę zaskoczył mnie tymi pastami i żałuję, że jest to tylko produkt promocyjny ;) Jeśli jeszcze u Was są to warto się skusić!


Podsumowując:
10 /10
Cena - 3,49 Lidl
Czy kupię ponownie? - Jak będą ponownie dostępne to tak

19 komentarzy:

  1. Powodzenia z nauką - na pewno dasz radę :)
    A pastę kupię jeśli tylko spotkam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję postępów :) Mówiłam, ze dasz radę i dajesz.. Oby tak dalej ♥

    Pasta swoim kolorem trochę przypomina mi pasztet podlaski (moja siostra ostatnio jadła stąd to skojarzenie).... szkoda, że ją przesolili ale plus za ten słonecznik - nie spodziewałam się, że mimo tych 6% będzie wyczuwalny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, nawet nie wiem co to za pasztet, bo ja nigdy ich nie lubiłam :D

      Usuń
  3. Tez nie kupilam,ale chcialabym.Szkoda ze juz nie widze ich w Lidlach :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, a te zielone kropki to natka i szczypiorek, tak? Brzmi super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurka, a ja jej ani rani nie widziałam! :O

    Wstęp - aż miło się czytało! :D Pamiętaj, będzie tylko lepiej, a matmę w sierpniu zdasz z paluszkiem w no…w maśle orzechowym! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W smaku nie wątpię, że jest dobra, ale wygląd to ma taki na dwa razy apatyczny ;) Ale w końcu najważniejsze, żeby smakowała! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Smak najważniejszy :)

      Usuń
  7. Też liczymy na to, że jeszcze się w Lidlu pojawią, bo skład mają fajny ale niestety my już robiłyśmy zakupy za późno :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za sukces :) A pasta ciekawa... widziałam ją, ale jakoś ostatecznie w koszyku nie wylądowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A na pastę warto się skusić :)

      Usuń
  9. Wolę zdecydowanie domową wersję :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na dniach odwiedzę Lidl'a i poszukam tej pasty - ma dobry skład i 10/10 od Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam dziś w Lidlu i nie widziałam tej pasty. :( Muszę się chyba dobrze rozejrzeć.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba już nie są dostępne :( Ale powodzenia w szukaniu!

      Usuń
  12. U mnie tej pasty jest sporo bo nikt nie kupuje ;P Wygląd odtrącił mnie.. jem oczami..

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.