poniedziałek, 4 lipca 2016

Quest Bar White Chocolate Raspberry

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dawno temu już kupiłam sobie zestaw kilku smaków popularnych wśród osób trenujących na siłowni Quest Bar'ów. Raz już na blogu o nich mówiłam (klik!), ale nie porwały mnie jakoś szczególnie aby wydawać na nie tyle pieniędzy. Jednak okazja sprzyjała, a dzień darmowej dostawy tylko kusił, a więc wyszło jak wyszło...nabyłam 7 nowych smakołyków i dziś już jeden z nich - biała czekolada z malinami, zapraszam! :)


Skład:


Wygląd: Opakowanie zachęcające, bo bardzo lubię połączenie malin i białej czekolady :) Ogólnie ten rodzaj czekolady nie należy do tych, które jadam z przyjemnością, ale dla zestawienia tej czekolady z truskawkami, malinami albo jagodami dałabym się pokroić! ;) Jak widać tutaj trafiła mi się nawet bogata wersja, bo kawałków czekolady było na prawdę sporo, a i cząstki malin były widoczne - miodzio!


Smak: Za pierwszym razem gdy powąchałam batona wiedziałam jedno - MAMBAAAA!
Tak, to był zapach malinowej mamby, którą tak lubiłam za małego. Silna woń malin wywołała niezły ślinotok. Batonika podzieliłam sobie na 2 części - jedną zjadłam na surowo, a jedną podsmażyłam chwilkę na rozgrzanej patelni (oczywiście na suchej). Jako pierwszą spróbowałam wersję na ciepło i powiem Wam, że byłam zachwycona! Batonik nabrał puchatej konsystencji, tak jak ciasto prosto z piekarnika. Maliny pachniały jeszcze bardziej intensywnie, a kawałki czekolady lekko się rozpuściły. Smak? Poezja! Niczym blondie z malinami i to świeżymi ;) Wszystkie aromaty współgrały ze sobą wspaniale i tworzyły kompozycję aż ślina cieknie. Batonik w wersji na zimno smakował równie wspaniale, ale niestety nie miał już konsystencji ciasta. Stał się natomiast ciągutką malinowa :D Ogólnie jestem strasznie zadowolona i już nie mogę się doczekać innych smaków - polecam!


Podsumowując:
10/10
Cena - 9,99 zł
Czy kupię ponownie? - Tak

27 komentarzy:

  1. Biała czeko nawet za te 10 złotych jest w stanie mnie przekonać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem nie dla mnie - w ogóle mnie nie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwiebiam tego Questa,ulubiony z oreo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Oreo już niedługo będzie :)

      Usuń
  4. W życiu nie dałabym tyle za takiego batona, a już na pewno po wspomnieniu zapachu Mamby. Żałuję tylko, że jedynego Quest'a, jakiego próbowałam, nie miałam możliwości poddać obróbce (pieczenie, smażenie), bo czuję, że coś mi umknęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten zdobyłby u Ciebie przynajmniej mocne 6/10. Jest naprawdę bardzo smaczny :)

      Usuń
  5. Szkoda, że nie umieszczasz wartości odżywczych, bądź co bądź to jest najważniejsze kryterium zakupu batonów proteinowych. Ja Questy uwielbiam, ale są lepsze, na przykład Weidery 52% ;) Wypróbuj koniecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się skuszę :) Ogólnie staram sie unikać takich batonów, bo niestety nie są wegańskie :(

      Usuń
  6. Ogólnie uwielbiam Questy, ale ten jest najlepszy z najnajnajlepszych <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze wiedzieć! Jeszcze parę smaków przede mną ;)

      Usuń
  7. Lubię milkę jogurtową i truskawkową, więc na pewno taki baton by mi smakował. Skład też super. One są dostępne tylko przez Internet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Można je dostać w prawie każdym sklepie dla sportowców :)

      Usuń
  8. Wizualnie mi się podoba, ale do tego typu batonów specjalnie mnie nie ciągnie - może jak gdzieś spotkam, to kiedyś kupię... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Questami trzeba ostrożnie, raz będzie pycha a kolejny będzie do wyplucia. Zbyt ryzykowne batony jak za coś kosztującego 10zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja to racja...to takie trochę kupowanie kota w worku.

      Usuń
  10. Dla mnie super bo biała i wszystko co nie jest nudną truskawką do niej jest jak najbardziej na tak. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakby był w granicach 2-3 złote to może bym się skusiła, ale tak to zdecydowanie za drogoooooo xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby był w takich cenach to jadłabym go chyba na okrągło :D

      Usuń
  12. Moje nastawienie do QB wciąż się zmienia, początkowo miałam na nie ogromną chęć, później przeczytałam sporo nieprzychylnych recenzji i powiedziałam sobie nie, za drogo i nie warto. Ostatnio jednak znów mam ochotę, lecz ogólnie spróbować jakieś batony proteinowe z "prawdziwego zdarzenia", a nie Sante GoOn :D
    Ten wygląda i brzmi całkiem przyjemnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten do tych z Sante to jak niebo i ziemia ;) Koniecznie spróbuj, bo na prawdę warto :)

      Usuń
  13. Co prawda, nie jestem miłośniczką malin i białej czekolady, ale po ,,mambie " i ,,ciągutce" jestem pewna, że muszę mieć ten baton :D Nie pomyślałabym o podgrzaniu batona na patelni. Pomysłowa z Ciebie osoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Baardzo zachęcająca recenzja ;>

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi zdecydowanie bardziej (w tym wypadku) smakowała wersja na surowo. :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.