wtorek, 23 sierpnia 2016

Caponata Florentin

Hej! Sezon pomidorów już powoli dobiega końca, a więc wpadłam na pomysł, aby zaprezentować Wam dziś na blogu coś iście pomidorowego :) Czegoś, co pozwoli Wam cieszyć się smakiem pomidorów, kiedy zabraknie ich na krzaczkach w szklarniach.

Pamiętacie moją paczuszkę od firmy florentin? Znalazłam tam 2 rodzaje falafeli, których recenzje znajdziecie tutaj i tutaj, przepyszny hummus, który znajdziecie tutaj, a dziś już ostatni produkt z paczuszki, który jadłam już baaaardzo dawno, ale to właśnie dziś jest idealna chwila na publikację tego postu :) Ciekawi jak wypadnie to cudo? W takim razie zapraszam do czytania!


Skład:


Wygląd i smak: Powiem Wam, że do tego cudeńka podchodziłam jak pies do jeża. Nigdy nie jadłam caponaty i nie wiedziałam, co dokładnie może mnie czekać. Pomidory to kontrowersyjne dla mnie warzywo, bo na surowo nie potrafię go przełknąć, ale już przerobione mi smakuje...jednak! Tutaj jest przerobione, ale nie wiadomo czy taka postać by mi smakowała. Po głębszym przewertowaniu składu zauważyłam, że głównym składnikiem (bo aż 50%!) jest tu bakłażan, którego lubię :) Pomidor dopiero pojawia się na 3 miejscu i to w formie przecieru! No to co? Jem!

Zapach bardzo dziwny, ale w przyjemny sposób. Trochę grillowany aromat wymieszany z wonią oliwy z oliwek. Nie lubię oleistych rzeczy, ale tutaj olej się nie wytrącał i pachniał JAK PRAWDZIWA oliwa z oliwek ;)  Smak? Pycha! Ogromne bogactwo przypraw, lekka pikanteria i te ogromne kawałki bakłażana - idzie się zakochać! Jednak jest minus...oliwa. Jednak jej tu dla mnie za dużo i mój brzuch po tym cudzie już wariował (z resztą moja cera też).  Idealnie nadaje się jako dip do warzyw, grzanek czy paluchów chlebowych. Fajna sprawa, ale jeśli będę chciała zjeść caponatę ponownie, to tylko domową :)
Jednak jeśli wy tolerujecie olej czy oliwę to kupujcie w ciemno ;)


Podsumowując:
8/10
Cena - ok. 12 zł Alma, Piotr i Paweł, Delikatesy internetowe
Czy kupię ponownie? - Raczej nie, ale spróbuję odtworzyć w domu

28 komentarzy:

  1. Nie przepadam za olejowymi rzeczami, ale lubię bakłażany :) Caponata jaką jadłam kiedyś bardzo mi smakowała i kiedyś muszę zrobić ponownie...

    OdpowiedzUsuń
  2. E tam koniec :) Dwa lata temu swoje pomidory miałam jeszcze w październiku - z ogrodu zebrało się zielone (bawole serce) i w domu sobie dojrzewały :)

    Brzuch zwariował po oliwie? Pierwszy raz słyszę ;) Pomidory lubię, smaku bakłażana nie pamiętam... Caponata wygląda w porządku ale pewnie dla mnie byłaby za słona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od odmiany ;) U mojego wujka już koniec.
      Mnie brzuch nie lubi więc szaleje po wielu rzeczach. Na przykład po czereśniach mam taką rewolucję, że mała głowa :P

      Usuń
    2. Po czereśniach mój tato też ma :P Po prostu masz wrażliwy żołądek ;)

      Usuń
  3. Jak odtworzysz wersję mniej oleistą (też nie lubię, jak jest tłustości za dużo), to wrzuć przepis na bloga <3 Świetne na tosty, do warzyw, do makaronu... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie aromatyczne, przyprawione rzeczy :) No i jeśli już jest dodany olej to ważne, aby był dobrej jakości. Prawdziwa oliwa z oliwek brzmi super. Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie że się czepiam ale skoro produkt dostałaś to w podsumowaniu powinnaś zaznaczyć, że jest to produkt od firmy bo do tego zobowiązuje współpraca ;) A dopiero potem napisać, gdzie jeszcze można dostać... tak by było uczciwie i zgodnie z prawdą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale we wstępie jest napisane więc nie widzę tu niezgodności z prawdą.

      Usuń
  6. Smak chyba typowo włoski, więc podejrzewam, ze by mi zasmakowało :) Szkoda, że nie mam tych sklepów u siebie w miescie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są w Łodzi, a z tego co się orientuję to mieszkasz niedaleko :)

      Usuń
  7. Szczerze mówiąc w PiPie jeszcze go nie widziałam. Hmm, ale wydaje mi się, że też spróbuję zrobić taki w domu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No ja akurat za dużo tłuszczu, jakiegokolwiek, nie toleruję. Znaczy... jeśli np. jem rybę (taki łosoś), to mi ryba sama w sobie tłusta nie przeszkadza, ale właśnie oliwa w daniu... to już czasem potrafi i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Masło orzechowe też jest na swój sposób tłuste, ale jego smak mi nie przeszkadza ;)

      Usuń
  9. Nic dziwnego że nie smakował Ci dodatek oliwy, skoro unikasz tłuszczu - nawet tego zdrowego (co widać po jadłospisach).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca unikam...jadam orzechy, masło orzechowe ;)

      Usuń
    2. No w jadłospisach Malo ich też jest :( jesteś bardzo drobna wiec nie musisz bać sie tłuszczów. Są potrzebne do prawidłowego działania układu hormonalnego. Dużo osób niestety unika go... :(

      Usuń
    3. Ależ ja się nie boję :) Po prosto źle się po nich czuję.

      Usuń
  10. Może wyglądem nie powala, ale jeśli smak był ok to fajnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. My nie lubimy bakłażana także mimo wszystko to nie produkt dla nas ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Robiłam kiedyś sama caponatę, ale nigdy nie próbowałam takiej gotowej. Jestem ciekawa efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę zrobić caponatę, dzięki za inspirację :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Toleruję oliwę, więc produkt jak najbardziej do mnie przemawia! Ostatnio jadłabym same dipy/pasty itp. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wygląda to apetycznie, więc jak mogło smakować? ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.