piątek, 19 sierpnia 2016

Czekolada Milka Collage z karmelem, ciasteczkami i czekoladowymi kropelkami

Już piątek? Ale ten czas pędzi! Nie chce mi się wierzyć, że za 6 dni moje urodziny i poprawka z matematyki...jest stres, bo nie czuję się pewnie, a z moich wyników nawet korepetytor nie jest do końca zadowolony. Przy każdym próbnym teście trzepię się, mylę i jestem rozkojarzona...masakra :/ Ktoś ma jakieś rady na zniwelowanie stresu, większe skupienie i sposoby na naukę wzorów? Help!

A teraz coś słodkiego na zabicie moich smutków. Czekolada Milka? Dawno jej tu nie było, prawda? ;) To tylko dlatego, że teraz nie jadam ''nie wegańskich'' czekolad i już raczej takich nie dostaję/nie kupuję. Jednak ta tabliczka już długo zalega w folderze z przypisanymi notatkami, a więc wypada ją opublikować :) Swojego czasu robiła wielkie ''halo'' w internecie i spowodowała to, że miliony ją pokochało. Czy  ja zostanę oczarowana? Zapraszam!


Skład:


Wygląd i smak: Nie ukrywam, że i ja byłam na nią strasznie napalona, kiedy pojawiła się jako nowość. Pragnęłam jej ze wszystkich sił i tylko czekałam, kiedy dorwę ją w sklepie. Moją chcicę na wszelkie ''Milkowe'' nowości powodują ich nietypowe smaki i piękne opakowania. Tutaj znów szata graficzna kusi, a wyobraźnia o smaku kostek mlecznej czekolady, płata mi figle. Czy to się też przekłada na smak? Zacznę od tego, jak czekolada prezentuje się w środku. Bogato ozdobiona karmelkami, ciasteczkami i mini kropelkami z ciemnej czekolady. Każdy dodatek oczywiście spróbowałam oddzielnie.

Zapach? Słodko-mleczno-karmelowy. Szczerze to nie jest jakiś super, ale nie odpycha też jak w przypadku Milki caramel czy daim. Smak? Czekolada jest dosyć dziwna, bo to nie do końca typowa mleczna Milka. Ta jest o wiele bardziej tłusta i ''ciężka''. Pozostawia na języku tłustawy posmak, jak w przypadku pralinek Lindor (ale jeszcze gorszej jakości). Słabe, ale da się zjeść. Dodatki? Ciasteczka są nijakie, kruche i właściwie tylko nadające efektu ''chrup'' i nic więcej, a karmel strasznie twardy i sztucznie aromatyzowany. Czekoladowe kropelki, wydawałoby się bardziej deserowe, są słabo ''zaopatrzone'' w kakao i wychodzą tak samo słodko, jak sama czekolada, na której się znajdują. Słabe...

Cóż, piękna prezentacja nie zawsze oznacza super smak ;) Tutaj Milka się nie popisała i tego ''czekoladowego wyrobu cukierniczego'', jak podaje skład, nie polecam ;)


Podsumowując:
5/10
Cena - ok 4 zł
Czy kupię ponownie? - Nie

44 komentarze:

  1. Za 6 dni Twoje urodziny ? Moje też w sierpniu ale nieco później ;)

    Nie lubię Milki i nigdy nie polubię ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam te czekoladowa,a wszyscy zachwalali karmelową.Nadal nie żałuje,ze kupiłam tylko tamta ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstydź się !!! Znowu będziesz żebrać o darmowe produkty? Najpierw wywiąż się z wcześniejszych współprac a nie żebrzesz o kolejne. I to NIE JEST ZAZDROŚĆ bo nie ma czego zazdrościć - stać mnie na to aby sobie coś kupić a Ty tylko żebrzesz!!! Twój blog staje się coraz gorszy a Ty zaczynasz wkurwiać ludzi !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. GDZIE JA CI ŻEBRZĘ O WSPÓŁPRACE?

      Usuń
    2. A skoro Cię tak wkurwiam, to nie właź tutaj i tyle.

      Usuń
  4. Dużo osob zachwala ta czekoladę. Czy nie stajesz sie troche subiektywna bo np nie sa to rzeczy wegańskie ? A ze stresem moze dp psychologa? I to nie jest kpina. Czasem taka rozmowa rozpoznanie profesjonalisty jest najlepsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, bo nie tylko mnie nie smakowała ;) Moja siostra nawet nie chciała jej dojeść, bo jest wyjątkowo kiepska. To, że wiele osób ją zachwala, nie znaczy, że każdy musi ją lubić :)

      Usuń
    2. A do psychologa...kurdę, wstydzę się iść :/

      Usuń
    3. Natalko wstydzisz? Czego? :) Dużo osób myśli, że jak idzie do psychologa lub ktoś chodzi do psychologa to zaraz "świr" (z całym szacunkiem) a to nie prawda.. Psycholog to taka osoba, która pomaga nam spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy, pomaga poukładać pewne sprawy w głowie, pomoże, doradzi :) Jeśli jest to dobry lekarz i osoba znajdzie z nim wspólny język (to jest ważne), może być "przyjacielem"... nie w dosłownym tego słowa znaczeniu ale na prawdę może pomóc i wesprzec :)Tutaj nie ma czego się wstydzić :) Z drugiej strony psycholog nie zawsze jest potrzebny ;) Wydaje mi się, ze szkoła, testy, sprawdziany, matura itp. dla większości zawsze będą stresem.. tak to już jest :) Dziecko idzie do Komunii, dorosle osoby biorą ślub i się stresują :) Jedni potrafią olać a inni nie ;) Jednak nie można dopuścić do takiej sytuacji aby to był paniczy strach, przeradzający się w obłęd, niepozwalający racjonalnie myśleć bo to już nie jest zdrowe... Natalko poradzisz sobie, przecież umiesz, uczyłaś się :) Nie pozwól aby ten strach spowodował, ze zapomnisz wszystko czego się nauczyłaś ;)

      Usuń
    4. Dziękuję Beatko za radę i wsparcie! Brakuje na świecie takich życzliwych osób jak Ty ;) Iść do psychologa się boję, bo znając moje szczęście ktoś ze znajomych pewnie się dowie i uznają mnie za kompletnego popaprańca :/ Nie chciałabym tego i myślę, że mój problem nie est tak duży, aby angażować się w lekarzy. Tabletki na uspokojenie na razie działają i jakoś to idzie! :)

      Usuń
    5. Nie musisz dziękować :) Wiesz... ludzie mogą uznać kogoś za "popaprańca" z różnych powodów, nie koniecznie z tego, że idzie do lekarza ale nawet z błahych... Poza tym ludzie w LO jednak są dojrzalisi niż Ci z podstawówki czy gimnazjum i inaczej patrzą na świat i różne sprawy (jest też różnica między psychologiem a psychiatrą a i psychiatra to nic złego bo ten z kolei przypisuje leki np. na nerwicę). Oczywiście psycholog nie zawsze jest potrzebny - czasem (a może i najczęściej) bywa tak, że na siłę tworzymy jakiś problem z którym w rzeczywistości sami jesteśmy w stanie sobie poradzić... Musisz sama sobie wszystko poukładać w głowie i przetłumaczyć... pisaliśmy Ci tutaj, rodzina na pewno rownież powtarza, że szkoła to nie jest koniec świata i nie można przez nią niszczyć sobie zdrowia, nerwów. Życie różnie się układa, Bóg ma dla nas swój plan i trzeba trochę "wyluzować" - wystarczy tylko trochę się postarać. Zobaczysz, ze poczujesz się lepiej a i oceny będą lepsze bo stres nie "zabije Ci" pamięci :)Stresujesz się poprawką to zrozumiałe ale podejdź do tego z drugiej strony - uczyłaś się prawda? Wkładałaś w to czas, dużo pracy, serce - zdobyłaś wiedzę potrzebną do tego aby test zaliczyć (mialaś dobrego nauczyciela) i zaliczysz go... Takie "lamentowanie" (przepraszam za użycie tego slowa, myślenie że się nie uda, nie da Ci nic poza tym, że Twój stres stanie sie większy a Ty jeszcze złapiesz depresję.. nie o to chodzi :) Wyrzuć z głowy niepotrzebne myśli i skup się na teście - nie na tym co będzie :) Musisz uwierzyć w siebie, uporządkować sobie wszystko w głowie - jeśli sama nie zrozumiesz tego, że stres nic nie daje to nie poczujesz się lepiej... ale przecież potrafisz ;)

      Usuń
    6. Dziewczyno czemu ty sie tak przejmujesz innymi . Maskara! Musisz uwierzyć w siebie a innych olać

      Usuń
    7. Tabletki to tylko doraźne działanie, warto jest porozmawiać z psychologiem, który nauczy, jak radzić sobie ze stresem :) Mam za sobą taką rozmowę i miło wspominam, tylko trzeba trafić na osobę, która "nadaje na tych samych falach" :)

      Usuń
    8. Zgadzam się z Ellą i o tym napisałam na samym początku :) Natalko jesteś pewna, że sama sobie to wszystko poukładasz, przetłumaczysz i nie będziesz sie aż tak stresować? Jakby nie było to jednak już długo trwa... Jedni potrafią sobie to wytłumaczyć z kolei drugim trzeba trochę pomóc i to nie jest żaden wstyd :)

      Usuń
    9. Postaram się sobie poradzić. Ostatnio testuję medytację i jest ok ;)

      Usuń
  5. Dobrze zrobiłam nie kupując jej. Mój instynkt podpowiadał mi żeby tego nie brać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie ma co tracić na nią czasu.

      Usuń
  6. Za dużo w niej wszystkiego i raczej chyba dla mnie była by za słodka

    OdpowiedzUsuń
  7. Wzory musisz po prostu wkuć na pamięć, a im więcej przykładów rozwiażesz, tym bardziej automatycznie będziesz podchodzić do zadań - nie ma innego rozwiązania... Ja wzór na deltę w nocy o północy powiem xD

    Na pewno by mnie zasłodziła, ale kocham Milkę i mimo wszystko czuję, że by mi jednak posmakowała :D Lubię chrupiące czekolady - z ciasteczkami, karmelem, chrupkami zbożowymi (Daim, Oreo <3).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhaa, wzór na deltę to i ja nawet znam :D ''Gdy nie wiesz co liczyć - licz deltę'' ;) Niezawodna.

      W takim razie pozostań przy tej Oreo, ale Chips Ahoy! :)

      Usuń
  8. Spodziewałam się trochę pozytywniejszej recenzji haha :D Mi bardzo smakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wzięłam kiedyś kawałek od kogoś i wydała mi się całkiem smaczna, choć smaku dokładnie nie analizowałam. A wygląda na pewno zachęcająco, ale wygląd nie zawsze idzie w parze ze smakiem :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta z malinami jest trochę lepsza :) Ale jak dla mnie to obie są całkiem, całkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta z malinami jest pyszna, ale o niej będzie trochę później :)

      Usuń
  11. Nie podpadła ci do gustu? Dziwię się, bo jak dla mnie jest to jedna z lepszych czekolad, ale co kto lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja patrząc na opakowanie też nastawiałam się na nie wiadomo co... Szkoda

    OdpowiedzUsuń
  13. Jadłam wersję z maliną i mi smakowała. Kwaskowatość malin fajnie przełamywała słodycz czekolady. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo z malinami to kompletnie inna bajka :)

      Usuń
  14. Mi smakowała ta do niej podobna, miała jakieś inne dodatki.
    Co do nauki wzorów to musiałabyś sobie je jakoś kojarzyć. A sposób na skupienie jest jeden. Odłożyć komputer, telefon daleko. Ustawić sobie czasomierz i wciągu ustalonego czasu starać się zrobić jak najwięcej. Ja np. ustawiam sobie godzinę, po godzinie mam 15 minut przerwy, sprawdzam ile zrobiłam i przez następną godzinę staram się zrobić jeszcze więcej.
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to jest patent! Bardzo dziękuję :) Na pewno wypróbuję ten patent ;)

      Usuń
  15. Jak to dobrze, że dziś kupując małą słodkość na weekend nie sięgnęłam jednak po nią. Prezentuje się faktycznie ładnie, ale ten tłustawy posmak nie zachęca. Pozdrawiam serdecznie :) Miłego weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jadłyśmy ją w okolicach właśnie tego szału i nawet nam smakowała ;) Co prawda tylko spróbowałyśmy po jednej kostce i może jakbyśmy zjadły jej więcej to miałybyśmy inne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po jednej kostce może nawet smakować, ale im więcej się jej zje tym gorzej smakuje :)

      Usuń
  17. Na pewno wszystko pójdzie Ci dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznaje, że jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, której brakuje mi na diecie wegańskiej, to byłaby to właśnie milka. Kiedyś uwielbiałam ich czekolady. Idealna dawka słodyczy zaspokajająca kubki smakowe. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. O rzesz, tak Ci nie smakowała? Moim zdaniem to jedna z najlepszych czekolad jakie w życiu jadłam :P
    Poczytałam wcześniejsze komentarze, kochana psycholog na prawdę mógłby Ci pomóc odnaleźć powód dla którego tak bardzo wszystkim się przejmujesz, stresujesz i opracować z Tobą sposoby na zwalczanie stresu. Nie zakładaj od razu, że ktoś ze znajomych się dowie, bo może się nie dowie, a nawet jak się dowie to co? Twoje samopoczucie i zdrowie jest ważniejsze. Coraz mniej ludzi traktuje psychologów jako tych od czubków czy popaprańców życiowych, a jeśli ktoś jest tak niedoedukowany i zacofany to zależy Ci na znajomości i opinii kogoś takiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niestety mi nie smakowała :( Jeśli chodzi o najlepszą Milkę to bezapelacyjnie Oreo i Chips Ahoy ;)
      Muszę faktycznie przemyśleć tego psychologa :)

      Usuń
    2. U mnie właśnie te trzy stoją równo na podium ;P

      Usuń
  20. Zgadzam się co do opisu dodatków - były po prostu kiepskie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomijając, że to Milka... zupełnie nie podoba mi się ta czekolada. Nie chodzi nawet o to, że wiem, że by mi nie smakowała, ale za sam wygląd aż mam ochotę ją zjechać. :>

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak tylko zobaczyłam reklamę z jej udziałem zapragnęłam jej spróbować, widzę jednak, że dobrze zrobiłam nie kupując jej do tej pory :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam takie samo zdanie na temat tej czekolady.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.