środa, 3 sierpnia 2016

Hummus z zielonym pesto Lidl

Nie ma to jak pobudka o 6.00 rano i słuchanie aż do 18.00 walenia młotami, kawałkami metalu, bluzgów i innych mało przyjemnych dźwięków. Boże, jak ja się nie wyspałam! Mój blok, w którym mieszkam w końcu doczekał się remontu i niestety jestem zastawiona rusztowaniem, a przez okno śmiało mogę podglądać, co robią panowie budowniczowie. Może i rannym ptaszkom to nie wadzi, ale mnie i mojemu tacie (który w dzień śpi, bo w nocy pracuje) już strasznie to przeszkadza. Mam nadzieję, że wytrzymam do tego listopada i nie osiwieję z nerwów :P

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hummus to moja miłość i piszę to za każdym razem, gdy recenzuję jakąś pastę tego typu. Ostatnio Lidl szaleje z takimi wynalazkami,  oferuje w swoim asortymencie coraz więcej i więcej wegańskich oraz wegetariańskich pyszności - właśnie, pyszności? Hummusy z tej serii kupiłam trzy jeden mi spleśniał, mimo dobrej daty i nieotwierania go, jeden zamroziłam, a ten zjadłam już jakiś czas temu. Jak wypadł? Zapraszam :)


Skład:


Wygląd i smak: Hummus prezentuje się pięknie i fantazyjnie. Nigdy nie jadłam pesto (serio), a więc moja radość była przeogromna. Dlaczego? Bo słyszałam o nim same dobre rzeczy! Pesto do makaronu, grzanek, ciasta francuskiego...do wyboru do koloru ;) Jednak tradycyjne pesto często ma w sobie ser i tak NIESTETY było i tutaj. Niby nie dużo, ale jednak weganin na zakupach naciąć się może, nie fajnie.

W środku wyglądał fajnie, ale rozczarowała mnie trochę ilość pesto. Taki marny kleks zielonego-czegoś, który niezbyt fajnie pachnie.

Po otwarciu jedyne co czułam to silny aromat czosnku. Dodatkowo pesto było ubabrane w oleju i wszystko było od niego tłuste, a fe! Zraziło mnie to strasznie, ale jak już otworzyłam to należało zjeść i spróbować. Wrażenia? CZOSNEK, CZOSNEK I OLEJ. Czułam tylko ogrom czosnku i olej, który nieprzyjemnie osadzał się na języku i zębach. Pozostawiał taki ''stęchły'' posmak, który bardzo mi popsuł grzanki kolacyjne. Więc hummus z pesto to porażka, ale jak wypada sam hummus, a jak samo pesto? Pesto też jest tłuste i chyba cały ten lej pochodzi właśnie z niego. Jest silnie czosnkowe i aromatyzowane. Nie odpowiada mi i chyba po pesto szybko nie sięgnę. Sam hummus jest bardzo przeciętny. Na całe szczęście nie czuć w nim octu i ma kremową konsystencję, ale nie jest jakoś szczególnie wybitny. Nasiąknął nadmiarem tłuszczu i nie posmakował mi za bardzo. Pół pudełka zjadłam, ale resztę wywaliłam, bo nikt nie chciał go jeść. Stanowczo odradzam i nie polecam!


Podsumowując:
3/10
Cena - ok. 4 zł Lidl
Czy kupię ponownie? - Nie

28 komentarzy:

  1. Współczuję... tak to już bywa, że ludzie robią remonty ;/ A próbowałaś kiedyś spać z zatyczkami do uszu?

    Ten hummus jest dziwny.... hummus z twarogiem? Czy to jeszcze hummus? ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, spokojnie - na diecie wegańskiej po prostu musisz uważniej czytać składy i tyle :) Nie ma co robić tragedii.
    Pesto powinno mieć w sobie całkiem sporo oleju (chociaż ja robię w wersji oszczędnej :P). Ale nie ma nic gorszego niż tłustość w produktach, więc zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja jeszcze w 100% wege nie jestem, a więc tragedii nie było, bardziej chodziło o smak tego - tragedia :P

      Usuń
  3. Chyba wolę inne hummusy, mniej czosnkowe :D
    A remontów współczuję i mam nadzieję, że jakoś przetrwasz...

    OdpowiedzUsuń
  4. Próbowałam jednego z lidlowskich hummusów, ale nie trafił do mnie, więc teraz jakoś nie ciągnie mnie do tych nowo pojawiających się. Chociaż taki z pesto przykuł teraz moją uwagę! Uwielbiam pesto :D Ale patrząc na recenzję chyba się nie skuszę na zakup, pewnie tez mi nie podejdzie.
    http://fioletowetrampki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tych Lidlowych polecam ten z żurawiną ;) Smakuje jak twarożek.

      Usuń
  5. A ja żałowałam, że mi rodzina zjadła cały ten hummus i nawet go nie spróbowałam :P To powinna być taka bomba, pesto jest pyszne! Jestem bardzo wyczulona na nadmiar połączenia czosnek-olej (mam taki czosnkowy olej w domu, boże jak on capi..) więc czuję przez sam opis jaka to była porażka. Szkoda :(
    Abstrahując od tego okropnego pesto, bardzo dobre ma Lidl w swojej ofercie w lodówkach w takich małych kubeczkach - to + spaghetti = pycha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bleee, też znam ten olej :P Musze w końcu takie świeże pesto spróbować :)

      Usuń
  6. A mi ten hummus przypadł do gustu. Sam w sobie jest pyszny,a z dodatkiem pesto to już poezja. Delikatny,nie kwaśny, do grzanek, warzyw czy kaszy,coś pysznego. Mój nie miał tyle oleju i z tego co widzę, o wiele mniej pesto,czego bardzo żałuję,bo bardzo mi smakowało:( Ja polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inne smaki, a to może ja trafiła na przeleżały?

      Usuń
  7. Wygląda nieapetycznie, a ja jeszcze w ogóle jakoś za hummusem nie przepadam zbytnio. Musi się trafić naprawę dobry, aby mnie zachwycił. Ble, ble i ten czosnek... :( Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio miałam fazę na humus i ciągle go jadłam, ale najlepiej smakuje mi sam, więc nie dziwię się, że z pesto niekoniecznie jest za dobry :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jedynie trafiłam na hummus ten Lidlowy - ale bez niczego. :> Zły nie był, ale w porównaniu do biedronkowych - to liiipa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie próbowałam i chyba już nie będę ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że go nie kupiłam :D A oglądałam! Co do pobudki to jakoś musisz przeżyć, za to będziesz ładnie mieszkać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem...projekt graficzny blogu jest masakryczny :/

      Usuń
  12. Znam ten uczuć, rok temu w wakacje też zachciało się remontów budynku -,-

    Takiego hummusu to jeszcze nie widziałam, i szczerze myślałam, że pesto będzie WYMIESZANE z hummusem a nie chlapnięte na wierzch :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uff jak dobrze, że jednak ten ocet w składzie nas skutecznie przekonał do jego nie kupienia :D A było blisko xD
    Kochana przez cały rok akademicki obok naszego budynku buduje się drugi taki sam i musiałyśmy się przyzwyczaić do pobudek przez jakie młoty, wiertarki czy wielkie koparki :/ Mamy nadzieję, że jak wrócimy po wakacjach to już większość prac będzie skończona.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi bardzo smakował ten hummus, a w swoim żuciu trochę ich już zjadłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale co człowiek to inna opinia.

      Usuń
  15. Zdecydowanie gorszy skład od wcześniej prezentowanych przez Ciebie hummusów z Lidl'a. Nie kupiłabym na pewno, a teraz po Twojej recenzji jeszcze bardziej utwierdzam się w tych słowach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Patrząc na nazwę i zawartość myślałam, że nie może rozczarować, ale wyszło inaczej

    OdpowiedzUsuń
  17. dziewczyno, znowu się na to łapiesz. jak chcesz wystawiać recenzje produktów spożywczych nie mając pojęcia o kulinariach? pretensje, że w pesto jest ser? kupisz pierogi ruskie i też będziesz miała pretensje, że jest w nich twaróg? nie, bo to po prostu zasadniczy ich składnik. sprawa tak samo ma się tutaj. to samo z olejem- stanowi on pewnie jakieś 80% objętości pesto. jak miałoby go tam nie być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co się łapię? NIE KAŻDE pesto jest z serem, bo widziałam w sklepach wersje bez niego więc tu mnie ''nie łapiesz''. Ponad to nie narzekam na ilość oleju, a racze na jego jakość.

      Usuń
  18. Ja może i bardzo wcześnie wstaję, ale też mi takie wszelkie remonty w nieludzkich godzinach (6 rano...?) przeszkadzają.
    Jak dobrze, że się nie skusiłam!

    OdpowiedzUsuń
  19. To współczuje. Remonty to jest coś czego nie cierpię. U mnie też kiepsko ze spaniem jak jeden syn zaśnie to budzi się drugi. Ze zmęczenia widzę już podwójnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.