niedziela, 28 sierpnia 2016

Mój wegetariański jadłospis (4)

Dziś nie haul, a kolejny jadłospis :) Moje niedzielne zakupy będziecie mogli już zobaczyć w następnym tygodniu, bo po prostu nie miałam wcześniej czasu na obcykanie wszystkiego ;) Teraz moje prywatne sprawy idą ''na całego'' więc mniej siedzę na blogu :) Obiecuję jednak, że w końcu się pojawi! Wiem, że wielu z Was lubi moje zakupy i czeka na nie z niecierpliwością ;)

Jadłospis, który przygotowałam dla Was, nie jest niestety wegański. Wpadła m tutaj mała słabość do serka wiejskiego i wyszło jak wyszło. Jednak jakoś się tym nie przejmuję, bo nie czuję się gotowa na 100% weganizm - muszę jeszcze odczekać, a może w końcu nie będę czuła potrzeby zjedzenia nabiału? :)


Na pierwszy posiłek w ciągu dnia zdecydowałam się na totalny misz-masz i czyszczenie resztek z lodówki. Na talerzu wylądowała zielona fasolka szparagowa (jakieś 300 gramów), 1 duuuże jabłko, jakieś 200 gramów ciecierzycy i całe opakowanie suszonej marchewki w przyprawach. Ponad to mam tutaj ok. 120 gramów chleba pro body i tradycyjnie ketchup jako dip.


Na drugi posiłek zdecydowałam się na coś słodkiego :) Padło na kaszę pęczak (cały woreczek) ugotowaną na wodzie z dodatkiem soli, a później wymieszaną z kubeczkiem jogurtu sojowego o smaku morelowym marki Sojade (już niedługo wstawię recenzję!). Dodatkowo mam tutaj 2 średnie jabłka i 2 batoniki bananowo-daktylowe z Biedronki (pyszne!)


Na trzeci i jednocześnie ostatni posiłek, wybrałam znów coś na wytrawnie. Padło na gotowanego brokuła, całą puszkę kukurydzy ( pod brokułem :) ), cały serek wiejski z przyprawą (suszone pomidory czy jakoś tak), marchewki w słupki (jakieś 200 gramów), całej paczki wafelków ryżowych, prażonej ciecierzycy (oj duuuużo :D) i ketchupu ;)


Mam nadzieję, że post się podoba :) Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam cudownej niedzieli! 

34 komentarze:

  1. Jak zawsze pyszny jadłospis!Najbardziej zjadłabym te kasze pęczak i cała cieciorkę *.*

    OdpowiedzUsuń

  2. Wszystko wymaga czasu - bardzo dobrze, że słuchasz swojego organizmu i nie robisz nic w jego woli :) Jesz z głową, smacznie, kolorowo, różnorodnie. Na Twoich talerzach zawsze jest bogacwo warzyw, owoców. Na weganizm jeszcze przyjdzie pora - bądź cierpliwa :) Jesteś bardzo mądrą osobą i wiesz co dla Twojego organizmu jest dobre a co nie ;) I na weganizm przyjdzie pora :)

    Dziękuję za życzenia :) Ja również życzę Tobie spokojnej, miłej i słonecznej niedzieli :) Będę również mocno trzymać kciuki za Twój test i poprawkę - będzie dobrze, wierzę w Ciebie, tylko teraz Ty w siebie uwierz (pamiętaj o przerwach w trakcie nauki) ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie! Może faktycznie musze cierpliwe podejść do tego weganizmu ;) Oby przyszedł jak najszybciej!

      I dziękuję, kciuki na pewno się przydadzą :*

      Usuń
    2. Do wszystkiego potrzeba czasu :) Nic na siłę a organizm sam Ci się odwdzięczy za tak smaczną dietę i za to, że o niego dbasz ;) Już Ci się odwdzięcza bo włosy i sylwetkę masz świetną ;)

      Buziaczki :* :)

      Usuń
  3. Właśnie czekałam na haul, ale jadłospisy też lubię oglądać :) Nie próbowałam tych batoników z Biedry, na razie mnie nie kuszą. Ale narobiłaś mi smaka na fasolkę <3

    OdpowiedzUsuń
  4. To mi się podoba! Posiłki są solidne. Można się naprawdę najeść do syta, a przy okazji wszystko zdrowe. Nie brakuje warzyw. Pycha! Fajny pomysł z dołożeniem tych talarków marchewkowych w przyprawach do posiłku. Dotychczas traktowałam je jedynie jako samorodną przekąskę. Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prazona ciecierzyca uwielbiam.sama robisz czy to ta z lidla ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten chlebek na 1. zdjęciu cudnie wygląda, tak samo jak ciecierzyca- uwielbiam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieciorka to moje życie! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko wygląda przepysznie, sama bym z tych rzeczy coś zjadła :D Mam dokładnie tak samo jak Ty, jeśli chodzi o weganizm. W 80% tak jem, czasem jednak wpadnie coś z mlekiem czy jajkami w składzie, zazwyczaj jakaś słodycz, ale na razie nie jestem gotowa żeby przejść na taki styl odżywiania w na 100%. Tak czy siak, robimy bardzo dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Ja jajek już nie jem, mleka tak samo, ale twaróg to straaaszne uzależnienie :/

      Usuń
  9. Kolorowo i różnorodnie :) Też mam słabość do serka wiejskiego między innymi, więc rozumiem ten ból :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne masz te posiłki. :DD
    Trzymam kciuki za Ciebie w tym tygodniu! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię serki wiejskie, więc nie dziwię się, że miałaś na niego ochotę :) Suszona marchewka? A jest w ogóle coś takiego? Gdzie można kupić? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pycha! Bananowe batoniki z biedronki jakoś mi nie poschodzą, za to truskawkowe pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiamy wszystko co na słodko ale ten pierwszy posiłek też wygląda mega apetycznie :D
    Trzymamy kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale bym teraz zjadła brokuła :) Ale wszystko wygląda przepysznie i wszystko chętnie bym sama zjadła :) I też nie czuję się gotowa na weganizm - na serek wiejski rzadko mnie nachodzi, ale na jogurt czasem mnie najdzie. Poza tym mam jajka od kur babci, no i bes słodyczy też by mi było trudniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja już chętniej sięgam po twarogi niż jogurty ;) Sojade mnie oczarowało i inne mogą nie istnieć :D A jajka nie wchodzą już w grę...nawet ciastek z nimi unikam, bo jakoś mam do nich wstręt.

      Usuń
    2. Ciastek też unikam - nie wiem skąd pochodzą i jaki był los dających je kur, pewnie nie ciekawy :/

      Sojade też lubię, ale wczoraj oczarowało mnie Alpro migdałowe i podejrzewam, że kokosowe i waniliowe będą jeszcze lepsze :D

      Usuń
  15. Kochana Natalko, powiedz mi czy nie masz problemów z brzuchem po takiej ilości warzyw i owoców? Ja niestety mam ten problem, że cierpię na zespół wrażliwego...(oszczędźmy sobie resztę bo wiadomo o co chodzi :p)i wystarczy jedno duże jabłko a już mam problem ze wzdęciami :C Jest to kłopotliwe, bo też nie jem mięsa a z nabiału tylko serek wiejski i 50 ml mleka dziennie i cała moja dieta to warzywa, owoce i owsianka, gdyż chleba też nie jem (ew. wafle ryżowe / wasa). Większość warzyw i owoców jednak u mnie odpada :c
    Twoje jadłospisy są naprawdę super C: Dzięki Tobie zdecydowałam sie wypróbować ciecierzycę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Emmo! Na samym początku miałam problemy, a po zjedzeniu dużej ilości węglowodanów pochodzących z warzyw i owoców, wywalało mi brzuch i wyglądałam jak kobieta w ciąży :P Jednak to była kwestia czasu i mój żołądek się przystosował. Przy mojej nadwrażliwości (refluks :/) niby powinnam jeść mało, a często, ale ja wolę raz, a solidnie, bo w tedy właśnie mam mniejsze napady bólu brzucha i wracania treści jelitowej do przełyku. Chleb jest super, czemu go nie jesz?! To dobre źródło węgli i tłuszczy, jeśli ma w sobie duuużo ziarenek (jak ten pro body ♥) - polecam ;) Ja do tej pory nie mogę jeść dużej ilości czerwonej i białej fasoli, bo nadal mam bóle i wzdęcia, ale z resztą jest okej :) Dodatkowo piję dużo wody i to też bardzo pomaga na wzdęcia.

      I super, ciecierzyca jest pyyyszna! Mój ulubiony strączek :)

      Całusy.

      Usuń
  16. Oj my nie potrafiłybyśmy zrezygnować chyba z nabiału, chociaż od wszystkiego można się odzwyczaić ;) Zaś Twoje warzywka chętnie byśmy porwały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Od wszystkiego można się odzwyczaić :)

      Usuń
  17. Kiedyś goscily u Ciebie winogrona. Dzień w dzień, już ich nie jadasz ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Spróbuj kiedyś zrobić "twarożek" z nerkowców z dodatkiem szczypiorku i rzodkiewki :) Niebo w gębie! Moze zapomnisz o serku wiejskim ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.