sobota, 20 sierpnia 2016

Pasta sezamowa tahini NutVit

Postanowiłam sobie, że na blogu kończę z moim życiem osobistym i nie będę dokładnie opisywać co się u mnie dzieje. Mam dość tego, że wchodzę sobie przeczytać komentarze, a tam hejt o tym jaka jestem głupia, brzydka, okrutna dla zwierząt (bo poszłam do zoo), jaki mój blog jest gówniany, beznadziejny, że żebrzę o współprace, że nic nie osiągnę, że jestem gówniarą, która na nic w życiu nie zasługuje. Może powinnam zniknąć, rozpłynąć się i w ogóle zdechnąć w męczarniach. To niesamowite ile nienawiści i zawiści potrafi być w zupełnie obcych ci osobach...
Im mniej o sobie piszę, im mniej wstawiam tu swojego prywatnego życia, tym mniej hejtu. I przy tym pozostanę...

Teraz czas na recenzję! :)

Dziś mam dla Was coś, co tygryski lubią najbardziej ;) A mianowicie pastę tahini! Ja jadłam ją na razie tylko od dwóch firm, ale śmiało mogę powiedzieć, że już zaczynam się do niej przekonywać :) Firma NutVit przesłała mi już jakiś czas temu do testów ich pastę sezamową i wypadła...jak? Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do czytania :)


Wygląd i smak: Skład pominęłam, bo to tylko 100% sezam ;) Wyglądu chyba też nie trzeba zbyt opisywać, bo jak wygląda pasta sezamowa, to chyba każdy wie? Ta powiem Wam, że ma ciekawy kolor, bo jest dosyć jasna, a moja poprzednia tahini miała ciemniejszy odcień. Konsystencja też bardzo na plus, bo nie jest zbyt zbita i łatwo ją dodać do dania bez konieczności rozpuszczania. Zapach? Dziwny, lekko gorzki i naturalny. Jest dosyć delikatny, ale to zasługa składu bez jakichkolwiek ''poprawiaczy''. Smak? Kontrowersyjny...a czemu? Zacznę od tego, że pasta ta jedzona solo jest dla mnie wręcz nie do przełknięcia. Nie wyobrażam sobie posmarować nią chleb, wafla ryżowego czy polać nim owsiankę, bo gorycz i tłustość zabija mi kubki smakowe. Sytuacja ma się zupełnie inaczej, gdy z tej pasty robię sos sezamowy czy dodaję go do ciasta - w tedy wychodzą cuda! Na przykład takie (klik) ;) Powiem, Wam, że sos sezamowy+brokuły+ciecierzyca+marchew to coś wspaniałego! Koniecznie musicie spróbować :) Myślę, że niedługo wrzucę przepis na danie wegańskie z takim własnie sosikiem :) A Wam polecam tą pastę, bo nie dość, że cena idealna do jakości i ilości, to i jest to super baza pod wegańskie (i nie tylko!) cudeńka :)


Podsumowując:
solo - 2/10
jako baza do ciasta/sosu - 8/10
Czy kupię ponownie? - Tak

84 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać że jakaś mierna szkoła skoro ortografii nie znasz... "OHYDNE" tak się to pisze ;)

      Usuń
    2. I nie "gnoją" tylko "gnojom" odmiana przez przypadki się kłania dziewczynko...

      Usuń
  2. Natalia!!!
    A czym się debilami i hejterami przyjmujesz miej na nich wylane,ciekawe co oni w swoim życiu osiągnęli napewno gówno osiągnęli ,tylko tobie zazdroszczą nawet do pięt ci nie podskakują olać tych matołów raz na zawsze moja droga osiognęłaś w życiu tak dużo,opisywałaś jaki zapierdziel masz w tym liceum że nie masz czasu praktycznie na nic nie dziwię ci się że nie masz nawet ochoty na robienie czego kolwiek a co ja mam moja droga powiedzieć od września nowa szkoła wybrałam technikum gastronomiczne i cholernie się boję ale dam radę a robię zdania sierpniowej poprawki z matematyki ucz się,uwierz w siebie liczę na ciebie i spinaj kuperek i powiedz sobie "dam radę"!!!.I poaż tym gnoją i swojęj nauczycielce od matematyki że ty potrafisz .Pozdrawiam Oliwia P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi, że zostałaś tak potraktowana - wiem, że słowa olej niewiele tutaj pomogą bo siłą rzeczy, człowiek bierze sobie takie słowa do serca i one ranią (mnie również niedawno spotkała podobna sytuacja, jednak słowa nie były tak ostre), jednak jak mi powiedziano trzeba postarać się przepuścić to mimo uszu i iść do przodu. Takie osoby powinny się wstydzić - nie znają kogoś a publicznie oczerniają i sieją plotki...:( Dobrze znasz swoją wartość, wiesz jaka jest prawda i niech słowa hejterów nie zniszczą tego co wiesz i co myślisz o sobie, niech nie sprawią, że Twoja samoocena upadnie... nie daj im tej satysfakcji bo oni tylko na to czekają... Pokaż, że jesteś ponad to i masz ich w nosie...Jeśli zobaczą, że Ciebie to nie rusza to odpuszczą ;) Bądź silna - trzymaj się :)


    Zastanawialam się kiedy pojawi się recenzja produktów NutVit... dość dawno dostałaś paczuszkę a recenzji ani widu, ani słychu:P Fajnie, ze w końcu się pojawila ;) Jeśli chodzi o Tahini to ono ma specyficzny smak i zapach. Trzeba umieć to docenić, jednak wiem, ze nie każde kubki smakowe potrafią ;) Jakby nie było to przydatny produkt w kuchni - idealne komponuje się z warzywami (o czym wspomniałaś), rewelacyjnie urozmaica smak niektorych potraw, bez niego nie bedzie hummusu a także sprawdza się rewelacyjnie w deserach :) Wydaje mi się, że kanapkę również dałoby się z tą pastą zjesć - podobno z dodatkiem miodu smakuje jak chałwa ale dla wegan wegańska czekolada pewnie też by się sprawdzila ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Ja na miejscu tych osób strasznie bym się wstydziła. To przykre, że nie wiedzą o mnie zbyt wiele, a obrażają od najgorszych...
      Olać, fakt, ale jak już jestem wyzywana bluźnierstwami i mam życzone jak najgorzej, to tak boli, że chce się płakać. Dziękuję za miłe słowa Beatko! Będę starać się nie brać słów mocno do siebie.

      A masła z NutVit już się przewinęły na blogu :) Testowałam i robiłam z nimi chyba ze 3 przepisy! :) Te z dodatkiem miodu są pyszne i potrafię jeść łyżką. Testowałam nawet taką z Lidla ;)

      Usuń
    2. Kurczę... przed chwilą moja siostra siedziała na komputerze i dodała komentarz podpisując się Ada.. nie zauważyłam tego i chyba odpisałam z tego konta... przepraszam... dodało jakiś komentarz? :)

      PS Moja siostra lubi Twojego bloga ;)

      Usuń
    3. To miłe, podziękuj siostrze ;) Bo każdy czytelnik cieszy mnie strasznie!
      Dodało normalnie :)

      Usuń
    4. Czyli nie dodało mojej odpowiedzi na Twój komentarz? :(
      Powiem Ci, ze na prawdę się rozpisałam. Wybacz ale nie umiem napisać tego samego, słowo w słowo (piszę co czuje, z serca), więc napiszę nieco w skrócie ;)

      Na prawdę nie rozumiem, nie zrozumiem i nawet nie chcę zrozumieć takich osób. To tylko i wyłącznie świadczy o ich wychowaniu a właściwie braku wychowania bo o czym my tu mówimy? Nie rozumiem jakim trzeba być człowiekiem aby zwrócić sie do kogoś takimi słowami. te osoby są tchórzami. Wiesz dlaczego? Obrażają innych anonimowo a z anonima to kazdy głupi potrafi. Niech maja odwagę pokazać kim są, niech się ujawnią i dopiero wtedy wypisują takie słowa, obrażają innych. A tak? Tak powinni zamilknąć. Ktoś mi kiedys powiedział, że nie powinno się prejmować, dyskutować z osobami, które nie są na Twoim poziomie i miał rację... bo z kim tu dykutować, czyimi słowami się przemować? Gdyby to napisała osoba, którą cenisz, ktora jest dla Ciebie ważma i której słowa bierzesz sobie do serca, wtedy mogłabyś sie zastanowić... a tak? Nawet nie wiesz kto to napisał... moze to napisało jakieś dziecko, które jeszcze nic nie wie o życiu, które nie ma pojęcia, ze takie słowa ranią a może ktoś napisał aby napisać.... hejterzy byli, są i zawsze będą - oczerniają nie tylko Ciebie, nie tylko w Twoją stronę wędruja tak przykre komentarze (kilka dni temu mnie to spotkało). Niestety takie jest życie i taki jest internet :( A jeśli chodzi o złożyczenie to nie radzilabym tego nikomu - bo to nie spotka osoby, w której stronę dane słowa są kierowane ale autora tych słów.

      Pamiętam, że recenzja jednego masła pojawila się na blogu bo recenzje mialam na myśli ;) Co do tahini to też je pamiętam :) W Lidlu była też taka z kakao i zawsze mozesz tę przerobić na wersję słodką albo tak jak napisałaś wykorzystać do ciasta :)

      A jeśli chodzi o siostrę (nie rodzona, tylko cioteczna ale to siostra) to lubi bloga, ponieważ pojawiają się tutaj przeróżne recenzje ale muszę przyznać, że ostatnio tez coś bąknęła o tym, że coraz częściej pojawiają się wpisy ze współprac, te sponsorowane. Nie żeby miała coś za złe, czy się czepiała, ale tutaj gdzie mieszkam ciężko o takie produkty. Zresztą nie będę Jej tłumaczyć - mam nadzieję, że sama się wypowie, jednak spokojnie - na pewno nie bedzie to fala hejtu ;)

      Usuń
    5. Niestety nie dodało :(

      Dziękuję kochana. Fakt nie znam tych ludzi i nie mam się co przejmować ich opinią. Muszę to w końcu zrozumieć, ale jest ciężko. Jestem zbyt wrażliwa i po prostu głupia, że daję się tak ponieść emocjom. Internet jest okrutny, ale...i przez niego poznałam też wspaniałe osoby! Czas się z tym pogodzić, że raz jest fajnie, a raz nie...cóż. :)

      A co do współprac, to w takim razie nie będę już nic podejmowała. Co prawda jeszcze 3 firmy chcą się ze mną skontaktować (serio, 2 same napisały) i poczekam co z tego będzie :)

      Usuń
    6. Wypowie się wypowie ;)
      Natalio nie miej mi tego za złe i nie zrozum mnie źle ale o wiele przyjemniej czyta się blogi, kiedy nie są aż tak nastawione na współprace i darmowe produkty. Kiedy jego autor sam wyszukuje nowości, ciekawostek spożywczych i pokazuje je u siebie na blogu (tak jak blog Szpilki - nie wiem czy znasz). Kiedy na blogu pojawia się coraz więcej wpisów produktow ze współprac i posty o współpracach to tak jakby jego autor szedł na łatwiznę i to rzeczywiście może troszkę irytować... O wiele przyjemniej czyta sie recenzje prosuktów, które nie są ze współprac a zostały zakupione samodzielnie ;) Zauważ, ze na początku jak zaczynałaś prowadzić tego blgoa to takich komentarzy nie miałaś a jeśli tak to niewiele. Tylko prosze nie odbierz tego, ze się czepiam - na prawdę jest mi przykro, że zostalaś tak potraktowana i nie zyczę takiej sytuacji nikomu.

      PS Cieszę się,ze mimo wszystko masz opcję anonimowego dodawania komentarzy bo mogę się podpisac i skomentować Twojego bloga ;)

      Usuń
    7. Szkoda... ale drugi komentarz miał taki sam sens i przesłanie ;)

      Wrażliwa tak ale głupia??? Jak możesz mówić o głupocie? Nawet tak nie pisz. Wrażliwość to coś pięknego, to piękna cecha, którą nie każdy posiada - pozwala ona dostrzec nam rzeczy, których inni nie dostrzegają, spojrzeć na świat z innej perspektywy... Pomyśl... co w tym jest głupiego? Przykre słowa, rzeczywiście ranią, czasem aż zanadto ale człowiek musi pracować nad sobą i uodparniać się na słowa krytyki. Prawda jest taka, że z krytyką spotkasz się jeszcze nie raz, każdy się spotka bo takie jest życie. Zdaje sobie sprawę, że to nie będą aż tak drastyczne słowa, które ocierają się o przekleństwa, ale słowa krytyki, obrazy będą... czy to w pracy, czy w zyciu codziennym. Każdy musi pracować nad sobą, swoim charakterem aby nie brać ich tak do siebie... Osoby, które obrażaja innych najczęściej czerpią radosć z ich cierpienia - to przykre, wręcz okropne i przerażające, ale tak jest. Trzeba pokazać, że masz jesteś ponad to, że tak na prawdę Ciebie to nie rusza, ze z takimi osobami nie dyskutujesz... Kiedy zobaczą, że masz to gdzieś, bo przecież znasz swoją wartość i cenę to przestaną... nie będą mieli "czym się karmić" :) Wiem to na własnym doświadczeniu :)

      Natalko nie tłumacz się bo nie musisz :) Siostra nie miała nic złego na myśli i nie mówiła tego aby Ci dopiec :) Jeśli firmy same do Ciebie piszą to gratuluję - poczekaj i pomyśl czy podołasz... Ostatnio nawiązałaś bardzo dużo współprac a jeszcze nie ze wszystkich się wywiązałaś a współpraca jednak do czegoś zobowiązuje :) Prawda? ;)

      Usuń
    8. Wypowie , wypowie ;) Natalio nie miej mi tego za złe i nie zrozum mnie źle ale o wiele przyjemniej czyta się blogi, kiedy nie są aż tak nastawione na współprace i darmowe produkty. Kiedy jego autor sam wyszukuje nowości, ciekawostek spożywczych i pokazuje je u siebie na blogu (tak jak blog Szpilki - nie wiem czy znasz). Kiedy na blogu pojawia się coraz więcej wpisów produktow ze współprac i posty o współpracach to tak jakby jego autor szedł na łatwiznę i to rzeczywiście może troszkę irytować... O wiele przyjemniej czyta sie recenzje prosuktów, które nie są ze współprac a zostały zakupione samodzielnie ;) Zauważ, ze na początku jak zaczynałaś prowadzić tego blgoa to takich komentarzy nie miałaś a jeśli tak to niewiele. Tylko prosze nie odbierz tego, ze się czepiam - na prawdę jest mi przykro, że zostalaś tak potraktowana i nie zyczę takiej sytacji nikomu.

      PS Cieszę się, że masz opcję komentowania bez wpisywania kodu... często mam tak, ze obrazki nie chcą mi się zaznaczyć i nie mogę wysłać komentarza ;/ No i pokazujesz, że pozwalasz sie wypowiedzieć każdemu, że nie boisz się krytyki chociaż ta czasem bywa bolesna - nie odcinasz się od negatywnych słów, blokując komentarze. Jesteś wielka - pokazujesz, że masz klasę ;)

      Usuń
    9. Oczywiście nie odbieram tego jako czepianie się czy coś. Takie osoby jak Ty są coraz rzadszym ''okazem'' w sieci i nie potrafią sowich przemyśleń przekazać w kulturalny sposób autorowi. Dziękuję za sugestie i skończę z współpracami jeśli moich czytelników tak to razi.

      I nie mam takiej opcji w komentarzach, bo sama dostaję wkur...kiedy mam te kody przepisywać :P I dziękuję, ale do osoby z klasa mi daleko :(

      Usuń
    10. Widzę, że Ada się wypowiedziała i to nawet dwa razy ;)
      Co do wypowiadania swojego zdania w kulturalny sposób to według mnie każdy to potrafi, ale nie każdemu się chcę... przecież tutaj trzeba trochę ruszyć głową, przemyśleć zdanie, zastanowić się jak zrobić to tak by nie urazić nikogo ale po co.. przecież lepiej "rzucać misem" Tyle się mówi w szkole w mediach, że anonimowość nie zezwala na takie rzeczy ale to jak grochem o ścianę... no cóż mam nadzieję, że kiedyś to w końcu do kogoś dotrze.... Powiem ostatnie zdanie w tym temacie, by już tego nie rozstrząsać.. według mnie osoby, które hejtują innych, obrażają takimi słowami, powinny postawić się na miejscu swojej "ofiary".. jestem ciekawa, czy im byłoby przyjemnie gdyby ktoś ich tak potraktował... a zło zawsze wraca do człowieka, który je szerzy... Bądź silna Natalio ♥

      PS Przepisywanie kodów to pikuś, gorzej jak trzeba zaznaczać obrazki i coś się "zawiesi" ;P

      Usuń
    11. Ervisho, Ty w ogóle nie powinnaś wypowiadać się na temat współprac, bo większość produktów na Twoim blogu pochodzi właśnie z nich - taka jest prawda, że jesteś mega sknerą i sama nic nie kupujesz (może nie nic, ale niewiele). A jeśli Natalii się udaje nawiązywać współpracę, to powinna korzystać - widać coś w jej blogu jest, że podoba się firmom.

      A poza tym to podejrzewam, że Ada i Ervisha to jedna i ta sama osoba - Ervisha pisze z wielu kont, komentuje na swoim blogu ciągle i mysli że jej blog stanie się przez to bardziej popularny. No i udaje taką dobrotliwą i pomocną, a tak naprawdę tylko myśli jakby coś nowego wysępić :/ A negatywnych komentarzy u siebie nie publikuje - ona jest naprawdę niezłą intrygantką, nie dajcie się nabrać na jej pełne sympatii komentarze...

      Usuń
    12. Dziękuję. Nie chciałam Ciebie obrazić, tylko napisać jak ja to widzę (i część czytelników). Blog, który nastawiony jest tylko i wyłącznie na współprace traci na całym swoim uroku. Przecież w takich blogach chodzi o wypatrywanie nowinek, ciekawych prioduktów. Dostawanie takich paczek na pewno jest miłe i pozwala poznać nowe produkty na zakup których z jakiś powodów byśmy sobie nie pozwolili ale nie można przesadzać w drugą stronę ;)

      Usuń
    13. I znowu się zaczęło... oczernianie tym razem tutaj :( Nie zna się człowieka osobiście i pisze takie rzeczy :( Smutne :(
      Nie komentuje swojego bloga bo nie mam na to czasu (mam lepsze i wazniejsze rzeczy do roboty), nie loguje się na niego z różnych kont bo mam stałe IP - to jest niemożliwe. Ja i Ada nie jesteśmy tą samą osobą...
      Wysępić? Nic od nikogo nie sępie (anonimie nie wiem, czy słyszałeś o wymianie między blogerami)
      A co do negatywnych komentarzy to u siebie na blogu takich nie widzę o czym pisałam już na blogu u Ady.....

      Usuń
    14. Na swoim blogu nie publikujesz negatywnych komentów to nie mam wyjścia i to nie jest oczernianie tylko prawda - jak możesz zwracać Natalii uwagę że ma za dużo współprac, skoro sama recenzujesz produkty prawie wyłącznie z nich - przyjrzyj się najpierw sobie...

      Owszem - piszesz z 1 komputera, ale na specjalnej stronie zmieniasz IP za każdym razem (studiuję informatykę, więc potrafię sprawdzić takie rzeczy...). Dziwne mi się wydało, że masz tyle komentarzy pod notką od osób bez bloga, bez linku z przekierowaniem - gdyby Twoje zdjęcia były ładne a przepisy faktycznie niecodzienne to bym się nie dziwiła, ale to nie jest normalne w tym przypadku. No i napisałam Ci kiedyś komentarz na ten temat (oczywiście nie opublikowałaś go) to z 300 komentarzy pod notką zrobiło się 60 i właśnie potem zaczełaś to IP zmieniać (odkąd moja przyjaciółka ma bloga to jestem zorientowana w temacie i wiem co się dzieje na wielu blogach kulinarnych, a komentujesz na kilku jakie odwiedzam codziennie).

      Pamiętam kilka komentarzy w których tak się o coś prosiłaś, że inaczej niż sępieniem nie można tego określić...

      Usuń
    15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    16. Niestety, ale zgadzam się z anonimowym i ja mam podobne zdanie i podejrzenia apropo "Beatki" i Ady, o komentarzach na jej blogu też. Ciekawsze rzeczy do roboty? a co Ty właściwie robisz?! ani się nie uczysz, ani nie pracujesz, tylko książki czytasz i w domu siedzisz hahaha

      Usuń
  4. W ludziach od zawsze była zawiść, a Internet jeszcze bardziej to wyzwala, bo ludzie czują się anonimowi - to jest straszne. Niemniej jednak nauczyłam się, że nigdy nie będzie tak, że będziemy pasować wszystkim (dla przykładu: w przeciągu 2 dni jakiś czas temu usłyszałam od sąsiadki, że mam świetną figurę modelki, a następnego dnia od sąsiada, że jestem anorektyczką i ledwo idę - pozdrawiam :D). Gdyby firmy nie chciały, nic by nie wysyłały - proste.

    Ach, muszę się w końcu przełamać, żeby z tahini zrobić sos do warzyw :P A ta na łyżce faktycznie wygląda tłusto - jakby dodano jeszcze olej do tego. Ale cena za taką pojemność jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety...anonimowe osoby zawsze są najbardziej dobitne i to przykre :( Cóż, mam nadzieję, że hejt ustanie.

      Musisz! Są z nią pyszne :)

      Usuń
  5. Radzę nie przejmować się komentarzami, pełno jest frustratów w internecie. I pamiętaj, że potknięcia w młodym wieku nie sprawią, że w dorosłym życiu nie będzie się miało szansy na sukces.
    Tahini to jedynie bym kupiła żeby zrobić domowy hummus, tylko z tego względu bo jak sezam lubię tak pasty sezamowej nie znoszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście ostatnio co rusz masz jakieś współprace, więc nie dziwne, że niektórych zazdrość bierze. Nie daj się im!

    Ja sobie tahini niedawno kupiłam pierwszy raz i na chlebie mi nawet smakuje, może nie jak masło orzechowe czy słodki krem, ale daje radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na prawdę przykro mi z powodu tego co CIę spotkało ale spójrz na to z innej strony - popatrz, czy nie ma w tym trochę prawdy.... Twój blog to w większości recenzje produktów które dostałaś - wiem i widzę, ze publikujesz również recenzję produktów, które sama kupiłaś ale jest dużo, dużo tych sponsorowancyh. Zostało Ci dużo produktow do zrecenzowania ze wcześniejszych wsóprac a co rusz nawiązujesz nowe współprace i w komenatrzach które pozostawiasz na innych blogach widać, że chcesz ich wiecej, więcej i więcej... Nie uważasz że to trochę nieuczciwe i nie fair w stosunku do tych producentów z którymi nawiązałaś wspłprace. Na prawdę można odebrać, ze bloga założyłaś tylko dla darmowych paczek.. Natalko nic do Ciebie nie mam, bo wydajesz się być fajną osobą ale według mnie powinnaś troszeczkę przystopować i zwolnić z tymi wspópracami bo nie o to chodzi w blogowaniu, nie o darmowe paczki a o radosć z prowadzenia ;)

    PS I chyba trochę przesadzasz bo nikt nie napisał, że nie kochasz zwierząt bo chodzisz do zoo, tylko że weganie do zoo nie chodzą, tak samo nie widziałam komentarzy o tym,ze "jesteś gówniana" ale może tych nie dodałaś...W każdym bądź razie przemyśl to o czym napisałam.. Trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzam, bo innych komentarzy nawet nie publikowałam...płakałam przez nie, bo to nie jest miłe gdy ktoś wyzywa Cię od brzydkich gówniar czy gównianych bloggerek...
      Przemyślę - dziękuję.

      Usuń
  8. Kochana Natalio! Piszesz bloga przede wszystkim dla siebie i swoich czytelników :) Tych prawdziwych, którzy uwielbiają każdy Twój wpis o wszystkim, a zwłaszcza pierwsze słowa postów, w których piszesz co u Ciebie :) Ja bardzo lubię Twoje posty właśnie za to, że można przeczytać, jak mija Ci dzień, a następnie poczytać recenzje, przepisy itp. Nie wyobrażam sobie, że mogłoby się to zmienić. Przede wszystkim nie reaguj na negatywne komentarze. Niestety tacy już są ludzie. Pewnie nie mają własnego życia i ich rozrywką jest pisanie takich hejtów. Ale Ty nie dawaj im tej satysfakcji i pokaż, że będziesz prowadziła bloga po swojemu i już, a nie tak jakby oni tego chcieli! Bo jest Twój i tylko Ty masz prawo decydować o czym będziesz pisać. A post o zoo był świetny (jak i o całym Twoim wyjeździe). Zwierzęta w zoo są karmione, mają opiekę medyczną, są zadbane. Ale pewnie... Zawsze musi się znaleźć ktoś, komu to nie pasuje. Wg nich lepiej jak bezdomne zwierzęta biegają zagłodzone po ulicach... Eh. Także sama widzisz. Poza tym to jaki styl życia prowadzisz, co jesz, co kupujesz jest tylko i wyłącznie TWOJĄ INDYWIDUALNĄ sprawą i jeśli wszystko jest w porządku, jesteś zdrowa i czujesz się dobrze, to nikt nie ma prawa w to ingerować :) Pozdrawiam i mam nadzieję, że w następnym poście będę miała okazję poczytać na samym początku jak minął Ci kolejny dzień, jak się czujesz, jak sobie radzisz - tak jak było do tej pory :) :* Pamiętaj- nie daj się! Jesteś wrażliwa, ale po prostu śmiej się z takich komentarzy, bo masz miliony wiernych czytelników, którzy Cię uwielbiają! <3

    Malwina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malwino! Dziękuję Ci serdecznie z całego serducha za te przemiłe i bardzo budujące słowa :) Oczywiście dla takich osób jak Ty, od czasu do czasu dam znać co się u mnie dzieje i jak przebiega u mnie życie :) Mnie jeszcze bardziej boli, że ludzie uważają się za takich ''super wegan'', a gdy dziecko głoduje w Afryce czy gdy dziecko jest bite, to są obojętni. Mają empatię dla zwierząt, ale dla innych ludzi już nie. Dziękuję jeszcze raz i całuję! :)

      Usuń
    2. Nie masz za co dziękować kochana! :* Jesteś wspaniałą osobą. Nie ważne, czy jesteś wegetarianką, weganką, co jesz, z czego korzystasz, gdzie chodzisz- ważne, że masz dobre serduszko i chętnie spotkałabym się z taką osobą jak Ty! :) Pozdrawiam ! :)

      Malwina

      Usuń
  9. Nie ma co się przejmować takimi komentarzami. Piszą je same zazdrosne osoby, gorycz aż się wylewa z ich słów. Jesteś śliczna! To, że poszłaś do zoo to była twoja decyzja. Zostając weganką lub wegetarianką nie wkraczasz do chorej sekty, za którą musisz podążać. A komentarz i tak prawdopodobnie napisała osoba, która nic nie robi dla zwierząt i tylko czycha na najmniejszy błąd innych. Nie przejmuj się tymi złymi komentarzami. Powodzenia na poprawce, obyś ją zdała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Weganizm czy wegetarianizm nie jest sektą, a jedynie stylem odżywiania się/życia :) Dziękuję za miłe słowa! Buziaki :)

      Usuń
    2. No właśnie stylem życia a od kiedy to weganie używają kosmetyków testowanych na zwierzetach :) Natalko powinnaś te kosmetyki zamienić na te nietestowane - w Rossmanie mozna kupić takie szampony i nawet nie dawno były na promocji :) Jeśli nie chcesz wyrzucać tego szapomnu co masz bo szkoda Ci pieniędzy to go zużyj a następny kup nie testowany :) Są nawet blogi z wegańskimi kosmetykami... kocie-uszy :) Polecam :) trzymaj się :)

      Usuń
    3. Wiem o tym, ale ja weganką jeszcze nie jestem :) Kosmetyki w moim domu są wspólne, a więc ja nie mam wpływu na to, co kupuje mama ;) Z resztą nie chcę wydziwiać, bo to ona kupuje. Ten blog bardzo dobrze znam i bardzo go lubię :) Używam żeli pod prysznic wegańskich, ale po szamponach z rossmanna mam alergię i dostaję okropnego łupieżu :/

      Usuń
    4. Natalko tylko wegetarianie również nie używają testowanych kosmetyków ale jeśli kupowanie innych, oddzielnych dla Ciebie ma być przyczyną kłótni w rodzinie to przykro mi z tego powodu :( Pewnie nie jest to dla Ciebie przyjemne...

      Po tych wegańskich szamponach dostałaś łupieżu? Jakich żeli używasz? ;)

      Usuń
    5. O tym nie wiedziałam :O W takim razie pogadam z mamą, może mnie zrozumie...Chociaż my mam straszne problemy z uczuleniami, a więc wątpię abym przekonała ich na coś innego, bo co ruszymy jakąś nowość, to nam szkodzi :/

      Tak, po szamponie marki Isana dostałam okropnego łupieżu! Nie mogłam się go pozbyć przez dobry miesiąc i ciągle musiała nizoral używać :/ A ja używam tych żeli, moje ukochane :)
      http://www.originalsource.pl/produkty/vanilla-raspberry-shower-gel
      http://www.originalsource.pl/produkty/coconut-shower-gel

      Usuń
    6. Zarówno wegetarianizm jak i weganizm może być dietą na którą przechodzimy ze względów zdrowotnych a takze stylem naszego zycia, gdzie kłaniają się względy etyczne, nasze poglady, to, że nie chcemy przyczyniać się do cierpienia zwierząt. No pomyśl... co to za wegetarianin, który mówi, że kocha zwierzeta, zalezy mu na nich i dlatego nie je mięsa ale nosi skóry, używa kosmetyków testowanych ma zwierzetach.. przecież one wiązą się z cierpieniem zwierząt... jeśli chodzi o wege i zoo to są różne podejścia - większość wegan i wegetarian porównuje zoo do cyrku, gdzie zwierzęta nie są szcześliwe bo żyją w niewoli a nie w swoim naturalnym środowisku.

      A próbowałaś szamponu z firmy Biały Jeleń?
      Dziękuję za zdjęcia żeli ;)

      Usuń
    7. Natalio na prawdę nie wiedziałaś czy to Twoje wytłumaczenie... przecież to logiczne ;)

      Usuń
    8. Serio o tym nie wiedziałam. Myślałam, że tylko weganie tak robią.

      Usuń
  10. Nie przejmuj się hejterami, oni zawsze byli, są i będą. Takie są właśnie, między innymi, uroki blogowania.

    Ostatnio sama myślałam o zakupie pasty/masła sezamowego. Myśl chyba musi we mnie dojrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Ale solo tylko takie z dodatkiem miodu :)

      Usuń
  11. A ja uwielbiam tahini - na chlebie, waflach, w jaglance, a nawet samo, ta wygląda pysznie jak dla mnie ;)

    A hejtem się nie przejmuj - ktoś Ci zazdrości i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mi przykro, że ktoś pisał Ci takie podłe rzeczy. Niektórzy ludzie potrafią być naprawdę okrutni, nigdy nie zrozumiem co daje im takie wyzwanie kogoś. Sama wiele razy byłam gnębiona w internecie i doskonale wiem jak wielki ślad może to zostawić w psychice. Ale mimo wszystko, trzeba robić dalej swoje, starać się tym nie przejmować, w końcu nie można tym ludziom dawać znaku, że jednak udało im się z nami wygrać, bo właśnie tego chcą. Trzeba wykazać się siłą i dalej działać :) Tego Ci życzę!
    A co do tahini, miałam go tylko raz w życiu, ale myślę, że niedługo kupię ponownie. Samo w smaku jest obrzydliwe, ale już w chałwowej owsiance, w hummusie, w cieście jest świetny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasami ludzie nie pomyślą zanim napiszą i stają się okrutni :( Cóż, dziękuję za miłe słowa - biorę się w garść!

      Usuń
  13. Ta firma mało który produkt ma dobry, ale tahini jako jedyne u mnie przechodzi test smaku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tahiną też bywało u nas różnie ale odkąd połączyłyśmy ją z dżemem porzeczkowym zakochałyśmy się w niej <3 Generalnie zawsze jemy ją jako dodatek do słodkich dań :)
    Cieszymy się najbardziej z tego, że masz ambiwalentny stosunek do tych hejtów i nie bierzesz ich do siebie :* Tak trzymaj :* Rozumiemy Twoją decyzję ale chociaż co jakiś czas napisz jak tam zmiana szkoły i czy jest tam lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście od czasu do czasu dam znać :)

      Usuń
  15. Tylko 2 punkty :( Ja także nie jadam past sezamowych solo, najczęściej służą mi do przygotowania hummusów albo jako dodatek do owsianki :) 100% sezamu w tahini to dobry powód by spróbować tej pasty w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Te do jedzenia solo muszą mieć w sobie miód :)

      Usuń
  16. Natalia!!
    Olej tych debili i hejterów którzy wypisują różne bzdury na twój temat bo nie warto się takimi debilami przejmować .Jesteś fajną,ciekawą osobą którą ma pasję i zainteresowania inni mogą ci podskoczyć.Ps zdaj tą poprawkę z matematyki na dobrą ocenę pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Jako baza do sosów i innych zamówiłam sobie Tahini i już nie mogę się doczekać przesyłki :) A tej paście chyba bym podziękowała - rzadka, nieatrakcyjna wizualnie i jakaś taka zważona - bleee... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Troszke drogie ale moze warto sprobowac...

    OdpowiedzUsuń
  19. Może po prostu spróbuj zablokować opcję dodawania anonimowych komentarzy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko niektóre anonimowe osoby są życzliwe :)

      Usuń
    2. Tak tylko piszę,bo wiem ile przykrości mogłoby Ci to oszczędzić :(

      Usuń
    3. Wiem, wiem, ale w tedy nie mogłyby komentować takie osóbki jak Ty :)

      Usuń
    4. Też o tym na początku pomyślałam ale zaraz przyszła mi druga myśl.. Natalka nie ustawiając takiej opcji pokazuje, ze jednak jest ponad to i pozwala wypowiedzieć się każdemu, nawet jeśli są to brzydkie słowa.. prawda jest taka, że hejter znajdzie sposób aby hejtować nawet mimo ustawienia pewnych opcji itp. Natalka podziwiam Ciebie - bądź silna :)

      Usuń
  20. Kocham Cię Natka i nie przejmuj się zazdrośnikami! To powód do dumy, że tyle firm nawiązuje z Tobą współpracę, a nie powód do nagany! Niby te wszystkie osoby, firmy się mylą? Nie sądzę :/ To jedna, czy dwie osoby, które żerują na Twoim cierpieniu. Nie daj się jej sprowokować! Jak taka mądra jest ta rzekoma veganka, znawczyni zdrowego odżywiania i geniusz błyskający intelektem to niech sama założy bloga i zobaczy jak prosto się prowadzi. Bo krytykować każdy umie, ale do roboty się wziąć i dobrze to robić to już nie tak łatwo! Zresztą jak jest taka mądra niech wyp*erdala z Twojego bloga i nie spamuje żałośnie, chcąc zwrócić Twoją uwagę... dziwne... taka mądra, a na to nie wpadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Jesteś wspaniała :D Dziękuję Ci za te słowa otuchy! W sumie teraz zamiast być szczęśliwym i dumnym, że mam bloga, współprace, czytelników, to mam teraz wielkie poczucie winy, że coś robię...cóż, jak ma się miękkie serce to trzeba mieć dupę twardą i muszę nad tym popracować! Dziękuję :*

      Usuń
    2. Dumy? Nie powiedziałabym... Natalka mogłaby być dumna gdyby producenci sami do Niej napisali a nie odpisywali na jej e-maile i prośby... ja to jednak chciałabym mniej sponsorowanych wpisów a więcej takich od Natalii, produktów które sama wypatrzyła ew. dostała w prezencie - tak jak na początku kiedy założyła tego bloga.. wtedy podobał mi się najbardziej bo teraz staje się taki czysto komercyjny i traci na uroku :(

      Usuń
    3. W takim razie koniec z współpracami! I tak na marginesie to firmy też same do mnie piszą ;)

      Usuń
  21. Zawsze mogę się pofatygować i założyć konto,a Tobie ulży,powinnaś pomyśleć p sobie Mała :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Skarbie, ja mimo, że nie komentuję, codziennie do Ciebie zaglądam i uwierz mi bardzo mnie interesuje co u Ciebie! Robisz genialne recenzje swoją drogą, ale interesuje mnie także to co robisz, to czym się zajmujesz - bo to jest to co nadaje blogowi twój indywidualny styl i charakter. Bez tego, mogłaby to być każda inna strona z recenzjami anonimowych osób. A Ty dajesz się poznać jako fajna wrażliwa osoba. Poza tym, pisanie tu o skrawku twojej prywaty, daje Ci trochę wytchnienia prawda? Jest to jakiś sposób na poradzenie sobie z emocjami, nawet, jeśli piszesz to dla samej siebie.
    Nie przejmuj się innymi i rób swoje :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana - to wspaniałe! :) W takim razie nie przestane pisać co u mnie, ale jednak i tak muszę być bardziej ''anonimowa''. Nie mogę pisać tak wiele o moim prywatnym życiu, bo niestety hejt się nasila :( I fakt, daje mi to wytchnienie, ale jak widać, to, że ja sobie ''ulżę'' i wyładuję emocje, jest tez paliwem dla hejterów :( Postaram się nie przejmować - dziękuję :**

      Usuń
    2. To może więcej pisz w pamiętniku lub zeszycie? Wyrzucisz to z siebie, przelejesz na papier a nikt wiecej nie przeczyta, nie bedzie hejtu.. chyba ze piszesz to publicznie bo chcesz aby Ciebie pocieszano... jak to jest? ;)

      Usuń
    3. Pamiętnik? To jest myśl! W życiu nie pomyślałabym o tym :D Pamiętnik zawsze traktowałam jako zabawę dla dzieci w zbieranie wpisów :) W sumie...chyba właśnie sobie taki sprezentuję - dzięki za cynk!

      Usuń
    4. Właśnie więc kończ waść wstydu oszczędź

      Usuń
    5. Natalko.. na prawdę nie pomyślałaś? ;) Pamietam, że kiedyś kilka osób w komentarzach proponowało Ci takie rozwiązanie :) Pewnie zapomniałaś :) Wiesz to nie jest zabawa.. dorosłe osoby również prowadzą pamiętniki... to świetna forma przelania swoich uczyć na papier, wyrzucenia z siebie złych emocji, tego co nas boli, co myślimy, co czujemy. Jednak nie tylko :) Dzięki pamiętnikowy utrwalamy nasze wspomnienia, to co przeżyliśmy :) Akurat niczego przykrego nie chcialabym wspominać i po przelaniu tego na papier od razu bym go spaliła ;)

      Usuń
    6. Serio! Nie pamiętam nawet o takich propozycjach :P To fajna sprawa,a chyba najbardziej korci mnie wylewanie żali, a potem spalenie pamiętnika :D

      Usuń
  23. Wiedziałam, ze nie opublikujesz mojego komentarza.... Prawda w oczy kole prawda??? Ogarnij się i dojrzej w końcu bo nie zachowujesz się jak licealistka a na pewno jestes fajniejsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co napisałeeeeeeś?

      Usuń
    2. Prawdę i bez wyzwisk ale Natalia tego nie opublikowała i nie opublikuje

      Usuń
    3. Rzeczywiście bez wyzwisk ;) Nazywanie mojego bloga gównianym, a mnie gówniarą to nie są wyzwiska :')

      Usuń
  24. Może po prostu zablokujesz anonimowe komentarze i myślę, że byłoby po problemie :P A takimi komentarzami się nie przejmuj bo pewnie piszę to jedna/dwie osoby, które zazdroszczą sukcesu. Ja osobiście wchodzę na tego bloga bo właśnie lubię czytać co u Ciebie słychać! Więc nie rezygmuj z tego

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałabym zobaczyć, jak ktoś je tahini solo łyżeczką ze słoika, jak czasem można żreć masło orzechowe, haha. xD
    Ja tam takich dużych słoi nie lubię... jakoś wolę częściej otwierać i kończyć te małe.

    PS A ja lubię, jak piszesz o sobie. Hejterzy? Pomyśl, jakie mają smutne życie... czytają wpisy, które ich nie obchodzą i wyżywają się w komentarzach... osobiście mam hejty gdzieś, bo co, jedyną radochę będę takim ludziom bez życia odbierać? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, też chciałaby to zobaczyć XD Takie wyzwanie jak ze zjedzeniem całej łyżeczki cynamonu :D Ja chyba też wolę takie malutkie słoiczki, ale tahini jeszcze w malusim nie spotkałam prócz Primaviki.

      Haha, w sumie...muszę chyba zmienić nastawienie.

      Usuń
  26. Hejty sa po to aby je usuwac, zawsze bedą. Ale to Twoj blog i Twoje zasady. Wiec nikt nie moze ustalac tu regol co masz pisac a co nie, jak chcesz pisz o swoim zyciu. Osoby ktore Cie hejtuja i tak znajda inny sposob na hejty. Piszac publicznke jestes na to narazona jak kazdy. Wiec scisnij "pośladki " glowa do gory nie wylewaj łez za jakieś cioty . Pozdro mała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. P.S i jesteś dzieciak ! I to zrozum ! Musisz jeszcze być "dzieckiem" bo za kilka lat młodosc minie, nie daj sobie wmowic ze robisz cos nie tak, masz do tego prawo. Baw sie jak najdluzej i sluchaj starszych ( tak czuje sie stara w srod Twoich komentatorow ) I olej zazdrosne laski.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.