piątek, 26 sierpnia 2016

Urwis bananowy ZmianyZmiany

Dziś post podsumowujący moją całą współpracę z cudowną wegańską firmą ZmianyZmiany :) Jako ostatni na publikację czekał Urwis bananowy, ale to nie dlatego, że był najgorszy, broń boże! ;) Tak się po prostu złożyło i mam nadzieję, że i jego odbierzecie bardzo pozytywnie :)

Jak na razie batoniki od Zmiany Zmiany prawie mnie nie zawodziły! Jedynym batonikiem, którego nie była w stanie jeść całego to Petarda, która zawiera w sobie spirulinę czyli algi morskie, które dla mnie są okropne. Jednak to było tylko jedno malutkie niepowodzenie, a reszta powaliła mnie z nóg! Kosmos, Lewy Sierpowy czy Aloha to po prostu majstersztyk! :) Nie mogę oczywiście zapomnieć też o Urwisie jabłkowym, który był równie smaczny, ale nie tak wybitny jak wyżej wymieniona trójka :)  Jesteście ciekawi jak wypadnie ten ''dzieciak'' wśród asortymentu ZmianyZmiany? ;) Zapraszam!


Skład:


Wygląd i smak: Opakowanie prawie nie różni się od swojego jabłkowego brata, lecz tutaj zastosowana jest inna barwa kolorowej wstawki i inne rysunki owoców (to chyba oczywiste ;)). Papierek wykonany jest ze surowców ekologicznych, co firmie się bardzo chwali! Takie zwykłe foliowe papierki rozkładają się tysiące lat :( Wracając...
Batonik w środku wyglądał nieprzeciętnie ponieważ roił się w nim od OGROMNYCH kawałków orzechów brazylijskich! Jeszcze nigdy nie spotkałam się z batonikiem, który miałby ich takie wielkie kawałki :) Miałam ich 2 sztuki i obie były tak hojnie wypakowane ów orzeszkami ;) Nerkowców też tu nie pożałowano, co przełożyło się na boski zapach i smak. Batonik pachnie ślicznie, niczym chlebek bananowy wyjęty prosto z piekarnika. Mam wrażenie, że jest troszkę mniej elastyczny niż jego jabłkowy koleżka. Smak? Cuuuuudo! Mięciutki, bananowo-daktylowy chlebek i koniec kropka :D Tak właśnie mi on smakuje. Jest słodki, bardzo słodki, ale cóż się dziwić? Mamy tu combo karmelowych daktyli i dojrzałych bananów :) Orzechy nadają cudownej nuty czegoś ''kremowego'' (ach te nerkowce), ale i też wprowadzają efekt solidnego chrupania (brazylijskie!). Powiem Wam, że jestem nim oczarowana. I mimo, że jest mniejszy od najwyżej ocenionej 3 na blogu, stawiam go na równi z nimi! Ten sam jest piękny i koniecznie musicie go spróbować :) Polecam!


Podsumowując:
11/10!
Cena - ok. 5-6 zł
Czy kupię ponownie? - Tak!

25 komentarzy:

  1. Widzę miłośniczkę bananów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja juz recenzowałem-tez mi bardzo smakował,Uwiebiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie był troszkę za słodki, ale przepyszny - uwielbiam suszone banany <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo tak! A te chipsy bananowe jednak są już słabe :/

      Usuń
  4. Jest na mojej liście do spróbowania. Szczególnie, zę smakuje jak banan a nie jak chemiczny banan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Nie ma nic, a nic w nim ze sztucznego aromatu banana.

      Usuń
  5. Z Petardą już tak podobno jest, że albo się tego batona kocha albo nienawidzi. Pomimo, że spirulina mnie odrzuca, to Petarda podbiła moje kubki smakowe <3 Pozostałe też uwielbiam ;) Z tych Urwisów jeszcze żadnego nie jadłam, ale jak tylko gdzieś wypatrzę to kupię na pewno, zachęciłaś mnie tymi kawałkami orzechów brazylijskich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj ;) Bananowy wymiata!

      Usuń
  6. Skoro 11/10, to trzeba będzie go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawiera orzechy nerkowca i orzechy brazylijskie - mój ukochany miksik :) Z miejsca go lubię, pomimo, że jeszcze nie próbowałam. Na dodatek kocham bananowe smaki - to chyba coś dla mnie! Pozdrowionka :) Miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie jadłam i ciekawa jestem mojej opinii - brzmi i wygląda pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z kolei Petardę zmęczyłam, ale z trudem. Urwis - zwłaszcza bananowy - to zupełnie inna liga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zjadłam i oddałam kuzynce :(

      Usuń
  10. Jadłam te batony i wiem jedno- są obłędne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodki jak nie wiem co ale daje mega kopa energii :D Uwielbiamy go, zresztą tak samo jak tego drugiego Urwisa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy jest strasznie słodko to ie wiem ;) Ja tam się nie przesłodziłam.

      Usuń
  12. Super, że kawałki orzechów są większe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ze ZmianyZmiany jadłam tylko Alohę i Lewego Sierpowego, wspominam to bardzo przyjemnie. Kuszą mnie te urwisy, oj kuszą :D Ale nigdzie nie mogę ich znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  14. Próbowałam tylko ''Aloha'', bo cena, ona odstrasza D:
    Jakoś nie przepadam za bananami w batonach, są takie chemiczne, ale tu ta wymówka chyba się nie sprawdzi, co? :'D
    Sama natura w końcu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena wysoka, ale jaka jakość! Ja kupuję je u siebie w eko sklepie za 5 ;)

      Usuń
  15. Wczoraj (?) pisałam to u Ervishy. Chętniej wybrałabym wersję jabłkową. :D Banan jest super, ale nie w kupnym jedzonku tego typu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, jabłkowa była dla mnie za kwaśna :D

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.