poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Wegańska pasta meksykańska Lunter

Dziś poświęcam się w 100% nauce, a więc niestety nie wiem, czy odwiedzę Wasze blogi, a także nie wiem, czy odpowiem na komentarze. Jednak jestem dobrej myśli i postaram się wszystko tak zorganizować, aby dzień był udany i wykorzystany na maksa! Szykują się też drobne zakupy, a jutro...jutro ''sąd ostateczny''.

Lubicie pasty kanapkowe? Ja z chlebem ich nie jadam, ale na waflach ryżowych...o tak! Ostatnio mam na nie taką chcicę, że jem praktycznie codziennie :D Cóż...jeśli ma się takie zachcianki to trzeba je spełniać! Na blogu pasty Lunter pojawiały się już kilkakrotnie. Można tutaj przeczytać o Skwarkowej, Farmerskiej i Francuskiej. Dziś kolejny wariant - Meksykańska! jak wypadnie? Zapraszam :)


Skład:


Wygląd i smak: Rozpisywać się nad wyglądem opakowanie nie będę, bo już nie raz przy recenzji produktów Lunter mówiłam, że kojarzą mi się z PRL i kropka :D Grafika mają kiepskiego, albo po prostu to ich taki specyficzny styl.

Pasta w środku jest czerwona i ma w sobie drobinki papryki czerwonej i zielonej. Jej zapach na samym początku mówił jedno - będzie pikantnie! Czy tak też się okazało? Powiem Wam, że na początku jej kosztowania wydała mi się totalnie mdła i bez wyrazu. Nie czułam żadnej ostrości, a jedynie skórki od papryczek. Jednak po czasie, kiedy pastę już zjadłam na końcu języka zaczęło mnie palić. Było to przyjemne, nie nachalne, ale nasilające się z minuty na minutę. Dla osób o wrażliwych kubkach smakowych będzie raczej za ostre, ale myślę, że to fajna alternatywa dla wszystkich past z tofu, które są raczej bardzo delikatne. Ogólnie fajna rzecz, ale nie tak wybitna jak pozostałe smaki :) Czy polecam? Tak, bo możliwe, że sama do niej wrócę.


Podsumowując:
7,5/10
Cena - ok. 4 zł Tesco
Czy kupię ponownie? - Być może

26 komentarzy:

  1. Nie musisz się tłumaczyć :) Doskonale rozumiem, że teraz nauka matematyki jest dla Ciebie najważniejsza. Pamiętaj jednak również i o odpoczynku, smacznym jedzonku i chwili relaksu. Niech organizm i mózg będzie miał chociaż chwilę odpoczynku, relaksu - wówczas nauka pójdzie lepiej.. przeciażony, przepracowany mózg nie jest w stanie przyswoić informacji. Będę za Ciebie trzymać kciuki, mocno, mocno, mocno :) Moja siostra również, ponieważ doskonale wie co to jest stres związany z egzaminami. Poradzisz sobie tylko pamiętaj aby podejsć do tego na spokojnie - wiem, że to może być trudne ale przypomnij sobie, że stres blokuje naszą pamięć, sprawia, że zapominamy to czego się nauczyliśmy.... a przecież Ty to wszystko wiesz, wiesz bo się nauczyłaś, tylko teraz musisz wykorzystać to w praktyce ;) Jesteś mądra i poradzisz sobie ;) Powodzenia ;)

    Jeśli chodzi o pastę to czasem a może nawet i często takie proste opakowania łatwiej wpadają w oko niż te wymyślne - chętniej sięgamy po coś prostego ;) Fajnie, że pasta jest pikantna - sama już przekonałam się, że taka pikantność pojawia się dopiero po jakieś chwili. Piszesz, ze nie wybija się na tle pozostałych... nawet wyglądem wydała mi się mniej apetyczna, ale to moze tylko mi się wydaje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      To fakt, wiele pikantnych past ma w sobie nutę pikanterii dopiero po częściowym zjedzeniu :D

      Usuń
  2. Muszę w końcu wypróbować te pasty... Tak jak i pasty z Lidla :P
    Trzymam za Ciebie mocno kciuki i życzę powodzenia jutro!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Te z Lidla są praktycznie takie same :)

      Usuń
  3. Akurat to jest jedna z moich ulubionych Piast kanapkowych XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Jadłam tą, ale chyba... francuską? Jeju teraz już nie pamiętam, ale wiem, że była pyszna i smakowała identycznie jak pasta sojowa z Polsoji. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Francuska jest bardzo podobna do tej od Polsoji.

      Usuń
  5. Powodzenia :D
    Co ciekawe podobne pasty Toppo z Lidla to ukryta opcja Lunter, więc jeśli ktoś ma problemy z tescowym asortymentem może skoczyć do Lidla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Często oba produkty są w promocji, więc jeszcze lepiej :D

      Usuń
  6. Jak będę w Tesco to się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. To i tak, że jakaś nuta pikanterii się trafiła po tym jak wydawała się mdła. Od czasu do czasu (nie za często) lubię ostre smaki. Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja od dziś też odżywiam się pastami. Kupiłam w zeszłym tygodniu cały zestaw ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę trzymać kciuki i pamiętaj - nie stresuj się! Wszystko będzie dobrze! Wierzymy w Ciebie :)

    Pasty widziałam w Tesco i gdybym miała kupować, to wzięłabym pewnie tę :) Lubię paprykę i pikantne klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wygląda smacznie i właśnie dlatego bym jej nie kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się chyba nigdy nie przekonam do gotowych past, zdecydowanie wolę przygotowane w domu :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki za jutro! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Farmerska nadal najlepsza ale Meksykańska też nam smakowała :) Firma Lunter ma nowość Hummus ale jest mocno średni w smaku :/
    Będziemy trzymać kciuki :**************

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie chyba najlepsza Skwarkowa :D O hummusie słyszałam, ale nie kupię, bo opinie ma koszmarne :/

      Usuń
  14. Także na Twoim miejscu poświęciłabym dzisiejszy czas na naukę. Na blogi jeszcze będzie czas ;)Widziałam ten produkt w TESCO, ale nigdy nie odważyłam się go kupić. Dalej mam mieszane uczucia, ale chyba jednak się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pasta z dodatkiem delikatnie ostrego chili - to mnie rozwala.
    Lubię takie smarowidła, nie pogardziłabym.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie także ona smakowała - pikantnosci się w niej nie dopatrzyłam, ale mdła nie była :)
    Powodzenia - będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam wiele rodzajów tych past w Tesco, ale jakoś żadna mnie nigdy nie skusiła do spróbowania. Ogólnie uwielbiam takie rzeczy, ale jednak wolę inne firmy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj, może zmienisz zdanie :)

      Usuń
  18. Jadłam. :D Niezła była, ale w zasadzie mam takie samo zdanie jak Ty. :D
    Jutro - pamiętaj, trzymam mega mocno kciuuki!!!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.