piątek, 30 września 2016

Mój wegetariański jadłospis (6)

Kochani!
Wybaczcie mi moją nieobecność, ale nie wyrabiałam ze szkołą. Zaległości po mojej tygodniowej chorobie zaczęły, delikatnie mówiąc mnie dobijać, a ja nawet jadłam, uczyłam się i spałam w stresie. Uroki szkoły :P Cóż...w ramach wynagrodzenia mojej nieobecności będę miała dla Was super wypasiony haul zakupowy! Pokusiłam się o zakupu przez internet więc będzie ciekawie :D Dziś natomiast mam post z moim wegańskim jadłospisem. Ostatnio staram się jeść wegańsko w 100% i chyba znowu nałożę sobie wyzwanie miesiąca na weganie :) Ten jadłospis jest może trochę starawy, ale ostatnio nie miałam czasu nawet ruszyć aparatu :/ Niemniej jednak mam nadzieję, że się spodoba - zapraszam! :)


Na pierwszy posiłek po lekkim treningu to oczywiście talerz warzyw :D Mamy tutaj całą kostkę wędzonego tofu (smażonego), brokuła (połowa małej sztuki), 3 marchewki pocięte w słupki, całą puszkę kukurydzy (takiej na ''raz'') odrobina kiszonej kapusty, pół paczki wafli kukurydzianych z chia i oregano oraz pół opakowania pasty z wędzonym tofu (Farmerska - Lidl).


Następnie po zakupach, hula-hop i nauce zrobiłam sobie budyń z ciecierzycy na zimno (przepis - klik!), który zjadłam z całym małym melonem galia, batonikiem Urwisem bananowym ZmianyZmiany (klik) i paluszkami z puree jabłkowego Fruit Bowl (klik).


Na koniec dnia zaserwowałam sobie płatki jaglane na mleku owsianym Joya (wkrótce recenzja!) gotowane wraz z malinami BIO z ogródka wujka oraz podane z BIO musem jabłkowym z BIO papierówek i cynamonem - wszystko domowe i BOSKIE ♥ Do tego pół kilo śliwek węgierek (moja miłość) i batonik Fig Bar z jabłkiem i cynamonem (klik).

To by było na tyle - miłego dnia :)

20 komentarzy:

  1. Tak właśnie myślałam, że nie publikujesz nowych postów, ponieważ brakuje Ci czasu. Nie musisz nasz przepraszać - każdy wie, że szkoła to cięzki obowiązek, zajmuje czas, jest przyczyną stresu... to taka "praca" uczniów. Blog ma być przyjemnością, taką odskocznią i jeśli posty nie będą pojawiać się codziennie to nic sie nie stanie :) My wierni czytelnicy Twojego bloga poczekamy :) Mam nadzieję, że stres nieco zmalał a Ty czujesz się lepiej - będzie dobrze, tylko się nie poddawaj, nie wątp w siebie i swoje możliwości i dbaj o siebie :) Musisz mieć dużo siły na naukę ;)

    Już nie mogę doczekać się postu z zakupami - jestem ciekawa jaki sklep wybrałaś i co wylądowało w Twoim koszyku :) Twój jadłospis bardzo smaczny :) widzę marchewkę... ja chyba ją przedawkowałam bo zaczynam mieć pomarańczowe dłonie od środka ;P No ale co mam poradzić jak taka z ogródka jest przepyszna :D Jeszcze masz batonika od ZmianyZmiany??? Zazdroszczę chociaż ja bym wolala Kosmos, ale wiem, ze Ty kochasz banany :D

    Trzymaj sie ciepło ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, ale jakoś mam wewnętrzną potrzebę pisania codziennie :D To mnie uspokaja i daje dużą satysfakcję!

      Haha, wydałam sporo, ale się cieszę :D Powinnam mieć zabronione zakupy przez internet :P Ja już dawno jestem pomarańczowa, ale jakoś mi to 'wisi''. Kocham marchewkę! A batonika nie ''jeszcze mam'', a mam bo kupiłam :P

      Usuń
    2. E tam zabronione :) Czasem można trafić na super okazje ;)
      Oj nie wiem, czy to tak zdrowo chodzić pomarańczowym :D

      Usuń
    3. Można, ale ja głupieję dosłownie :P
      Hehe :D

      Usuń
  2. Same pyszności - lubię podobne jedzonko ;)

    A co do bloga to się nie przejmuj - szkoła jest teraz najważniejsza i pisz, kiedy znajdziesz czas, nie musisz codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Smacznie ;)Nabrałam ogromnej ochoty na śliwki węgierki..

    OdpowiedzUsuń
  4. Haulu nie mogę się doczekać! Wiem, co to znaczy zaległości :( Blog to "temat poboczny", zdrowie i szkoła są ważniejsze. Mam nadzieję, że się wykaraskałaś i że okres stresowy masz za sobą :) Tulę mocno!

    Jadłospis jak zwykle apetyczny i zdrowy :) Ostatnio jadłam "Peelers" od FruitBowl i były pyszne - ciekawa jestem tych paluszków :)
    FigBarów nie lubię, bo są za słodkie dla mnie, ale jaglanka i węgierki prezentują się bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak FruitBowl ma super rzeczy <3
      Jak możesz?! FigBary to moje ukochane wegańskie batoniki ♥ :D

      Usuń
    2. Jagodowy jeszcze ujdzie, bo pięknie pachnie, ale tak czy siak dla mnie za słodkie - cóż poradzę :D

      Usuń
  5. Mamy ogromną słabość do wafli z tymi pastami <3 Jakie to jest dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Budyń z ciecierzycy wygląda obłędnie! Zjadłabym ze smakiem. No i ten melon :) Przypomniałaś mi o jego istnieniu. Pycha! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pycha! A te wafle ostatnio sama kupiłam i są na prawdę smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Posiłki jak zwykle super :) Czekam na ten haul w takim razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To, że nie masz czasu z powodu szkoły jest zrozumiałe. I tak brawo, że znajdujesz chwilę na blog! Ten batonik fig bar wygląda jak czekolada! Najbardziej podoba mi się posiłek potreningowy ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Za każdym razem dziwię się, że to wszystko mieścisz w takim szczupłym ciałku;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jestem ciekawa jak jest w tygodniu? Rano normalnie przed szkołą, w szkole potem obiad i kolacja? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rano nie jem nic, bo wolę sobie dłużej pospać. Śniadanie biorę do szkoły, potem wracam, jem sobie przekąskę, robię trening i obiad. Potem się uczę, jem coś jeszcze i spać ;)

      Usuń
  12. nie możesz się tak ciągle stresować szkołą :O To aż niezdrowe!
    Musisz czasem wyluzować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, ale jakoś nie umiem nad tym zapanować :(

      Usuń
  13. Rozumiem Cię doskonale, bo mam niestety podobny problem- jednak w drugiej liceum nie jest już tak kolorowo. Ale damy radę! :D
    A co do jadłospisu, to wszystko wygląda i brzmi przepysznie <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.