piątek, 9 września 2016

Poloniak.pl Pasztet z fasolki kidney (biogo.pl)

Wreszcie upragniony piątek! Plany mam bardzo ambitne, bo czeka mnie stos nauki, kończenie Pana Tadeusza (muszę jakiś film znaleźć :D), trening♥, pieczenie dyni na puree, lekcje i czas na film z rodzinką :) Oby wypaliło i starczyło mi na wszystko siły, bo weekend jest zdecydowanie zbyt krótki!

Trzymać dziś za mnie kciuki, bo pisze mój pierwszy test w tym roku. Literatura oświecenia...temat dla mnie bardzo ciężki (bo human ze mnie straszny) więc przyswajanie materiału szło mi niezbyt dobrze...ale nic, trzymać kciuki i oby dobra ocena wpadła!

Powoli dochodzę do końca mojej współpracy ze sklepem internetowym biogo.pl :) Dziś mam dla Was coś na wytrawnie, a w następnym tygodniu ostatni post będzie na słodko ;) Pasztety wegańskie bardzo lubię, a pojawia się ich na rynku coraz więcej i mam duże pole manewru do testowania! Dziś ''przysmak'' od marki poloniak.pl

Kotleciki wegańskie były słabe, a falafele tejże firmy wręcz niejadalne! Jak wypadnie pasztet? Zapraszam :)


Skład:


Wygląd: Strasznie spodobał mi się jego sposób zapakowania. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z wege pasztetem w takiej papierowej keksówce :)Super patent! Pasztet wyglądał bardzo podobnie do tego mięsnego i na pierwszy rzut oka udało mi się nawet nabrać na niego rodziców ;) Może kolor jest mało przyjemny, ale przecież nie możemy jeść oczami, prawda? Sprawdźmy smak!


Smak: Zacznę od zapachu, który od razu po otworzeniu stał się dla mnie nie do zniesienia. Czosnek walił na kilometr, a i nie zabrakło tu aromatu kminku, którego wyjątkowo nie lubię. Całość już spisałam na straty, bo miałam bardzo nieprzyjemne doświadczenie z innymi produktami ''poloniak.pl'' :( Jednak spróbować było trzeba! Konsystencja bardzo, ale to bardzo sucha i krucha. Nie dało ukroić się pasztetu na kawałki bez jego rozwalania i resztek dookoła. Ciągle się sypał, a jego sucha struktura nie pozwalała na rozsmarowanie go na chlebie. Smak? Słabo...Przede wszystkim czuć tu czosnek, duuużo czosnku. Pasztet jest strasznie doprawiony i rzadko kiedy zdarza mi się to powiedzieć, ale zdecydowanie przedobrzony w przyprawach. Nie da się tutaj wyczuć fasolki, bo wszystko zlewa się w jeden dziwny smak - suchego czosnku z kminkiem. Jedzony w towarzystwie chleba i warzyw jest jadalny, ale solo to już przesada, bo strasznie drapie w gardło. Nie zachwycił mnie, ale też nie spowodował, że plułam nim na kilometr. Da się zjeść, ale bez przyjemności i zachwytów. W sklepie biogo.pl jest mnóstwo lepszych rzeczy i tej marki (poloniak.pl) radzę Wam omijać ;)


Podsumowując:
5/10
Czy kupię ponownie? - Nie

22 komentarze:

  1. Ambitne plany :) Mam nadzieję, ze miło spędzisz czas z rodziną - macie już upatrzone jakieś filmy? ;)
    Oczywiście kciuki będą trzymane :) Wierzę, ze poradzisz sobie świetnie, tylko podejdź to tego na spokojnie. Wiem, że przy testach stres zawsze jest ale nie pozwól by zapanował on nad Tobą - to Ty masz panować nad nim :) Zrób to a nie zapomnisz tego wszystkiego czego się nauczyłaś ;) Będzie dobrze - powodzenia ;)

    Miałam do czynienia z dwoma produktami od Poloniaka i rzeczywiście ich zapach nie był przyjemny ;/ Widze, że ten pasztet wypadł lepiej od tych, które ja miałam możliwość spróbować ale idealnie też nie jest.. Ja tej firmie mówie zdecydowanie NIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mamy tyle filmów, że brakuje czasu! :)

      Te produkty są okropne! Szkoda, bo to polska firma :(

      Usuń
  2. O rety, na pewno nie dla mnie, bo kminku wprost NIE CIERPIĘ. Czosnek lubię, ale też słabo jeść coś tak mocno czosnkowego przy ludziach (lub potem wyjść do ludzi :p).

    Mnie też w liceum szybko brali w obroty i zawalali sprawdzianami, standard :D Trzymam kciuki, nie zniechęcaj się i odpoczywaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah prawda :D Tu było tylko czosnku, że aż m się nim potem odbijało :/

      Usuń
  3. Życzymy powodzenia na teście. Mamy nadzieję, że pójdzie po Twojej myśli. :) Nie miałyśmy okazji próbować pasztetu z fasoli, ale po Twoim opisie, na ten się zdecydowanie nie skusimy. Lubimy dobrze doprawione produkty, ale bez przesady. Szkoda, ze aż tyle propozycji tej firmy okazało się nie wypałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię dobrze doprawiać i robię to hojne, ale tutaj to kompletna przesada :(

      Usuń
  4. Szkoda, że fasolkę tak ciężko wyczuć, bo uwielbiam jej smak :/
    Trzymam kciuki za test ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam jej smak, ale źle się po niej czuję :(

      Usuń
  5. Specjalnie weszłam, bo myślałam, że coś ekstra, tymczasem... No cóż. Będę za to trzymała kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wygląda zbyt apetycznie, ale nie wolno oceniać po wyglądzie, nawet jeśli to pasztet :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie widziałam takiego pasztetu, ale pasztety z fasoli robiłam sama :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pan Tadeusz. Przeczytałam. Nie powiem, żeby była to ulubiona lektura,ale były momenty bardzo ciekawe warte przeczytania. Teraz chyba czytając skupiłabym się na tym co jedli ;) Tak od kulinarnej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta firma porządnie nas zawiodła :/ Odkąd ją zobaczyłyśmy pierwszy raz na sklepowej półce miałyśmy straszną ochotę kupić pasztet z dyni jednak nie miałyśmy już wolnych funduszy i postanowiłyśmy z zakupem poczekać. A potem pojawiły się Twoje recenzje i Beatki, więc już wiemy, że pomysł na wege jedzenie mają fajny ale ze smakiem już sobie nie radzą :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Chcieli pewnie uniknąć nijakiego smaku i przedobrzyli ;) Dziwi mnie fakt, że pasztet jest kruchy, mimo, że na trzecim miejscu w składzie widnieje olej. Może jednak powinien być tuż za fasolą... Jednak co tu rozmyślać, najważniejszy jest smak, a jeśli tutaj jest z nim kiepsko, to wiadomo, że żadna struktura nie pomoże. Życzę Tobie efektywnego weekendu! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie też ta suchość zdziwiła! Oleju niby sporo, a tu lipa :(

      Usuń
  11. Uwielbiam czosnek, ale chyba tutaj też by mi przeszkadzał, dodatkowo odrzuca mnie ta sucha struktura. Recenzja bardzo przydatna, teraz będę wiedziała czego unikać :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chociaż tę fasolkę uwielbiam bardzo to jednak tego pasztetu nie kupię. Jak coś po otwarciu ma brzydki zapach to już od razu mnie odrzuca. A po co się męczyć z takim produktem? Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobry skład, a niestety ze smakiem kiepsko :( Dobrze, że pojawiają się takie recenzje, przynajmniej wiem czego nie kupować, a co warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.