poniedziałek, 5 września 2016

Wegański batonik Cocofina kokos i daktyle

Kochani! Wybaczcie mi, e wczoraj nie było posta, ale niestety (a raczej stety ;)) wypadła mi rodzinna imprezka i nie miałam kompletnie czasu na ogarnięcie bloga. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe :) Zaczyna się już dla mnie ciężki okres z nauką, a więc na bloga będę poświęcać mniej czasu. Oczywiście posty będą CODZIENNIE, ale nie obiecuję, że zawsze będę odpowiadać na komentarze tego samego dnia. Już mam kupę na głowie, bo zapowiedzieli mi już 2 sprawdziany i lekturę (Pan Tadeusz - nieeee :/) więc będzie ciekawie :D Trzymać kciuki za dzisiejszy dzień! Oby do piątku ;)

Pamiętacie paczuszkę od Cocofina? Dostałam od nich do testów wiele kokosowych smakołyków! Dziś na bloga wjeżdża jeden z nich - wegański batonik z kokosem i daktylami! Czy będzie słodko? Czy będzie kokosowo? Sprawdźmy to! :)


Skład:


Wygląd i smak: Opakowanie batonika od razu mi się spodobało. Jest małe, poręczne, a mimo skromnego rozmiaru, zawiera w sobie coś, co postawi nas szybko na nogi :D Batonik waży 40 gramów, ale na prawdę jest bogaty w dobre składniki odżywcze, które są idealne po wysiłku fizycznym lub przy okazji ''pierwszego głoda'' w pracy czy w szkole ;) Ma w sobie wyjątkowo dużo kokosa, co widać po składzie i samym batoniku. Po jego odpakowaniu, kokos od razu było wyraźnie czuć i nawet widać gołym okiem. Wiórki wszędzie się pokazywały, a mnie to tylko doprowadzało do większego ślinotoku! Dlaczego? Bo ja wielbię wszystko co kokosowe :)

Zacznę od tego, że batonik był miękki i plastyczny. Śmiało można było go zgnieść palcami czy podzielić na kawałki. Nie był tak twardy jak nasze polskie batoniki od ZmianyZmiany, a raczej bardziej podchodzący pod konsystencję świeżych daktyli. Smak? POEZJA! Słodki, karmelowo-daktylowy i ultra kokosowy :) Wiórki aż zgrzytały pod zębami, a lekko podprażony aromat tylko podkręcał całość :) Batonik okazał się też bardzo zaklejający, niczym krówka, ale mnie to bardzo pasowało! Nieźle mnie nasycił, a przy okazji zaspokoił ochotę na coś słodkiego. Rodzynki co prawda wiodą prym w składzie, ale to właśnie kokos i daktyle czuć najbardziej. Jeśli lubicie kokosowo-karmelowe smaki to coś idealnego dla Was! :)




Podsumowując:
11/10!
Czy kupię ponownie? - Tak!

19 komentarzy:

  1. Nie musisz przepraszać :) To że prowadzisz bloga nie oznacza, ze codziennie musi pojawiać się jakiś post. Faktycznie to bardzo miłe, ale jeśli tak nie będzie, to nic się nie stanie ;) Szkoła również do czegoś zobowiązuje :) Będzie dobrze - poradzisz sobie, tylko postaraj się mniej denerwować niż ostatnio :) Trzymam kciuki :)
    Mam nadzieję, że impreza była udana a Ty spędziłaś miło czas, uśmiechałaś się, dobrze bawiłaś :)

    Coś mi się wydaje, ze batonik dla mnie byłby za słodki co nie oznacza, że nie smaczny ;) Jestem miłośniczką kakao, więc barkuje mi w nim kakao ale o ile dobrze pamiętam taka wersja batonika również istnieje :) Batoniki na prawdę mają dobry skład i widać, że są bogate w kokos :) Fajnie, że smak kokosa nie jest jak w batonikach RawEnergy :)

    PS Jeszcze raz powodzenia na na sprawdzianach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj udana, dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  2. Ja lubię kokosowo-karmelowe smaki,to baton dla mnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego typu batony już podobają mi się o wiele bardziej, niż białkowe. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kokos i daktyle to musi być pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pan Tadeusz nie jest taki zły, gorzej z jakimkolwiek dziełem Żeromskiego xD
    Kupiłabym jakby był dostępny w stacjonarnym polskim sklepie.Wydaje się być taki "mój"

    OdpowiedzUsuń
  6. Kokos i daktyle? Biorę w ciemno. Dwa moje ukochane smaki. Wiesz jak mi trafić w gust :) Jeszcze karmel wyczuwalny - mmm - rozmarzyłam się nad tym smakiem... Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda świetnie i czuję, że tak samo smakował ;)
    Powodzenia w szkole ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj bardzo chciałabym go schrupać :D Prosty i krótki skład, ponad to kokosowy - jak dla mnie idealny :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Pan Tadeusz i tak jest 100 razy lepszy niż Gombrowicz, Schulz czy Witkacy, nie marudź :P Ale rozumiem, rozumiem - zaczęła się nauka. Powinna być najważniejsza, blog to osobna kwestia :)

    Degustacja tego batonika jeszcze przede mną i na pewno mnie zasłodzi, ale zapowiada się ciekawie (ich wiórki kokosowe są mega!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tam, marudzić też trzeba ;) To prawda i dziękuję, że rozumiesz :*
      Potwierdzam!

      Usuń
  10. Może jestem dziwna, ale Pana Tadeusza czytalo mi się przyjemnie i lubię tę lekturę:P A baton wydaje się ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  11. Przecież takie połączenie smaków nie mogło się nie udać :D
    My też miałyśmy rodzinną imprezkę wczoraj :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wszystko co mam w sobie coś kokosowego. Wersja na pewno by mi zasmakowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. PYSZNE <3 zgadzam sie z ocena :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.