niedziela, 2 października 2016

Haul zakupowy 16

No i mam dziś dla Was obiecany haul! Nie ukrywam, że ciężko mi się ogarnąć ze szkołą. Dojazdy dużo zajmują (ponad 2 godziny dziennie), ale nie poddaję się i jadę dalej ;) Na razie źle nie jest, ale zaległości po chorobie dają mi nieźle w kość. Aż nie chce się wierzyć, że tyle się działo z materiałem podczas mojej tygodniowej nieobecności :O No, ale...takie uroki szkoły. Kiedyś jak zachorowałam w ciągu tygodnia to się cieszyłam, a teraz jak tylko coś zacznie mnie boleć to mam panikę w oczach, że będą zaległości :P

Ten bardzo aktywny i trudny tydzień wynagrodziłam sobie (za pozwoleniem rodziców) zakupami przez internet :) Ogólnie na takie mam zakaz, bo dostaję ''szału'' i kupuję co popadnie...serio, ciężko mi przestać! No, ale limit był :)

Zacznę jednak od części sklepowej, którą nabyłam w Biedronce, Lidlu, Kauflandzie, Super Pharm i na ryneczku :)

W Kauflandzie tato kupił mi dynię w ogromnej ilości (tutaj tylko poglądowo). Jem ją w ilościach hurtowych i powoli staję się żółta :D Dodatkowo zakochałam się w surowej papryce! Jem ją codziennie i nie wyobrażam sobie teraz bez niej życia. Nie chce mi się wierzyć, że przez tyle lat kręciłam na nią nosem i wybierałam nawet z mieszanki warzyw na patelnię :P Dodatkowo uzupełniłam zapas ketchupu (to już ja zakupiłam) i skusiłam się też na malutki dżem ananasowy, bo tu na szczęście ananas mnie nie uczula :)


Tutaj zakupy z Lidla i Biedronki. W Lidlu kupiłam sobie 2 kostki mojego ukochanego, wędzonego tofu oraz moje 2 ulubione pasty - farmerską i francuską. Ponad to musiałam kupić wafle kukurydziane (uzależnienie :D) i jakieś 3 kilogramy marchewki. Tuta widać jeszcze paczkę suszonych pomidorów, ale je akurat nabyłam w Biedronce.


Tutaj mix - Biedronka i ryneczek ;) W Biedronce zrobiłam zapas wafelków pszenno-ryżowych, które są idealne do szkoły. Dodatkowo kupiłam na spróbowanie 2 musy dziecięce, które również super sprawdzają się w szkole. Wyczaiłam też sałatkę z hummusem, ale kupiłam tylko jedną, bo wolę te z Lidla. Mam tutaj jeszcze batoniki daktylowo-bananowo-truskawkowe w fajnej cenie i sporej ilości. Wolę te klasyczne, tylko bananowe, ale ich nie było :( Na ryneczku tata kupił mi brzoskwinie i GIGANTYCZNE jabłka - wracają! ♥


Tutaj zakupy z Super Pharm. Tam poszłam właściwie po lakier do paznokci, ale okazało się, że nie ma mojego wybranego koloru (smuteczek :/) i z nerwów zajrzałam sobie na dział z żywnością. Wróciłam z 2 paczuszkami suszonych jabłek - toffi i truskawkowych oraz 2 batonikami/ciastkami/zwał jak zwał sojowymi, które już dawno mnie kusiły :) Morelowego jeszcze nie znalazłam, ale na pewno trafi do kolekcji! Akurat był w promocji, bo trochę szkoda było mi za nie dać ponad 3 zł (po niepochlebnych opiniach).


A na koniec zakupy internetowe! Robiłam je w sklepie SunSklep.pl ze względu na bardzo dużą promocję na te batoniki. U mnie w mieście nie ma ich nigdzie, a w Łodzi udało mi się znaleźć tylko te w wersji brownie. Podobno przekąski z serii proteinowej są w Tesco, ale przeszukałam 3 sklepy i nic...dobrze, że jest internet :D Skusiłam się na 2 batoniki o smaku wanilia-czekolada, 2 batoniki pomarańcza-czekolada (choć nie lubię tego połączenia smakowego, ale zaszalałam :P), 2 batoniki o smaku syropu klonowego z orzeszkami i 2 małe batoniki o smaku malin i jagód acai.

Wydałam kupę kasy, ale jest warto! Zapasów mam już bardzo dużo i w sumie do lutego mogłabym  nic nie kupować (jeśli chodzi o batoniki, chrupki, przekąski) :D 

Mam nadzieję, że haul się podobał! Już jutro zapraszam Was na słodką recenzję ;)


29 komentarzy:

  1. O widzę ze dorwalas ten ketchup o którym Ci pisałam .ale ja i tak wolę wersje łagodna. A Ty ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie jadłam ostrego ;)

      Usuń
    2. daj znac po degustacji ! ciesze się że go dostałaś wkońcu :)

      Usuń
  2. Takie są "uroki" LO - z materiałem pędzą do przodu i trochę się tego zbiera ale poradzisz sobie - jesteś mądra, pracowita, zaradna :) Nie wątp w swoje możliwości i umiejetności - nie trać wiary w siebie..rób dalej to co robisz - poradzisz sobie :)

    Zrobiłaś zdrowe i smaczne zakupy - wszystko w Twoim stylu i to co lubisz ;) Szkoda, że nie podajesz cen wszystkich produktów - nie mam na myśli owoce i warzywa ale inne produkty... może pomyślisz o tym? ;)

    Spokojnej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Wspominałam o tym nie raz - jeśli jest ktoś ciekawy o dany produkt to niech pyta w komentarzu o cenę ;) Gdybym podawała ceny to zrobiłby się baaaardzo długi post.

      Usuń
    2. A mi to nie przeszkadza :D Lubię Twój blog, Twoje posty, więc im więcej, tym dla mnie lepiej :D

      Usuń
  3. Świetny haul!
    U mnie jednego z tych batoników od Pulsina była recenzja,nie wiem czy pamiętasz XD Ciekawe czy robienia zasmakuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam ;) Już jednego jadłam, ale na razie nic nie powiem!

      Usuń
  4. Wafle z kaszą jaglaną i pieprzem są najlepsze! :D Batoniki "biedronkowe" też zawsze wybieram ten smak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te ketchupy mniej kaloryczne z Kotlina :) Zawsze mam jakiś w zanadrzu. Z kolei takie jabłuszka do chrupania uzależniają, naprawdę! Potwierdzone informacje :) :) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem ;) Zjadam około kilograma jabłek dziennie w sezonie :O

      Usuń
  6. Ja też mam panikę w oczach jak mój przedszkolak choruje w tygodniu:) . My z dzieckiem bardzo lubimy te daktylowe batoniki z Biedronki mniam,a co do papryki ja jej staram się nie jeść mam jakieś problemy z brzuchem po nie ,szkoda bo jest bardzo zdrowa:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aktualnie nie wyszukałam żadnych dolegliwości, ale na przykład nie mogę jeść dużej ilości pieczarek i innych grzybów bo potem wręcz umieram :/

      Usuń
  7. U mnie też już i dynie i jabłka goszczą. :D Kilogramami!

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam to uczucie z liceum - byle nie chorować, bo nie wyrobię się z zaległościami. W efekcie jak ktoś miał anginę, to chodził na lekcje i zarażał innych xd Masakra. I znam ten ból z dojazdami :)

    Jeśli chodzi o ten ketchup Kotlin, to dopiero niedawno ogarnęłam, że jest wersja łagodna i pikantna :D Myślałam, że jest tylko łagodna. Jadłam obydwie, mój ulubiony <3

    Ale świetne wersje smakowe Pulsinów <3 Tego beond widziałam na Słowacji, ale kupiłam inne wersje smakowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja nie miałam opcji kupienia innego smaku :) A Kotlin wymiata <3

      Usuń
  9. Najbardziej podobają mi się wszystkie batoniki i podobnie jak Ty, mogłabym nic nie kupować do lutego :D
    No i dyni też jem więcej, ale staram się nie przesadzać, właśnie ze względu na zabarwienie skóry, już jestem wystarczająco pomarańczowa :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja już jestem wręcz pomarańczowym neonem :D Moja mam się ze mnie śmieje ;)

      Usuń
  10. hoho jest DYNIA ;D może dyniowe ciacho?

    OdpowiedzUsuń
  11. Wczoraj też zrobiłyśmy sobie zakupowy haul i skończyło się na tym, że jest początek miesiąca a my już jesteśmy pod kreską xD Haha ale żarełka to mamy faktycznie na miesiąc (no może 2 tygodnie) :D Obowiązkowo w Lidlu zrobiłyśmy zapas tych past i tofu a w Biedrze wykupiłyśmy wszystkie hummusy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest zawsze :D Trochę pojawi się funduszy - jeden dzień i wszystko znika! Szczególnie jak jest -49% w Rossmannie na kosmetyki :P

      Usuń
  12. Mój ulubiony ketchup:)Zawsze kupuję po 20opakowań w Tesco :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne rzeczy! Z niecierpliwością czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.