niedziela, 9 października 2016

Mój wegetariański jadłospis (7)

Wczorajsza sobota była tak zapracowana, że nie znalazłam ani chwilki dla siebie i bloga :( Cóż, tak już bywa. W piątek wróciłam do domu o siedemnastej, a więc nie miałam już jakichkolwiek sił (i chęci) aby pisać zaplanowany post i jakoś tak wyszło, że sobota była bez jakiejś recenzji. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe ;)

Dziś przybywam z kolejnym jadłospisem! Ten będzie również kolorowy, pełen warzyw i owoców, ale niestety (lub stety, jak kto woli) wegetariański. Czemu? Bo wpadł smakowy serek, który kupiła mi mama ;) Mam nadzieję, że spodoba Wam się moja propozycja menu - zapraszam do przeglądania! :)


Na obiad i jednocześnie pierwszy posiłek zaserwowałam sobie oczywiście talerz pełen warzyw :) Wpadły ogórki zielone (2 małe), masa fasolki szparagowej w 2 kolorach, suszone pomidory, około 50 gramów prażonej ciecierzycy, marchewki, a całość posypałam przyprawą do pizzy. Dodatkowo mam tutaj jeszcze około 150 gramów chleba pro body i ketchup łagodny.


Na następny posiłek oczywiście musiałam zjeść coś słodkiego! Padło na kaszę jaglaną (zawsze 50 gramów) gotowaną na mleku ryżowo-kokosowym z mini jabłkiem i dżemem, a do tego pół kilo ostatnich brzoskwiń (buuu :< ) oraz batonik FigBar o smaku jagodowym, którego dorwałam na promocji w Rossmannie :D


Na koniec dnia zjadłam 200 gramów waniliowego serka (takie Tutti z Biedronki ♥), około 500 gramów Arbuza i 3 grubaśne wafle musli - jeden z masłem z orzeszków ziemnych, drugi z dżemem z mirabelek (♥) oraz trzeci z masłem z nerkowców.

Mam nadzieję, że na coś narobiłam Wam smaka ;) Miłej niedzieli, ja uciekam do książek!

31 komentarzy:

  1. Takie są "uroki" szkoły.Nie mamy niczego Ci za złe i nie gniewamy się... i tak w natłoku tych obowiązków masz czas dla bloga i czytelników a to wiele i jesteśmi za to wdzięczni :)

    Obiad był Twoim pierwszym posiłkiem? Obiad czyli jedzony w godzinach popołudniowych - oj nie wytrzymałabym tyle od rana... kichy to by mi marsza grały :P Nie byłaś głodna, nie czułaś się osłabiona, przemęczona? Nie kręciło się się w głowie? A moze wstałaś później i dlatego tak wyszło? ;)

    O tej porze boję się kupować brzoskwiń - rok temu często trafiałam na przemarznięte ale cieszę się, ze Twoje były smaczne.. Zimą będzie mi brakować świezych owoców... szkoda, że już po lecie ;/ Arbuza nie lubię i nie polobię :P

    Jadłospis bardzo smaczny - fajnie komponujesz te trzy posiłki, pokazując, że nie musi być ich pięć ;)

    Miłej i spokojnej niedzieli a w tygodniu szkolnym mniej nerwów i więcej spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, bo ja wstaję późno w wolne dni. Nie lubię jeść przed treningiem, a więc wychodzi jak wychodzi.

      Ja akurat zawsze trafiam na dobre, bo mój tata ma ''patent'' na nie i wie jakie wybrać :D

      No niestety, ale mam nadzieję, że do świąt syzbko mi ta szkoła zleci!

      Usuń
    2. Twój tato ma talent do wybierania smacznych owoców :)

      Do Świąt bliżej niż dalej... już nie długo Święto Zmarłych a niedługo potem Boze Narodzenie ;) Nim się obejrzysz a w domu będziecie ubierać choinkę ;)

      Usuń
  2. Jak zawsze przepysznie,a ja bym ci zjadła wszystko co na słodko XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym nie mogła być wegetarianką jakoś mi taka dieta nie pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta kasza jaglana na słodko wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznie i zdrowo jak zwykle u Ciebie. Oj, narobiłaś smaka, narobiłaś :) Wspaniałości. Ja jednak wolę jeść 5 posiłków dziennie, więc pewnie bym to sobie podzieliła. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na ile godzin najadasz się takimi porcjami? :) Nie wolałabyś jeść 5 posiłków dziennie? :D Wszystko wygląda pyyysznie! Uwielbiam chleb pro body :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie jem z zegarkiem w ręku. I nie, nie wolę jeść 5 posiłków ;) Jakoś wolę rzadziej jeść.

      Usuń
  7. Jak pewnie się domyślasz, dla mnie wszystko brzmi super :) Też zazwyczaj jem 50g kaszy i uwielbiam wafle z masłem orzechowym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jedzenie dla świń - bleeee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak by tak jadły świnie to mogłabym się nią stać :D

      Usuń
    2. Haha xD No to świnki mają całkiem zacne menu :D Lepsze niż niejeden człowiek :D

      Usuń
    3. Anonimowy ma troche racji narzucane takie kopce jak dla zwierzat ..

      Usuń
  9. Uwielbiam tego jagodowego FigBara! Wiem, że jeszcze jest malinowy i figowy :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  10. masz bardzo treściwe posiłki, ale rzadko :) może spróbuj zmniejszyć porcje, a jeść częściej? :)
    Taka moja mała uwaga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niby czemu mam tak zrobić? Tak mi wygodniej i lepiej się po takim jedzeniu czuję niż w tedy gdy jem częściej.

      Usuń
  11. Zawsze uwielbiamy u Ciebie patrzeć na tą górę warzyw na talerzu i chlebka obok :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Narobiłaś... Na arbuza, ale takiego naprawdę dobrego. Ostatnio coś nie mogę trafić :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam ten ból :( Ja w piątek wyszłam o 6 rano z domu, do 18.15 miałam zajęcia, o 19.10 busa do domu rodzinnego, w którym byłam o 22 i padłam na twarz :( A wczoraj i dzisiaj znowu z nosem w książkach, a jutro wracam do Warszawy. Takie życie, cóż poradzić :)

    Narobiłaś mi smaka na brzoskwinie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj biedna :/ Szkoła potrafi wykończyć, ale potem jest jeszcze gorzej z pracą!

      Usuń
    2. To jeszcze zależy, do jakiej pracy się chodzi :) Są takie, które są dużo lżejsze od studiów, o 15 kończysz pracę i masz wszystko w... ;] (Skończyłam prawo także wiem co mówię ;]) Na pewno teraz wiem, że za żadne skarby nie chciałabym np. wrócić do liceum ;P Tam to życia nie było, nauka i nauka... ;/ na szczęście wszystko ma swój kres, także trzeba się przemęczyć... ale dasz radę :* Co Cię nie zabije, to wzmocni! Buźka :*

      Usuń
    3. No wiesz, ale mało znam osób w Polsce, które tak mają ;) Tylko Ci bardzo wykształceni, którym się udało, bo oczywiście nie każdy ma takie szczęście i nawet po medycznych pracy nie może znaleźć.
      I dziękuję za wsparcie! :*

      Usuń
    4. Czy ja wiem, czy bardzo wykształceni? Wystarczy pójść na wcale nietrudny kierunek tj. administracja, potem do jakiegoś urzędu miasta czy innego na staż, następnie zostajesz tam (z reguły) na stałe i kończysz 15, no może 15.30 ;) I nic Cię więcej nie interesuje (: Tak jest w tych urzędach...

      Oczywiście nie zawsze jest tak kolorowo, bo wiadomo - mogą Cię różnie w tej pracy traktować, ale z reguły raczej urzędnicy mają dobrze - tak przynajmniej się mówi (:

      Usuń
  14. a dobry ten batonik? bo kupiłam w tesco za 3,5zł dla mojej kolezanki na urodziny zamiast czekolady :D bo ona veganka i chcę jej jakos dobrze zycie osłodzić :D i nie wiem czy dobrze wybrałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio nie mam apetytu, ale gdy widzę te wszystkie pyszności to robię się głodna! Życzę Tobie siły do nauki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam, ale coś jeść trzeba bo mięśnie spadną :D

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.