niedziela, 30 października 2016

Mój wegetariański jadłospis (8)

No to co? Kto chętny na mały wgląd w mój jadłospis?! Dawno takiego tutaj nie dodawałam, a myślę, że to chyba fajny pomysł na podzieleniem się z Wami tym co jem w te paskudne, jesienne dni :) Cóż, pogoda nas nie rozpieszcza, to prawda, ale z jesienną chandrą i szarówką możemy sobie bardzo łatwo radzić za pomocą warzyw i owoców! Na rynku królują teraz pyszne jabłka, gruszki, dynie, a i brukselka się pojawiła! Jest w czym jeszcze wybierać :) W jadłospisie, który Wam tu pokarzę jest jeszcze trochę lata, ale niestety nie tak pysznego jak w pełni sezonu ;) Cóż, trzeba być mniej wybrednym, bo wiadomo, że październikowa brzoskwinia nie będzie tak smaczna, jak ta krajowa z sierpnia. Nie przedłużam już i zapraszam na moje dzienne menu!


Tym razem na pierwszy posiłek wolałam zjeść coś na słodko. Akurat mojemu tacie udało się JESZCZE(!) dorwać morele, ale niestety mało co z moreli w smaku miały ;) Jednak nie pogardziłam i wszamałam w kompozycji z kaszą kuskus na mleku ryżowo-kokosowym z dodatkiem cynamonu oraz jabłek i moreli. Do tego mam proteinowego batonika QB oraz resztkę jabłka i moreli.


Następnie wpadł obiad, wytrawny i pyszny. Mam tutaj fasolkę szparagową, około pół dużej cukinii posypaną mieszanką ziół, całą kostkę tofu edzonego i kilka plasterków wegańskiego sera ziołowego (klik).
Do tego mam resztkę hummusu pomidorowego i wafle kukurydziane z ziołami prowansalskimi.


Końcówkę dnia oczywiście musiałam spędzić na słodko! Padło na płatki jaglane na mleku kokosowo-ryżowym z pysznymi śliwkami węgierkami, a do tego jeszcze z kleksem masła z orzechów nerkowca (klik). Ponad to mam tutaj jeszcze 1 jabłko, 1 brzoskwinię i kilka winogron oraz paczuszkę ciastek owsianych z kokosem :)

Miłej niedzieli!

39 komentarzy:

  1. Ja jakoś w ogóle w tym roku moreli nie jadłam. Trochę przegapiłam, a te, na które patrzyłam w sklepie jakieś niewyraźne mi się wydawały.
    O,i przypomniałaś mi o fasolce, bo dawno nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to nie jadłam agrestu i jeżyn, czego sobie nie daruję, bo uwielbiam te owoce :( Ale na szczęście miałam okazję pojeść malin.

      Usuń
  2. Narobiłaś mi teraz chęci na brzoskwinię :) Wszystko pyszne, zdrowe i chętnie bym tak szamała! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam,jakie to wszystko pyszne! :D kiedy mige wpaść? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekałam na ten wpis i się doczekalam :D Nie musisz pytać kto jest chętny bo chętnych jest wielu ;)
    Jesienna chandra mnie nie dotyka ale są osoby, którym doskwiera - to miłe jeśli ktoś chcę podzielić się swoimi sprawdzonymi sposobami na gorszy nastrój, pokazać co je lub robi aby mieć więcej siły, energii i lepsze samopoczucie :) Zresztą nawet Ci, którzy nie narzekają na "smuteczki" zawsze zainspirują się takim wpisem ;)

    Podoba mi się to, ze jesz na luzie i różnorodnie. Może są to tylko trzy posiłki ale zawsze są kolorowe, zdrowe, ciekawie skomponowane ;) Ostatnio dorwałaś morele a ja jeszcze wczoraj w osiedlowym sklepiku widziałam polskie śliwki. Kupiłam bo uwielbiam te owoce - były smaczne ale to nie to samo co te ze wsi... brakowało mi "swojskiego" zapachu ale nie narzekam
    Wszystkie posiłki są smaczne - tofu podpiekałaś na patelni? ;) I te śliwki.... jak ja bym chciała aby te owoce były dostępne przez cały rok :) Importowane to nie to samo ;/ A te ciasteczka to moze od Kupca? :)

    Miłej niedzieli :) Mam nadzieję, że w szkolę dali Wam chociaż odrobinkę luzu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy będę dalej prowadzić ten cykl, bo widzę, że wiele osób tylko czeka aby dokuczać mi w tym ile jem, jak jem i w ogóle. Trochę mnie to denerwuje, bo nie uważam, że, cytuję: żrę za 5ciu, czy żrę jak świnia, czy, że wrzucam w siebie jedzenie jak w kompostownik :/

      Usuń
    2. Nie przejmuj się innymi to Twoje życie i Twój blog. To że ktoś je 3-5 lub więcej posiłków w ciągu dnia nie oznacza, że Ty tak masz jeść. Jesz w zgodzie ze swoim organizmem, ze sobą... słuchasz organizmu i o to chodzi.. jeśli taki sposób odżywiania Tobie służy, jeśli jedząc właśnie w ten sposób czujesz się najlepiej, jesteś zdrowa, pełna energii, to nie musisz tego zmieniać, bo komuś to się nie podoba. Jesz tak jak lubisz i to co lubisz..
      Jak się już przekonałaś i jak wiele razy my czytelnicy Ci pisaliśmy osoby, którym coś się nie podoba zawsze byli, sa i będą - nic na to nie poradzisz. Zawsze (lub prawie zawsze) znajdzie się ktoś kto z zazdrości lub aby po prostu odreagować "wbiję szpilę" .Wiem, ze to jest nieprzyjemne i boli ale trzeba na to patrzeć przez palce.
      Twoje jadłospisy z pewnością inspirują wiele osób, którzy znajdują w nich coś dla siebie, pomysły na swoje posiłki. Pokazujesz, że można jeść smacznie, zdrowo i mieć przy tym dużo energii do nauki, ćwiczeń i innych zajęć, jedząc tylko trzy posiłki :) Spójrz na to ile masz pozytywnych komentarzy, zobacz ilu czytelnikom podobają się Twoje jadłospisy, są ciekawi Twojego sposobu odzywiania i cieszą się na kazdy kolejny posy :)I wcale nie jesz za dużo, nie wrzucasz w siebie jedzenia :) Moja mama co jakiś czas mówi, że zebry, krówki, konie, sarny są roślinożerne, więc tych roślin jedzą wiecej by mieć energię do życia - to normalne, że wegetarianie jedzą więcej :) Poza tym jestem ciekawa ile i co jedzą osoby, które piszą tego typu komentarze ;)
      Uważam, że jeśli chcesz i lubisz to powinnaś kontynuować ten cykl (domyślam się, że nie tylko ja). To Twój blog i to Ty decydujesz co na nim publikujesz a czego nie. Jeśli komuś coś się nie podoba, to niech tutaj nie wchodzi i po kłopocie ;)

      Usuń
    3. To nie takie proste, ale coraz mniej mnie to rusza. Leję na te hejty już, ale czasami narasta we mnie taka złość, że mam ochotę wyzwać taką osobę od najgorszych, ale jednocześnie nie chcę tego robić, bo zniżyłabym się do poziomu tej osoby. Bardzo dziękuję Beatko za miłe słowa! Ja myślę, że osoby, które tak piszą sa na głodówkach i po prostu zazdroszczą, że one nie potrafią normalnie jeść ;)

      Usuń
    4. Rozumiem i wiem, ze tego nie da się zrobić z dnia na dzień ale już zrobiłaś w tym kierunku wiele kroków do przodu ;) Bardzo cieszę się, że zaczęłaś na to przymykać oko, jak to napisałaś "olewać" - szkoda Twoich nerwów, zdrowia i łez... na prawdę nie warto ;) A to, że gromadzi się w Tobie złość to normalne, bo ile można... Jednak czasem warto odreagować, dać upust tym emocjom bo długo duszone w sobie wyniszczają od środka. Masz rację nie można robić w ten sam sposób jak to ktoś kieruje w Twoją stronę, ale można w inny (możesz pobazgrać kartkę, uderzyć w poduszkę itp). Trzeba tylko znaleźć "złoty środek" ;)
      Też o tym pomyślałam, że to zazdrość :) Nie wspomniałam o tym? :) Chyba za dużo chciałam napisać i mi umknęło (chociaż teraz widzę, że o zazdrości wspomniałam:P). Nie jeden chciałby tak smacznie jeść lub zjeść ale się powstrzymuje z wspomnianych przez Ciebie przyczyn :D No i to też zazdrość o bloga, który tak się rozwiną :) Gratuluję :)

      PS Dziękować mi nie musisz - na prawdę nie ma za co :) Trzymaj się, bądź silna i silniejsza z każdym dniem ;)

      Usuń
  5. ulala, kolorowo jak na jesienne dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko pyszne, ale spośród tych propozycji wybrałabym obiad, a zwłaszcza te wafle z hummusem :) No i ta kaszka kuskus też brzmi świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Smakowicie! Ja bym vege nie dała rady, jajka są u mnie codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. No nie wiem czy 1900 kalorii to dawka na 5 osób...

      Usuń
    2. Ilość laska,ilość

      Usuń
    3. Po pierwsze nie życzę sobie abyś nazywał/a mnie laską czy w inny niezbyt kulturalny sposób. Po drugie specjalnie dla Ciebie podliczyłam kalorie i jem około 1900-1850 kalorii, a na mój tryb życia nie jest to ilość, że cytuję ''żrę jak za 5ciu''.

      Usuń
    4. Anonimie w jadłospisach ważny jest bilans całodniowy. Poza tym niektórzy jedzą 5-6 malutkich posiłków skubiąc jak ptaszek a inni wolą zjeść nieco większe. Porcje Natalii wcale nie są ogromne a Ty piszesz to tak jakby to były tony jedzenia. Chyba nigdy nie widziałeś na prawdę ogromnej porcji i nie wiesz ile jednorazowo człowiek potrafi zjeść. Poza tym każdy słucha swojego organizmu, je tak i tyle i ile potrzebuje.
      Natalia je smacznie, zdrowo, różnorodnie, kolorowo ;)

      Usuń
  9. Czy miedzy tymi posiłkami cos podjadasz? Co np ? Ta cukinia to na surowo z przyprawammi czy ugotowana? nigdy nie jadlam surowej :) ps.co to za ciasteczka na kolacje ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nic więcej nie jem. Cukinia na surowo, nie słyszałam nigdy o gotowanej :P A ciasteczka marki Kupiec :)

      Usuń
  10. Na szczęście jabłka zostają z nami i na zimę nawet <3 Choć za tymi sezonowymi owocami i tak na pewno tęsknić się będzie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Dobrze, że one przynajmniej są zimą.

      Usuń
  11. Mam wrażenie że jedzenie wrzucasz w siebie jak w kompostownik nie mam zamiaru cie urazić tylko zwracam uwagę .Bardzo fajny blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz złe wrażenie.

      Usuń
    2. Niestety Natalia tak się przyjęło, że jak ktoś nie je 5 posiłków w ciągu dnia to już robi źle - sama nie wiem dlaczego 5 funkcjonuje jako ideał zdrowego odżywiania. Wiele naukowych argumentów przemawia za korzystniejszymi dla zdrowia 3 większymi posiłkami, no ale jak ktoś zje na raz więcej, to od razu musi wrzucać jedzenie w siebie jak w kompostownik... Ciekawe, że kompostownik u moich rodziców nie zawiera takich pyszności :P

      A taki mądry anonim niech założy sobie swojego bloga i pokaże wszystkim co je :D

      Usuń
    3. ze co kompostownik ? same zdrowe rzeczy ! a nie jakies syfy ! ludzie podpisujcie sie i sami przedstawcie swoje diety!

      Usuń
    4. Ja również nie wiem dlaczego, bo własnie jest wiele nowych badań, że 5 posiłków dziennie to nie jest sposób dla wszystkich ;) Każdy je tak jak chce, a koleżanka wyżej ma po porostu problem :)

      Usuń
    5. Natalio, te wszystkie komentarze pisze jedna i ta sama osoba... nie przejmuj się :*
      Ja uwielbiam Twojego bloga!

      Pozdrawiam
      Asia

      Usuń
    6. Do kompostownika też nie wrzuca się byle czego :) Gdyby każdy kompostownik wyglądał jak jadłospis Natalki to nie jeden taki kompostownik chciałby mieć :D Dieta Natalii składa się z samych smacznych i zdrowym produktów a porcje są normalne :) Nie każdy wiecznie jest na diecie ;)

      Usuń
    7. Asiu jest nas więcej :)

      Usuń
  12. Kolacje to bym Ci porwała... dziś na drugie śniadanie :) Mam ochotę na takie przysmaki na słodko, a jakże :) Pyszności :) Pozdrowionka serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyluzuj i sie hejtami nie przejmuj, kazdy je jak chce i co lubi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Morelki wygrały ten jadłospis <3 Ale byśmy sobie je zjadły mimo, że nie są już tak pyszne jak latem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolacja brzmi bardzo smakowicie :P

    OdpowiedzUsuń
  16. ja tez jestem na diecie :P jem to na co mam ochote ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.