poniedziałek, 24 października 2016

Nākd Strawberry Crunch

Nie chce mi się wierzyć, że już mamy poniedziałek! Czas zasuwa jak szalony, a ja po prostu tracę już rachubę :P Cóż, trzeba się wziąć w garść i iść z tym czasem. Już prawie koniec października, a ja nadal myślami jestem w ciepłym sierpniu i lipcu...oj, przydałyby się wakacje. Nie pamiętam już dnia, kiedy nie padało :/ Na taką brzydką pogodę chce się jeść ciągle słodycze! Dobrze, że istnieją takie zdrowe, bez cukru i innych niepotrzebnych składników, a takie właśnie znajdziecie na Stewiarnia.pl :)

Pamiętacie poprzednią recenzję batonika Nakd? Podbił on moje serce i oczarował kubki smakowe na 100%! Zdobył on u mnie najwyższą notę na blogu i to nie bez przyczyny, bo był przepyszny :) Jak myślicie, chrupiąca truskawkowa wersja również wypadnie pozytywnie? Zapraszam!


Skład:


Wygląd: Ten Nakd trochę różni się od klasycznego. Tutaj został on wzbogacony o chrupki sojowe, które mają robić za dodatek proteinowy :) Pomysł ciekawy, bo nadaje chrupkości całej kompozycji, a że ja jestem zawodowym chrupaczem, to opcja dla mnie jak znalazł! Po otwarciu ilość ów chrupek nie zawiodła mnie, bo było ich na prawdę dużo! Co z resztą chyba widać na poniższych zdjęciach :) Batonik kształtem i rozmiarem nie różnił się wcale od klasycznego Nakd. Wszystko zostało właśnie zachowane, ale te chrupki...ślinka ciekła mi na samą myśl o wgryzieniu się w to cudo :) 
 Jak to się zatem przełożyło na smak? Przekonajcie się sami! 



Smak: Zacznę od zapachu, który przypominał owocową gumę rozpuszczalną. Strasznie skojarzył mi się z dzieciństwem i wywołał uśmiech na twarzy ;) Szybko wgryzłam się w batona i oniemiałam! To jest CUDO smakowe :) Truskawki faktycznie było mocno czuć choć w batoniku jest ich zaledwie 2%, nie wiem jak to zrobili, ale wielkie wow ;) Daktyle i rodzynki pozostawiały lekki karmelowy posmak i cudowną słodycz. Orzeszków nerkowca nie wyczułam, ale co jakiś czas pojawiały się podczas gryzienia. A co z chrupkami sojowymi? One okazały się strzałem w 10! Niby neutralne w smaku, ale fajnie chrupiące i odrobinę orzechowe. Co chwila chrupały pod zębami i równoważyły słodycz daktyli i rodzynek. Świetna kompozycja, która oczarowała mnie tak samo jak Nakd w wersji kakaowej. Pyszności! Polecam bez dwóch zdań :)


Podsumowując:
100/10!
Czy kupię ponownie? - Tak!



21 komentarzy:

  1. Jadłam i mi tez bardzo smakował :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie sądziłam, że kiedyś napiszę to pod wersją truskawkową czegokolwiek, ale ciekawe. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto się przełamać i spróbować coś z nielubianym składnikiem :D

      Usuń
  3. Masz zajęcie to i czas pędzi szybko - zresztą to dobrze bo nim się obejrzysz a będą Święta, choinka, śnieg, cudowna atmosfera, klimat.... a potem Wielkanoc, wakacje ;) Co do słodyczy to chyba normalne, że jesienią, zimą i przy wzmożonym wysiłku (nie tylko ćwiczenia ale i nauka), organizm i mózg domaga się więcej takich słodkosci - nie tylko jako energia dla mózgu i ciała ale poprawiacz humoru :) Masz rację - dobrze, ze można wybieraś wśród zdrowych przekąsek, chociaż i tradycyjny batonik nie zaszkodzi, ale nie o tym ;)

    Bardzo lubię chrupkie akcenty w batonikach ale wolę by były to orzechy - soja nie jest tym co lubię i co korzystnie działa na mój organizm... ale smak batonika jak najbardziej na tak :) Do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jak człowiek zajęty to czas szybko płynie :) Byle by ta jesień już minęła, zima też i będzie piękna wiosna! :) Oczywiście, że tradycyjny baton nie zaszkodzi, ale ostatnio słodycze tego typu kompletnie mnie nie rajcują ;)

      Usuń
    2. Szybko Ci minie :) Ja również uwielbiam wiosnę ale inne pory roku też mają swoje uroki ;) Zima i śnieg to Święta Bożego Narodzenia, których nie wyobrażam sobie wiosną... wiosna to inne Święta :)
      Rozumiem - batoniki RAW itp. mają w sobie to "coś" co przyciąga :D

      Usuń
  4. Na tą wersje z pewnością bym się nie skusiła, raczej nie jest to baton dla hejterów truskawkowych słodyczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolę batoniki bez chrupiących elementów, ale nie wątpię, że ten jest bardzo smaczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś rzucimy się na wszystkie wersje tych batonów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale mi się marzą ostatnio truskawki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, po takiej ocenie nie sposób przejść obok niego obojętnie. Kusi, bardzo kusi. Już sam przyjemny owocowy zapach musiał być świetny.
    A co do wracania myślami do sierpnia i lipca - też tak mam. Nie odnajduję się w tej zimnej, jesiennej rzeczywistości.
    Pozdrowionka cieplutkie :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach był boski! :) Myślę, że bardzo by Ci smakował.

      Usuń
  9. Matko, chcę to chcę to! Nawet jeżeli może niekoniecznie marzą mi się w takim batonie truskawki, ale i tak jestem na... tak :D
    Podobno są w Carrefour - wie ktoś jaka cena?

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobają mi się te duże kawałki chrupków sojowych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio zastanawiałam się czy nie spróbować, teraz wiem że warto :) Dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się zastanawiać tylko brać! To owocowa rozkosz :)

      Usuń
  12. Ciekawa jestem tego dodatku chrupek sojowych do batona :) Trzeba się przekonać na własnej skórze!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.