środa, 26 października 2016

Rawnello Orzechowy sen o cynamonie (www.alfa-koszyk.pl)

Ostatnio zastanawiałam się ile to ja już w swoim życiu zjadłam raw batoników i słodkości. W sumie jadam takie codziennie do miseczkowego posiłku na słodko, albo przed treningiem po szkole, a więc nieźle by się tego uzbierało! Na całe szczęście takie słodkości są zdrowe i bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia można sobie na nie pozwalać :) Ja ciągle to tutaj piszę, że to chyba mój ulubiony rodzaj słodyczy! Jestem absolutnie zakochana w tych daktylowych czy bakaliowych cudach, które swoją karmelową słodyczą rozwalają system :D 

Otrzymałam je do testów od wspaniałej Pani Magdy, która prowadzi ekologiczny sklep www.alfa-koszyk.pl. Warto wejść i zapoznać się z ofertą :) Po moim logu widać, że jestem miłośniczką cynamonu. Zatem Rawnello w połączeniu z cynamonem i orzechami nie może mnie zawieść! Jak wyjdzie? Zapraszam :)


Skład:


Wygląd: Pudełeczko jest dosyć małe, ale pralinki w nich już swoim rozmiarem nie zawodzą. Nie są jednakowego rozmiaru i kształtu, bo są to łakocie robione ręcznie z ekologicznych składników :) Każda kuleczka solidnie obtoczona jest w cynamonie, a ilość orzechów, które się w nich schowały, powala i powoduje nie mały ślinotok :)  


Smak: Po otwarciu woreczka w środku pudełka, mój nos dostał kopa od cynamonu. Jego aromat był tak silny, że w pewnych momentach aż ostry. Strasznie mnie to zaintrygowało, bo wiele słyszałam ostrych słodyczach właśnie z cynamonem. Czy te pralinki okażą się ostre i palące w język? Nie!
Zapach był tylko małą podpuchą, bo pralinki okazały się IDEALNE! Słodkie, lekko karmelowe, mięciutkie, ciągliwe...boskie. Migdałów i orzechów laskowych było masa, ale niestety nie mogłam zidentyfikować włoskich. Może faktycznie były, ale tak wpasowały się w całość, że ich nie wyczułam ;) Cynamon, którego było na prawdę sporo, cudownie równoważył słodycz daktyli i nadawał piernikowego posmaku. Tak Świętami Bożego Narodzenia zapachniało :) Powiem Wam, że jestem oczarowana! Takie pralinki to ja mogę jeść hurtowo :D I z czystym sumieniem Wam je polecam ;) Będą świetnym prezentem na Mikołajki i nie tylko :)


Podsumowując:
11/10!
Czy kupię ponownie? - Tak!

16 komentarzy:

  1. Rawnello chodzą tak za mną z przerwami od jakiegoś czasu, ale nie na tyle, żeby kupić. :>

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczę!Nigdy nie jadłam tych pralinek,ale dużo dobrego o nich słyszałam.Kolejny raz ktoś utwierdza mnie w przekonaniu,ze sa super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja polubiłam łakocie RAW od pierwszego spotkania :) Nie dziwię się, że często goszczą w Twoim jadłospisie bo są pyszne a do tego zdrowe - można jeść bez wyrzutów ;D Moją opinię o tych pralinkach już znasz bo publikowałam recenzję :) Masz rację, że pachną i kojarzą się ze Świętami i nie tylko - cynamon i przyprawy korzenne to takie jesienno-zimowe smaki i aromaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również od pierwszego spotkania! Są najlepsze :)

      Usuń
  4. U mnie dziś pojawi się recenzja pralinek Figa z makiem i coś mi się wydaje, że te smakowałyby mi jeszcze bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście i u mnie figowe się pojawią :)

      Usuń
  5. Idealny smak na jesień. Lubię takie cynamonowo-piernikowe smaki. Poproszę kuleczkę na spróbowanie! Niech i u mnie powieje Bożym Narodzeniem :) Pozdrowionka serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają wspaniale- chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierniki uwielbiam, cynamon także, a jeśli jest obfitość orzechów to na pewno by mi smakowały :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nam wszystkie pralinki z tej firmy bardzo smakowały :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. To nawet dla mnie, przeciwnika daktyli, wygląda apetycznie. Co ten cynamon z człowiekiem robi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można być przeciwnikiem daktyli ja się pytam? ;) Tu ich nie ma ich nadmiernej słodyczy, bo cynamon wszystko równoważy, a więc pewnie by Ci smakowały.

      Usuń
  10. Też lubię produkty raw!:) Nawet ciasta najchętniej tylko takie bym robiła, ale na zostawię sobie je na cieplejsze dni, a na razie już myślę o świątecznych słodkościach. :) W sumie to są one naprawdę świetne, bo zdecydowanie na dłużej sycą przy mniejszej zawartości cukrów prostych i niepotrzebnych dodatków. Sama jak mi zostanie trochę daktyli i orzechów po spodzie wegańskiego ciasta kulam sobie takie trufelki i muszę przyznać, że są mega. Żaden kupny batonik czy pralinka im nie podskoczy. :) Dziękuję Ci Natalia, że wynajdujesz właśnie takie produkty wśród mnóstwa innych na rynku i zawsze wiem, że jak pokieruję się Twoją recenzją to się nie zawiodę. :)
    A tak poza tym to mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku i to, że mało ostatnio piszesz o szkole wynika z zabiegania, a wszystko układa się super. :)
    PS. Mam nadzieję, że rawnello ode mnie też Ci smakowało. <3
    Pozdrawiam Kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, takie desery w postaci ciasta lepiej smakują w ciepłe dni. Ja zimą też wolę jeść coś bardziej 'ciężkiego'' :D Dziękuję kochana za te miłe słowa :* I tak, niestety nie piszę o szkole za dużo, bo właściwie nie mam o czym. Nauki masa, wszystko ciąży i na nic nie ma czasu, ale cóż, takie życie i trzeba jakoś przez to przebrnąć :) A pralinki od Ciebie też tu się pojawią <3
      Buziaki!

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.