wtorek, 15 listopada 2016

Galaxy Duet Cookies&Cream

Chyba ten tydzień będzie na blogu pod znakiem czekolady ;) Wczoraj te kakaowe słodkości i dziś też! Trzeba sobie jakoś oprawiać humor u powtarzać ''byle do świąt'', a przynajmniej tak jest u mnie. Osobiście już nie mogę się tego doczekać, ale teraz bardziej żyję wyjazdem mojej mamy do Anglii na kilka dni. Jestem ciekawa jak jej się tam spodoba! Strasznie jej zazdroszczę, ale ja nie mogę sobie na takie coś teraz pozwolić.

Galaxy to dosyć popularna marka w UK. Własnie z tego kraju przywędrował do mnie batonik Galaxy Cookies&Cream w paczuszce od kochanej Patrycji :* Wersję karmelową opisywałam już tutaj, a teraz czas na połączenie, które kocham. Czy się sprawdzi? Zapraszam!


Skład:


Wygląd i smak: Ten batonik również nieźle poturbował się w czasie podróży, a więc niestety nie był w całości po otworzeniu. Na pewno był w lepszym stanie niż jego karmelowy odpowiednik, ale i tak już nie fatygowałam się w robienie zdjęcia całości ;) Tutaj również mieliśmy do czynienia z 2 paluszkami czekoladowymi wypełnionymi dodatkami. Jeden z nich zawierał pokruszone ciasteczka a'la oreo, a drugi mleczny krem. Kocham wszystko co jest o smaku cookies&cream, a więc i do tego batonika miałam ogromne oczekiwania. I jak? No nie zawiodłam się! Co prawda forma jest kiepska, bo nijak idzie to razem połączyć, ale i tak smakowo nie było porażki. Paluszek z ciasteczkami wyborny, co prawda bardzo słodki, ale nadal wyborny. W smaku był identyczny jak moja ulubiona czekolada od galaxy, której recenzję możecie przeczytać tutaj. Natomiast drugi paluszek, wypełniony mlecznym kremem to lekki niewypał. Czemu? Jest piekielnie słodkie a krem w środku trochę słabo krem przypomina. Był bardzo kruchy, taki jakiś napowietrzony i w smaku bezowy. Nie są to moje klimaty, a więc batonika śmiało mogłam podzielić między siebie, a siostrę, której mleczny krem pasował ;) Fajna słodycz, ale do spróbowania, a nie do powtórnego zakupu.


Podsumowując:
7/10
Cena - prezent
Czy kupię ponownie? - Nie

20 komentarzy:

  1. Tydzień pod znakiem czekolady? Czemu nie - śnieg za oknem, chłodno a czekolada dla większości jest skutecznym umilaczem i osładzaczem :D Do Świąt coraz bliżej - nim się obejrzysz a będziesz ubierać choinkę :) Twojej mamię zyczę spokojnej i udanej podróży a także udanego wyjazdu, nawet jeśli to wyjazd służbowy (tego nie wiem ale różnie bywa) :)

    Szkoda, że batonik nie wypadł najlepiej ale czasem i tak bywa... mam nadzieję, ze następna słodkość bardziej Ci posmakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nieeee, jakoś mi tak za szybko na święta, nie czuję jeszcze tego XD
      Mama dziękuje, już wyleciała :)

      Usuń
  2. Wygląda smacznie, ale nie na tyle, żebym czuła jakieś szczególne zapotrzebowanie na tę czekoladkę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten paluszek napowietrzony przypomina po opisie Twirl od Cadbury, ktory jadlam w Australii. Ale ten bialawy musial byc pycha!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogę sobie wyobrazić doskonale jak smakuje mleczna część, bo to nie pierwszy baton który poległ w tym temacie. Ciasteczka z kolei zwykle wypadają dobrze - chodzi mi o oreo albo Lindt. Dobrze nie oznacza jednak rewelacyjnie - a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, niestety nie ma jeszcze producenta, który zrobiłby wybitny krem ciasteczkowy. Nawet ten z Lindt mi nie smakował :/

      Usuń
  5. Jadłam tylko mleczną czekoladę z tej firmy, ale była przepyszna, więc zapewne gdybym znalazła w sklepie coś innego od Galaxy, to na pewno bym wzięła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tabliczkowe wersje są 100 razy lepsze niż batoniki :)

      Usuń
  6. Ależ mi to wcale nie przeszkadza, że ten tydzień na blogu będzie pod znakiem czekolady.
    A tu mamy taką podwójną przyjemność. Ciasteczko i krem. Do zasłodzenia na raz.
    Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś mistrzem, toż to było rok temu !;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem, ale zjadłam je już daaawno ;) Po prostu recenzje się zapodziały, a raczej zginęły w kolejce :D

      Usuń
    2. Skąd ja znam długie przetrzymywanie recenzji! Ale i tak jesteś mistrzem, Natalia! :P

      Usuń
  8. W środku wygląda fajnie i z ciekawości jakby była ta wersja w PL to byśmy kupiły :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te kostki z kremem na pewno by mi nie smakowały, te pozostałe pewnie mogłabym zjeść, ale nie podoba mi się ogółem zamysł na taką czekoladę (nawet pomijając fakt, że po prostu nie lubię Cadbury).

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja sobie powtarzam w kółko "byle do wiosny" tak na poprawę humoru :]

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogólnie Galaxy to czekolada ot tak do zjedzenia i może smakować, ale raczej nie jest to produkt do jakiegoś rozsmakowania się :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.