piątek, 11 listopada 2016

Quest Bar Cinnamon Roll

No i mamy upragnione wolne! Nie wiem jak Wy, ale ja się strasznie cieszę, bo mam w planach wykorzystać ten dzień na 100% :) Wpadnie pewnie jakiś trening, a jak trening to i...może batonik proteinowy? Lubię je zajadać, bo ich specyficzny smak wyjątkowo przypadł mi do gustu. Tak samo konsystencja, która jest oryginalna. Postanowiłam, że dziś na bloga wrzucę QB o smaku cynamonowych bułeczek! Uwielbiam  je i to chyba ta rzecz, do której mam wyjątkową słabość :)
Jak wypadnie ten cudowny przysmak w wersji batonika proteinowego? Zapraszam ;)


Skład:


Wygląd: Grafika opakowania batonika bardzo kusząca, bo nie wiem jak Wy, ale ja automatycznie mam ślinotok gdy widzę takie piękne cynamonowe zawijaski. Jak już pisałam na wstępie, jestem ogromną miłośniczką tych bułeczek i to jedne z moich ulubionych słodyczy. Oczywiste było więc to, że i ten smak QB mszę nabyć!

Po rozpakowaniu batonika niestety bardzo się zawiodłam. W masie nie widziałam ani grama bułeczek, a całość była bardzo uboga. Jak to przełożyło się na smak?


Smak: Zacznę od zapachu, który był nijaki i bardzo chemiczny. Wyraźnie czułam alkoholową nutkę, która od razu mnie zniechęciła. Gdzie mój cynamon? Gdzie moje bułeczki? A nie ma. Już po pierwszym gryzie batonika wiedziałam, że to będzie porażka. Smak był bardzo chemiczny, kompletnie pozbawiony cudownego aromatu cynamonu i bez jakichkolwiek cynamonowych bułeczek. To mi trochę przypominało aromatyzowaną gumę do żucia, a nie proteinowy batonik :( Starałam się go nawet jakoś ulepszyć podpieczeniem, ale to tylko w małym stopniu zniwelowało sztuczny smak. To jeden z najgorszych QB jakie jadłam i na pewno już więcej po niego nie sięgnę. Strasznie się zawiodłam, a szczególnie za taką cenę! 


Podsumowując:
4/10
Cena - 9,99 zł
Czy kupię ponownie? - Nie

27 komentarzy:

  1. Cynamonowy wariant mi tez nie smakował :p Nie martw sie,nie jesteś w tym sama.Dla mnie nadal biała czekolada -malina,oreo i chocolate chip cookie dough sa najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wolne a Ty zamiast odpocząć dasz sobie wycisk na treningu :P Ale rozumiem, ze właśnie to Ciebie relaksuje ;)

    Nigdy nie jadłam Quest Barów ale kiedyś chciałabym jakiegoś spróbować - tak z ciekawości (tylko nie zjadłabym go w całości, bo to pewnie bylby za dużo białka na raz). Takiego by był mało słodki ale jednocześnie smaczny (może coś intensywnie kakaowego?:P) Jednocześnie ogromnego parcia na nie nie mam - zauważyłam, że przeważnie nie zachwycają one smakiem a cena jest dość wysoka ;/ To trochę kupowanie kota w worku - nie wiesz co Ci się trafi. No i weź tu traf - niby jeden wydaje sie smaczny a okazuje się inaczej;/ Wersja z cynamonem mnie nie zacheca - chemia w zapachu i smaku? A fe..... Na ich konto wolałabym kupić proteinowego kakaowego od Bombusa - tańsze i mam pewność, że smaczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trening to najlepszy odpoczynek! :D Czekają mnie 3 dni treningów <3 A w poniedziałek też chyba zrobię, co mi tam :P

      Właśnie, nigdy nie wiadomo co się kupi, a więc mam w planach opisać większość smaków, ku przestrodze lub zachęceniu :) Może kiedyś się skusisz? Warto! Szczególnie dla smaku Oreo.

      Usuń
    2. Wiem, że dla niektórych trening jest odpoczynkiem ale miałam na myśli też inne formy relaksu - chyba że tylko trening Ciebie relaksuje :) I tak było od zawsze? Od zawsze lubiłaś ćwiczyć, czy może przyszło to z czasem i musiałaś się do tego "przekonywać?? ;)

      Bardzo miło z Twojej strony :) Mimo iż każdy ma odmienne upodobania smakowe, dobrze jest mieć chociaż taki mały wgląd jak coś smakuje, tak mniej więcej :) Na razie w moim mieście tych batonów nie ma a za Oreo nie przepadam :P Ale kto wie co będzie w przyszłości ;)

      Usuń
    3. Ja sport polubiłam dopiero w gimnazjum :) Relaks to tylko trening i tyle! :D

      Usuń
  3. Tak jak Ty, kocham cynamonki i dzieki Twojej recenzji wiem, ze na pewno nie sprobuje tego QB :( Nie ma nic gorszego niz chemiczny smak w takich slodyczach. Mam nadzieje, ze moj QB chocolate brownie okaze sie trafionym zakupem :)

    Zycze udanego weekendu - ja bede walczyc z makroekonomia, bo mam sprawdzian (kolokwium) za tydzien :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, tego niestety nie jadłam jeszcze :)
      Ekonomia- coś czego nie znoszę. Współczuję! Ja za to mam romans z tkankami roślin ♥ i funkcją wymierną </3

      Usuń
  4. Gdyby były w sklepach stacjonarnych to pewnie nawet cena by mnie nie odstraszyła. Niemniej nie robię zakupów przez Internet więc chwilowo zawartość mojego portfela jest bezpieczna. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można je dostać w prawie każdym sklepie sportowym ;)

      Usuń
  5. Mój koszmarek! Chyba nawet też 4 wystawiłam (nie chce mi sie nawet tego szukać na blogu, fu). Wiesz, teraz zaczęłam się zastanawiać... skoro inne Tobie smakowały, a ten, tak jak mnie nie, to może inne i u mnie miałyby szanse? Czy ja za wybredna jestem, jak myślisz? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm...sama nie wiem. Myślę, że moje ulubione by Ci smakowały :)

      Usuń
  6. Brzmi niesmacznie - chemia i alkoholowe nutki to coś, czego bardzo nie lubię w słodyczach.
    Udanego treningu Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wygląda smacznie ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam, że w swojej recenzji też oceniłam go podobnie jak Ty - bardzo niemiłe zaskoczenie. ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie pocieszasz nas, bo też mamy cynamonowego questa w swoich zbiorach :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki opakowaniu baton zapowiadał się bardzo dobrze, ale po otwarciu wygląda mało apetycznie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach jak ja się cieszę tym wolnym! Wreszcie jest :) Wyczekane, upragnione. Niech trwa jak najdłużej. U mnie trening może jutro wpadnie wieczorkiem, ale na takiego batonika po nie mam ochoty. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziwnie wygląda :/ I te dodatki... nie :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki urok QB. Cena wysoka, a smak może się trafić mało udany.

    OdpowiedzUsuń
  14. Łe, w ogóle się nie zgadzam. Dla mnie był najlepszy, tylko każdy wariant trzeba piec, bo inaczej pozbawiasz się zabawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczenie pozostawię Tobie ;) Ja wolę je w formie ciągutki.

      Usuń
  15. Ależ Ci zazdroszczę tego treningu Słońce. :* Ja mam od tygodnia wysięk w kolanie, więc jakiekolwiek ćwiczenia są niemożliwe, a może się okazać, że to jest torbiel. :( Ćwiczyłam od stycznia, jak Ci pisałam 6 razy w tygodniu - a tu masz, taki cios. Więc rób formę za nas obie, Kochana. Wiem, że dla Ciebie jak i dla mnie to przyjemność, a przy okazji jak widzisz efekty w postaci pozytywnego nastroju i poprawy kondycji ciała to tym bardziej warto. Cieszę się, że sobie wypoczniesz tak jak lubisz, bo później niestety trzeba już będzie czekać do samych świąt z wolnym.. Oby przetrwać, a czas szybko minie i ani się nie obejrzymy, już się spotkamy w wakacje! Póki co liczę na więcej relacji z tego, jak Ci się żyje w nowej szkole. Tego, że cisną to już się domyśliłam. :) Miłego wieczoru Ci życzę i udanego wypoczynku jeszcze jutro, przyda się!
    O batoniku się nie wypowiem, bo były tu lepsze cudeńka które polecałaś, a do których ten się nie umywa. :)
    Pozdrawiam Cię, Natalia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana! Jest mi strasznie przykro i mam nadzieję, że to nie będzie torbiel. To byłoby bardzo źle i bądźmy myśli, że to jednak coś mniej poważnego. Może ćwiczyłaś zbyt dużo? 6 razy w tygodniu to sporo, ja nawet tyle nie daję z siebie :D Reseciki też są ważne skarbie :* Ja to teraz ciągle odliczam dni do wakacji i naszego spotkania! Oczywiście postaram się coś naskrobać ;) Buziaki :*

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.