środa, 30 listopada 2016

Raw energy maracuja&coconut (Bombus natural energy)

Ostatni dzień listopada, dacie wiarę!? Tak szybko to zleciało, że sama się już w dniach pogubiłam ;) Na szczęście prowadzę mały kalendarzyk i jakoś idzie poskładać dni, które nam umknęły. Też prowadzicie swoje kalendarze? Ja bardzo lubię sobie zapisywać różne rzeczy :)

Dziś na blogu zrobi się lekko tropikalnie, co by osłodzić te szarości za oknem. Pogoda psuje się strasznie, a ja jestem skazana na marznięcie na przystankach :/ To nie jest fajne, ale zawsze można sobie czas spędzony na czekaniu na tramwaj umilić taką przekąską! Kokos i marakuja? Brzmi ciekawie? Dla mnie bardzo! Zapraszam do recenzji :)


Skład:


Wygląd: To różowe opakowanie od razu do mnie trafiło. Jako dziecko miałam różne fazy na ten kolor, bo najpierw go kochałam, a później unikałam jak ognia. Teraz moje nastawienie do tego koloru jest tak pozytywne, że praktycznie wszystko staram się w nim kupować :D Wszelkie koszulki, dodatki i inne rzeczy są u mnie różowe - no przecież to taki wdzięczny kolor! Skoro batonik raw o smaku kokosa i marakui ma taki piękny kolor, to chyba musi być pyszny? :)

Po otwarciu nieźle się zdziwiłam, bo tak bogatego w wiórki kokosowe batonika chyba nie widziałam :) Był dużo jaśniejszy od innych raw batoników te firmy które jadłam i zdecydowanie bardziej twardy. 


Smak: Zapach był bardzo słodki i lekko kwaskowy. Niestety nigdy nie było mi dane jeść marakui, ale słyszałam, że est właśnie słodko-kwaśna, a więc pewnie od niej był ten zapach. Jednak i tak prym aromatów wiódł kokos, który pachniał tak pięknie, że chciało się batonik od razu zjeść!

Wrażenia? Pycha! Słodko, kokosowo i owocowo. Konsystencja batonika idealna, lekko twarda i ciągliwa. Kokosowe wiórki ciągle chrupiące pod zębami i nadające aromatu podprażenia. Marakui również tutaj nie zabrakło, a raczej jej lekkiego kwasku. Pyszna sprawa, ale nie pogardziłabym gdyby smak marakui był bardziej intensywny. Nie jest to mój ulubiony raw energy, ale i tak bardzo smaczny! Idealny, aby poprawić sobie humor egzotycznymi smakami :)


Podsumowując:
9/10
Cena - ok. 6 zł Auchan, Tesco, Rossmann 
Czy kupię ponownie? - Tak

19 komentarzy:

  1. Ten jeszcze przede mną :D
    A na przystankach nie marznę, odkąd wszędzie gdzie mogę idę na nogach i prawie nie korzystam z komunikacji miejskiej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio połączenie marakui i kokosa w sumie mi smakowało w jednym deserze, a wcześniej jakoś wydawało mi się, że do siebie nie pasują. Stąd wysnułam wniosek, że ten... mógłby i dla mnie okazać się ok, acz takich batonów nie jadam za wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, to po prostu nie Twoje smaki ;)

      Usuń
  3. Jadłam i moja opinia o nim była gorsza XD Ald nie jest jakiś mega zły w smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kalendarza nie prowadzę, w pamiętniku pisze od czasu do czasu co mi pomaga zapamiętać wazne chwilę ale chyba od przyszłego roku zacznę prowadzić kalendarz aby uporządkować blogowe sprawy :)

    Cieszę się, że Tobie batonik przypadł do gustu i trafił się świezy - w moim wiórki nie smakowały najlepiej i zepsuły smak batonika ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie prowadzę pamiętnika, bo siostra mi go kradła i czytała :P Teraz wolę pisać o swoich emocjach gdzie indziej, na przykład na blogu czy wygadać się przyjaciółce ;) Pomaga! Szczególnie to drugie.

      Usuń
    2. Warto znaleźć swój sposób :) Prawdziwy przyjaciel od serca to skarb :)

      Usuń
  5. Z dwóch Raw Energy jakie miałam okazję kosztować ten batonik jest zdecydowanie najlepszy. U mnie mocno było czuć kokos (coś jak olej kokosowy), nutka owocowo-kwaskowo-marakujowa też była obecna, co mnie bardzo cieszyło. Pozdrawiam ciepło! :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest pyszny! Choć jednak wolę inne wersje smakowe :)

      Usuń
  6. Czekałam na jego recenzję na Twoim blogu :)
    Jeden, który jadłam, miał zwietrzałe wiórki, a drugi nie - i ten drugi zdecydowanie bardziej mi smakował :) Jest u mnie na drugim miejscu po wersji kawowej. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a ja oba batoniki miałam przepyszne!

      Usuń
  7. Nie prowadzimy kalendarza bo nam się nie chce xD
    Baton smaczny ale smakował nam najmniej z pośród wszystkich wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, zawsze jest jakieś wytłumaczenie XD

      Usuń
  8. To dobrze że listopad przeleciał :) Niecierpkie tego miesiąca. Teraz tylko szykowanie się do świąt :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój był obrzydliwy :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja generalnie do różowego mam taki stosunek, że mogę używać tego kolory tylko w makijażu. W innych wypadkach odpada, nie mam ani jednego różowego ciucha i to chyba od czasów wczesnopodstawówkowych :D Dlatego pewnie i na batonika nie zwróciłabym uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to kocham różowe ubrania ostatnio! Nawet skarpetki takie kupiłam :D

      Usuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.