piątek, 30 grudnia 2016

Black Bear Steinzeit-Nahrung Morela-Figa oraz Czereśnie-Orzechy

Mamy piątek i tak jak obiecałam, nadszedł czas na recenzję batoników od Black Bear Steinzeit-Nahrung! O tej firmie możecie przeczytać w tym poście, który powstał kilka dni temu ;)

Oba batoniki postanowiłam umieścić w zbiorczej recenzji :) Dzięki temu nie będziecie musieli szukać po całym blogu opisów tych dwóch maleństw! No to co? Który smak okazał się lepszy? Który zaciekawi Was? Zapraszam do czytania! :)


Skład - FIGA-MORELA:



Wygląd i smak FIGA-MORELA: Batonik malutki, bo ważył zaledwie 38 gram. Niby to niewiele, ale z doświadczenia wiem, że takie batoniki nawet niewielką ilością potrafią na jakiś czas nasycić! Ten miał piękne opakowanie, kuszące i bardzo bogate w wszelkie informacje o jego zdrowych składnikach. Figa i morela to połączenie, które kusiło, a jeszcze wzbogacenie o konopie, dynię i cynamon mówiło samo za siebie - to musi być pyszne! Szybko rozpakowałam i ponownie utwierdziłam się w przekonaniu, że będzie pysznie. Batonik miał przyjemny kolorek, a ilość pesteczek z fig zapewniała chrupanie. Jedyne co mnie zaniepokoiło to zapach...gorzki i dziwny. 
Po pierwszy kęsie wiedziałam, że to nie moje smaki. Batonik na początku był słodki, a zaraz po tym pojawiała się okropna gorycz. Stawiam, że to sprawka konopi, których w składzie jest sporo. Na szczęście dodanie batonika do owsianki zniwelowało ten posmak, ale solo nie dawało się zjeść. Niestety ten smak nie jest dobry.



Skład CZEREŚNIE-ORZECHY:



Wygląd i smak CZEREŚNIE-ORZECHY: Tutaj opakowanie wręcz takie samo z wyjątkiem owoców na czele ;) Tutaj mamy czereśnie oraz jedne z moich ulubionych orzechów - migdały i nerkowce. Nie ukrywam, że ten smak kusił mnie jeszcze bardziej, bo nigdy nie spotkałam się  raw słodkościami z czereśnią! Uwielbiam czereśnie, a w zestawieniu z tymi orzechami...ślinka ciekła mi na samą myśl :D Pierwsze co mnie bardzo zainteresowało to to, że batonik był dużo bardziej miękki niż jego poprzednik. Tamten twardy, w ogóle nie plastyczny, a ten mięciutki i ciągliwy niczym krówka mordoklejka. Kolorek był piękny, bordowy i typowy dla suszonych czereśni/wiśni. Dodatkowo spora ilość kawałków migdałów i nerkowców oraz kawałków czereśni - dla mnie bajka! Zapach też był boski i bardzo słodko-kwaśny, jak to na czereśnie przystało :) Szybko zabrałam się do jedzenia i przepadłam! Batonik wręcz rozpływał się w ustach , a słodycz i kwaskowość jednocześnie eksplodowała mi w buzi.Wyraźnie czułam poszczególne składniki, które były idealnie dobrane, świeże i po prostu pyszne :) Orzechów była masa, ale jeszcze więcej znalazłam suszonych czereśni! Delicje. Takich raw batoników powinno być więcej! Polecam :)


Podsumowując:
FIGA-MORELA - 5/10
CZEREŚNIE-ORZECHY - 100/10!

Czy kupię ponownie? - Smak czereśniowy tak!

33 komentarze:

  1. A myślałam że morela- figa lepszy będzie a tu zdziwienie . Dostałam kiedyś sezamki żurawinowe i konopne. Niestety dla mnie konopia psuje cały smak.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, konopie są dosyć specyficzne. Jadłam batonika z nimi co mi smakował:
      http://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/2016/11/nuttynuff-flax-i-fruity.html
      Ale tam ta gorycz się nie pojawiała :) Widzę, że raz jest dobrze wpasowana, a raz nie. Ten smak trzeba polubić.

      Usuń
    2. Ja z całego serca mogę polecić batony LIFEBAR . Pojawiły się może na blogu / jadłaś je ?

      Usuń
    3. Jeszcze nie jadłam, ale kupiłam ostatnio chyba z 7 batoników i będę próbować :)

      Usuń
  2. Sezamek ( nie pamiętam firmy) też miał specyficzny smak , ale mi smakował. Co do konopi to piałam z nich mleko i było całkiem smaczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, a ja słyszałam, że mleko konopne jest obleśne :)

      Usuń
  3. PIŁAM niestety na telefonie trudno pisać

    OdpowiedzUsuń
  4. Polecasz jakieś wegańskie maseczki na twarz bo ja się nie znam a większość maseczek jest z gliceryną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.urbanvegan.pl/szukaj?controller=search&orderby=position&orderway=desc&search_query=maseczka&submit_search=

      :)

      Usuń
  5. Pierwszy batonik trochę przypomina mi chlebki figowe z Lidla, tylko o innym kształcie ;)
    Z dwóch batoników zdecydowanie bardziej przemawia do mnie czereśnia-orzechy :) Już sama nazwa i to połączenie brzmi bardzo smacznie a fakt, że nigdy wcześniej nie spotkałam się z dodatkiem czereśni w tego typu przekąskach jeszcze podsyca ciekawość :) Wygląda również smacznie ;)

    Miłego zbliżającego się weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, w sumie racja ;) Miałam kupować te chlebki, ale cena i forma odstraszyła, bo ja pewnie zjadłabym cały na raz :D

      Usuń
    2. Rzeczywiście z ceną troszkę "przesadzili" ;) Raz jedyny widziałam przecenione o 1-2zł ale w moim mieście i tak nie było chętnych ;) Ale zdrowe to - po zjedzeniu takiej przekąski w całości może pozostać, tylko uczucie przyjemności (o ile nam posmakuje :D)

      Usuń
  6. Ciekawe,choć dzięki tobie wybrałabym tylko wiśnie-orzechy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myslalam, ze moja ukochana morela z pestkami bedzie pyszna :( Wyeliminowac konopie i byloby super :D Chetnie bym sprobowala, zwlaszcza tego z czeresnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez konopi na pewno byłoby lepiej.

      Usuń
  8. Bardzo podobają mi się opakowania. Z tych dwóch smaków spróbowałabym ten z czereśniami, nawet jeszcze nie czytając recenzji. Po prostu: czereśnie i nic więcej nie trzeba mówić. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to prawda, czereśnie są pyszne, a ponad to rzadko spotykane w raw batonach.

      Usuń
  9. Jasne, że w pierwszej kolejności zajęłabym się smakiem czereśnie-orzechy, choćby dlatego, że jest niebanalny i pierwszy raz słyszę o takim zestawieniu smakowym. Bomba! :) Pozdrawiam cieplutko, piątkowo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dosyć nietypowe combo :)

      Usuń
  10. A ja bym obstawiała, że wersja figowo - morelowa będzie lepsza, a tu niespodzianka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Batoniki wyglądają bardzo pysznie i chętnie bym ich spróbowała. Na pewno chętniej sięgnę po czereśnię-orzech :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, w końcu jakieś batoniki, które nie przytłaczają zbyt dużą porcją ;) Może uda mi się kiedyś wypróbować z naciskiem na wersję nr 2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście żaden rozmiar batonika nie przytłacza :D

      Usuń
  13. Ten drugi też bardziej by mi chyba smakował;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubimy konopie i chętnie nawet tego pierwszego byśmy spróbowały :D Choć oba chętnie byśmy przygarnęły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie może by smakował :)

      Usuń
  15. Natalie, Twoja encyklopedia wiedzy rośnie w siłę każdego niemal dnia :) Życzę Ci, aby 2017 rok przyniósł Ci wiele smakowitych testów do zobienia i wszystkie noworoczne życzenia oraz założenia spełniły się szybciej niż byś się tego spodziewała :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Bardzo dziękuję za śliczne życzenia noworoczne :) Ja również życzę Ci wszystkiego co najlepsze w nowym roku! Aby Twoje wypieki zawsze wychodziły i tak kusiły :)

      Usuń
  16. Obydwa świetne, choć czereśniowy jakoś bardziej kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Oba bym z chęcią przekąsiła, ale tak jak reszta, czereśniowy brzmi lepiej.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.