czwartek, 29 grudnia 2016

Raw protein Banana (Bombus natural energy)

Pozostając w klimacie zdrowych słodyczy chciałam przypomnieć Wam o proteinowej serii batoników od Bombus Natural Energy. Ostatnio na blogu mogliście przeczytać recenzję wersji z kakao i kruszonym ziarnem kakaowca, a teraz mam coś bardziej owocowego...bananowego! Banany są pyszne, ale chyba wolę jeść je w przetworzonej wersji. Dżem bananowy, chlebek bananowy czy moje ukochane placuszki bananowe to chyba najlepszy sposób na wykorzystanie tych żółtych darów natury :) U mnie w domu bananów je się bardzo dużo, bo to chyba jedyny owoc (wraz z jabłkiem), który je moja siostra.  Wiele ona traci nie jedząc owoców, ale cud, że chociaż to je :)

Czy proteinowy batonik bananowy się sprawdził? Zapraszam do czytania! :)


Skład:



Wygląd i smak: Opakowanie batonika praktycznie niczym nie różni się od poprzedniego smaku. Jedyną różnicą jest wstawka koloru, która tutaj, jak na banana przystało, jest żółta. Batonik waży tyle samo, ma taki sam kształt...ogólnie nie ma różnic. W środku natomiast dostajemy kompletnie coś innego! Batonik kakaowy był wręcz czarny, a ten jest przyjemnie brązowawy, bardzo daktylowy z ciekawymi drobinkami, którymi okazał się być kokos. Jego zapach jest bardzo intensywny, silnie bananowy i proszący się wręcz o szybkie pożarcie :) Połączenie banana daktyli i kokosa to combo, które nie mogło nie wyjść! Czy tak też się okazało po teście smaku? Tak! Batonik stawiał lekki opór pod zębami, bo tak samo jak wersja kakaowa, był twardy. Mnie jednak jakoś szczególnie to nie przeszkadzało, bo smak wszystko wynagradzał. Jeśli miałabym porównać batonika do czegoś szczególnego to zdecydowanie byłby to chlebek bananowy! Od razu go pokochałam i przepadłam. Kokos jakoś szczególnie nie przebijał się smakowo, ale nadawał śmiesznej chrupkości. Jak to na batonika proteinowego przystało, posiadał ''mączny'' posmak, ale dla mnie jest on przyjemny.
Czy polecam? Tak! Bananowe delicje :)


Podsumowując:
11/10!
Cena - ok. 4-6 zł Auchan, Tesco, Piotr i Paweł i wiele innych
Czy kupię ponownie? - Tak!



44 komentarze:

  1. No tak nie opierdzielą cie bo dałaś dobrą recenzję a i tak pewnie ci nie smakował a nas robisz w bambuko :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uspokój się dziecko ;) One są pyszne.

      Usuń
    2. No tak, bo coś składającego się głównie z daktyli i bananów może być oblechem, no jasne. :>

      Usuń
  2. Ja dzieckiem:D Mam 37 lat i 2-jkę dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, zachowujesz się jak dziecko. Tutaj recenzje ZAWSZE są szczere.

      Usuń
  3. Nie chciałam cię urazić chodziło mi o to co pisali w poprzednim poście i nie wiedziałam co mam myśleć.

    PS Jeszcze raz przepraszam jeśli Cię uraziłam, Twój blog jest świetny a najbardziej lubię haule. Kiedy będzie haul ( jutro wybieram się po leczo to co tak polecałaś)?:);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, ale ostatnio zrobiłam się zbyt drażliwa o anonimowe komentarze.
      Chodzi o to, że jeżeli recenzja jest negatywna i ją opublikuję to niektóre firmy piszą do mnie abym je usunęła i tak niestety muszę zrobić :/ Niezbyt to fer, ale niektórzy mają takie wymogi.

      Haul planuję w połowie stycznia ;) Jutro wybieram się na duże zakupy i coś może upatrzę. Tak, leczo Bonduelle polecałam ;)

      Usuń
    2. Super. Dzięki za takie szybkie odpisanie. Bardzo lupie i haule i twoje jadłospisu.

      PS Nie przejmuj się głupimi komentarzami o jedzeniu , jesz tyle ile chcesz . Po prostu takie komentarze miej tam gdzie CZTERY LITERY. ;)

      Usuń
    3. Czy tahini zawsze jest gorzkie mam z Primaviki

      Usuń
    4. Niestety tego nie wiem :( Jadłam z dwóch firm i były gorzkie.

      Usuń
    5. I dziękuję za takie słowa :) Staram się mieć je w tym miejscu, ale niektóre na prawdę potrafią zaboleć.

      Usuń
    6. Pytanie nie do mnie ale mogę odpowiedzieć. Kiedyś również jadłam tahini z Priaviki i rzeczywiście było gorzkie. Jadłam również z dwóch innych firm i ta goryczka była bardzo delikatna, typowa dla naturalnego sezamu a nie tego przypalonego, więc to zalezy od producenta. Nie pierwszy raz czytam, że tahini od Primaviki jest gorzkie ;/

      Usuń
    7. W tych dwóch innych goryczka była wyczuwalna ale nie az tak intensywnie. Kupując tahini trzeba mieć na uwadze, że ono z natury zawsze takie będzie - oraz to, że to ciemne ma intensywniejszy smak i jest bardziej gorzkawe ;)

      Usuń
    8. To prawda :) Ja lubię sezam, ale nadal nie należy do moich ulubieńców, a więc dla mnie tahini tylko z dodatkiem jakiegoś słodzidła :)

      Usuń
    9. A ja uwielbiam tahini bez żadnych dodatków :) Wszystko zalezy od naszych upodobań: osobiście uwielbiam sezam i lubie gorzkawy smak ;)

      Usuń
  4. Próbowałaś masła orzechowego Primaviki Active 100% orzechów mi osobiście bardzo smakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie, ale podobno mają być w Piotrze i Pawle to może zakupię :)

      Usuń
  5. Jak dla mnie byl bardzo smaczny, ale na pierwszym miejscu z tej serii stawiam kakaowego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już to kilka razy wspominałam... kiedyś najpierw nie lubiłam bananów, potem lubiłam, nie lubiłam.. tak mi się zmieniało :P Teraz abym zjdała banana ze smakiem na prawde musze mieć na niego ochotę :P
    Moją opinię o tych batonach już znasz, wiec chyba nie ma sensu się powtarzać ;) Ta wersja smakowała mi najmniej ze wszystkich Proteinowych - jest w porządku ale bez szału (pewnie dlatego, że nie przepadam za bananami:P) A odnośnie smaku banana to w moim batonie był delikatny :)

    Trzymaj się ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze kochałam te owoce, bo nie znam dziecka, które by nimi gardziło :D Słodkie, łatwo się je... ;) Teraz solo też muszę mieć mega ochotę, ale i tak schodzi ich u mnie bardzo dużo, bo ciągle robię placuszki! :) Tak znam i wiem, że ta była dla Ciebie najsłabsza. Ty jednak wolisz przyjemną ''gorycz'' kakao :D

      :*

      Usuń
    2. Kiedy byłam mała banany w naszym domu pojawiały się bardzo rzadko - przede wszystkim były jabłka, gruszki, truskawki od babci, czereśnie, śliwki.. to co sami wyhodowaliśmy na działce. Z czasem banany polubił mój tato a u mnie jak już wiesz bywa z nimi różnie ;)
      Najniższa wcale nie oznacza, że baton jest niesmaczny :) Według mnie i tak ten baton na tle niektórych batonów tego typu wypada lepiej. Gdybym tak bardzo lubiła banany jak Ty z pewnością ocena byłaby większa :) W batonach proteinowych Bombusa podoba mi się ich konsystencja, odpowiada mi ta "mączystość" - mojej mamie również ;)

      "przyjemną gorycz"... nawet lepiej, kiedy jest ona intensywna :D Kakao uwielbiam - jeśli je pije to bez słodzidła a kiedy mnie najdzie potrafię zjeść na sucho z łyżeczki :P

      Usuń
    3. Haha, no ja taka miłością nie pałam do kakao :D Za to kocham karob <3

      Usuń
    4. Karob też lubię ale w życiu za mało go zjadłam by pokochać :D (stacjonarnie u siebie go nie widziałam). Wszystko przede mną - kto wie, kiedy strzeli we mnie karobowa strzała Amora (kiedy tak na dobre "zaprzyjaźnię się z karobem) :D

      Miłego dnia :)

      Usuń
  7. Ja tak uwielbiam bananowe raw przekąski. Wprawdzie jadłam takową tylko raz w życiu (jednak zdążyłam się w tym smaku zakochać) :) Jak będę dziś w sklepie ze zdrową żywnością, a planuję taką wizytę, chcę go nabyć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kochasz bananowe przekąski to będzie idealny :)

      Usuń
  8. A mnie tak średnio smakował. Tzn. smakował, ale w porównaniu z kakaową i orzechową wersją był taki blady :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wszystkie są pyszne, ale ulubieńcem jest...jeszcze nie zdradzam ;)

      Usuń
  9. Dużo nie trzeba, by mnie zadowolić takimi batonami. Daktyle i banany mówisz? Mniam. :D Przeraża mnie tylko trochę to "proteinowy", bo z takimi mam złe doświadczenie, ale ej, dwa główne składniki są takie, że to nie może być złe.
    Szkoda tylko, że jakoś u mnie w sklepach tego nie widzę.

    PS Twoja siostra je bardzo dziwnie, bez obrazy dla niej. Chociaż jednego roku miałam takie parcie na banany i jabłka, że były jedynymi owocami, jakie jadłam wtedy zimą i to chyba dosłownie kilogramami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, takie batony z reguły są smaczne, bo ich główną bazą są daktyle - mniam :D To proteinowy i mnie przeraża, bo jadłam proteinowe od Pulsin i były bleee, a tutaj przynajmniej ten proszkowy posmak nie jest taki mocny.

      Tak wiem, moja siostra to dziwoląg. Najchętniej jadłabym tylko mięso, czekoladę i żelki...nic więcej.

      Usuń
  10. Będąc zabieganym, można nie odróżnić opakowań. W Twoim wypadku to jeszcze żaden problem, ale jeśli ktoś nienawidzi bananów a kocha masło orzechowe... może się zdziwić ;) Przez to też i środek nie zaskakuje. Choć może jak spróbuję, zmienię zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, cóż, moim zdaniem ten żółty jest zbyt charakterystyczny aby wziąć go za coś innego niż banan :D

      Usuń
  11. Spotkałam się już z tyloma recenzjami tego batonika, że już sama nie wiem co myśleć ;) Ale to porównanie do chlebka bananowego kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie sama musisz spróbować i się przekonać :)

      Usuń
  12. Uwielbiam ich batony! Z tej serii są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też uwielbiam banany i w sumie też jeszcze lepiej mi smakują w jakiejś wersji typu chlebek :) koniecznie muszę spróbować tych bananowych delicji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co prawda ze wszystkich trzech nie jest on naszym ulubionym ale i tak jest pyszny :) Jednak kakaowy z ziarnami kakao wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Banany jednak wolę w postaci naturalnej, jednak całkiem prawdopodobnie kiedyś się skusze na taki baton. Ostatecznie nie ma w nim sztucznych bananopodobnych aromatów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepyszny jest <3 Ale cóż, można się było tego spodziewać, bo przecież jest BANANOWY *.* :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz cieszy więc bądź miły i jeśli Ci się spodoba - skomentuj ! :)
Dziękuję.